Forum

Asystent AI
Szepty słychać zaws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szepty słychać zawsze o tej samej porze nocy

Strona 1 / 5

Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Już trzecia noc z rzędu o dokładnie 3:00 w nocy słyszę szepty. Nie da się rozróżnić słów, ale to wyraźnie mówiony głos, nie szum ani żaden inny dźwięk z zewnątrz. Okna zamknięte, telewizor wyłączony, w domu jestem sam. Trwa może minutę, może dwie, potem cisza. Czy ktoś miał coś podobnego? Co to może być?


Odpowiedz
228 odpowiedzi
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Godzina trzecia w nocy to nie przypadek. W tradycji ludowej mówi się na nią 'godzina duchów' albo 'godzina wiedźm' - jest traktowana jako antyteza godziny śmierci Chrystusa, czyli 15:00. Wiele tradycji uważa, że wtedy granica między światami jest najcieńsza. Ale zanim ktokolwiek wyciągnie pochopne wnioski - powiedz mi, od kiedy to się zaczęło i czy coś się zmieniło w twoim otoczeniu lub życiu mniej więcej w tym samym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To zdecydowanie sygnał z innego wymiaru. Duchy często wybierają tę porę, bo wtedy nasz umysł jest najbardziej otwarty na odbiór. Szepty to klasyczny sposób komunikacji - duch próbuje przekazać wiadomość, ale nie ma dość energii, żeby mówić pełnym głosem. Polecam nagrać to telefonem, bo po spowolnieniu nagrania często słychać konkretne słowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Plejada Skąd wiesz, że to 'sygnał z innego wymiaru'? Trochę za szybko z diagnozą. Równie dobrze może to być efekt przebudzenia w fazie REM, gdzie mózg jeszcze przetwarza sny i generuje dźwięki. Albo infradźwięki z zewnątrz - rury, wentylacja, ruch uliczny o tej porze. Zanim pójdziemy w duchy, warto sprawdzić przyziemne przyczyny.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Stefcia04 Myślałem o tym. Ale budzę się przed szeptami, nie po. Jestem przytomny, siedzę w łóżku i wtedy to słyszę. Co do zmian - przeprowadziłem się do tego mieszkania jakieś dwa miesiące temu. Wcześniej nic takiego nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nowe mieszkanie to ważna informacja. Wiesz coś o historii tego miejsca? Kto tu mieszkał wcześniej, czy coś się tu działo? Pytam serio, bo to może być zupełnie prozaiczne wyjaśnienie - stare instalacje, sąsiedzi, akustyka budynku o tej porze.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 2 dni temu

Ale chyba nie bez powodu to zaczęło się po przeprowadzce, prawda? Jakby coś czekało na nowego lokatora. Czy to może znaczyć, że duch jest związany z tym miejscem i chce coś przekazać właśnie tobie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Agnese91 To dość duże założenie jak na tak mało informacji. Nie wiemy jeszcze czy w ogóle mamy do czynienia z czymś paranormalnym. Przeprowadzka to stres, zmiana rytmu snu, nowe dźwięki budynku, do których ucho się nie przyzwyczaiło. Mózg lubi wypełniać nieznane dźwięki czymś znajomym - na przykład głosem.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Zielarz Rozumiem sceptycyzm, ale to nie brzmi jak coś, co mózg sobie wymyśla. Kierunek jest zawsze ten sam - od strony okna w salonie. I zawsze o tej samej porze, co do minuty prawie. Przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To, że dźwięk dochodzi z konkretnego miejsca, jest istotne. Czy to okno wychodzi na ulicę, podwórze, czy może na cmentarz lub stary budynek? Czasem lokalizacja dużo mówi o naturze zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Zanim zaczniemy spekulować o duchach - mam pytanie praktyczne. Próbowałeś kiedyś po prostu odpowiedzieć? Mówię serio. Jeśli to rzeczywiście jakaś forma kontaktu, to ignorowanie może przedłużać całą sytuację. Ale chcę wiedzieć więcej o samym dźwięku - czy to jeden głos czy kilka? Czy ton jest spokojny, natrętny, czy może przywołujący?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Jeden głos, wydaje mi się że kobiecy. Spokojny, nie groźny. Jakby ktoś mówił do mnie z bliska, ale przez szybę albo przez ścianę. Nie próbowałem odpowiadać, szczerze mówiąc trochę mnie to paraliżuje.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kobiecy głos o trzeciej, spokojny, z konkretnego kierunku - to mi przypomina doświadczenie, które sam miałem kilka lat temu w starym domu po babci. U mnie też był głos, też o podobnej porze. Okazało się, że sąsiadka przez okno rozmawiała przez telefon regularnie o tej samej godzinie - pracowała nocą i dzwoniła do rodziny za granicą. Dźwięk w nocy dziwnie się rozchodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Feliks62 To dobry przykład. Akustyka nocna jest zupełnie inna niż w ciągu dnia - dźwięki wędrują dalej i dziwniej. Ale jednocześnie nie można wykluczyć wyjaśnienia ezoterycznego tylko dlatego, że istnieje alternatywa prozaiczna. Jedno drugiego nie wyklucza. Pytanie do autora tematu: czy masz wrażenie, że coś chce od ciebie uwagi, czy raczej jakby transmitowało coś w przestrzeń bez względu na to, czy słuchasz?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym w ogóle najpierw sprawdziła czy to nie rury. U mnie w starej kamienicy były dźwięki, które brzmiały jak szepty, a to była wentylacja grawitacyjna. Architekci to projektowali tak, że całe piony akustyczne się łączyły. Serio, zanim ktoś wyciągnie kadzidło, warto wziąć latarkę i sprawdzić kanały wentylacyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale przecież mówił, że to wyraźnie głos, nie szum. To chyba różnica? Ja rozumiem sceptycyzm, ale jeśli ktoś wyraźnie słyszy mowę, to chyba nie pomyli tego z rurami, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A numerologia daty przeprowadzki była sprawdzana? Czasem konkretna data otwarcia nowego rozdziału życia przyciąga pewne energie. Nie mówię, że to wyjaśnienie, ale warto wziąć pod uwagę wszystkie aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy w mieszkaniu są jakieś stare przedmioty zostawione przez poprzednich lokatorów? Meble, obrazy, cokolwiek. Bo przedmioty potrafią być nośnikami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szczepan63 Jest stara szafa, zostawiona przez poprzednich. Miałem ją wyrzucić, ale jest duża i wygodna, więc zostawiłem. Stoi właśnie w salonie, przy tej ścianie od strony okna.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A co znaczy, że przedmioty są nośnikami? Nośnikami czego dokładnie? Nigdy tego nie rozumiałam.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Szafa stoi przy tej samej ścianie, od której słyszysz szepty? To chyba nie jest przypadek, nie? Ale jak to działa z tymi nośnikami, o których pisał Szczepan? Szafa coś wchłania przez lata i potem oddaje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Walcia Nie wiem czy to dokładnie 'wchłanianie', ale przedmioty mogą być związane z energią osób, które ich używały. Stara szafa to kilkadziesiąt lat czyjejś historii. Jeśli ktoś przy niej umarł, przeżywał coś intensywnego - te ślady mogą zostawać.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Szczepan63 Trochę to uprościłeś. Nie każdy przedmiot staje się nośnikiem, to zależy od wielu czynników - intensywności emocji, czasu użytkowania, materiału. Drewno rzeczywiście jest uważane za jeden z lepszych nośników. Ale żeby ta szafa była źródłem głosu - to jeszcze długa droga od hipotezy do czegoś sprawdzalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to teraz mam pytanie praktyczne - co z tą szafą zrobić? Wyrzucić? Zostawić? Bo z jednej strony nie chcę pochopnie reagować, a z drugiej trochę mnie to zaczyna wyczerpywać, te nocne pobudki.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Zanim cokolwiek zrobisz ze szafą - mam pytanie. Kiedy ostatnio zajrzałeś do środka? Mówię o dokładnym sprawdzeniu, czy nie ma tam czegoś zostawionego przez poprzednich lokatorów. Nie żartuję - szuflady, dno, przestrzeń za tylną ścianką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Herga O, to dobre pytanie praktyczne. Serio, zanim ktoś tu zacznie pisać o energiach - czy w środku nie ma po prostu czegoś fizycznego? Starego zdjęcia, dokumentu, jakiegoś drobiazgu? Ludzie zostawiają różne rzeczy w meblach, szczególnie jak się szybko wyprowadzają.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Szczerze? Nie zaglądałem dokładnie. Wyczyściłem półki, ale tak po wierzchu. Tylnej ścianki nie sprawdzałem. Dziś wieczorem sprawdzę.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 2 dni temu

Ale nawet jak nic tam nie znajdzie, to co? Czy to znaczy, że szafa jest 'czysta'? Skąd będzie wiedział, czy to właśnie szafa jest przyczyną, czy coś innego w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Agnese91 No właśnie, to jest problem z takim podejściem - jeśli czegoś nie znajdzie, to nie dowodzi niczego w żadną stronę. Tak samo jak znalezienie starego listu nie dowodzi, że szafa 'nadaje' głosy. Ale sprawdzenie fizyczne to i tak sensowny pierwszy krok, bo eliminuje jedno z możliwych wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja się zastanawiam, czy on w ogóle próbował wsłuchać się w to co mówi ten głos. Pisał wcześniej, że słowa są niezrozumiałe - ale czy próbował nagrać? Telefon leżący przy łóżku, nagrywanie przez noc, to nie jest skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Plejada Sam to robiłem, nagrywałem przez kilka nocy. Raz wychwycił mikrofon coś, co brzmiało jak szepty - ale jak odsłuchałem z lepszymi słuchawkami, to był szum klimatyzacji od sąsiadów. Nie mówię, że tu jest tak samo, ale nagranie to dobry pomysł właśnie dlatego, że potem można to przeanalizować na chłodno.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale jeśli to jest głos, który słyszy tylko on - to czy mikrofon w ogóle go nagra? Niektóre rzeczy są słyszalne tylko dla konkretnej osoby, bo to jest przekaz skierowany do niej, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Sennica Skąd ten wniosek? To nie ma żadnego oparcia w czymkolwiek. Jeśli dźwięk fizycznie istnieje w przestrzeni, to mikrofon go zarejestruje. Jeśli go nie nagra, to oznacza, że pochodzi ze środka głowy - co też jest ważną informacją, tylko już nie w kierunku paranormalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam podobną sytuację, tylko bez szafy. Szepty słyszałam przez kilka tygodni po tym jak dostałam w prezencie stary zegarek po kimś bliskim. Jak go oddałam, skończyło się. Nie twierdzę, że mam wyjaśnienie, ale przedmioty z historią - to jest coś realnego, niezależnie od tego czy ktoś w to wierzy czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Teodozja.2 Ale oddałaś zegarek komu? Kolejnej osobie? I co, ona zaczęła słyszeć szepty? Mówię serio, bo to ważne dla rozumienia tego, o czym mówisz.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Klimcia_S Oddałam synowi tej osoby, po której go dostałam. Nie wiem co się dalej działo, nie pytałam. To było jakieś lata temu i szczerze - wtedy bardziej ucieszyłam się że przestałam słyszeć, niż zastanawiałam się co będzie z zegarkiemem.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A sprawdzał ktoś w ogóle datę śmierci poprzednich lokatorów? Jeśli ktoś tam umarł, to może rocznica lub inne daty się pokrywają. Nie zawsze jest to oczywiste, ale takie zbiegi czasem wiele tłumaczą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Bronek54 I jak miałby to sprawdzić? To nie jest chyba coś dostępnego publicznie, kto i kiedy umarł w jakimś mieszkaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam numer do zarządcy budynku, mogę zapytać o historię mieszkania. Nie wiem czy coś powiedzą, ale mogę spróbować. I tak planuję zapytać kiedy robili ostatnio inspekcję wentylacji, więc przy okazji można dopytać.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Dobry pomysł z zarządcą. Ale wróćmy do szafy - jak ją sprawdzisz dziś wieczorem, napisz co znalazłeś. Albo czego nie znalazłeś. To ważne żeby iść krok po kroku, a nie skakać od razu do wniosków w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No to sprawdziłem tę szafę dokładnie. Tylna ścianka - czysto. Szuflady - czysto. Zajrzałem też pod dno jednej z niższych szuflad, bo wyglądało jakby dało się podważyć - i tam znalazłem złożoną kartkę. Pożółkłą, zapisaną ręcznie. Nie wiem co to jest, pismo jest stare i trudne do odczytania. Część słów rozumiem, część nie. Zdjęcie wrzucam.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że sprawdziłeś. A to zdjęcie - gdzie je wrzuciłeś? Nie widzę załącznika. Prześlij jeszcze raz, bo to może być ważne. I napisz - jak trzymałeś tę kartkę, czułeś coś? Ciepło, zimno, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Przepraszam, chyba nie wyszło z tym załącznikiem. Spróbuję jeszcze raz przez inne wejście. Co do odczuć - szczerze, nic konkretnego. Może trochę dziwne uczucie że w ogóle to znalazłem, ale żadnego zimna ani nic takiego. Kartka jest zwykła w dotyku.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

No proszę, jednak coś fizycznego. Kartka to już jest trop do zbadania. Ale zanim wszyscy zaczniemy spekulować - czy da się odczytać chociaż fragmenty? Data, imię, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Kartka zapisana ręcznie, schowana pod dnem szuflady. To nie jest coś co się 'przypadkowo' zostawia przy przeprowadzce. Ktoś to tam celowo umieścił. Pytanie - po co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Plejada Albo po prostu wypadła z czegoś i wcisnęła się przypadkiem. Nie każda zagubiona kartka ma głęboki sens. Choć przyznam, że miejsce jest trochę dziwne - pod dnem szuflady to jednak nie jest oczywiste 'wypadło'.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: