Forum

Asystent AI
Śnieg topnieje szyb...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Śnieg topnieje szybciej na jednej stronie domu

Strona 3 / 4

Wpisy: 12
(@inkantka80)
Połączone: 3 lata temu

ojej, to znaczy że to mogą być dwa oddzielne problemy? albo jedno powoduje drugie? nie rozumiem jak to działa, czy energia może 'przechodzić' przez dom w jakiś sposób


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

pytanie do autorki tematu - czy poza zachowaniem psa i śniegiem zdarzało się coś jeszcze, cokolwiek, nawet coś czego sama nie traktujesz jako paranormalne? zapachy, odgłosy, poczucie obserwowania, cokolwiek? pytam bo zanim się wypowiem wolę mieć pełniejszy obraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Mediumka raz miałam wrażenie że słyszę kroki na górze kiedy sama byłam w domu ale nie jestem pewna czy to nie był dom który pracuje, stare domy tak mają. i raz się obudziłam w nocy i miałam takie dziwne uczucie że ktoś stoi przy łóżku, ale to może był sen. nic konkretnego


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

dziękuję za szczerość. kroki w starym domu to w 90 procentach fizyka - drewno, fundamenty, zmiana temperatury w nocy. przebudzenie z poczuciem obecności zdarza się przy pewnych fazach snu i to też nie jest od razu paranormalne. ale suma tych rzeczy w jednym miejscu jest warta uwagi. jedno pytanie: jak się czujesz w tym domu ogólnie, czy masz poczucie że to jest twoje miejsce czy coś ci nie leży?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

o matko, kroki i poczucie obecności przy łóżku to już mnie trochę ciarki przeszły! Zywilka ty jesteś taka spokojna o tym piszesz jakby to była norma. ja bym chyba nie spała 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Brygidka, nie nakręcaj. kroki i poczucie obecności przy przebudzeniu to jedna z najczęściej opisywanych rzeczy przez ludzi którzy śpią w starych domach i nie ma z tym nic wspólnego paranormalnego w większości przypadków. Zywilka dobrze robi że podchodzi do tego spokojnie zamiast od razu panikować


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

ale czy takie uczucie przy łóżku nie mogłoby być jakimś zjawiskim zawiązanym z astrelem? czytałam że przy wychodzeniu z ciała albo wchodzeniu można poczuć że ktoś jest blisko, może autorka sama gdzieś wychodzi przez sen i wraca i to czuje? nie wiem czy dobrze to opisuję


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@makary)
Połączone: 2 lata temu

Sliwowa, projekcja astralna to zupełnie inny temat i nie mieszajmy go tutaj bez podstaw. Zywilka, wracając do meritum - masz trzy obserwacje: śnieg, pies, lustro po poprzednim właścicielu. zanim cokolwiek czyścisz albo wywozisz, zrób te pomiary termometryczne o których mówiła Wandzisia. to zajmie tydzień i da ci coś konkretnego do powiedzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Makary dobre podsumowanie. Zywilka, naprawdę zrób te pomiary zanim cokolwiek ruszasz. lustro to osobny temat i nie chcę żebyś zaczęła od niego jeśli nie masz pewności co tam jest. najpierw dane, potem decyzje.


Odpowiedz
Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra, jutro rano jak będzie mróz to wezmę termometr i zmierzę obie ściany, tą wschodnią i jeszcze jedną dla porównania. i sprawdzę gdzie jest południe na aplikacji w telefonie bo naprawdę nigdy tego nie ogarniałam 🙂 a lustro na razie zostawiam w spokoju


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

a tak z innej strony, bo tu się dużo mówi o fizyce i termometrach, i ok, to ważne. ale nikt nie zapytał o jedno - jak długo Zywilka mieszka w tym domu i czy ta sytuacja ze śniegiem była od początku czy pojawiła się w którymś momencie? bo to by dużo mówiło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Filemon83 to akurat dobre pytanie, przyznam. jeśli tak było od początku to raczej fizyka, jeśli zaczęło się nagle to już ciekawiej


Odpowiedz
Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

o, nie pomyślałam o tym. mieszkamy tu jakies 4 lata i szczerze nie pamiętam żeby na początku tak było. ale czy to znaczy że zawsze tak było i ja po prostu nie zwracałam uwagi, czy to się zmieniło, to ciężko powiedzieć. mąż mówi że zawsze tak było ale on też nie jest pewny


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

o matko, to w ogole nie wiecie od kiedy! to chyba najtrudniejsza część, bo jak nie wiesz kiedy się zaczęło to nie wiesz od czego szukać. Zywilka a sąsiedzi? może jakiś starszy sąsiad pamięta jak wyglądał ten dom wcześniej albo w ogóle ta okolica?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

no i tu właśnie jest pies pogrzebany, powiedzą mi tutaj sceptycy. pamięć ludzka to jedna wielka dziura. znam człowieka który przez pięć lat był pewny że jego samochód jest niebieski a jak go zapytałem o konkretny rok kiedy go kupił to się okazało że nigdy nie miał niebieskiego. mózg dopowiada sobie co chce i dlatego subiektywne wrażenie 'zawsze tak było' albo 'kiedyś tego nie było' to nie jest żaden dowód na nic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Mikolajek61 akurat w tym masz rację, co mnie trochę dziwi bo zazwyczaj jednak idziesz w drugą stronę. pamięć epizodyczna jest bardzo zawodna szczególnie w sprawach które nie były dla nas ważne. nikt nie zapamiętuje 'jak topniał śnieg przy ścianie trzy lata temu' bo to nie było wtedy ważne. dopiero teraz to jest ważne i mózg szuka śladów w przeszłości których tam może nie być


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

zostańmy chwilę przy tym lu strze bo Makary o nim wspomniał i nikt nie wrócił. Zywilka napisała wcześniej że pies warczy przy drzwiach do salonu gdzie wisi lustro. mnie interesuje jedno konkretne pytanie - czy to lustro było w domu jak kupiliście, czy to wasze lustro?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Tanzanit_55 jego! zostało po poprzednim właścicielu. my w sumie chcieliśmy je wyrzucić bo jest stare i trochę poplamione w rogach, ale jakoś tak zostało. mąż mówi że szkoda wyrzucać bo jest duże


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

no to mamy coś konkretnego. lustro po poprzednim właścicielu, który tu całe życie mieszkał i nie żyje. stare lustra w starych domach to zupełnie osobny temat. Zywilka, powiem wprost - ja bym to lustro wyniosła. nie dlatego że na pewno coś jest, ale dlatego że to najprostszy krok który nic nie kosztuje a zamyka jeden możliwy wątek


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

a jak wynosić to czy jest jakiś sposób żeby to zrobić bezpiecznie? pytam bo gdzieś czytałem że lustra po zmarłych powinno się jakoś zasłaniać albo coś, ale nie pamiętam szczegółów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Hipolit54 nie ma jednej odpowiedzi na to, różne tradycje mają różne podejście. w słowiańskim zwyczaju lustra przykrywano po śmierci żeby duch nie został uwięziony. ale to dotyczyło momentu śmierci, nie lat późniejszych. tu mamy inną sytuację - lustro które stało przez lata po śmierci poprzednika. to co bym zrobiła to po prostu spokojnie i bez dramatyzowania zawinąć w materiał i wynieść. bez pośpiechu, bez strachu, po prostu.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@inkantka80)
Połączone: 3 lata temu

a co jeśli wyniesienie lustra spowoduje że cokolwiek tam jest się rozgniewa albo przeniesie gdzie indziej? przepraszam że głupie pytanie ale naprawdę nie wiem jak to działa i trochę się boję za Zywilkę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Inkantka80 to nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest prosta: jeśli nie ma tam nic paranormalnego to nic się nie stanie. a jeśli coś jest, to wyniesienie lustra z domu jest raczej pomocne niż szkodliwe. nie buduj sobie scenariuszy że coś się 'rozgniewa'. to nie jest film.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

wróćmy na chwilę do meritum, bo trochę odpłynęliśmy. Zywilka, zrób te pomiary termometryczne o których mówił Makary. sprawdź tę orientację ściany. i jedno jeszcze - czy w tym salonie gdzie wisi lustro jest jakoś inaczej niż w reszcie domu? temperatura, nastrój, cokolwiek? pytam bo pies reaguje przy drzwiach a nie przy samym lustrze, to ważna różnica


Odpowiedz
Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm, teraz jak o tym myślę to w salonie jest jakoś… nie wiem jak to opisać. jakby ciężej? ale to może być sugestia bo teraz o tym myślę. kotów mamy dwoje i jeden z nich w ogóle nie wchodzi do salonu, zawsze zostaje za progiem. ale koty są dziwne generalnie wiec nie wiem czy to cokolwiek znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

kot który nie wchodzi do pokoju to jednak ciekawe. zwierzęta reagują inaczej niż ludzie na pewne rzeczy. pies warczy, kot omija, to dwa niezależne sygnały z dwóch różnych zwierząt. tego nie odrzuciłbym tak łatwo


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

zaraz zaraz, jeden kot nie wchodzi a drugi wchodzi normalnie? bo jeśli jeden wchodzi to nie jest tak że 'coś tam jest i zwierzęta to czują', bo drugie czuje to samo i mu nie przeszkadza. koty mają różne osobowości i różne zwyczaje, jeden może po prostu nie lubić tego pokoju z zupełnie prozaicznych powodów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Franciszkaa no racja, ten drugi kot wchodzi i śpi tam na fotelu. więc chyba nie jest tak że tam 'coś jest' i zwierzęta to wyczuwają, bo jedna z nich w ogóle nie reaguje. dobry argument, nie pomyślałam o tym tak


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, ale wracajac do tej sciany - czy ktos sprawdzil na ktora strone ona jest zwrocona? bo ja bym zaczal wlasnie od tego. mam znajomego co mial podobna sytuacje z wilgocia i tam sie okazalo ze polnoc, cien przez caly rok i tyle. wiec zanim sie tu rozpisujemy o lustrach i kotach to moze jednak najpierw kompas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Mikolajek61 dokładnie to samo chciałam napisać. Zywilka, serio, zanim cokolwiek ruszasz w tym domu, wejdź na maps.google.pl i po prostu sprawdź orientację budynku. to zajmuje dosłownie dwie minuty i może wyjaśnić całą sprawę bez żadnej ezoteryki


Odpowiedz
Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra sprawdzam teraz… o matko, no to jest tak że ten dom jest ustawiony troszkę skosem, nie prostopadle do ulicy. i ta ściana gdzie topnieje wolniej to jest bardziej na północny zachód? chyba. nie jestem pewna jak dobrze oceniam na mapce


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

północny zachód to już nie jest typowa pełna północ więc niekoniecznie tłumaczy wszystko. aczkolwiek w zimie słońce i tak chodzi nisko i zachodzi mocno na południe, więc nawet ściana lekko odchylona od południa dostaje znacznie mniej światła. Zywilka, a ta ściana co topnieje szybciej to jest bardziej na południe czy południe-wschód?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Erazm85 no właśnie chyba na poludnie-wschód, ta co topnieje szybciej. więc może to po prostu słońce? ale wtedy po co cały ten wątek haha. chociaż nadal nie wyjaśnia tego z kotem i psem i ogólnie tego dziwnego uczucia w salonie


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, słońce tłumaczy śnieg. ale nie tłumaczy zwierząt. to są dwie osobne sprawy i nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. może topnienie śniegu to czysto fizyczne, ale coś w tym salonie nadal może być nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

albo coś w tym salonie jest po prostu przeciągiem, słabą izolacją albo zimnym podłożem i dlatego kot tam nie wchodzi bo jest mu chłodniej. kot nie chodzi do chłodnych miejsc, to podstawa. a pies warczy bo warczy - może na własne odbicie w lustrze


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Franciszkaa ma rację w kwestii kotów i temperatury, to fakt. ale ta kwestia lustra nadal jest dla mnie osobna. Zywilka napisała że lustro zostało po poprzednim właścicielu który tu całe życie mieszkał. wiesz cokolwiek o tej osobie? wiek, jak żyła, jak umarła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Wandzisia87 wiem tyle co nam powiedzieli sąsiedzi przy kupnie. stara kobieta, mieszkała tu chyba z 40 lat, umarła w domu. nie wiem czy w salonie czy gdzie indziej. sąsiadka mówiła że była trochę dziwna, samotna, rzadko wychodziła. ale to tyle co wiem


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

umarła W domu?? Zywilka to jest ważna informacja i czemu dopiero teraz to mówisz! to może zupełnie zmieniać całą sytuację. i to lustro zostało po niej. jej lustro, jej dom, ona tam umarła. o matko


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: