Forum

Asystent AI
Ukryte przedmioty z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ukryte przedmioty znajdują się zawsze tam, gdzie ich wcześniej szukałem

Strona 2 / 4

Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, wracam do tego co pisała Sydonia o szałwii i kadzidełkach - mam wrażenie że to trochę uproszczony obraz. Bo z jednej strony mówi się żeby oczyszczać ze spokojem i dobrą intencją, z drugiej to jest bardzo mgliste. Co to w praktyce znaczy 'dobra intencja'? Że się po prostu chce żeby było lepiej? Bo to brzmi jak życzenie, nie jak metoda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Bard85 No nie, to nie jest po prostu życzenie. Intencja to taki świadomy stan przed działaniem - wiesz po co to robisz, skupiasz się na tym konkretnie, nie robisz tego 'przy okazji' i nie myślisz o czym innym. Różnica jest spora w odczuciu, szczerze mówię. Ale rozumiem że to brzmi niematerialnie, dlatego powiedziałam żeby zacząć od prostych rzeczy, właśnie żeby Oksanka miała coś konkretnego a nie abstrakcję.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie do całej dyskusji o oczyszczaniu - zakładamy że w domu jest jakiś byt albo energia która przestawia rzeczy, i teraz proponujemy szałwię. Ale czy ktoś tu rozważył w ogóle, że oczyszczanie mogłoby po prostu nic nie zmienić w tych znikaniach i wtedy co? Dalej szukamy wyjaśnienia? Bo trochę jakbyśmy przeskoczyli od 'co to jest' do 'jak to naprawić' bez środka.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Trzygłow ma rację i to jest spostrzeżenie ważniejsze niż się wydaje. Najpierw byłoby dobrze w ogóle sprecyzować z czym mamy do czynienia, bo oczyszczanie energii przestrzeni to jedno, a kontakt z konkretną obecnością to drugie, i metody mogą się różnić. Oksanka, powiedz mi - te zjawiska, czy są jakkolwiek regularnie rozmieszczone? Tzn. czy jest jakaś pora dnia kiedy to częściej się zdarza, albo konkretne pomieszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Mela_81 Hmm, nigdy tak nie myślałam, ale teraz jak piszę to sobie przypominam że chyba częściej rano, albo właściwie to odkrywam rano. Czy to dlatego że rano zaczynam dnia i wtedy zbieram różne rzeczy, czy rzeczywiście nocą coś się dzieje, nie wiem. Pomieszczenie… raczej nie ma jednego, kuchnia, sypialnia, przedpokój. Choć może kuchnia trochę częściej? Nie zapisywałam nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To że odkrywasz rano nie musi znaczyć że nocą się coś dzieje, ale jest to pewna wskazówka. Znam przypadki gdzie zjawiska DOP były mocno powiązane ze snem właściciela, jakby aktywność tego czegoś rosła kiedy osoba śpi albo ma obniżoną świadomość. Nie mówię że tak jest u ciebie, ale warto to mieć z tyłu głowy. Mela, czy w przypadkach które znasz z literatury paranormalnej jest jakaś korelacja z cyklami dobowymi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Eleonorka56 Jest sporo opisów sugerujących większą aktywność w nocy lub wczesnym rankiem, ale trzeba tu uważać na artefakt metodologiczny - po prostu śpimy i nie obserwujemy, więc nie wiemy co się dzieje za dnia kiedy nas nie ma. Dobre pytanie. Oksanka, a czy kiedyś zdarzyło ci się że przedmiot zniknął i pojawił się z powrotem w ciągu dnia, kiedy byłaś w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie chyba tak, bo raz szukałam okularów, wyszłam z pokoju po coś, wróciłam i leżały na biurku. A byłam sama w domu wtedy. Chociaż może po prostu ich nie zauważyłam wcześniej i wtedy zwróciłam uwagę, sama nie wiem. Ale pamiętam że byłam zaskoczona.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Oksanka opisuje teraz, ta historia z okularami, to jest właśnie ten typ zdarzenia który jest najtrudniejszy do oceny. Bo z jednej strony przeoczenie jest bardzo prawdopodobne, z drugiej - kiedy jesteś pewna że patrzyłaś w to miejsce, to zostaje ta reszta niepewności. Ja miałam podobne sytuacje i wiem jak to jest, to uczucie że coś nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

A można zapytać - bo czytam to wszystko i trochę mi się miesza - czy to w ogóle jest zawsze duch? Może to po prostu taki… no nie wiem jak to nazwać, może dom ma jakieś swoje właściwości? Gdzieś czytałam że pewne miejsca mają osobliwe pola magnetyczne albo coś takiego i przez to ludzie inaczej postrzegają. Przepraszam jeśli to bez sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Beltane56 o to samo chcialem zapytac wczesniej, bo to by bylo jakies wyjasnenie fizyczne. Infrasound podobno powoduje ze ludzie maja zludzenia i widza rzeczy. Nie mowie ze to na pewno to ale przynajmniej mozna to sprawdzic. Ktos wie czy da sie to jakos samemu zmierzyc w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Infrasound to ciekawa hipoteza i Wieslaw nie jest pierwszy który o tym myśli, pisał o tym Vic Tandy w latach 90. Ale problem jest taki że infrasound wywołuje raczej uczucie niepokoju, obecności, widzenie rzeczy, a nie przemieszczanie przedmiotów. Więc nawet jeśli jest infrasound w tym domu, to nie wyjaśni dlaczego rzeczy materializują się w miejscach już sprawdzonych. To są dwa różne rodzaje zjawisk.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

No i tu wracamy do kluczowego pytania którego chyba nikt nie zadał wprost - czy Oksanka kiedykolwiek miała jakiegoś świadka przy tym zjawisku? Że to ktoś inny też widział jak czegoś nie ma a potem jest? Bo jeśli tak, to wyklucza pewną klasę wyjaśnień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Trzyglow Mąż raz szukał pilota razem ze mną, obaj sprawdzaliśmy kanapę, poduszkę, wszędzie. I potem go tam znalazł sam, pod poduszką, dokładnie tam gdzie szukał. Powiedział że to on chyba nie zauważył. Ale miał taką minę jakby sam siebie nie był pewny 🙂 Więc może i nie był to idealny świadek, ale też dziwnie to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@liliana_t)
Połączone: 3 lata temu

To jest mocniejszy punkt w tej historii niż poprzednie. Dwoje ludzi szuka niezależnie i nie widzi, a potem jeden z nich to znajduje. Można to nadal wyjaśnić jako przeoczenie, ale robi się coraz mniej wygodne statystycznie. Cesia, wróćmy na chwilę do twojej hipotezy o obecności, bo mam pytanie - skoro zakładasz kontakt z duchem, to dlaczego miałby robić właśnie to? Przemieszczać pilot? Jaki jest sens takiego działania z perspektywy ducha?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Liliana_T No bo chce zwrócić na siebie uwagę! To podstawowa forma komunikacji, nie może mówić, nie może napisać, więc robi coś co sprawi że zauważysz. Pilot, okulary, klucze, to są rzeczy z których korzystasz codziennie i na pewno szukasz. To logiczne jeśli myślisz z perspektywy bytu który chce być zauważony.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Cesia, tylko że ta logika zadziała w każdą stronę. Jeśli coś chce być zauważone, to czemu nie zrobi czegoś bardziej jednoznacznego? Tłucze rzeczy, zostawia ślady, włącza światło. Dlaczego miałoby akurat działać w sposób który jest niemal nie do odróżnienia od zwykłego zapomnienia? To jest chyba najsłabszy punkt w teorii komunikacji, że zjawisko zachowuje się identycznie jak brak zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zbyslawa, ale właśnie ta subtelność może być celowa. Wróżka o której pisałam wcześniej mówiła że obecności często działają w sposób który daje możliwość wytłumaczenia inaczej, jakby testowały czy zauważysz. To brzmi trochę jak filozofia ale rozmawiałam z kilkoma osobami które miały podobne doświadczenia i wszyscy opisują właśnie tę granicę między 'mogłam się mylić' a 'ale chyba nie'.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które może być naiwne - czy jest jakaś metoda żeby to w ogóle zbadać samemu? Mam na myśli nie oczyszczanie ani wywoływanie, tylko po prostu zarejestrowanie żeby wiedzieć z czym się ma do czynienia. Kamera, notatki, cokolwiek. Bo czytam tu dyskusję o tym co to może być a wydaje mi się że nikt nie wie na pewno nawet czy coś się naprawdę dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Iwo.1 Dobre pytanie i wcale nie naiwne. Właśnie od tego powinno się zacząć. Notatki z datami, godzinami, opisem sytuacji to minimum. Można też fotografować miejsce przed i po, jeśli coś znika. Kamera jest lepsza ale wymaga czasu i miejsca. Oksanka, szczerze, byłabyś w stanie zacząć takie proste zapiski? Bo to by nam wszystkim pomogło ocenić co tam właściwie się dzieje i nie zgadywać w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo Mela pyta czy prowadzę jakieś notatki i szczerze - nie, nie prowadziłam. Ale teraz zaczynam żałować bo przez to nie mam jak sprawdzić czy jest jakiś wzorzec. Pamiętam te głośniejsze przypadki, ale te codzienne mniejsze rzeczy to już nie. Zacznę zapisywać, obiecuję sobie to teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

O, notatki to naprawdę dobry pomysł. Ja prowadzę dziennik obserwacji do zupełnie innych rzeczy i nie wyobrażam sobie teraz jak bym cokolwiek analizowała bez niego. Nawet zwykły zeszyt wystarczy, data, godzina, co zginęło, gdzie znalazłaś. Po miesiącu już widać czy jest jakiś rytm.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Sigilia77 tylko żeby nie wpaść w pułapkę - jak zaczniesz zapisywać, to automatycznie zaczniesz też bardziej uważać na te zdarzenia, i może się okazać że masz ich nagle więcej w notatkach niż wcześniej. Nie dlatego że ich jest więcej, tylko że zaczęłaś je dostrzegać. Efekt obserwatora, żeby tak to nazwać.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Bard85 no właśnie, i to jest problem z całą tą metodą. Nie możemy teraz odtworzyć warunków sprzed obserwacji. Oksanka, mam do ciebie takie pytanie które może brzmieć dziwnie - czy te zaginięcia nasiliły się w jakimś konkretnym okresie życia, przeprowadzka, stres, coś ważnego?


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Trzyglow Hmm. No teraz jak tak pytasz, to chyba trochę więcej tego jest od kiedy teściowa zachorowała, czyli jakoś tak ze dwa lata temu. Ale to może być przypadek, bo wtedy miałam też więcej na głowie i może po prostu byłam rozkojarzna. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

No ale właśnie, teściowa zachorowała i nasilily się zaginięcia. To może być ważna informacja! Silne emocje, lęk o bliską osobę, to wszystko wpływa na energię przestrzeni domowej. Nie mówię że to na pewno połączone ale warto wziąć to pod uwagę. Czy teściowa miała jakiś specjalny stosunek do waszego domu?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Oksanka, to co mówisz o teściowej to faktycznie może być wskazówka, ale trzeba uważać żeby nie budować zbyt szybko przyczynowości. Stres i rozkojarzenie wyjaśniają bardzo wiele zaginięć kluczy i okularów. Zanim cokolwiek dalej, dobrze byłoby wiedzieć czy te zdarzenia były podobne w swojej naturze przez cały czas, czy może zmieniły charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie skojarzenie, bo nie pierwszy raz to słyszę, że coś zaczyna się dziać kiedy ktoś z rodziny jest chory albo umrze. Jakby żałoba albo strach o kogoś otwierał jakieś drzwi. Słyszałam o tym kilka razy u różnych osób. Oksanka, a jak jest z teściową teraz, jeśli wolno zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Muszę tu wejść bo ten wątek robi się poważny. To co Ewunia mówi o żałobie i chorobie jako wyzwalaczu ma pewne podstawy w literaturze badań nad DOP, opisywano korelacje z sytuacjami kryzysowymi w rodzinie. Ale uwaga, korelacja to nie przyczyna. Oksanka jest pod większym stresem, mniej śpi pewnie, jest bardziej rozkojarzna. To też tłumaczy więcej zaginięć.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znowu wchodzę ale mam pytanie techniczne poniekąd - skoro te zaginięcia dzieją sie głównie rano albo są odkrywane rano, to czy ktoś próbował ustawić prostą kamerę na noc? teraz te kamery do monitoringu są dosyć tanie i można by zobaczyć czy cokolwiek się rusza. to nie byłoby dowód na nic nadprzyrodzonego ale mogłoby przynajmniej pokazać że nikt z domowników nie chodzi i nie przestawia rzeczy przez sen


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Iwo.1 Kamera to sensowny pomysł, pisałam o tym w poprzednim poście. Problem praktyczny jest taki że trzeba nagrywać konkretne miejsca, a nie wiadomo gdzie rzecz zniknie następnym razem. Szerokie ujęcie całego pokoju może pomóc, ale wymaga czasu na przeglądanie materiału. Oksanka, widzę że piszesz że zaczniesz notować, dobra decyzja, ale mam pytanie, czy mąż jest otwarty na ten temat czy raczej zbagatelizował tę historię z pilotem?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mąż jest raczej sceptyczny generalnie, ale ta historia z pilotem go trochę zbiła z tropu bo sam szukał i sam znalazł tam gdzie szukał. Mówi że pewnie nie zauważył, ale ja widzę że sam do końca w to nie wierzy. Z kamerą to by pewnie powiedział że nie ma sensu ale może bym go jakoś przekonała. Chociaż szczerze to trochę bym się bała co zobaczymy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ten strach przed kamerą to rozumiem, bo to by zmieniło sytuację z czegoś rozmytego i może-tak-może-nie w coś bardziej konkretnego. Trochę jak gdy człowiek woli nie iść do lekarza żeby nie wiedzieć. Ale powiem ci Oksanka, że ta niewiedza długofalowo jest gorsza. Jakakolwiek odpowiedź, nawet że to ty nie zauważyłaś, da ci spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@beltane56)
Połączone: 3 lata temu

a co jeśli kamera nic nie nagra? to znaczy ze nie ma żadnego zjawiska i koniec tematu? bo jakoś czuję że nawet gdyby nic nie było widać to by nie rozwiązało sprawy do końca, te rzeczy przecież nadal znikają


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Beltane56 to byłoby wyeliminowanie jednej klasy hipotez, to zawsze coś. Kamera nie pokaże wszystkiego ale jeśli rzeczy znikają i wracają a kamera nie widzi żadnego ruchu, to przynajmniej wiadomo że nikt fizycznie tego nie przestawia. To ogranicza pole. Nie rozwiązuje zagadki ale ją precyzuje.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam ten temat od początku i mi się przypomniała historia mojej babci która mówiła że u nich w domu zawsze ginęły igły do szycia. zawsze. i zawsze znajdowały się w szkatułce na stole mimo że tam szukały pierwsze. babcia tłumaczyła że to krasnoludki, haha, ale serio przez lata to tak działało. czy to nie może być po prostu cecha niektórych domów albo rodzin?


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

A wiesz, to co Tunia mówi o rodzinach mnie skłania do pytania - czy to zjawisko jest dziedziczne jakoś? Bo słyszałem że pewne osoby są bardziej podatne na tego rodzaju doświadczenia, albo wręcz przyciągają te zjawiska. Oksanka, czy twoja mama albo ktoś z rodziny miał podobne rzeczy? Może to nie dom, może to ty jesteś centrum tego wszystkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Alojzy Ojej, nigdy tak nie pomyślałam. Mama chyba nie miała, w każdym razie nie pamiętam żeby o czymś mówiła. Ale babcia tak, babcia często mówiła że jej rzeczy same się chowają, myślałam że to starość i zapominanie. A teraz nie wiem co o tym myśleć szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten wątek o rodzinach jest naprawdę warty uwagi. Opisywano rodziny gdzie zjawiska DOP powtarzały sie przez pokolenia, i interpretacji jest kilka. Genetyczna podatność na pewne stany percepcji, wspólne schematy uwagi, albo dosłownie dziedziczony kontakt z tymi samymi bytami. Nie wiem które jest trafne ale fakt że babcia też to miała to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam że z innej beczki ale nikt tu nie spojrzał na to przez numerologię. oksanka, czy wiesz w którym roku zbudowany jest ten dom? i czy twój adres ma jakieś specyficzne cyfry? pytam bo niektóre wibracje liczbowe są mocniej powiązane ze zjawiskami takiego rodzaju, to nie wyjaśnia wszystkiego ale może być jeden z kawałków układanki


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: