Forum

Asystent AI
Stukanie w okno zaw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Stukanie w okno zawsze trzema pukaniami o północy

Strona 1 / 3

Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Dziewczyny (i chłopaki), nie wiem co myśleć. Mieszkam w bloku, trzecie piętro, i od jakiegoś czasu słyszę to samo: trzy pukania w szybę, zawsze w nocy, zawsze około północy. Wstałam kilka razy sprawdzić - na zewnątrz nic, żadnej gałęzi blisko, żadnego ptaka, nic. Mąż mówi że mi się śni ale ja wiem że nie sypiam w tym momencie, siedzę i czytam albo oglądam. Trzecie piętro więc żaden żartowniś z drabiny. Czuję że to jakaś wiadomość ale nie wiem od kogo ani co znaczy. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko, to brzmi poważnie! Trzy pukania to nie przypadek, trójka w ezoteryce to bardzo znacząca liczba. To na pewno jakaś próba nawiązania kontaktu, duch chce żebyś zwróciła na niego uwagę. Trzecie piętro nie ma znaczenia, duchy nie potrzebują drabiny 🙂 Czy czułaś przy tym jakiś chłód albo coś dziwnego w powietrzu?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zanim ktoś tu zacznie od razu gadać o duchach - okna blokują się i rozszerzają przy zmianie temperatury w nocy, szczególnie stare ramy. Trzy pukania mogą być po prostu skurczem materiału. Jakie masz okna, drewniane czy plastik? I czy to zawsze dokładnie o tej samej godzinie czy mniej więcej około północy?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchaj, ja miałam coś podobnego przez kilka miesięcy. U mnie stukało w ścianę, nie w okno, ale też regularnie, też w nocy. Na początku szukałam racjonalnych przyczyn, rury, drewno, co tam. Ale to był zawsze konkretny moment, jakby ktoś chciał mi powiedzieć coś ważnego. Potem dowiedziałam się że w tym czasie moja ciotka była bardzo chora. Nie mówię że jedno z drugim na pewno związane, ale zaczęłam wtedy inaczej na to patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Trzy pukania mają długą historię w folklorze i w tradycjach spirytystycznych - to jeden z najstarszych sygnałów przypisywanych kontaktowi z tym co niewidzialne. Trójka pojawia się w tym kontekście w różnych kulturach niezależnie od siebie, co jest ciekawe samo w sobie. Ale zanim ktokolwiek będzie interpretować, chciałabym wiedzieć kilka rzeczy: czy to zawsze te same trzy uderzenia w równym rytmie, czy jakiś inny układ? Czy dzieje się to co noc bez wyjątku, czy zdarzają się przerwy? I bardzo ważne - czy masz jakieś ostatnie straty w rodzinie albo kogoś bliskiego kto odszedł w niedalekiej przeszłości?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Bernadetkaa tak, zawsze równy rytm, jedno-dwa-trzy, z równymi odstępami. Nie co noc, może co drugi, trzeci dzień. Straciłam babcię jakieś pół roku temu, byłyśmy bardzo blisko. Czy myślisz że to może być ona?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bernadetkaa mam pytanie do Ciebie bo piszesz o różnych kulturach - masz jakieś konkretne źródła czy to ogólna wiedza forumowa? Szczerze pytam, nie złośliwie. Bo faktycznie słyszałem o tym w kontekście irlandzkiego i słowiańskiego folkloru ale nie wiem na ile to rzeczywiście niezależne tradycje a na ile po prostu poszło przez chrześcijaństwo i symbolikę Trójcy.


Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Halny77 uczciwe pytanie i doceniam to. Nie będę udawać, że mam gotową bibliografię pod ręką. Słowiański folklor z pukaniem związany z duszami to fakty potwierdzane w opracowaniach etnograficznych, np. Moszyński pisał o sygnałach nocnych przypisywanych zmarłym. Co do chrześcijaństwa i Trójcy - masz rację, że dyfuzja kulturowa przez chrześcijaństwo mogła być wektorem, ale w tradycji słowiańskiej trójka była znacząca już wcześniej. Nie będę twierdzić że to pewnik, ale podobieństwo między kulturami nie jest wymyślone.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Pół roku po stracie bliskiej osoby, regularny sygnał w nocy. To jest bardzo klasyczny schemat. Duchy bliskich często próbują nawiązać kontakt właśnie w pierwszym roku, zanim odejdą dalej. Okno to też nie przypadek - okno jest progiem między światami w wielu tradycjach, stąd ten wybór miejsca. Zapytałabym wprost - następnym razem jak usłyszysz, powiedz cicho 'słyszę cię, jestem' i poczekaj na sygnał zwrotny. Cokolwiek poczujesz potem, nawet mały dreszcz, to odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Nie żebym od razu gasić, ale trochę ostrożniej z tą interpretacją. Żal po bliskiej osobie sprawia, że szukamy jej obecności wszędzie i to jest absolutnie ludzkie. Problem jest taki, że jak bardzo chcemy żeby coś było znakiem, to zaczyna nim być. Mam pytanie do autorki tematu: czy to stukanie zaczęło się przed czy po śmierci babci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wladyslawa.x racja, myślałam o tym. Zaczęło się może dwa, trzy miesiące po jej śmierci. Wcześniej nic takiego nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Dwa trzy miesiace po smierci to wlasnie ten moment kiedy duch sie orientuje ze odszedl i szuka kontaktu z zywa osobą z ktora byl najblizej zwiazany. Czytałem o tym w kilku miejscach. Okno o polnocy, trzy pukania, to jest wrecz podrecznikowy przyklad manifestacji. Powinnnas sprobowac z automatycznym pismem, mozna nawiazac bezposredni kontakt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Tymek automatyczne pismo to nie jest coś do polecania na dzień dobry komuś kto nie ma doświadczenia i jest w żałobie. Serio. I skąd ta pewność co do 'dwóch trzech miesięcy' - z którego konkretnie źródła, bo to brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby argumentu.


Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Zielarz no moze nie pamiętam dokladnie źródła ale gdzieś to czytałem, może Monroe albo coś w tym stylu. A co do automatycznego pisma to Gosiunia jest dorosła i sama zdecyduje.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie może być po prostu coś z instalacją w bloku? Rury pod ciśnieniem albo coś takiego też potrafią stukać rytmicznie, nie? Nie mówię że tak jest na pewno, ale trzy pukania w równych odstępach brzmi bardzo mechanicznie. Duchy chyba nie pukają tak regularnie jak metronomu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Storczyk_00 właśnie to że jest regularnie i zawsze trzy razy to jest dowód że to NIE jest rura! Rury stukają losowo, różna ilość razy, o różnych porach. To że jest wzorzec właśnie sugeruje intencję 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Regularność wcale nie wyklucza przyczyny fizycznej, wręcz przeciwnie. Rozszerzalność termiczna działa regularnie bo temperatura spada regularnie. Noc, oko północy, temperatura przez parę godzin spada równo - ramy pracują w przewidywalny sposób. To nie jest argument za intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dodam tylko że w badaniach nad zjawiskami paranormalnymi regularność sygnału to jeden z pierwszych wskaźników który każe szukać wyjaśnienia fizycznego a nie nadprzyrodzonego. Zjawiska faktycznie niewyjaśnione mają tendencję do bycia nieprzewidywalnymi i niespójnymi. Nie mówię że nie ma tu nic ciekawego, ale warto sprawdzić okno fizycznie - czy szyba jest dobrze osadzona, czy rama nie ma luzu. Jeden test: połóż rękę na ramie kiedy to się dzieje i sprawdź czy czujesz wibrację.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden aspekt którego nie poruszyłyście. Godzina. Północ to moment przejścia, to cienka granica. Nawet jeśli dźwięk ma fizyczne źródło, to nie znaczy że nie może być wzmocniony albo 'użyty' przez coś co chce nadać mu znaczenie. Piszę to jako ktoś kto podchodzi do tych kwestii niejednoznacznie. Autorka, czy masz wrażenie że ktoś jest w pokoju w tym momencie czy tylko słyszysz dźwięk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wozka90 to ciekawe pytanie. Dźwięku nie towarzyszy żadne wyraźne wrażenie obecności, chociaż… nie wiem, może jakiś rodzaj spokoju? Trudno opisać. Nie jest mi strasznie, tylko jakoś dziwnie cicho w środku po tym jak usłyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Ta cisza którą opisujesz po pukaniu, to spokój, to brzmi dla mnie bardzo znajomo. Jak kiedyś pracowałam z afirmacjami i próbowałam się wyciszać wieczorami, to też czasem przychodziło takie uczucie jakby ktoś był obok. Nie straszne, po prostu… obecne. Może to nie jest tak ważne czy to dźwięk fizyczny czy nie, tylko co ty przy nim czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie! Ten spokój to jest sygnał sam w sobie! Gdyby to było coś złego albo po prostu rura, to byś się denerwowała albo nie czuła nic szczególnego. A skoro czujesz spokój to znaczy że twoja intuicja CIĘ rozpoznaje że to ktoś bliski. Babcia daje ci znać że jest ok 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Bernadka87 to nie jest tak że spokój po nieoczekiwanym dźwięku automatycznie coś 'sygnalizuje'. Mózg po prostu ocenia sytuację, nie ma zagrożenia, więc odpowiedź jest neutralna albo nawet uspokajająca. To zjawisko ma nazwę i jest całkiem dobrze opisane. Nie każde uczucie po zdarzeniu jest informacją o naturze tego zdarzenia.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zielarz no ale nie wszystko da się wyjaśnić przez mózg i reakcje. Skąd niby wiadomo gdzie kończy się 'reakcja mózgu' a zaczyna coś czego nauka jeszcze nie zmierzyła? Nie mówię że nauka się myli, tylko że może nie wszystko jeszcze jest zbadane


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie do Gosiunii - pisałaś że to się zaczęło dwa trzy miesiące po śmierci babci. Ale czy w tym czasie coś się zmieniło w mieszkaniu? Nowe meble, remont, cokolwiek? Pytam bo raz słyszałam że przedmioty które należały do bliskiej osoby mogą jakby 'przyciągać' jej energię do miejsca. Czy masz coś po babci w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Novella93 o, tego nie pomyślałam. Tak, mam jej zdjęcie na półce i jej szydełkowaną serwetę, wzięłam po pogrzebie. Obie rzeczy stoją po tej stronie pokoju co okno przy którym słyszę pukanie. To może mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To może być bardzo istotne. Przedmioty osobiste noszą ślad energii osoby, to nie jest żaden wymysł, jest o tym dużo w tradycjach runiczych i w pracy z kamieniami. Jeśli babcia chciałaby się z tobą skontaktować, to przy swoich rzeczach byłoby jej najłatwiej. Pytanie tylko co chce przekazać i czy jesteś na to gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sorry że wchodzę w ten wątek ale to że zdjęcie i serweta stoją 'po tej stronie co okno' to jest dość przypadkowe. W większości mieszkań od okna do dowolnego mebla jest góra kilka metrów, więc trudno żeby nie stały po tej samej stronie 😉 Nie chcę być przykry, ale to nie jest powiązanie przyczynowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Halny77 okej, to może być racja z tą odległością. Ale i tak ciekawe, bo ta kombinacja - przedmiot bliskiej osoby, noc, okno jako granica - to jakby wszystkie elementy są naraz. Nawet jeśli każdy z osobna ma wytłumaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie, chyba nikt jeszcze nie zapytał: w którą stronę wychodzi to okno? Na wschód, zachód, na ogród, na ulicę? W numerologii i w snach strony świata mają znaczenie, nie wiem czy tu to działa tak samo, ale ciekawi mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Michasia99 na zachód chyba, na pewno słońce zachodzi od tamtej strony. Nigdy nie myślałam o tym w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Zachód to kierunek przejścia, końca, tego co się domyka. W wielu tradycjach to strona związana z tym co odeszło. Że akurat tam, w tamtym oknie, trzy razy, regularnie - tego nie tłumaczyłabym sobie rozszerzalnością termiczną. Nie mówię że to na pewno babcia, ale zachodnie okno w kontekście żałoby to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Cecylka53 no ale to znowu to samo - każde okno wychodzi na jakąś stronę świata, i każda strona świata 'ma znaczenie' w jakiejś tradycji. Wschodnie: nowe życie, odrodzenie. Zachodnie: przejście. Północne: ciemność, duchy. Południowe: energia, światło. Cokolwiek by wyszło, zawsze pasuje do duchowej interpretacji. To nie jest predykcja, to jest dopasowanie po fakcie.


Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Aurelek94 zgoda że samo okno to za mało. Ale tu mamy kilka elementów naraz, zachód, regularność, pora, żałoba, poprzedni brak takich zjawisk. Jeden czynnik to za mało, ale splot kilku to już inna sprawa. Nie twierdzę że to dowód, mówię że to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ten spokój po pukaniu który opisuje Gosiunia, to mi daje do myślenia. Jak mi stukało w ścianę, przez pierwsze tygodnie byłam spięta za każdym razem. Dopiero później, jak jakby oswojone się zrobiło, poczułam coś podobnego do tego co ona opisuje. Jakby wiadomo że to swój. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Okej ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - nikt tu chyba nie zaproponował najprostszej rzeczy, czyli żeby nagrać to telefonem? Jak Gosiunia nagra te pukania to przynajmniej będzie wiadomo czy to regularny dźwięk mechaniczny czy coś co trudniej wyjaśnić. To nie przekreśla duchowej interpretacji, po prostu daje więcej danych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Storczyk_00 nagrywanie to niezły pomysł ale duchy często nie pojawiają się jak jest kamera albo dyktafon. Jakby wyczuwały że ktoś chce je złapać. Znam kilka relacji gdzie nagranie nic nie wychwyciło a potem dźwięki wróciły jak tylko wyłączyli.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Tymek to jest twierdzenie niemożliwe do zweryfikowania i do obalenia jednocześnie, co czyni je mało użytecznym. Nagranie: brak dźwięku = duchy się ukryły. Nagranie: jest dźwięk = dowód. Każdy wynik pasuje do teorii. To nie jest uczciwa metoda rozumowania.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna bo dyskusja trochę odpłynęła - Gosiunia, mam do ciebie praktyczne pytanie. Czy ten spokój który czujesz po pukaniu zmienił się jakoś przez te kilka miesięcy? Czy jest zawsze taki sam, czy może ostatnio inny, silniejszy, słabszy? To by mi pomogło coś powiedzieć o tym czy zjawisko ewoluuje czy jest stałe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Mniszek86 hmm, nie zastanawiałam się nad tym. Chyba zawsze podobny. Może na początku bardziej mnie to niepokoiło, a teraz jest bardziej… zwyczajnie? Jakby coś normalnego co po prostu jest. Nie wiem czy to dobrze czy źle.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co napisała Gosiunia o tym że teraz już jest 'zwyczajnie', to mnie zastanawia bardziej niż samo pukanie. Oswojenie się ze zjawiskiem może oznaczać kilka rzeczy. Albo mózg po prostu zaklasyfikował bodziec jako niegroźny i przestał reagować alarmem, co jest normalne. Albo - jeśli dopuszczamy interpretację duchową - nawiązał się jakiś rodzaj kontaktu, do którego ciało się przystosowuje. Tyle że w obu przypadkach efekt jest identyczny i nie sposób ich rozróżnić z zewnątrz. Mam pytanie do Gosiuni: czy ten spokój pojawia się tylko podczas pukania i zaraz po nim, czy zostaje z tobą przez resztę nocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Bernadetkaa to dobre pytanie i teraz jak tak siedzę i myślę to chyba… zostaje? Tzn. nie leżę potem z sercem w gardle i nie czekam aż znowu zapuka. Jakoś spokojnie zasypiasz i tyle. Wcześniej pierwszych tygodniach to sprawdzałam aplikację do wykrywania dźwięków w nocy, ustawiałam alarm na 23:50 żeby nie przespać, byłam strasznie nakręcona. A teraz nic z tych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

No to właśnie. Minęły miesiące, Gosiunia się przyzwyczaiła, pukanie stało się rutyną. To jest podręcznikowe habituowanie się do powtarzającego się bodźca. Zupełnie jak zegar który tyka - na początku słyszysz każde tknięcie, po tygodniu przestajesz. Mózg filtruje to co bezpieczne i powtarzalne. Spokój to nie jest 'sygnał że wszystko ok energetycznie', to po prostu adaptacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Halny77 ale skąd wiesz że to habituacja a nie że Gosiunia po prostu nauczyła się odbierać ten kontakt bez lęku? te dwie wersje brzmią tak samo od zewnątrz ale wewnątrz to zupełnie inna sprawa, nie?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bernadka87 właśnie o to chodzi że nie wiem. I ty też nie wiesz. I nikt tu nie wie. Dlatego mówię żeby nie wyciągać zbyt pewnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawia mnie jedna rzecz której tu nikt nie poruszył. Gosiunia mówiła że pukanie jest zawsze trzy razy. Ale czy to zawsze dokładnie trzy, w równych odstępach? Bo trzy pukania w rytmie puk-puk-puk to coś innego niż puk… puk-puk albo puk-puk… puk. W runach i w ogóle w symbolice liczb rytm jest tak samo ważny jak sama liczba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wozka90 o matko, nigdy na to nie zwróciłam uwagi. Zawsze myślałam 'trzy pukania' i tyle. Chyba równe? Ale szczerze to nie jestem pewna. Następnym razem spróbuję zapamiętać albo nawet policzyć w głowie ile czasu między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tym rytmem to ciekawy trop. W numerologii trójka sama w sobie ma konkretne znaczenie, ale sposób w jaki się pojawia też może coś mówić. Równe pukania to jedno, nierówne to drugie. Chociaż nie wiem czy da się to zastosować do dźwięku w oknie, to raczej bardziej do cyfr i dat.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo nie znam się za dobrze, ale mam pytanie do Gosiuni - te trzy pukania, czy to jest zawsze dokładnie o północy? Bo czytałam że godzina też ma znaczenie w numerologii i 00:00 to jest inaczej niż np. 00:15. Nie wiem czy to w ogóle ma tu sens ale jakoś mnie to zastanowiło czytając ten wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Antaresa59 nie patrzę na zegarek w momencie pukania, ale budzę się z tego. Raz chyba spojrzałam i było 00:04, innym razem nie pamiętam. Nie jestem pewna czy to zawsze dokładnie północ czy może 'okolice'.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: