Hej, mam takie pytanie do wszystkich bo sama nie wiem co o tym myśleć. Od jakichś trzech miesięcy zauważyłam że dokładnie w okolicach pełni księżyca znikają mi różne drobiazgi w domu. Raz to były klucze, potem bransoletka którą mam od lat, a ostatnio dosłownie znikły mi nożyczki z biurka gdzie zawsze leżą. Po kilku dniach rzeczy się znajdowały, ale nie tam gdzie je zostawiłam. Mój chłopak mówi że jestem roztargniona i tyle, ale mnie to jakoś dziwnie niepokoi bo ten wzorzec z pełnią jest zbyt regularny żeby to był przypadek. Ktoś miał coś podobnego? Czy to w ogóle może być jakoś związane z księżycem albo czymś… nie wiem, innym?
Hmm, nie wiem czy to akurat księżyc, ale czytałem gdzieś że podczas pełni różne energie są mocniejsze i podobno domy gdzie mieszkały wcześniej inne osoby mogą mieć takie… resztki energetyczne? Nie jestem pewien jak to dokładnie działa. A czy te rzeczy znikają z konkretnego miejsca czy z różnych?
Poltergeist to pierwsza myśl która przychodzi do głowy przy takich opisach, ale zanim ktoś zacznie straszyć duchami to warto sprawdzić kilka rzeczy. Pełnia naprawdę wpływa na wiele procesów, nie tylko na pływy morskie. Niektóre osoby śpią płycej, są bardziej roztargnione, chodzą nawet w nocy przez sen. Czy sprawdzałaś czy sama przypadkiem nie przenosisz tych przedmiotów nie wiedząc o tym? To nie złośliwość, serio pytam.
O matko, ja mam dokładnie to samo!! Zawsze w okolicach pełni gdzieś mi się zawieruszy kolczyk albo jakaś rzecz z toaletki i potem się znajduje zupełnie gdzie indziej. Myślałam że to moja mama przestawia ale ona zaprzecza 😀 To niesamowite że ktoś jeszcze to zauważył!! Może to naprawdę ma związek z księżycem i energiami??
No dobra, ale bądźmy szczerzy. Pełnia jest raz w miesiącu i trwa kilka dni, więc statystycznie rzeczy MUSZĄ znikać w okolicach pełni, bo ta pełnia zawsze jest gdzieś blisko. To tak jak mówić że wypadki zdarzają się w dni ze słońcem, bo słońce świeci przez większość czasu. Nikt nie prowadzi kalendarza kiedy co gubi, ale pełnia jest tak widoczna i kojarzona z czymś magicznym że mózg automatycznie łączy fakty. Znikają rzeczy - akurat pełnia - hop, wzorzec gotowy. Nie mówię że zjawisko nie istnieje, mówię że związek z księżycem jest mocno naciągany.
Ambrozy63 ma rację w sensie statystycznym, ale to nie wyczerpuje tematu. Bo rzeczy rzeczy różne. Jedne gubisz losowo przez całe życie, a tu masz wyraźny odczuwalny wzorzec który sam w sobie jest dla ciebie sygnałem. W numerologii i w pracy z cyklami księżycowymi pełnia to czas intensyfikacji energii, co oznacza dosłownie wszystko - emocje, sny, ale też zakłócenia w otoczeniu. Ja bym zapytała: co to za przedmioty? Metalowe, pamiątkowe, przypadkowe? To może coś mówić o tym co się dzieje energetycznie.
Srebro to metal Księżyca, jest tak klasyfikowane od starożytności w alchemii i tradycjach magicznych. To nie jest przypadek że właśnie bransoletka srebrna po babci się przemieszcza. Jeśli rzeczywiście mamy do czynienia z jakimś zjawiskiem energetycznym a nie tylko z roztargnieniem, to srebro byłoby pierwszym obiektem który by reagował na zmiany energii księżycowej. Pytanie jest inne: czy mieszkasz sama, czy są w domu zwierzęta, i czy miałaś ostatnio jakiś intensywny okres emocjonalnie? Poltergeist i podobne zjawiska najczęściej są wywoływane przez silne, niezrównoważone emocje mieszkańców, a nie przez zewnętrzny czynnik.
Przepraszam że się wtrącam, ale to co Arnold pisze o emocjach i poltergeistach to chyba ważne. Czytałem że poltergeist w ogole jest opisywany jako coś co 'żywi się' stresem domowników. Ale nie wiem, może to uproszczenie? Arnold, czy to znaczy że gdyby w domu był spokój to zjawisko by znikło samo?
Ja nie znam się za bardzo na tym wszystkim ale czytam ten watek z otwartymi ustami. Mam pytanie może głupie, ale czy to możliwe że chodzi o jakiegoś ducha? Piszecie o energiach i poltergeistach ale nikt wprost nie powiedział 'może ktoś tam jest'. Czy to w ogóle realna opcja?
Sylvana_J, to nie jest głupie pytanie wcale. Różnica między 'energią' a 'duchem' jest bardziej kwestią terminologii niż rzeczywistości. W praktyce gdy przedmioty się przemieszczają mamy kilka możliwości: nieświadome działanie żywych mieszkańców (co Arnold słusznie podniósł), zakłócenie energetyczne miejsca, albo tak zwana obecność, która może być różnie definiowana zależnie od tradycji. Ważniejsze pytanie jest takie: czy czujesz w tym domu coś specyficznego? Nie pytam o strach, pytam o ogólny klimat miejsca.
No właśnie Wierzbinka08, jest jedno miejsce w przedpokoju przy szafie gdzie mi zawsze jest jakoś dziwnie. Nie strach, bardziej takie uczucie że ktoś patrzy. Ale mieszkam tu od czterech lat i to nie jest nic nowego. Bransoletka babci znikła właśnie z półeczki blisko tej szafy.
O, to już brzmi poważniej. Słyszałam kiedyś od znajomej, ona się trochę tym zajmuje, że przedmioty po zmarłych bliskich mogą być jak antena, przez którą duch tej osoby daje znać o sobie. Bransoletka po babci przemieszczana akurat przy miejscu gdzie masz dziwne uczucie, i do tego przy pełni kiedy kontakt z zaświatami jest podobno łatwiejszy. To nie brzmi jak przypadek. Przepraszam że piszę bez owijania w bawełnę ale tak mi to wygląda.
Dobra, muszę się odezwać bo ta dyskusja ładnie wchodzi w strefę 'łączenia kropek' gdzie każdy element nagle pasuje idealnie do teorii. Srebro? Metal księżyca, pewnie. Szafa z dziwnym uczuciem? Musi to być strefa duchowa. Babcina bransoletka? Na pewno babcia daje znaki. Żaden z tych elementów osobno nie jest dowodem na nic, a złożone razem w historię brzmią przekonująco bo tak działają narracje. Nie mówię że nic się nie dzieje, mówię żeby nie budować zamku na piasku.
Lunaria_G ma rację że nie powinno się od razu przypisywać wszystkiego jednemu wyjaśnieniu. Ale jedno mnie ciekawi w tym wątku. Pełnia to czas kiedy pole grawitacyjne i elektromagnetyczne Ziemi faktycznie się zmienia mierzalnie. Są badania dotyczące zachowania zwierząt i nawet płynów biologicznych. Czy ktoś śledził te znikania z datami? Tzn. czy to zawsze szczyt pełni, dni przed, po? Bo to by dało jakiś konkretny punkt do analizy zamiast ogólnych obserwacji.
Plejadka71, dokładnie to sama robię od dwóch lat, prowadzę zeszyt gdzie zapisuję datę i to co zauważam w okolicach pełni i nowiu. I powiem tak: absolutnie jest wzorzec jeśli chodzi o sen i samopoczucie. Rzeczy mi nie znikają 🙂 ale mam znajomą która twierdzi tak jak autorka wątku, i u niej te zdarzenia skupiają się na dwa-trzy dni PRZED pełnią a nie w samą pełnię. To akurat detal ale ważny, bo energetycznie czas przed pełnią to narastanie, nie szczyt.
To jest bardzo dobre pytanie Plejadka71 i Nawloc bo teraz zaczynam się zastanawiać. Wydaje mi się że to raczej na dzień-dwa przed pełnią i w samą pełnię, ale nigdy tego nie zapisywałam. Zaczynam teraz. Następna pełnia za jakieś dwa tygodnie więc będę obserwować.
hej, a może zamiast zastanawiać sie nad tym co to jest to warto postawic jakiś ochron na dom? słyszalem że sól rozsypana przy progach blokuje energie a kamień turmalin pomaga na takie rzeczy. nie wiem czy to akurat pomoze przy pelni ale coś takiego robiłem jak miałem dziwne sny i pomogło. może ktoś bardziej obeznany podpowie co konkretnie zrobić?
A mam pytanie do Arnolda bo nie bardzo rozumiem. Pisałeś że poltergeist może być wywołany przez emocje domowników, to znaczy że to my sami to robimy nieświadomie? Że ruszamy przedmiotami nie wiedząc o tym? To jakoś dla mnie… nie do końca mieści się w głowie ale chcę to zrozumieć.
Dobra, bo to pytanie co zadałem Arnoldowi zostało trochę bez odpowiedzi i chciałem to doprecyzować. Rozumiem że poltergeist może być wywołany przez emocje, ale to naprawdę znaczy że fizycznie ruszamy przedmiotami i tego nie pamiętamy? Jak lunatykowanie?
Felicjan, to dobre pytanie i nie ma tu jednej prostej odpowiedzi. Są dwie główne teorie. Jedna mówi o telekinetycznej projekcji, czyli nieświadomym wytwarzaniu energii, która oddziałuje na materię, bez fizycznego kontaktu w ogóle. Druga, bardziej przyziemna, że w stanach silnego stresu lub sennego przebudzenia robimy rzeczy których nie pamiętamy. Obie mają swoich zwolenników. Ja osobiście nie upierałbym się przy żadnej z nich bez dokładniejszych obserwacji konkretnego przypadku. Co zaobserwowałeś że pyta?
No właśnie, i to jest dokładnie ten moment kiedy dyskusja schodzi na 'my sami to robimy telekinezą' i nagle telekineza jest traktowana jak oczywistość. Chwila. To jest zjawisko które nie ma żadnego potwierdzenia naukowego, żadnego. Arnold, doceniam że dajesz dwie opcje, ale ta pierwsza to nie jest teoria naukowa, to spekulacja.
Ee, ja tu jestem 😀 i trochę mnie śmieszy że dyskutujecie nad moją głową ale też jestem wdzięczna za wszystkie głosy. Felicjan, to co napisałeś o lunatykowaniu to mnie zastanowiło. Bo jednak raz czy dwa razy wstawałam w nocy i potem w ogóle nie pamiętałam rano. Czy to może być to?
Anyzek55, to jest bardzo ważna informacja którą właśnie dałaś. Lunatykowanie albo stany semi-świadome w nocy to jeden z pierwszych obszarów który warto zbadać zanim pójdziemy w stronę wyjaśnień energetycznych. Czy to się zdarza regularnie? I czy zawsze mniej więcej w okolicach pełni?
To jest dobry kierunek. Ja jak prowadzę swój zeszyt to łapię rzeczy których bym nigdy sama nie zauważyła bo wyobraźnia działa selektywnie, pamiętamy to co pasuje do naszego przekonania. Jak zaczniesz notować na bieżąco to wyniki mogą cię zaskoczyć w obie strony.
Hej, wchodzę tu bo czytam od początku i muszę dodać coś od siebie. Numerologicznie pełnia to czas kulminacji, czyli to co się budowało przez cały cykl księżycowy wychodzi na powierzchnię. Jeśli w domu jest jakaś nierozwiązana energia, właśnie wtedy jest najbardziej aktywna. To może wyjaśniać dlaczego akurat pełnia jest tym wyzwalaczem, nie nowiu i nie kwadra.
Baska, to brzmi spójnie wewnętrznie, ale jest dokładnie tym samym co napisałem wcześniej, tylko inaczej ubrane. Pełnia jest raz w miesiącu. Cokolwiek się zdarzy w ciągu miesiąca, można to wpiąć w schemat 'kulminacji'. Taką teorię nic nie może obalić, bo zawsze pasuje.
Wtrące sie bo mało kto tu wspomniał o samych metalach a Arnold to zaczął. Srebro, klucze, nożyczki, to sie skupia na metalach i to jest dla mnie bardzo intresting z perspektywy przedmiotów magicznych. Metale prowadzą energię, dosłownie fizycznie i w sensie ezoterycznym. Jeśli cokolwiek w tym domu jest naładowane energią to właśnie metale będą reagować pierwsze. Anyzek, czy te klucze to do konkretnych zamków czy takie nie używane?
