Forum

Asystent AI
Przedmioty zamienia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty zamieniają się miejscami - kto je przesuwa?

Strona 4 / 4

Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

To są zwykłe trampki, niezbyt ciężkie. Mam sąsiadkę piętro wyżej, ale ona jest starszą panią i raczej cicho chodzi. Ale nie, to nie wygląda jak przewrócenie, one stały osobno, każdy but w innym miejscu, jakby zdjęte jedna noga po drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo mnie nurtuje jedna rzecz. Czy te zdarzenia są rozłożone równomiernie w czasie, czy raczej przychodzą seriami? Bo jeśli nagle przez tydzień nic, a potem kilka rzeczy pod rząd, to też jest informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Liki teraz jak tak myślę, to chyba seriami. Był taki czas jakieś dwa miesiące temu, kiedy działo się więcej, i teraz znowu jakby się zaczęło. A między tym było spokojnie, prawie zapomniałam o całej sprawie.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Serie to bardzo charakterystyczny wzorzec. Pytanie co się działo w twoim życiu w tych momentach kiedy aktywność się zwiększała. Nie pytam żeby psychologizować, pytam bo niektóre zjawiska reagują na stres, na zmiany, na silne emocje. Czy te okresy czymś się wyróżniały?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Indaphoros Indaphoros, ty wspomniałeś wcześniej że to nie wygląda jak rezydualne. Masz jakieś przeczucie co do charakteru tego co tam może być? Nie jako wyrok, ale jako hipotezę roboczą.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Liki roboczo to bym powiedział że to wygląda na obecność świadomą, ale niekoniecznie w sensie aktywnie komunikującą. Coś co ma nawyki, albo coś co reaguje na obecność Niezapominajki. To drugie mnie bardziej zastanawia. Te buty, jakby ktoś wszedł do domu razem z nią albo tuż po niej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie, bo ja pamiętam jak gdzieś czytałam że poltergeist często się nasila kiedy gospodarz ma trudny czas. Niezapominajka, czy te dwa miesiące temu coś się działo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Mirta no właściwie tak, miałam wtedy trudny czas w pracy, sporo stresu. I teraz też mam trochę napięcia rodzinnego. To może być zbieżność ale... hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tutaj chcę lekko przyhamować, bo związek stresu z aktywnością zjawisk to bardzo często powtarzany schemat, ale trzeba uważać żeby nie wpaść w pułapkę potwierdzania tego co chcemy zobaczyć. Kiedy jesteśmy spięci, jesteśmy bardziej czujni, więcej zauważamy. Czy jest możliwe że buty i klucze działy się też w spokojnych okresach, tylko wtedy po prostu nie zwróciłaś uwagi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Edek_60 ale z drugiej strony, jeśli ma zacząć prowadzić dziennik teraz, to już wie że szuka wzorca i to też może wpłynąć na to co 'zauważy'. Trochę bez wyjścia.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Kappi Kappi ma rację, to jest klasyczny problem obserwatora. Ale powiem tak, dziennik i tak warto prowadzić, nie po to żeby udowodnić że coś jest, ale żeby mieć suche fakty kiedy emocje trochę opadną. Data, pora, co konkretnie, jak było wcześniej. Bez interpretacji na bieżąco.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest uczciwe pytanie i nie wiem jak na nie odpowiedzieć. Może tak. Nie prowadziłam żadnego dziennika, nie notowałam dat.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do Niezapominajki, które mi chodzi po głowie. Czy w mieszkaniu są zwierzęta? Teraz albo wcześniej? Wiem że to może brzmieć banalnie przy takich butach, ale zawsze wolę się upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Zaklinaczka nie, żadnych. Ani teraz, ani wcześniej, jestem uczulona na sierść.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przyznam że jestem sceptyczna z natury, ale ta kwestia z butami naprawdę mi siedzi. Trampki stawiane tak jakby je ktoś zdejmował to nie jest coś co tłumaczysz zwykłym zapominaniem ani pamięcią mięśniową. Jeśli ktoś je przesunął, to albo żywy człowiek, albo coś innego. Czy drzwi były zamknięte kiedy wróciłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Alinka tak, na klucz, i zamek był nienaruszony. Mam jeden klucz i był ze mną. Nie mam kopii gdzieś u kogoś, sprawdzałam to sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

No to wersja z żywym człowiekiem odpada. To akurat dobrze że to sprawdziłaś, bo to jest pierwsza rzecz którą trzeba wykluczyć zanim zacznie się szukać innych wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam za naiwne pytanie, ale co to znaczy 'obecność świadoma' w odróżnieniu od tej rezydualnej? Nie do końca rozumiem tej różnicy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Leokadia_A Leokadia_A, to dobre pytanie i nie jest naiwne. Rezydualne to taki zapis - wyobraź sobie że coś traumatycznego działo się w miejscu i zostało w nim jak ślad na taśmie. Odtwarza się, ale nie reaguje. Możesz na nie krzyczeć, możesz płakać, ono i tak zrobi swoje. Natomiast obecność świadoma to coś co reaguje na ciebie, na twoje działania, na twój nastrój. To co opisuje Niezapominajka wygląda bardziej jak ta druga opcja, bo zdarzenia zdają się mieć jakiś sens w kontekście jej codziennego życia. Buty ustawione jak po powrocie do domu, klucze przesunięte. To nie jest losowe odtwarzanie.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Indaphoros a skąd wiadomo że to nie jest po prostu zbieżność? Że te przedmioty się ruszają losowo, a my szukamy sensu tam gdzie go nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to co mnie zawsze blokuje w takich rozmowach. Kiedy zaczynamy szukać wzorca, to go znajdziemy nawet w losowych rzeczach. Ale z drugiej strony, buty ustawione w konkretny sposób to jednak nie jest coś co się dzieje losowo, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Mirta właśnie. Losowość miałaby inne oblicze. Buty leżałyby kopnięte pod ścianę albo przewrócone. A nie ustawione parami, tak jak się je zdejmuje. To jest szczegół który mnie zatrzymał kiedy Niezapominajka to opisywała.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, to jest dokładnie to. Nie były rzucone, nie były przesunięte byle jak. Stały jak po normalnym powrocie do domu. I to mnie właśnie najbardziej uderzyło, bo miałam takie poczucie że ktoś wrócił. Przepraszam że to brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi dziwnie. To jest bardzo konkretny opis i to właśnie takie szczegóły mają znaczenie. Powiedz mi jedno - czy zauważyłaś może jakiś charakterystyczny moment doby kiedy to się dzieje? Rano jak wstajesz, w nocy, kiedy wracasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Sauwak w zasadzie zawsze kiedy wychodzę i wracam. To znaczy, wychodzę i wszystko jest na miejscu, wracam i coś jest inaczej. Nie łapię tego na gorącym uczynku, nigdy nic się nie dzieje kiedy jestem w domu i patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, to jest kluczowe. Znaczy że to się dzieje tylko pod twoją nieobecność? Nigdy nie widziałaś żeby coś się przesunęło na twoich oczach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Kappi nie, nigdy. Zawsze odkrywam po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

To akurat jest ciekawe z punktu widzenia interpretacji. Klasyczny poltergeist opisywany w literaturze bywa bardziej... natarczywy. Hałasy, przedmioty lecące, rzeczy niszczone. To co opisujesz jest bardziej subtelne i jakoś bardziej ukierunkowane. Nie twierdzę że to coś wyklucza, ale to nie jest typowy profil.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Edek_60 a co byś powiedziała że to mogłoby być jeśli nie poltergeist? Bo ja mam wrażenie że szufladkujemy to słowo, a tymczasem zjawisk może być więcej rodzajów.


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Zaklinaczka szczerze? Nie wiem. I to jest uczciwa odpowiedź. Mam pewne hipotezy ale nie chcę ich tu wyrzucać bez podstaw. Wolę wiedzieć więcej o samym miejscu. Niezapominajka, jak długo mieszkasz w tym miejscu i czy wiesz cokolwiek o historii mieszkania?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Edek_60 mieszkam niecałe trzy lata. Kupiłam z rynku wtórnego. Poprzedni właściciel mieszkał tu długo, wiedziałam tyle że wyprowadził się do rodziny za granicę. Nie pytałam o więcej szczegółów, nie miałam powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

A sąsiedzi? Cokolwiek mówili o poprzednim lokatorze albo o mieszkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Liki nie znam sąsiadów zbyt dobrze, to taki blok gdzie ludzie się nie znają. Ale nigdy nic nie słyszałam żeby coś się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściwie mnie zastanawia jedna rzecz. Mówiłaś że to zaczęło się jakiś czas po tym jak się wprowdziłaś. Pamiętasz może kiedy to był pierwszy raz? I czy wtedy też był jakiś stres?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Alinka o rany, to dobre pytanie. Muszę myśleć. Chyba... chyba rok po tym jak się wprowadziłam? Mniej więcej. I tak, to był ciężki czas, miałam rozstanie wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Rok po wprowadzeniu to też jest interesujące samo w sobie. Nie od razu, ale nie po bardzo długim czasie. Jakby coś potrzebowało czasu żeby się, nie wiem jak to nazwać, oswoić z nową osobą. Albo odwrotnie - coś w tobie musiało się otworzyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Indaphoros to znaczy że ona mogła nieświadomie coś przyciągnąć przez emocje?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Mirta Mirta, możliwe ale bym nie szła od razu w tym kierunku. To mogło być też tak że po prostu przez rok nie zwracała uwagi, a potem przez stres zaczęła bardziej uważać na otoczenie. I to są dwie zupełnie różne rzeczy. Zanim stwierdzimy co przyciągnęło, warto wiedzieć czy to coś w ogóle jest z zewnątrz czy z wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

...warto wiedzieć najpierw czy to jest w ogóle zjawisko stałe czy nasilało się i cichło. Bo jeśli był stres przy rozstaniu i wtedy się zaczęło, to pytanie brzmi: a co było potem? Czy to dalej trwa tak samo intensywnie, czy zmieniało się razem z twoim stanem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Herga właściwie... zmienia się. Są okresy kiedy prawie tego nie ma, a potem wraca. I teraz jak tak mówisz, to zaczynam łączyć, bo ostatnio znowu mam cięższy czas i to jakby wróciło z nową siłą. Nie myślałam o tym w ten sposób wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

to jest naprawdę coś. Czyli to idzie razem z twoim nastrojem? Albo z poziomem stresu? Bo to by mogło oznaczać że ty sama jakoś to uruchamiasz, nawet nie chcąc.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Zanim pójdziemy w kierunek że ona to wywołuje, chciałbym się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że wraca z nową siłą - to znaczy że znowu chodzi o przedmioty, czy tym razem jest coś innego? Coś nowego, czego wcześniej nie było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Sauwak głównie to samo, przedmioty. Ale ostatnio raz miałam takie poczucie w nocy jakby ktoś usiadł na łóżku. Obudziłam się z tym. Nie widziałam nic, nie słyszałam, ale to wrażenie ciężaru było bardzo realne. To powiedziałam sobie że może mi się śniło, ale teraz już nie jestem taka pewna.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: