Dobra, opiszę to dokładnie bo sama nie wiem co o tym myśleć. Mieszkam w bloku, trzecie piętro, i od jakiegoś czasu widzę na ścianie w sypialni takie… układy. Mrówki się zbierają w grupki i tworzą coś co wygląda jak symbole, nie wiem jak to inaczej nazwać. Raz widziałam coś w kształcie spirali, innym razem jakby trójkąt z kreskami. I zawsze jak podchodzę bliżej żeby lepiej zobaczyć, albo jak próbuję to sfotografować, to one się rozchodzą i po chwili w ogóle ich nie ma. Mąż mówi że to zwykłe mrówki i że mam bujną wyobraźnię ale ja wiem co widziałam. Zaczęłam się zastanawiać czy to może być jakiś znak, albo czy ktoś albo coś nie próbuje się ze mną skontaktować właśnie przez te owady. Czy ktoś coś podobnego widział albo czytał o czymś takim?
O matko, czytam i mam gęsią skórkę! Nie słyszałam dokładnie o mrówkach ale pamiętam jak gdzieś czytałam że owady od zawsze były traktowane jako posłańcy z tamtej strony. Szczególnie w starszych wierzeniach słowiańskich czy egipskich. A te symbole które opisujesz, spirala i trójkąt, to przecież nie są przypadkowe kształty. Spirala to symbol przejścia, łączenia światów. Możesz napisać więcej o tym kiedy to się pojawia? Czy o konkretnej porze dnia, przed snem, po przebudzeniu?
Zanim się wszyscy rzucimy na interpretacje to pierwsze pytanie jest takie: skąd te mrówki w ogóle wchodzą? Trzecie piętro to nie jest niemożliwe, ale jest jakiś szlak? Bo jeśli mrówki naprawdę tam są to muszą mieć źródło. I to że 'znikają' jak podchodzisz bliżej to też ma racjonalne wytłumaczenie, mrówki reagują na drgania podłogi i wibracje kroków. Rozpraszają się. To nie jest znikanie. Co do symboli, mózg ludzki jest zaprojektowany żeby szukać wzorców i twarzy nawet tam gdzie ich nie ma, to się nazywa pareidolia. Nie mówię że nic tam nie ma, mówię żeby najpierw sprawdzić banalne rzeczy.
Nie zgadzam się z tym sceptycznym podejściem, niektórych rzeczy nie da się wytłumaczyć drganiami podłogi! Ja sama miałam kiedyś sytuację z muchami, zbierały się na oknie w taki konkretny wzór i potem się okazało że w rodzinie było coś niepokojącego. Mrówki są bardzo wrażliwe na energie, to jest udowodnione że owady reagują na pola elektromagnetyczne i na to co my nazywamy energią miejsca. Może w tej sypialni jest jakaś szczególna strefa?
Hm, czytam i mysle ze sprawa może być bardziej złozona. Mowiąc o mrówkach jako posłancach, w wielu tradycjach były to zwierzeta graniczne, takie ktore chodzą i tu i tam, dosłownie pod ziemią i na powierzchni. Więc kontakt przez nie nie jest jakims nowym pomysłem. Ale chce sie zapytac o jedną rzecz, czy w tym miejscu w sypialni, na tej ścianie, cos wczesniej się działo? Jakies zdarzenie, przedmiot ktory tam stał, może ktos wczeniej mieszkał?
Kot to ważna informacja. Koty widzą i czują rzeczy z innego wymiaru to jest znane od wieków. Jeśli kot regularnie skupia uwagę w jednym miejscu, szczególnie tam gdzie ty widzisz te wzory, to nie jest zbieżność. Ja bym w pierwszej kolejności sprawdziła energię tego miejsca, może jakis rodzaj przestrzennej anomalii albo ślad po poprzedniej mieszkance. Czy te pojawienia się mrówek mają jakiś rytm? Częściej w nocy, rano?
Przepraszam że się wtrącę ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mrówki pojawiają się, tworzą kształt, a potem jak podchodzisz to się rozchodzą i znikają kompletnie ze ściany? To znaczy że nie zostajesz potem z mrówkami na ścianie tylko po prostu ich nie ma? Bo to jest dość dziwne nawet z biologicznego punktu widzenia, mrówki nie znikają tak po prostu, gdzieś muszą iść
Trójkąt i spirala to nieprzypadkowe symbole jeśli ktoś naprawdę je widzi. W symbolice trójkąt oznacza zwykle próg, przejście albo ostrzeżenie w zależności od orientacji, a spirala to cykl, powrót, coś co się nawija. Razem mogłyby sugerować jakiś komunikat o końcu i początku, albo że coś z przeszłości wraca. Ale zanim cokolwiek zinterpretuję chciałbym wiedzieć jedno: te symbole zawsze wyglądają tak samo czy za każdym razem inaczej?
Zapisuję sobie te szczegóły bo to ciekawy przypadek. Spiral powtarza się, trójkąt jednorazowy, drzewo albo błyskawica. W numerologii i symbolice spirala powtarzająca się może być próbą podkreślenia komunikatu, jakby ktoś mówił dwa razy to samo żeby upewnić się że słyszysz. Mnie bardziej interesuje ta błyskawica czy drzewo, bo to może być symbol Iggdrasilu albo po prostu pioruna, czyli nagłej zmiany. Czy w okolicy tego czasu kiedy widziałaś te wzory działo się coś ważnego w twoim życiu?
hej, moze głupie pytanie ale czemu akurat mrówki, a nie na przykład pszczoły albo muchy? Czy jest jakas róznica co do tego jaki owad sie pojawia? Tzn czy inne owady tez mogą byc posłancami czy mrówki są jakies wyjątkowe w tym kontekscie
Mrówka to szczególny przypadek. Żyje między dwoma światami, dosłownie, wchodzi pod ziemię i wychodzi na powierzchnię. W wielu tradycjach właśnie dlatego przypisywano im rolę łączników. Nie każdy owad niesie ten sam ciężar symboliczny. Pszczoła to inny rodzaj posłannictwa, bardziej związany z przesłaniem zbiorowym, pracą, cyklem. Mrówka jest indywidualnym posłańcem, nosi jedną informację naraz. To że jest ich wiele i razem tworzą wzór, to właśnie ta wielość tworzy jeden komunikat.
ok ale jak w takim razie ten komunikat odczytać? Patrzenie na mrówki i zgadywanie co znaczy spirala to trochę mało konkretne. Czy jest jakis rytuał albo metoda żeby zrozumieć co próbuje powiedzieć ten duch albo ktokolwiek to jest? Bo jak już się pojawia to chyba warto wiedzieć o co chodzi
Zatrzymajcie się chwilę. Zanim ktokolwiek będzie próbował nawiązać kontakt czy odpowiedzieć na ten sygnał, trzeba sprawdzić intencje. Nie każde zjawisko które wydaje się komunikatem jest komunikatem przyjaznym. To że coś kształtuje wzory i przyciąga uwagę nie oznacza że warto odpowiadać bez przygotowania. Mam jedno pytanie do autorki wątku: jak się czujesz po tych epizodach? Spokojnie, nieswojo, może masz przez to gorsze sny?
To z tymi snami jest ważne! Niespokojny sen i budzenie się zmęczoną to jeden z sygnałów że coś zaburza energię w miejscu gdzie śpisz. A ta ściana jest przy szafce nocnej, czyli praktycznie przy głowie kiedy leżysz. Opiszesz te sny choć trochę, cokolwiek pamiętasz?
te sny to bardzo ważny element! cokolwiek pamiętasz, nawet urywki, to może być klucz. ja jak miałam podobny okres z niespokojnym snem, to potem okazało się że śniły mi się korytarze i drzwi których nie mogłam otworzyć, i to akurat pasowało do tego co się działo w mieszkaniu. nie pytam żeby być wścibska, ale czy te sny mają jakiś powtarzający się motyw, nawet mglisty?
trudno powiedzieć bo naprawdę mało pamiętam. raz mi się śniło że byłam w jakimś dużym pokoju i coś było przy ścianie, ale nie wiem co. było ciemno. budzę się i już nie pamiętam reszty. to takie frustrujące, czujesz że coś ważnego było ale nie możesz tego złapać
śnienie czegoś przy ścianie kiedy właśnie tam masz te wzory z mrówek, to chyba nie jest przypadek? jakby sen i rzeczywistość się pokrywały w jednym miejscu. czy ta ściana jest jakoś szczególna, nie wiem, stara, z innego materiału niż reszta?
dopisuję do notatek, sen z czymś przy ścianie, brak szczegółów, budzenie zmęczone. to ciekawe bo Sen-sygnał nie musi być wyraźny żeby był prawdziwy, czasem właśnie ta nieokreśloność jest częścią komunikatu. mam pytanie do Jaspisowej: czy sny zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie co mrówki, czy może wcześniej albo trochę później?
hej, chwila. zanim wszyscy pójdą w stronę snów i ścian to chce zapytać o jedną rzecz. Jaspisowa, jak długo masz te mrówki? tydzień, miesiąc, od wiosny? bo mrówki mają sezonowość i to jest konkretna biologiczna informacja, nie ezoteryczna. jeśli to jest np. kwiecień to pojawienie się mrówek ma całkowicie prozaiczne wytłumaczenie
no ale nie chodzi o każdego, tylko o konkretną osobę w konkretnym miejscu! właśnie to ma sens, że nie każdy to widzi, tylko ten kto ma odpowiednie predyspozycje albo kto jest w odpowiednim miejscu! to jest logiczne z punktu widzenia ezoteryki a nie biologii
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam inne pytanie, trochę z boku. Jaspisowa, powiedziałaś że kot skupia uwagę na tej ścianie. ja mam podobną sytuację z kotem, siada pod konkretną ścianą w salonie i wpatruje się przez kilkanaście minut. u mnie nie ma mrówek ale to wpatrywanie jest niesamowite. zastanawiam się czy zwierzęta reagują na coś co my też możemy poczuć ale nie tak wyraźnie
koty nie patrzą tak bez powodu. mogą reagować na dźwięki ultradźwiękowe, tak, ale też na zmiany energetyczne w miejscu. jedno nie wyklucza drugiego. Edmund80 czy twój kot robi to regularnie o podobnych porach czy losowo?
to co opisuje Edmund jest klasycznym przykładem reaktywności zwierzęcia na obecność. nie chodzi o dźwięk ani o wzrok, chodzi o pole. zwierzę czuje zmianę w przestrzeni zanim człowiek zdąży ją zauważyć. ta ściana u Jaspisowej i ta u Edmunda mogą być punktami gdzie przestrzeń jest cieńsza. to nie metafora, to opis stanu miejsca.
co to znaczy że przestrzeń jest cieńsza? przepraszam że pytam tak dosłownie ale nie rozumiem. cieńsza w sensie co, fizykalnie? czy to jakiś ezoteryczny termin?
wracam do tych snów bo to dla mnie ważniejsze niż dyskusja o pareidolii. jeśli te sny i te wzory pojawiły się mniej więcej razem, to coś w tym miejscu albo aktywowało się albo próbuje nawiązać kontakt. i tutaj powtórzę to co pisałam wcześniej, zanim ktokolwiek spróbuje odpowiedzieć na ten kontakt, trzeba wiedzieć z czym się ma do czynienia. czy ktoś tutaj robił kiedyś rozeznanie energetyczne mieszkania, nie oczyszczanie, tylko właśnie sam rekonesans?
ja robiłam coś takiego, nie formalnie, ale przechodziłam przez mieszkanie z zamiarem wyczucia miejsc gdzie energia stoi albo ciągnie. to jest coś co można zrobić samemu, spokojnie, bez żadnych rytuałów. Jaspisowa, czy czujesz coś przy tej ścianie kiedy tam stoisz, nie wzrokowo, tylko fizycznie, np. chłód, nacisk, cokolwiek?
chłod przy oknie moze byc oknem, ale może też być czymś innym, problem w tym ze nie da się tego rozroznić samemu bez jakiegosss sprawdzenia. Jaspisowa, czy mogłabys sprawdzić czy ten chłod jest blizej okna czy blizej ściany i czy jest o każdej porze czy głównie nocą? to da jakas wskazówkę
