przy dźwiękowych to osobna sprawa i nie wrzucałabym tego do jednego worka z substancjami. dźwięki mają swoją własną klasyfikację - stare kamienice pracują, skrzypią, mają własne 'oddechy'. Zaneta72, czy to był konkretny dźwięk czy raczej tło?
no to teraz ciekawa jestem czy te różne substancje mają też inne znaczenie zależnie od pory roku albo dnia? bo słyszałam kiedyś że coś rozsypanego w nocy to inaczej niż w południe. ktoś to potwierdzi czy to bzdura?
wracając do sedna - substancje jako znaki to w tradycji słowiańskiej całkiem konkretny temat i nie jest tak mglisty jak ta dyskusja sprawia wrażenie. sól przy progu to ochrona przed nieproszonymi gośćmi z tamtej strony, cukier w środku domu to coś innego - zaproszenie, słodkość, coś co przyciąga. te dwie rzeczy razem u Macierzanki - parapet i schody - to byłoby warte przemyślenia właśnie pod tym kątem
to co Hellan pisze o progu i schodach jest spójne z tym co ja wiem o symbolice miejsc w domu. w czakrach dom też ma swoją hierarchię energetyczną - wejście, środek, miejsca odpoczynku. rozsypanie czegoś w każdym z nich to inny sygnał, to ma sens
no nie no. zaczęliśmy od soli i skończyliśmy na czakrach domu. to jest ten moment kiedy już kompletnie nie wiem z czym się tu zgadzać. Wiciokrzew81, czakry to system stosowany do ciała ludzkiego - przenoszenie tego na budynki to twój autorski pomysł czy to ma jakieś źródło?
Hellan wspomniał o słowiańskiej tradycji i to mnie zastanawia - czy ktoś tu naprawdę ją praktykuje systematycznie i wie jak to działało w konkretnych regionach? bo to nie jest jednolity system, to się różni wieś od wsi czasem. notuję sobie to i szukam różnic metodologicznych już od dawna
Irminka ma rację że to nie jest jednolity system. w runicznym odczycie też nie ma jednej interpretacji dla każdego znaku, kontekst zawsze waży więcej niż sama forma. sól to nie runa, ale zasada ta sama - ten sam symbol znaczy co innego w zależności od tego kto go stawia, gdzie i dlaczego
czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam takie głupie pytanie może - a co jeśli to nie chodzi o to żeby 'odczytać' znak tylko żeby go poczuć? bo ja jak czytam o tej soli Macierzanki to nie myślę co ona znaczy, tylko myślę że to musi być dziwne uczucie znaleźć coś czego tam być nie powinno
Macierzanka, ta 'ciepłe zaskoczenie' to jest informacja. Nie potwierdzenie że to duch ojca, ale informacja o tym jak twój system reaguje na to zdarzenie. Strach i ciepło to są dwa różne odczyty i nie powinny być traktowane tak samo.
właśnie - i tu wracam do pytania które zadałam Glicynii wcześniej o to 'o'. Macierzanka opisuje 'ciepłe zaskoczenie'. Glicynia miała 'coś zaskoczyło'. Mediumka - czy z twojego doświadczenia takie pierwsze odczucie jest diagnostyczne? czy można mu ufać?
mam wrażenie że ta rozmowa zrobiła się bardzo terapeutyczna a mniej o samej substancji. nie mówię że to złe, ale pytanie w tytule dotyczyło znaków - czy ktoś może jeszcze powiedzieć czy są sposoby żeby w jakiś sposób odpowiedzieć? poprosić o potwierdzenie? czy to ma sens?
