Forum

Asystent AI
Przedmioty znikają ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty znikają w dni pełni księżyca - czy to związane?

Strona 3 / 4

Wpisy: 9
(@bogus64)
Połączone: 3 lata temu

ja się może głupio zapytam ale, czy jest jakaś opcja że ktoś jednak wchodzi do mieszkania? Anyzek mówi że mieszka sama ale czy ma pewność że nikt nie ma zapasowych kluczy? były jakieś problemy z poprzednimi lokatorami albo właścicielem?


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Bogus64, o, tego nie brałam pod uwagę i teraz mi zimno. mieszkam tu trzy lata, zamki nie były wymieniane po poprzednim lokatorze… to właściwie niepokojące nie z powodów paranormalnych. hmm. ale jeśli ktoś wchodzi to po co miałby brać klucze i oddawać?


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@bogus64)
Połączone: 3 lata temu

nie wiem, może żeby zrobić kopię? to brzmi jak teoria spiskowa ale jednak. i klucze które 'zniknęły' to są klucze do tego mieszkania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Bogus64 nie, te konkretne klucze które znikają to są stare klucze od mamy, do jej poprzedniego mieszkania. mama już tam nie mieszka. więc nie ma praktycznego sensu ich kraść. ale teraz zastanawiam sie jednak nad wymianą zamka i to niezależnie od całej reszty


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

wymiana zamka to zawsze dobry pomysł, niezależnie od kontekstu. ale wracając do tego co Wierzbinka napisała, bo to jest trafne, mamy tu dwa oddzielne pytania i warto je traktować oddzielnie. jeśli klucze do obcego już zamka znikają i wracają, to rzeczywiście ktoś obcy miałby zerową motywację żeby je ruszać. to trochę wróci do wcześniejszych hipotez


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

a tak myślę, że skoro klucze od mamy, to może chodzi o jakiś ładunek emocjonalny tych przedmiotów? wiadomo że duchy albo energie często przyciąga to co jest nasycone emocjami, wspomnieniami. mama zdrowa? nie mówię żeby coś zgaduję, ale takie rzeczy bywają powiązane


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Weronka, to jest teza bez żadnego oparcia. 'energie przyciąga nasycone emocjami przedmioty' brzmi poetycko ale co to właściwie znaczy w praktyce? i jak miałoby to wyjaśniać fizyczne przemieszczenie się klucza? proszę o choć odrobinę konkretności, bo takie zdania nic nie wyjaśniają, tylko brzmią jak wyjaśnienie


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

i właśnie to jest ten problem z tą rozmową, bo zaczęłyśmy od księżyca i wzorców, a teraz mamy klucze od nieistniejącego zamka i pytanie czy ktoś włamuje się do mieszkania. to są zupełnie różne sprawy. Weronka, rozumiem że ładunek emocjonalny to poetycka teza, ale póki nie ma żadnego mechanizmu który by to łączył z fizycznym przemieszczeniem przedmiotu, to naprawdę nic to nie wyjaśnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Lunaria_G no dobra, nie mam mechanizmu, przyznaję. ale masz jakiś lepszy pomysł który tłumaczy dlaczego akurat te klucze a nie inne rzeczy? bo to mi się wydaje ważne, że to nie są losowe przedmioty


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to pytanie Weronki jest sensowne. jeśli znikają zawsze te same przedmioty albo przedmioty o podobnym charakterze, to jest jednak wzorzec. nawet jeśli nie księżycowy. Anyzek, masz więcej przykładów co znikało wcześniej, poza tymi kluczami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Plejadka71 zastanawiam się… przeważnie małe rzeczy, klucze kilka razy, raz zapalniczka chociaż nie palę, spinki do włosów. nic wartościowego, nic dużego. i prawie zawsze znajdowałam w tym samym miejscu gdzie normalnie nie trzymam. więc może Weronka ma rację że to nie losowe


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

zapalniczka u osoby niepalącej to akurat klasyczny przykład rzeczy która trafia do domu i nie wiadomo skąd. gość był, zostawił, zapomniałaś że wzięłaś ze stołu i odłożyłaś gdzieś. to nie jest dowód na nic


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

Ambrozy ale spinki i klucze to już nie goscie zostawili 🙂 i Anyzek mówi że wracają na inne miejsce niż zniknęły, to jest szczegół który ciągle mi nie pasuje do zwykłego zapominania. ktoś zapomina tam gdzie odłożył, nie przenosi nieświadomie do innej szuflady


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

a może jednak przenosi? sen lunatyczny, stres, działanie automatyczne. serio, ludzie robią dziwne rzeczy na autopilocie i nie pamiętają. nie mówię że tak jest, ale to jest prostsze wyjaśnienie niż duchy


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

lunatyzm to poważna sprawa i chyba byłyby inne objawy poza przenoszeniem kluczy, nie? budziłaby się zmęczona, może coś by jeszcze przestawiała, może coś by wypadało z lodówki. Anyzek, masz coś takiego, jakieś inne ślady rano że coś było ruszone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Stefcia96 hmm, nie zauważyłam. chociaż szczerze nie sprawdzam rano systematycznie. może powinnam zacząć. ale lunatyzm mnie trochę przeraża bardziej niż duchy, bo duchy to jedna sprawa a sen lunatyczny to już o sobie coś niepokojącego


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

lunatyzm bez innych objawów to mało prawdopodobne, zazwyczaj to nie jest takie subtelne. ale rozumiem że to niepokojące. Anyzek, mam pytanie, czy te klucze znikają z konkretnego miejsca zawsze, tej samej szuflady, czy z różnych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Wiciokrzew zawsze z tego samego miejsca, z górnej szuflady w przedpokoju. i wracają albo tam albo na parapet w kuchni. te dwa miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@kasjan-x)
Połączone: 2 lata temu

okej to jest naprawdę specyficzne. jedno miejsce skąd znikają, dwa miejsca gdzie wracają. to nie brzmi losowo i nie brzmi jak zapominalstwo, bo osoba zapominalska odkłada gdziekolwiek, nie zawsze w te same dwa punkty


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

zgadzam się z Kasjanem, ta powtarzalność lokalizacji to jest chyba najbardziej interesujący szczegół w całej tej sprawie. znacznie ciekawszy niż wzorzec księżycowy który i tak nie jest potwierdzony notatkami. Anyzek, ile razy łącznie znalazłaś na tym parapecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Malwinia myślę że trzy, cztery razy. na parapecie. a w szufladzie z powrotem może dwa razy. i raz w ogóle nie znalazłam przez tydzień a potem leżały na wierzchu szuflady, nie w środku


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@bogus64)
Połączone: 3 lata temu

kurde, parapet w kuchni a szuflada w przedpokoju to zupełnie inne końce mieszkania chyba? przepraszam że znowu wchodzę z tym przyziemnym wątkiem ale, duże mieszkanie, małe, kawalerka? bo jeśli to pięć metrów od siebie to jednak trochę inna sprawa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Bogus64 dwa pokoje z kuchnią, nie wielkie. ale od przedpokoju do kuchni to ze dwanaście metrów może. i nie ma mowy żebym odłożyła na parapet nieświadomie bo nigdy tam nic nie odkładam, tam stoi tylko kwiatek


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

dwanaście metrów i parapet gdzie nigdy nic nie leży - to jest ten konkret który coś znaczy. bo jedno to niepamięć, ale niepamięć ma jakiś logiczny schemat, odkładasz tam gdzie ci wygodnie, nie na losowy parapet z kwiatkiem. to mi się nie klei na zwykłe roztrzepanie


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

właśnie chciałam napisać to samo co Dadzbog. parapet z kwiatkiem to nie jest miejsce gdzie ktokolwiek odkłada klucze intuicyjnie. to jest miejsce na które trzeba świadomie zdecydować. czyli albo ktoś inny tu był, albo cos dziwnego naprawdę się dzieje. Bogus64, twoje pytanie o zamek nadal jest aktualne moim zdaniem


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

czytam ten wątek od początku i zastanawiam się, czy ktoś próbował jakiegoś prostego rytuału ochronnego? nie wiem, sól przy drzwiach albo cokolwiek, żeby sprawdzić czy to coś zmienia. pytam bo sam nie wiem za bardzo jak to działa ale może ktoś z bardziej doświadczonych coś powie


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Felicjan sól to dobry pomysł na start, ale zanim ktoś zacznie robić rytuały to warto wiedzieć z czym ma do czynienia. jeśli to człowiek z kluczem to sól nie pomoże 🙂 a jeśli to coś innego, to trzeba wiedzieć co, żeby dobrać metodę. Anyzek, powiedziałaś że masz od jakiegoś czasu to, czy zbiegło się z czymś konkretnym w życiu, przeprowadzką, czymś trudnym?


Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Ninka zaczęło się, hmm, mniej więcej rok po tym jak mama oddała mi te klucze kiedy się przeprowadziła do nowego mieszkania. jakieś dwa, może trzy lata temu. wtedy chyba pierwsze zniknięcie. czy to znaczące nie wiem


Odpowiedz
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Ninka ta wzmianka o mamie i kluczach to naprawdę ciekawy szczegół. bo jeśli to był rok po przeprowadzce mamy, to może nie chodzi o samo mieszkanie, tylko o te konkretne klucze? jak długo je masz, te od mamy?


Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Wiciokrzew no właśnie, mam je od mniej więcej trzech lat. to były zapasowe klucze do jej starego mieszkania, które mi dała jak miałam podlewać kwiaty kiedy wyjeżdżała. a potem już nie oddałam bo… nie wiem, wzięłam na pamiątkę chyba. mama się nie upominała


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

klucze od cudzego mieszkania, trzymane jako pamiątka, to przedmiot z silnym energetycznym przywiązaniem do innego miejsca i osoby. to nie jest neutralny obiekt. nie mówię że to wyjaśnia znikanie, ale to jest szczegół który dorzucam do obrazka


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Malwinia 'energetyczne przywiązanie do miejsca' to brzmi poetycko ale co to konkretnie oznacza w praktyce? klucz to kawałek metalu, nie ma energii ani przywiązania, ma zęby i pęczek


Odpowiedz
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Ambrozy63 no ale wg wielu tradycji przedmioty absorbują energię otoczenia i osob z którymi mialy kontakt, to nie jest jakis wymysł, to stara wiedza. Ambrozy, ty czytasz te posty z góry do dołu z założeniem że wiesz lepiej, to trochę bez sensu na takim forum


Odpowiedz
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Runika94 na takim forum można też zadać pytanie 'dlaczego w to wierzyć' i to nie jest atak. stara wiedza nie znaczy wiedza prawdziwa, to tylko stara


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

dobra, zostawmy na chwilę klucze od mamy i wróćmy do sedna. Anyzek powiedziała że to zaczęło się rok PO tym jak dostała te klucze, nie od razu. rok to długo, coś mogło być katalizatorem. Anyzek, czy coś się u ciebie zmieniło mniej więcej rok po tym jak dostałaś te klucze? przeprowadzka, coś trudnego, nowy lokator?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Dadzbog hmm, rok po tym to był chyba… koniec pewnego związku. rozstałam się. i chyba wtedy zaczęłam częściej zostawać sama w domu. wcześniej on tu bywał często. nie wiem czy to coś znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

o matko, to teraz robi się naprawdę interesująco. bo samotność i smutek to są stany które podobno przyciągają różne rzeczy. czytałam o tym że energia żalu albo pustki może być jak magnes na pewne obecności. nie wiem czy to prawda ale to ciekawe w kontekście twojej historii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Stefcia96 albo po prostu jak jest się samemu to bardziej się zauważa że coś znika, bo nie ma kogo oskarżyć 🙂 serio, ja też zaczynam gubić klucze jak jestem zestresowany, po prostu wtedy mniej uważam na to gdzie odkładam


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

rozstanie to znaczący próg w życiu domowym. zmienia się cała dynamika przestrzeni, przyzwyczajenia, nawet trasy po mieszkaniu. ale to co mnie bardziej ciekawi w tej historii to parapet z kwiatkiem, bo to jest naprawdę nielogiczne miejsce na klucze. Anyzek, ten kwiatek stoi tam od dawna czy to nowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Wierzbinka08 ten kwiatek dostałam od mamy właśnie jak się przeprowadzała. razem z tymi kluczami de facto. liść szczęścia taki, zawsze go miałam na tym parapecie


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

liść szczęścia od mamy, klucze od mamy, parapet gdzie lądują klucze to parapet z kwiatkiem od mamy. to jest pewien wzorzec. nie mówię co z tego wynika, ale wzorzec jest


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

właśnie pomyślałam to samo co Ninka. czy to możliwe że jakaś obecność związana z mamą albo z jej starym mieszkaniem podąża za tymi przedmiotami? to by tłumaczyło dlaczego klucze akurat tam wracają, do kwiatka. jakiś rodzaj zaznaczania terytorium albo kontaktu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogus64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Weronka83 mama żyje, przeprowadziła się do nowego mieszkania, Anyzek to napisała. więc raczej nie jest duchem mamy 🙂 to by była inna rozmowa


Odpowiedz
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Bogus64 no wiem że mama żyje, nie powiedziałam że to duch mamy. mówiłam o energii miejsca albo przedmiotów, to może być coś co przyszło razem z kluczami z tamtego mieszkania, nie sama mama


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

czy takie coś jak energia miejsca przywiązana do przedmiotu to w ogóle możliwe? naprawdę pytam, bo nie wiem. słyszałem że miejsca mają swoją energię ale że może ona przejść na przedmiot i podróżować z nim, to już mi się miesza trochę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Felicjan tak, w tradycjach magicznych mówi się o tym dość szeroko, przedmiot przez długotrwały kontakt z miejscem lub osobą może stać się nośnikiem pewnego rodzaju śladu. nie jest to energia w sensie fizycznym, raczej pewien rodzaj odcisku lub wzorca który wpływa na to co dzieje się wokół danego obiektu. to nie jest jednak takie proste jak 'klucz przyniósł coś z mieszkania mamy', bo wiele czynników musiałoby się nałożyć. Anyzek, mam pytanie, co było w tym starym mieszkaniu mamy, czy była tam kiedyś jakaś specyficzna historia, ktoś kto tam żył przed nią?


Odpowiedz
(@anyzek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Arnold nie wiem za dużo. mama mieszkała tam dwadzieścia lat. kto był przed nią, nie mam pojęcia. stara kamienica. mama nigdy nic nie wspominała o dziwnych rzeczach, chociaż mama raczej by tego nie komentowała nawet jakby było, taka jest po prostu


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

stare kamienice mają zwykle grubą historię. i dwadzieścia lat to dość czasu żeby coś 'wsiąkło' w klucze, zwłaszcza że mama trzymała je pewnie przy wejściu albo w kuchni, tam gdzie się dużo dzieje w domu. to tylko hipoteza ale w moich notatkach mam kilka podobnych przypadków gdzie przedmiot 'z tradycją' zaczyna się zachowywać dziwnie w nowym miejscu


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: