Forum

Asystent AI
Obraz babci przybyw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obraz babci przybywa dokładnie w rocznicę jej śmierci

Strona 1 / 4

Wpisy: 153
Rozpoczynający temat
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, muszę to w końcu napisać bo sama głowię się nad tym od jakiegoś czasu i nie wiem co myśleć. Chodzi o obraz babci, taki portret olejny, stary, wisi u nas w domu od lat. Problem w tym że co roku, dokładnie w rocznicę jej śmierci, ten obraz… jest w innym miejscu. Nie chodzi o to że ktoś go przestawia, bo pytałam wszystkich w domu i każdy mówi że nie ruszał. W tym roku znalazłam go w spiżarni, wcześniej był w przedpokoju, a jeszcze wcześniej na strychu (nie mam pojęcia jak się tam znalazł bo drzwi były zamknięte). Wszyscy w domu są tym trochę przestraszeni ale nikt nie chce o tym mówić wprost. Czy to możliwe że to ona daje jakiś znak? Czy to zwykły przypadek i po prostu ktoś nie pamięta że ruszał?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

O matko, spiżarnia to dopiero ciekawe. Słuchaj, zanim zaczniemy od razu mówić 'to duch babci', to mam kilka pytań bo szczegóły tu są ważne. Jak dawno umarła babcia? I ten obraz, skąd pochodzi, czy ona sama go miała za życia, czy to portret namalowany po śmierci? Bo to robi sporą różnicę jeśli chodzi o ładunek energetyczny przedmiotu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Pelagiusza_J ooo dziękuję że pytasz! Babcia umarła chyba z osiem lat temu, już nie pamiętam dokładnie ale to było wczesną jesienią. Obraz jest stary, ona sama mi mówiła że wisiał w jej domu od kiedy pamiętała, więc to nie jest żaden portret pośmiertny. Był namalowany kiedy miała może trzydzieści kilka lat. To taki duży obraz, ze złotą ramą, dość ciężki, dlatego tym bardziej dziwne że ktoś by go ruszał i nie pamiętał.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@slonecznica93)
Połączone: 3 lata temu

Zdjecia w innym meijscu to jedno ale strych zamkniety to juz inna sprawa. Jak obraz miałby się tam znaleźc sam? Komuś z rodziny naprawde nie ufasz czy wszyscy sa szczerzy bo moze to jest wlasnie klucz do zagadki.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Stary obraz z długą historią w rodzinie, to może mieć naprawdę mocne przywiązanie energetyczne. Ale właśnie to że jest ciężki i ma złotą ramę, złoto jest takim metalem który często pojawia się przy omawianiu przedmiotów 'naładowanych'. Bogumil.ka pewnie by tu coś powiedział 🙂 Mnie bardziej interesuje co czujesz kiedy na niego patrzysz. Zimno, ciepło, jakiś niepokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Wyrocznica94 no właśnie, przy starych przedmiotach rodzinnych to jest kluczowe pytanie. Jeśli babcia miała z tym obrazem silną więź przez całe życie, to takie przedmioty potrafią zachowywać coś z energii właściciela. Mam w domu pare rzeczy po dziadku i wiem co mówię. A ta złota rama to ciekawy trop, złoto jest dobrym przewodnikiem, nie tylko elektrycznym 😉 Ale te przemieszczenia to niezwykłe, chciałbym wiedzieć czy ktoś kiedyś to widział na własne oczy jak się dzieje, czy zawsze odkrywacie fakt po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Pierwsza myśl jaka mi przychodzi to że ktoś w rodzinie po prostu go przestawia i o tym zapomniał albo celowo nie mówi. Nie ma w tym nic złowrogiego, ludzie robią dziwne rzeczy i nie zawsze to sobie uświadamiają. Ale to ze zawsze w rocznicę… to faktycznie jest trochę zbyt precyzyjne żeby zbyć wzruszeniem ramion.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Osiem lat to sporo czasu i to że akurat teraz się zaczęło albo że teraz zaczęłaś zauważać jest ważne. Chyba że to było od samego początku i po prostu wcześniej nie łączyłaś faktów z datą. Kiedy pierwszy raz zorientowałaś się że to jest akurat w rocznicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Pelagiusza_J tak sobie teraz przypominam, mam wrażenie że to było od początku ale nikt nie zwracał uwagi na datę aż do może trzech lat temu kiedy mama powiedziała przy stole 'znowu ten obraz jest gdzie indziej' i siostra odpowiedziała że to już drugi raz w rocznicę. To nas wszystkich zmroziło wtedy. A co do tego strychowego, to sprawdzałam, kłódka była zamknięta, klucz w szafce, nikt nie zgubił. Tyle że nie mam dowodów że tak naprawdę było, tak po prostu twierdzi rodzina.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wam że w literaturze dotyczącej zjawisk poltergeistowych obiekty ciężkie i pozornie niemożliwe do przemieszczenia przez jedną osobę pojawiają się wyjątkowo często. Jest nawet coś takiego jak 'recurrent spontaneous psychokinesis' i część badaczy wiąże to z silnym emocjonalnym stresem w gospodartwie domowym, nie koniecznie z duchem konkretnej osoby. Rocznica śmierci to moment kiedy wszyscy podświadomie są bardziej napięci, płaczą, wspominają, i to napięcie gdzieś musi ujście znaleźć. Mówię to nie żeby odczarować, ale żeby dać szerszy kontekst bo zbyt pochopne wnioski nie służą nikomu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Wieszczbita.pl no tak ale to wyjaśnienie z tym napięciem zakłada że ktoś z rodziny fizycznie rusza ten obraz, nawet nieświadomie. A Nyja napisała że drzwi na strych były zamknięte. Nie da się wyjaśnić przeniesienia przez zamknięte drzwi żadnym mechanizmem psychologicznym, chyba że drzwi nie były jednak tak bardzo zamknięte jak się wydawało.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@eufemka63)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, ale jak obraz miałby się znaleźć na strychu przy zamkniętych drzwiach? To chyba nie jest wytłumaczalne nawet przez ten… jak to napisał Wieszczbita… psycho-coś. Nie przejdzie przez zamknięte drzwi chyba nawet przy dużym napięciu emocjonalnym? Albo ja czegoś nie rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz wygląda jak klasyczny sygnał ze strony osoby bliskiej która odeszła. W tarocie i w energetyce mamy pojęcie 'strażnika progu rodzinnego', ktoś kto przez silną więź z domem i rodziną pozostaje w jakimś sensie obecny, szczególnie w ważnych momentach. Rocznice są właśnie takimi momentami kiedy zasłona między światami jest cieńsza. Ale zanim cokolwiek więcej powiem, chciałabym zapytać: czy babcia miała jakiś szczególny stosunek do tego obrazu za życia? Czy mówiła o nim, przywiązywała do niego wagę?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Mam podobna sytuacje u siebie w domu, tyle ze nie obraz ale zegarek po dziadku. Zatrzymuje sie zawsze okolo daty jego urodzin, nie smierci co ciekawe, i za każdym razem jak go nastawiam to chodzi znowu przez kolejny rok. Mechanik powiedzial ze nie ma zadnego powodu dla ktorego sie zatrzymuje. Moze to tylko szansa ze sie złapala na datę ale już piaty rok z rzędu jest tak samo wiec coraz trudniej mi to zbyc.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, mam jedno praktyczne pytanie zanim pójdziemy za daleko w spekulacje. Kto jeszcze ma dostęp do domu? Wchodzą sąsiedzi, ktoś ma klucze, jakiś zleceniowiec na stałe? Pytam serio bo zanim to nazwiemy zjawiskiem paranormalnym, warto upewnić się że nie ma prozaicznego wyjaśnienia. Nie mówię że go szukam na siłę, ale po prostu uczciwe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

W słowiańskiej tradycji był taki zwyczaj że przez rok po śmierci duch przebywał w pobliżu domu i dawał o sobie znać w rozmaity sposób. Stare podania mówią o przemieszczaniu sie przedmiotów które były bliskie nieboszczykowi. Interesujące że tu mamy obraz, czyli wizerunek babci, bo wizerunek zawsze był traktowany jako nośnik duszy w dawnych wierzeniach. Po pogrzebach często zakrywano lustra właśnie dlatego żeby duch nie odbijał się i nie zostawał. Ten obraz to trochę analogia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Radomir a masz jakieś źródło na to z tym wizerunkiem? Czytałam trochę o słowiańskich wierzeniach ale nie trafiłam na taki konkretny zwyczaj związany z portretami. Lustra znam, ale obrazy to nowe dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@chalcedonka72)
Połączone: 2 lata temu

mnie zastanawaia jedna rzecz, czy ten obraz zawze ląduje w miejscu gdzie jest jakieś znaczenie? Znaczy strych, spiżarnia, przedpokój, to nie są przypadkowe miejsca w domu, każde z nich to jakiś 'próg' albo granica. Może to ma sens z punktu widzenia energii? Nie wiem, pytam bo mnie to ciekawi ale nie znam sie na tym dobrze


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz jest dość rzadkie i dlatego warte uwagi. Większość historii o poruszających się przedmiotach to albo poltergeist bez konkretnego 'adresata', albo zwykłe zapomnienie. Ale tu mamy precyzję: ta sama data każdego roku, ten sam przedmiot, wyraźny związek z konkretną osobą. To nie wygląda na przypadkowy szum. Pytanie jest inne, czy chcesz z tym porozmawiać, to znaczy czy próbowałaś jakoś odwzajemnić ten kontakt? Świeczka, słowo, cokolwiek w rocznicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Szaman nie, nigdy nie próbowałam. Trochę się bałam, a trochę nie wiedziałam jak. W domu nie ma takiej tradycji, raczej się unika tematu bo mama bardzo przeżyła śmierć babci i nikt nie chce jej rozruszać. Ale teraz zastanawiam się czy właśnie to milczenie nie jest problemem. Babcia może po prostu chce być zauważona, wspominana, nie wiem. To brzmi naiwnie może ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@franuś)
Połączone: 2 lata temu

Wow no to jest niesamowite. Dzięki wielkie wszystkim za te wyjaśnienia, sam mam w domu portret pradziadka i teraz będę zwracał uwagę na daty. Nigdy bym na to nie wpadł żeby łączyć miejsce obrazu z konkretnym dniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to teraz to już mam pytanie do Nyi, bo to co napisałaś o tym milczeniu w rodzinie… czy mama w ogóle wie że zaczęłaś to śledzić i zapisywać? Bo jedno to że nie rozmawiacie o babci, a drugie to że nikt oficjalnie nie przyznaje że obraz się rusza. To dwie różne sprawy i to ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Pelagiusza_J mama wie że zwracam uwagę, bo to ona pierwsza powiedziała głośno że znowu się przesunął. Ale rozmawiać o tym ze mną to ona nie chce, mówi żeby nie wywoływać wilka z lasu. Tyle że jak on już sam wychodzi to nie wiem co to daje 🙂 i tak to jest w tej rodzinie, coś jest ale lepiej o tym nie mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@ircia88)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, mnie to uderzyło z innej strony. Sprawdziłam sobie datę i jeśli babcia umarła wczesną jesienią, to zależy który to dzień, ale to może być bliskie jakiegoś ważnego przejścia numerologicznego w roku. Nie mówię że to wszystko wyjaśnia ale te daty naprawdę nie są przypadkowe jeśli zsumować cyfry roku i miesiąca. Nyja, pamiętasz chociaż orientacyjnie który to był miesiąc, wrzesień, październik?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

To z tym złotem w ramie mnie nie opuszcza, chciałem dopytać. Nyja, czy ta rama jest lite złoto, złocona, czy może po prostu złoty kolor farbą? Bo to robi sporą różnicę energetycznie jeśli mamy do czynienia z prawdziwym metalem a nie imitacją. Złocone ramy na starych obrazach były robione z płatków złota na szlagmetal i to nadal nie jest to samo co sam metal, ale już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@gosiunia-x)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale nie mogę przejść obojętnie obok tego wątku z mamą. Jeśli mama wie że obraz się rusza i świadomie unika tematu, to moim zdaniem jest spora szansa że ona wie coś więcej. Może sama przestawia i się tego wstydzi, może babcia jej coś mówiła przed śmiercią. To nie zarzut, po prostu wydaje mi się że klucz do tej zagadki jest w tej rodzinie, nie na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@chalcedonka72)
Połączone: 2 lata temu

no tak ale jaka roznica czy gold czy farba, obraz ciezko sie ruchac niezaleznie od tego co na ramie nie? mysle ze to bardziej o zwiazku emocjonalym chodzi niz o material. albo sie myle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Chalcedonka72 znaczy z punktu widzenia energii przedmiotu to ma znaczenie, stare metale szlachetne inaczej trzymają ślad po właścicielu niż drewno czy farba. Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, po prostu to jeden z aspektów. Ciężkość też nie jest przypadkowa, im cięższy obiekt tym trudniej wyjaśnić jego ruch czysto mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pisała Eufemka o zamkniętych drzwiach na strych, bo to jest moim zdaniem najważniejszy punkt tej całej historii. W dokumentacji przypadków które można znaleźć u Gauld i Cornell w 'Poltergeists' z 1979 mamy kilka analogicznych sytuacji gdzie przedmiot był raportowany po drugiej stronie zamkniętych drzwi bez żadnego śladów mechanicznego przesunięcia. Badacze nie dawali temu wyjaśnienia, tylko opisywali. Nyja, czy drzwi na strych mają zamek na klucz czy tylko zasuwkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Wieszczbita.pl zasuwka to da się otworzyć od zewnątrz jak ktoś jest sprytny, klucz to już inaczej. Dlatego pytam bo przy zasuwce wytłumaczenie 'ktoś z rodziny' zostaje w grze. Nie wiem tylko po co ktokolwiek miałby nosić ciężki obraz na strych po nocy albo kiedy nikt nie patrzy.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

No i właśnie to. Gosiunia napisała wprost i ja to popieramy, przepraszam, popieram. Zanim będziemy spekulować o energii złota i słowiańskich duchach, podstawowe pytanie jest proste: kto fizycznie mógł ten obraz ruszyć i czy ma motyw. Mama unikająca tematu to jest motyw do zbadania. Nie mówię że kłamie, mówię że warto zapytać wprost zamiast owijać w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Heniek i Gosiunia mają rację że mama jest ważna w tej układance, ale niekoniecznie dlatego że coś ukrywa w sensie fizycznym. W pracy z energią rodzinną bardzo często jest tak że jedna osoba, zwłaszcza córka po matce, staje się nieświadomym kanałem dla przekazu. Mama może nie wiedzieć że to ona przenosi ten obraz, może to robić w jakimś stanie niepełnej świadomości. To się zdarza i nie jest niczym złowrogim, po prostu żałoba potrafi działać dziwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Dosia_C przepraszam ale 'stan niepełnej świadomości' to nie jest wyjaśnienie, to jest inaczej nazwane 'nie wiem'. Lunatykowanie to konkretna diagnoza i można to sprawdzić. Matka ma ile lat? Czy ktokolwiek rozmawiał z lekarzem?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Heniek, nie mówię żeby nie iść do lekarza, mówię że te dwie ścieżki nie wykluczają się. Ale pytanie o wiek mamy jest całkiem dobre, Nyja ile mniej więcej mama ma lat i czy ona sama sypia głęboko? To naprawdę może być istotne.


Odpowiedz
Wpisy: 153
Rozpoczynający temat
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

mama ma 58 lat i śpi normalnie chyba, na pewno nie jest lunatykiem bo mieszkałam z nią przez wiele lat i nigdy nic takiego. Zresztą ona by nie weszła na strych w nocy, ma problemy z kolanem od dawna po operacji. Te schody na strych są dosyć strome. Heniek59 rozumiem skąd pytasz i nie mam do tego pretensji, po prostu fizycznie ona by tego nie dała rady.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, chcę wrzucić jeden wątek który mnie nachodzi. Wczesna jesień i rocznica, mamy tu pewnie Merkurego w retrogradacji jeśli to był wrzesień-październik, a to jest czas kiedy komunikaty z przeszłości mają tendencję do 'wybijania się na powierzchnię'. Nie mówię że to tłumaczy fizyczne przemieszczenie obrazu, ale ta data może być nieprzypadkowa z zupełnie innego powodu niż myślimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Rozmaryn no tak ale Merkury w retrogradacji jest kilka razy w roku, to nie jest żaden unikaty wyróżnik tej konkretnej daty. Czy możesz powiedzieć dokładniej dlaczego ta pora roku miałaby być ważna? Bo 'komunikaty z przeszłości' to brzmi poetycko ale co to znaczy w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@slonecznica93)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do Nyji bo czytam cały wątek i nikt jeszcze nie zapytał o jedno. czy w tym dniu kiedy obraz się pojawia w nowym miejscu, coś innego sie dzieje? Zmiana w rodzinie, wizyta, kłótnia, coś radosnego? Bo w wierzeniach które znam duchy rodzinne reaguja nie tylko na roczice ale tez na momenty przesilenia w rodzinie. Rocznica to moze byc tylko punkt orientacyjny, a prawdziwy 'powod' to co sie dzieje tu i teraz.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: