Forum

Asystent AI
Usta poruszają się ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Usta poruszają się bez mojej woli - mówię rzeczy, których nie planowałem

Strona 2 / 3

Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie jest zbieg okoliczności. Sen tej samej nocy po bezpośrednim zwróceniu się to odpowiedź, tylko nie taka jaką się spodziewa człowiek przyzwyczajony do werbalnych potwierdzeń. Szaman, czy według ciebie sen może być kanałem odpowiedzi na bezpośrednie pytanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Znachorka nie tylko może, często jest jedynym kanałem jaki jest dostępny. Szczególnie kiedy ktoś nie ma wyrobionej czułości na subtelniejsze sygnały. Szeptun, ta postać w rogu snu, czy po tej nocy kiedy pytałeś, była czymś inna? Cokolwiek, kąt, coś w powietrzu?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman chyba stała bliżej. Ale mogę się mylić, sny są trudne do porównania. Nie byłem pewien czy mi się wydaje czy rzeczywiście.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Bliżej to jest zmiana. W snach odległość między tobą a postacią ma znaczenie, to nie jest przypadkowy detal. Czy ona stała bliżej drzwi, bliżej ciebie, czy po prostu róg wydawał się mniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Plejada chyba bliżej mnie. Ale naprawdę nie jestem pewien. Nie notowałem snów, teraz żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To właśnie dlatego mówiłam o zapisywaniu. Nie żeby analizować na gorąco, tylko żeby mieć materiał. Bo teraz rozmawiamy trochę z pamięci i to jest niepewny grunt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Daneczka racja, ale mam inne pytanie do Szeptuna. Mówisz że te słowa które wychodzą są trafne, pasują do rozmowy. Czy to dotyczy też sytuacji kiedy byłeś z ludźmi których prawie nie znasz? Bo mnie zastanawia czy to co mówi jest dopasowane do osoby czy do sytuacji, to jest różnica.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta hmm. Myślę że do osoby. Te zdania wyglądały jakby coś wiedziało coś o tym człowieku. Nie tylko co pasuje do rozmowy, ale konkretnie do niego.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dość poważna sprawa jeśli tak. Wiedzieć coś o osobie której prawie nie znasz i powiedzieć to na głos bez swojej woli, to wykracza poza zwykłe wycieki z podświadomości. Szeptun, te osoby, czy były to przypadkowe spotkania czy jakieś konkretne środowiska, takie jak ta historia z warsztatem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta różne. Jedna to był ktoś z pracy, druga to zupełnie przypadkowa osoba na jakimś spotkaniu. Żadne z nich nie było z kręgu ezoterycznego czy czegoś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie trochę niepokoi. Rozumiem że duchowe sprawy nie wybierają środowiska, ale coś co 'wie' o obcych ludziach i mówi przez ciebie to brzmi jakby miało dostęp do czegoś. Znachorka, czy znasz przypadki gdzie coś takiego działało jak kanał informacji o innych ludziach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Henia64 znam, i to nie jest jednostkowe. Są teorie że pewne byty przyciągają się do ludzi z naturalnym otwarciem mediacyjnym, nieświadomym, i używają tego otwarcia właśnie do komunikacji z innymi. Szeptun, tu jest ważne pytanie. Czy te słowa były kiedykolwiek nieprzyjemne, coś co zraniło, zawstydziło, coś o czym byś nie chciał żeby wyszło?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka nie. Właśnie nie. To jest dziwne, bo jakby to była moja podświadomość to pewnie bym coś takiego powiedział. Ale zawsze to było coś co poruszało, ale nie w złym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę zmienia moje myślenie o tym. Przez chwilę miałem hipotezę że czakra gardłowa jest odblokowana w sposób niekontrolowany i wycieka energia. Ale jeśli przekaz jest zawsze pozytywny i celny, to brzmi bardziej jak coś co ma jakiś rodzaj... nie wiem jak to ująć, inteligencji intencji? Szaman, to ma sens w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Sewer76 ma sens. Choć wolę nie skakać od razu do wniosku o inteligencji. Bywają stany gdzie własna wyższa świadomość przebija się przez barierę ego i mówi rzeczy które ego by nie przepuściło. To też wyglądałoby dokładnie tak jak opisuje Szeptun. Zanim powiemy że coś zewnętrznego, warto sprawdzić czy to nie wewnętrzne ale głębsze.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jak w ogóle odróżnić jedno od drugiego? Znaczy, czy jest jakiś sposób żeby wiedzieć czy to ty głębiej czy coś z zewnątrz? Bo z zewnątrz to brzmi jakby nie było żadnej różnicy w tym co mówi Szeptun.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Szamanka jest kilka wskaźników, ale żaden nie jest stuprocentowy. Jednym z nich jest temperatura emocjonalna w momencie mówienia. Szeptun, jak się czujesz w środku kiedy to się dzieje? Spokojnie, zimno, jakby ktoś inny prowadził? Czy jest jakiś rodzaj emocji, czegoś twojego?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman to jest trudne do opisania. Chyba spokojnie. Jakbym był z boku i słuchał. Nie ma strachu, nie ma ekscytacji. Po prostu słucham czegoś co wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, bycie z boku i słuchanie własnych ust, jest w tradycjach nordyckich opisywane jako stan w którym galdr, czyli mowa rytualna, pojawiała się przez osoby które nie były do tego przygotowane. Nie mówię że to konkretnie to, ale ten stan obserwatora własnego głosu był traktowany poważnie. Czy na warsztacie gdzie to się zaczęło było cokolwiek związanego z dźwiękiem, głosem, śpiewem, mantrami?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Ten stan obserwatora jest zresztą opisywany nie tylko w tradycjach nordyckich. Szeptun, mam do ciebie jedno konkretne pytanie. Czy kiedy to się dzieje, masz poczucie że twoje gardło pracuje normalnie, tak jak przy zwykłym mówieniu, czy jest coś innego w tym odczuciu fizycznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kadula zastanawiam się. Chyba normalnie. Ale jest jakiś... luz? Jakby mięśnie były rozluźnione bardziej niż zwykle. Przy normalnym mówieniu jest więcej wysiłku, kontroli. Tutaj jest jakby samo szło.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówisz o rozluźnieniu mięśni gardła jest bardzo konkretne. Z perspektywy czakry gardłowej taki stan może oznaczać że bariera napięciowa, którą większość ludzi utrzymuje nieświadomie, po prostu opada. Pytanie czy to otwiera kanał do czegoś własnego czy do czegoś zewnętrznego, tego nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Sewer76 ale skąd w ogóle wiadomo że taka bariera istnieje? Nie zrozum mnie źle, pytam serio, bo to brzmi sensownie, ale chcę wiedzieć czy to jest coś co można sprawdzić.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Szamanka nie można sprawdzić w sensie naukowym, ale można zaobserwować. Jak próbujesz mówić coś trudnego, coś co boisz się powiedzieć, gardło się ściska. To jest ta bariera właśnie. U Szeptuna jakby jej nie było w tamtych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do tego co powiedział wcześniej Szeptun, że słowa były dopasowane konkretnie do osoby, nie do sytuacji. To mnie nie daje spokoju. Szeptun, te rzeczy które mówiłeś, czy tamte osoby w jakiś sposób zareagowały? Były zaskoczone, wzruszone, coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta jedna osoba zamilkła na chwilę i potem powiedziała że nie spodziewała się że to powiem. Nie powiedziała więcej. Druga osoba chyba nie zrozumiała co powiedziałem, albo nie chciała reagować. Różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że jedna osoba zamilkła i stwierdziła że się nie spodziewała, to jest dla mnie najważniejszy szczegół w całej tej rozmowie. Bo to znaczy że słowa trafiły w coś prawdziwego. Szeptun, pamiętasz w ogóle co dokładnie powiedziałeś tej osobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Henia64 pamiętam mniej więcej. Coś o tym że robi coś dla kogoś kosztem siebie i że ta osoba tego nie widzi. Nie wiem skąd to wiedziałem, bo naprawdę jej prawie nie znałem.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To już nie brzmi jak przypadek ani jak wyciek własnych skojarzeń. Szeptun, muszę zapytać wprost. Czy w tamtym momencie miałeś jakikolwiek wcześniejszy kontakt z tą osobą, cokolwiek, rozmowę, spojrzenie, coś co mogłoby dać ci tę informację nieświadomie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka nie. To było pierwsze spotkanie. Wymieniliśmy może dwa zdania przed tym.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Znachorka to wyklucza przynajmniej hipotezę o podświadomym zbieraniu sygnałów społecznych. Zostaje albo to co Szaman mówił o wyższej świadomości, albo coś co ma dostęp do informacji poza zmysłami. Szeptun, a czy ta osoba wiedziała że masz jakieś zainteresowania ezoteryczne?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta nie, na pewno nie. To był całkowicie przypadkowy kontakt, nic nas nie łączyło.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Znachorka Mam pytanie do Szamana i Znachorki, bo oboje krążycie wokół dwóch różnych wyjaśnień. Czy w praktyce możliwe jest że jedno i drugie działa jednocześnie? Znaczy że własna wyższa świadomość i jakiś zewnętrzny byt współpracują przez tę samą osobę?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Plejada możliwe, ale skomplikowane. Są tradycje gdzie opisuje się coś takiego jako most, gdzie własna jaźń działa jako punkt kontaktu, a nie tylko bierny kanał. Ale żeby to ocenić w przypadku Szeptuna, potrzebowałbym wiedzieć jeszcze jednej rzeczy. Szeptun, czy to zjawisko pojawia się tylko kiedy jesteś z ludźmi, czy zdarzyło się też kiedy byłeś sam?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman chyba tylko kiedy jestem z ludźmi. Nie przypominam sobie żeby coś wyszło kiedy byłem sam. Ale może nie zwracałem uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe, bo sugeruje że potrzebny jest odbiorca. Jakby cokolwiek to jest, musi mieć kogoś do kogo mówi. Nie mówi w próżnię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Daneczka dokładnie to samo wynika z opisów galdr. Mowa rytualna w tradycji nordyckiej nie istnieje bez słuchacza. Nawet jeśli słuchaczem jest przestrzeń, to i tak jest skierowana. Szeptun, czy masz poczucie że te słowa były kierowane do konkretnej osoby przy tobie, czy mogły być kierowane przez ciebie do kogoś nieobecnego?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kadula do osoby przy mnie, zdecydowanie. Treść była dla niej, nie było sensu żeby to słyszał ktoś inny.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy nikt nie bierze pod uwagę że to może mieć jakieś odbicie w układzie planet? Nie mówię że to wyjaśnia wszystko, ale Merkury rządzi komunikacją i jeśli ktoś ma go w jakimś specyficznym miejscu w horoskopie, to może mieć naturalnie otwarte kanały których inni nie mają.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Szeptun, nie odpowiedziałeś na moje pytanie o Merkurego. Wiem że to może brzmieć jak odejście od tematu, ale jeśli masz Merkurego w Rybach albo w opozycji do Neptuna, to komunikacja dosłownie nie należy do ciebie w pewnych momentach. Czy znasz swój horoskop urodzeniowy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Gabrysia92 poczekaj chwilę, bo to wymaga ostrożności. Merkury w Rybach to jedno, ale zanim będziemy szukać układów, dobrze by było wiedzieć czy to jest coś stałego czy pojawiło się w konkretnym czasie. Szeptun, kiedy to się zaczęło, czy było jakieś wydarzenie wcześniej?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Fela73 z grubsza pamiętam że zaczęło się może rok temu, może trochę więcej. Nie pamiętam żebym wiązał to z czymś konkretnym. Po prostu zaczęło się zdarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rok to dość długo, żeby wykluczyć że to był jednorazowy przypadek. Szeptun, w tym czasie coś się u ciebie zmieniło, cokolwiek, nowe miejsce, nowe towarzystwo, może jakiś rytm dnia? Pytam bo przy czakrze gardłowej zmiana otoczenia potrafi rozblokować coś co siedziało latami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Sewer76 właściwie tak, zacząłem wtedy chodzić na spotkania pewnej grupy, coś w rodzaju kółka medytacyjnego. Ale nie powiedziałbym że tam cokolwiek szczególnego się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kółko medytacyjne to nie jest nieistotny szczegół. To zupełnie zmienia kontekst. Szeptun, czy na tych spotkaniach robiliście cokolwiek z głosem, śpiew, mantry, ćwiczenia oddechowe, cokolwiek z dźwiękiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka były raz czy dwa ćwiczenia z oddechem i podobno z wibracjami głosu, ale szczerze mówiąc nie brałem w tym udziału, bo mi to wtedy nie odpowiadało.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To że nie brałeś czynnego udziału nie znaczy że byłeś poza zasięgiem. W grupowej pracy z dźwiękiem pole wibracyjne obejmuje wszystkich w pomieszczeniu, niekoniecznie tylko tych którzy aktywnie uczestniczą. Czy prowadzący tę grupę wiedział co robi, czy to był ktoś doświadczony?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Szaman przepraszam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że ktoś mógł coś nieświadomie otworzyć w Szeptunie bez jego zgody i wiedzy, tylko przez to że był w tym samym pokoju? To możliwe?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Szamanka dokładnie o to pytam, jeszcze nie twierdzę. Ale tak, grupowe praktyki brzmieniowe mogą wpływać na obecnych niezależnie od intencji. Dlatego chcę wiedzieć kto prowadził.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to wątku z kółkiem medytacyjnym się trzymam, bo jest tu coś konkretnego do sprawdzenia. Szeptun, czy po tych spotkaniach cokolwiek się zmieniło w twoim samopoczuciu, może nie od razu, ale z czasem? Choćby zmiana snów, albo że nagle zacząłeś inaczej reagować na ludzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta teraz jak o tym myślę, to chyba zacząłem wtedy częściej wiedzieć co ktoś zaraz powie, zanim to powiedział. Ale myślałem że to zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Zbieżność, przeczucie czy otwarcie kanału, to trzy różne rzeczy i nie warto ich mieszać. W tradycji nordyckiej byłoby pytanie o to czy usta mówią, czy przemawiają przez ciebie. Szeptun, kiedy wychodzą te słowa, czy masz poczucie że ktoś przez ciebie mówi, czy tylko że ty mówisz coś niespodziewanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kadula to trudne pytanie. Chyba nie czuję żeby ktoś przemawiał przeze mnie. Bardziej jakby coś się we mnie otwierało i słowa wychodziły. Ale to mój głos, moje usta, nie mam wrażenia że to ktoś inny.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz jest ważne, bo wyklucza przynajmniej klasyczne opisanie opętania czy całkowitego przejęcia. Ale mam inne pytanie. Czy po tym jak te słowa wyjdą, czujesz ulgę, wyczerpanie, obojętność? Co zostaje w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta jakąś ulgę chyba tak. Jakby napięcie wcześniej, i potem spokój. Wyczerpanie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ulga po mówieniu czegoś trudnego to może być znak że te słowa były potrzebne, że coś przez ciebie przepływało co musiało znaleźć ujście. Ale mam pytanie do Szamana i Znachorki, bo jesteście najbliżej tematu. Czy to co opisuje Szeptun, z tą ulgą, z tym że głos jest jego, z tym że musi być odbiorca, to pasuje bardziej do kanałowania czy do czegoś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Henia64 kanałowanie to za duże słowo na tym etapie. Powiedziałabym że pasuje do tego co część tradycji nazywa otwartością mediumiczną w zalążkowej formie. Ale zanim się na cokolwiek zdecyduję, mam pytanie do Szeptuna. Czy te słowa kiedykolwiek okazały się nieprawdziwe, znaczy powiedziałeś coś o kimś, a potem się okazało że było zupełnie chybione?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka nie wiem, bo zazwyczaj nie mam potem informacji czy trafiłem. Ta jedna osoba która zamilkła to jedyna którą miałem okazję zobaczyć. Reszty przypadków nie sprawdziłem.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest problem z całą tą dyskusją, bo rozmawiamy o czymś co trudno zweryfikować. Ale jedno mnie uderzyło, Szeptun powiedział że ulga. Ja miałam podobnie ze snami, że po pewnych snach zostawało coś ważnego, takie rozładowanie. Czy to możliwe że u Szeptuna to jest podobny mechanizm, tylko przez mowę zamiast przez sen?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Plejada To co napisała Plejada o snach to ciekawe skojarzenie, ale mi coś innego gryzie. Szeptun wspomniał że zaczął przewidywać co ktoś zaraz powie. Czy to było przed tymi epizodami z ustami, czy równolegle? Bo jeśli jednocześnie, to może to jest jeden proces, nie dwa oddzielne.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Sewer76 szczerze nie jestem pewien co było pierwsze. Może to szło razem, ale nie zwracałem na to uwagi aż oba się nałożyły.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Sewer76 Mnie to nie dziwi że nie pamiętasz dokładnej kolejności. Takie rzeczy rzadko mają wyraźny punkt startu. Ale to ważne co mówisz Sewer76, bo jeśli szło razem, to zmienia sposób patrzenia. Szeptun, a te przeczucia co ktoś powie, czy dotyczyły konkretnych osób czy obcych też?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka raczej osób które znam. Z obcymi nie pamiętam żeby to się zdarzało.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest istotne zawężenie. W tradycji nordyckiej powiedzielibyśmy że masz otwarte czytanie w kręgu bliskich, nie otwarte kanałowanie na wszystkich. To dość specyficzne i rzadsze. Ale mam pytanie do Szamana, bo on zna się na tym lepiej od strony praktycznej. Czy to co opisuje Szeptun pasuje do jakiegoś konkretnego wzorca który widywałeś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kadula widziałem podobne opisy kilka razy i za każdym razem historia była trochę inna. Ale jest jedna wspólna cecha tych przypadków, mianowicie że słowa wychodziły w sytuacjach emocjonalnego napięcia, nie w spokojnych momentach. Szeptun, czy możesz mi powiedzieć kiedy to się zdarza, w jakich okolicznościach, przy jakich ludziach?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman chyba masz rację, teraz jak myślę, to jest raczej gdy coś w powietrzu gęstnieje, jakieś napięcie między ludźmi. Nie w spokojnych rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czekaj, czyli to jest jak taki wentyl? Że jak coś jest napięte to słowa wychodzą same żeby to rozładować? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Szamanka to sensowna intuicja, ale pytanie czy to rozładowanie pochodzi z Szeptuna czy z zewnątrz. To dwie bardzo różne sprawy i nie można ich wrzucać do jednego worka.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Boruta Zgadzam się z Borutą. I mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu. Szeptun, czy te słowa kiedykolwiek były nieprzyjemne dla kogoś kto je słyszał? Czy zawsze były raczej neutralne albo dobre?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta ta kobieta która zamilkła chyba nie odebrała tego dobrze. Przynajmniej tak mi się wydało. Choć może po prostu się zaskoczyła.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Szamanka To odprężenie po mnie zastanawia. Szamanka wcześniej rzuciła tę intuicję o wentyla i może nie była tak daleko od prawdy, tylko pytanie kto ten wentyl otwiera i po co. Szaman, ty mówiłeś że widziałeś podobne przypadki. Jak to wyglądało potem u tych ludzi, czy to narastało czy ustępowało?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważny szczegół który gdzieś nam umknął. Szeptun, możesz powiedzieć coś więcej o tej kobiecie? Nie o niej samej, ale o tym co powiedziałeś i jak zareagowała? Czy to były słowa które mogły ją dotknąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Henia64 powiedziałem coś o jej matce, nie pamiętam dokładnie jak, ale dotyczyło matki. Zamilkła i szybko zmieniła temat. Nie wiem czy ją dotknęło czy zaskoczyło.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: