Nieużywane przedmioty z historią to najciekawszy trop tu wg mnie. One gromadzą energię miejsca i czasem sytuacji ale nie mają stałego 'właściciela-użytkownika' który by tę energię regularnie przepływał i rozładowywał. Może dlatego właśnie one.
dobra ale czy ktoś juz probowal po prostu POROZMAWIAC z tym co tam moze byc? serio pyam, bo slyszalem ze mozna zapytac glosno czy jest jakas obecnosc i poprosic zeby sie ujawnila. czy to nie jest niebezpieczne?
Słuchajcie, może głupie ale chcę zapytać o te sny. Anyzek, czy masz w okolicach pełni dziwniejsze sny? Bo czytałam że pełnia wpływa na sny i właśnie w tych nocach możemy dostawać jakieś 'wiadomości' nazwijmy to tak. Nie wiem czy to ma związek ale może warto sprawdzić.
Stefcia96, o! a wiesz co, to jest coś. Mam wtedy dużo bardziej żywe sny, takie realistyczne że rano nie wiem czy to był sen czy nie. Chociaż nie wiem czy to księżyc czy może po prostu lżejszy sen jak jest jasno przez okno 🙂 ale zanotuje i to też.
Sny w okolicach pełni to temat na osobny wątek, ale krótko powiem, pełnia naprawdę statystycznie koreluje z płytszym snem, są na to badania dotyczące faz REM. Płytszy sen to bardziej żywe marzenia senne i też większa szansa że ktoś w nocy wstanie nie budząc się w pełni. Oba tropy, sny i lunatykowanie, bardzo warto śledzić razem z znikającymi przedmiotami. Dobrze że to zapisujesz.
to co Wierzbinka08 napisała o tych badaniach i fazach REM to mnie trochę uspokoiło, bo myślałem że to tylko takie powiedzenie że pełnia wpływa na sen. ale jeśli są naprawdę badania to może właśnie tędy idzie wyjaśnienie dla tych znikających rzeczy? tzn. Anyzek wstaje, przenosi je nie wiedząc, rano nie pamięta. to tłumaczyłoby wszystko bez potrzeby szukania czegoś nadnaturalnego
Baska, przepraszam ale 'te 20% co nas interesuje' to nie jest argument. to jest po prostu powiedzenie że interesuje nas to co chcemy żeby było prawdą. Felicjan zadał konkretne pytanie i dostał konkretną odpowiedź, to jest dobra ścieżka. Anyzek, na serio, zanim cokolwiek innego, warto sprawdzić czy masz spokojny sen w noce pełni. czy jest ktoś w domu kto mógłby to obserwować?
Lunaria_G, mieszkam sama, więc nie ma kto obserwować 🙂 ale pomyślę czy nie warto jakiegoś nagrania dźwiękowego zrobić w nocy. chociaż to brzmi trochę śmiesznie, sama siebie nagrywać żeby sprawdzić czy nie chodzę po domu
to wcale nie brzmi śmiesznie, serio. jest wiele osób które tak odkryły że mają parasomnie i to zmieniło ich życie. a jeśli nagranie nic nie wykaże, to masz już jedną hipotezę odrzuconą i możesz iść dalej. to metodyczne podejście bardzo polecam, sama tak robię z moimi obserwacjami horoskopowymi
nagranie to dobry pomysł, ale ja bym też postawiła lustro naprzeciwko wejścia do pokoju gdzie leżą te rzeczy. lustro w tradycji słowiańskiej i nie tylko odpycha energię która chce 'wejść' i coś zabrać. to stara metoda i naprawdę działa
a ja wracam do tych kluczy bo to mi nie daje spokoju. klucze które nie są używane, leżały w szufladzie i wróciły do tej samej szuflady. to jest bardzo precyzyjny szczegół. nie przeniosła się bransoletka do szuflady, nie zniknęły klucze z szuflady i pojawiły gdzies indziej. wróciły DOKŁADNIE tam skąd znikneły. to dla mnie wygląda jak coś co ma wyraźny 'zasięg' terytorialny
ale w lunatykowaniu da się jednak chodzić całkiem precyzyjnie? tzn. słyszałem że lunatycy potrafią robić skomplikowane rzeczy jak gotowanie albo wychodzenie z domu. może nieświadoma pamięć mięśniowa potrafi odłożyć rzecz na jej miejsce?
Felicjan, tak, lunatycy potrafią wykonywać złożone czynności łącznie z gotowaniem czy prowadzeniem samochodu, to udokumentowane. pamięć proceduralna działa niezależnie od świadomości. więc odłożenie kluczy na miejsce jest jak najbardziej możliwe w takim stanie. ale, i to jest ważne ale, lunatykowanie które nasila się w konkretnej fazie księżyca to też byłoby osobne zjawisko wymagające wyjaśnienia. niekoniecznie ezoterycznego, ale jednak
hej, czytam od dłuższego czasu i mam pytanie które chyba nikt nie zadał. Anyzek, czy w te noce pełni czujesz się jakoś inaczej zanim zaśniesz? bardziej pobudzona, niespokojna, może przeciwnie, bardzo zmęczona? bo jeśli pełnia rzeczywiście wpływa na sen to pewnie zaczyna się już wcześniej, nie nagle w momencie zaśnięcia
ten 'wewnętrzny szum' który opisujesz to jest mega ciekawe bo ja mam dokładnie to samo i też właśnie przy pełni mam takie noce. myślałam że to po prostu stres albo kawa za późno wypita, a może to jednak coś więcej. w snach z takich nocy mam potem takie poczucie że byłam GDZIEŚ naprawdę, nie że śniłam, tylko że gdzieś poszłam. brzmi dziwnie napisane 🙂
przepraszam że się tu wtrącam bo raczej czytam, ale chciałam zapytać o jedną rzecz. te 'wewnętrzne szumy' i żywsze sny, czy to nie mogłoby być po prostu przez to że jest jasno? pełnia to jaśniejsza noc, przez okno wpada więcej światła, śpimy płycej, i mózg inaczej pracuje. to by tłumaczyło i sny i ewentualne wstawanie w nocy, prawda? sorry jeśli to głupie pytanie
Wierzbinka08, mam zasłony ale takie cienkie, bardziej dekoracyjne niż zaciemniające. więc może jednak światło 😀 to by było ironiczne gdyby cały wątek skończył się na 'kup grubsze zasłony'
haha ale poważnie, nie śmiałabym się z tego rozwiązania. ja sama przez lata miałam 'paranormalne' budzenie o 3 w nocy dopóki nie zorientowałam się że o tej porze zapalają się latarnie na nowo po nocnej przerwie i dokładnie świeciły mi w okno. czasem najprostsze wyjaśnienie jest właściwe. ale to nie zamyka tematu Anyzek bo wciąż zostaje pytanie czy wzorzec znikania rzeczy jest naprawdę powtarzalny
słuchajcie, ja się właśnie wtrącę bo całą noc czytałam ten wątek i mam jedno pytanie do Anyzek. te zasłony cienkie, mówisz że dekoracyjne, ale czy okno wychodzi na wschód, zachód, co? bo to ma znaczenie jeśli chodzi o to jak bardzo pełnia w ogóle może przez nie świecić. u mnie okno na wschód i w zasadzie księżyc mnie nie razi nawet jak nie mam zaciemniających
dobra, powiem szczerze bo jakoś nikt tego głośno nie mówi. ta cała dyskusja o zasłonach, lunatykowaniu, kierunkach okien, to wszystko bardzo sensowne, ale trochę zapomnieliśmy o tym że wątek miał być o znikaniu rzeczy i księżycu. nie o jakości snu. ktoś tu wróci do meritum czy odpłynęliśmy definitywnie w kierunku poradni snu? 🙂
haha Ambrozy ma rację, sama przyznam że się zagubiłam w tym śpiącym wątku 😀 okno na zachód, Rajmunda, więc pełnia chyba mocno świeci, szczególnie jak zachodzi. ale ok, wracając do sedna, bo to ważne, klucze znowu nie ma od dwóch dni. jest za wcześnie na pełnię ale zaczynam się zastanawiać czy może to nie jest tylko pełnia a jakiś szerszy cykl
ZARAZ. klucze znowu nie ma?? Anyzek to jest ważna informacja! i mówisz że to nie jest teraz pełnia, wiec albo wzorzec jest inny niż myślałas, albo jest jeszcze jeden cykl który tu działa. jaki masz teraz księżyc na niebie, wiesz? kwadra, sierp? bo może to nie jest pełnia sama w sobie tylko jakiś inny punkt cyklu
Anyzek, a zapisujesz jakoś te daty? bo teraz mówisz że klucze zniknęły i nie ma pełni, ale czy masz pewność że poprzednie razy były przy pełni czy tylko tak to zapamiętałaś? nie mówię że kłamiesz, po prostu pamięć lubi dopasowywać
to jest właśnie ten moment w każdej takiej rozmowie który uwielbiam, kiedy ktoś sam zaczyna podważać własną narrację. Anyzek serio dobra robota. i to jest właśnie powód dla którego prowadzenie notatek jest tak ważne, bo okazuje się że wzorzec który 'widzieliśmy' nie zawsze istnieje jak zaczniemy go sprawdzać. ale to nie znaczy że nic się nie dzieje! może wzorzec jest inny niż myślałas
a może w ogóle nie ma wzorca i klucze po prostu znikają losowo a my szukamy sensu tam gdzie go nie ma. takie rzeczy robi ludzki mózg. pattern recognition na sterydach
Wiciokrzew, no tak, ale jeśli klucze wracają na SWOJE miejsce to ciężko mi to wytłumaczyć samym przypadkiem. przypadkowo zapomniane rzeczy nie wracają precyzyjnie do szuflady. to mi wciąż nie daje spokoju i chyba nie dam rady tego po prostu olać jako 'mózg szuka wzorców'
wracam do tego klucze-wróciły-na-miejsce bo Stefcia ma rację że to jest osobna kwestia od wzorca z pełnią. to są dwa różne pytania które trochę się nam pomieszały. pierwsze, czy znikanie ma rytm. drugie, jak to jest możliwe że wracają precyzyjnie. i te dwa pytania mają potencjalnie różne odpowiedzi
