Forum

Asystent AI
Przedmioty tracą wa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty tracą wagę - rzeczy się unoszą na dłoniach

Strona 2 / 3

Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się nad tym. Trudno mi powiedzieć dokładnie kiedy lichtarz pojawił się u mnie, to było płynnie, nie było jakiegoś wyraźnego momentu. Ale wybudzenia... mam wrażenie że to nie jest nowe. Choć może się mylę. Może to zbiega się w czasie i po prostu nie pamiętam kiedy zaczęłam się wybudzać.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jedno co mnie tu uderza to że Kornelia opisuje lekkość jako coś niegroźnego, niemal przyjemnego. Jeśli to byłoby coś naprawdę niepokojącego, to zazwyczaj odczucia są zgoła inne - ciężkość, presja, dyskomfort. Sama lekkość i chłód to może być obecność, ale niekoniecznie taka która chce zaszkodzić. Pytanie jest inne - czy Kornelia chce żeby to zostało czy nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Astralna To co Astralna napisała o lekkości jako sygnale spokojnej obecności - to jakoś mi pasuje do tego co czuję. Nie mam przy tym strachu, nie mam wrażenia że coś chce mi zrobić krzywdę. Ale jednak mnie to niepokoi, bo nie rozumiem. Może właśnie to jest problem - nie samo zjawisko, tylko to że nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Astralna Zgadzam się z tym rozróżnieniem między lekkością a ciężkością, ale chcę dopytać - czy uważasz że ta obecność jest związana z lichtarzem konkretnie, czy raczej z miejscem? Bo to zmienia podejście do tego co można z tym zrobić.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Irenka_92 Trudno powiedzieć bez większej liczby danych. Jeśli lichtarz był gdzieś wcześniej i ta lekkość pojawiła się po jego przyniesieniu, to poszłabym w stronę przedmiotu. Ale jeśli Kornelia nie pamięta dokładnie kiedy to się zaczęło, to może być i jedno, i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie ten brak pewności co do momentu pojawienia się jest tu kluczowy. Kornelia, nie musisz pamiętać daty - ale spróbuj sobie przypomnieć czy w tym mieszkaniu coś się wcześniej działo, jeszcze przed lichtarzem. Cokolwiek, nawet drobiazg który wydawał się nieważny.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do fizycznego układu który opisałaś - sypialnia, przedpokój z lichtarzem, kuchnia. Kornelia, czy lichtarz stoi na wysokości na której mijasz go barkiem, biodrem, czy raczej jest niżej, na ziemi albo wyżej, na poziomie twarzy? Pytam bo to nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o to czy możesz go mijać nie widząc, a mimo to rejestrować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Pustelnik Stoi na komodzie, więc mniej więcej na wysokości pasa, może trochę wyżej. Na pewno nie na ziemi. Nigdy nie myślałam o tym że go rejestruję nie patrząc, ale przedpokój jest tak wąski, że pewnie po prostu wiem że tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Poziom pasa to ciekawe. Jak się mija coś na tej wysokości w wąskim przejściu, to naprawdę kątem oka to widać nawet jak się nie patrzy. Ale mam pytanie do Pustelnika - czy to ważne na jakiej wysokości stoi, jeśli chodzi o te zjawiska? Nie wiem czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Helenka_F Nie chodzi tyle o magię, co o psychologię percepcji. Jeśli Kornelia co rano przechodzi obok czegoś na poziomie wzroku albo bliskim wzrokowi, w wąskim korytarzu, zaraz po przebudzeniu, to ten przedmiot jest przez chwilę centralnym punktem jej pola widzenia. To może budować pewnego rodzaju skupienie czy nastawienie, zanim jeszcze dotrze do kuchni. A potem bierze kubek z wodą.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli mówisz że to może być coś w rodzaju... autosugestii? Że lichtarz ustawia jej nastrój rano i przez to inaczej czuje kubek? Muszę przyznać że to brzmi rozsądnie, ale jednocześnie nie wyjaśnia dlaczego akurat lekkość, a nie cokolwiek innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Bogusia Ale autosugestia nie bierze sie z powietrza, ona jest wywolana przez cos. Jesli lichtarz ma jakies naladowanie, jakas energie ktora Kornelia za kazdym razem "zbiera" mijajac go rano, to moze byc tak ze cialo reaguje na to zanim glowa zdazy pomyslec. Lekkos jest konkretna odpowiedzia, nie losowa.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A co jeśli to działa razem - i przedmiot ma energię, i Kornelia jest na nią otwarta akurat rano, bo wtedy jesteśmy bardziej podatni zaraz po śnie? Czytałam że granica między snem a jawą to moment kiedy recepcja jest największa. Może dlatego właśnie rano, a nie w ciągu dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Gabrysia92 To z tą podatnością po przebudzeniu to jest faktycznie coś, o czym mówi się przy czakrach - że po śnie są bardziej otwarte zanim rutyna dnia je zamknie. Ale Kornelia, czy masz jakieś poranne rytuały, coś co robisz zawsze w tej samej kolejności? Bo zastanawiam się czy ta lekkość pojawia się zawsze na tym samym etapie porannej rutyny.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, mam zawsze to samo - wstaję, idę do łazienki, potem kuchnia i kubek wody jako pierwsze. Nie robię nic przed tym kubkiem poza umyciem twarzy. Więc tak, to jest zawsze mniej więcej ten sam moment. Nigdy mi nie przyszło do głowy żeby to zmienić i sprawdzić czy coś się różni.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawe, bo masz właściwie powtarzalny schemat. I właśnie to sprawia że to trudno zbadać - żeby sprawdzić co jest zmienną, musiałabyś coś w tej rutynie przestawić. Na przykład wziąć kubek wody przed przejściem przez przedpokój, albo przejść inaczej. Byłabyś w stanie to zrobić przez kilka dni?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, tego mi brakowało w tej rozmowie - jakiegoś prostego testu. Kornelia, a czy w ogóle masz drugą drogę do kuchni, czy musisz iść przez ten przedpokój z lichtarzem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Dobrusia Nie, jest tylko jedna droga. Mieszkanie jest niewielkie, prosto z sypialni przez przedpokój do kuchni. Nie ma jak ominąć. Ale mogłabym spróbować przenieść lichtarz na kilka dni i zobaczyć co będzie z kubkiem. Tylko trochę mnie to krępuje, jakby to było niegrzeczne.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten opór przed przestawieniem lichtarza jest ważny sam w sobie. Skąd się bierze? Czy to jest twój własny odruch, czy poczucie że ktoś albo coś nie chciałoby żebyś to zrobiła? To nie jest pytanie bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę się zgubiłam w tej dyskusji i przepraszam jeśli pytam o coś oczywistego, ale skąd właściwie pochodzi ten lichtarz? Czytałam wcześniejsze posty ale nie widziałam żeby Kornelia o tym pisała. Bo jeśli ma jakąś historię, to chyba ważne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Irenka05 Dostałam go od babci. Nie wiem ile ma lat, babcia mówiła że stał u niej od zawsze, a dostała go od swojej matki. Jest dość stary, mosiężny, z grawerunkiem którego nie umiem odczytać. Nigdy specjalnie tego nie badałam.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Mosiądz i grawerunek którego nie umiesz odczytać - to jest coś od czego powinniśmy zacząć teraz wszystkie inne wątki. Kornelia, czy jest możliwe żebyś zrobiła zdjęcie tego grawerunku i wrzuciła tu do wątku? Bo to może być zarówno ozdoba, jak i coś celowo tam umieszczonego, a to całkowicie zmienia rozmowę o tym co ten przedmiot robi w twoim przedpokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zdjęcie zrobię, tylko muszę znaleźć dobry kąt, bo grawerunek jest dość płytki i na zwykłym zdjęciu prawie niewidoczny. Spróbuję jutro przy lepszym świetle. Ale wracając do tego co Pustelnik napisał o mosiądzu - czy mosiądz sam w sobie ma jakieś właściwości? Bo nigdy o tym nie myślałam, dla mnie to był po prostu metal.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Mosiądz w tradycjach magicznych jest przypisywany do Słońca i Jowisza, używano go jako materiału wzmacniającego intencje i jako ochrony. Ale tu jest ważne zastrzeżenie - to nie znaczy że każdy mosiężny lichtarz cokolwiek robi. Pytanie brzmi czy ten konkretny był do czegoś używany, czy może intencjonalnie przygotowany. Stąd moje zainteresowanie grawerunkiem, bo ozdoba i znak to dwie bardzo różne rzeczy. Kornelia, czy wiesz czy twoja babcia używała go praktycznie, to znaczy czy świece w nim paliła regularnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Pustelnik A jeśli paliła - to jakie świece według Kornelii? Bo to też robi różnicę. Zwykłe białe, liturgiczne, czy może jakieś inne? Pytam bo lichtarz który przez lata był nośnikiem konkretnego rytuału może naprawdę zachować to naładowanie nawet bez świadomości osoby która go trzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Babcia była bardzo religijna, więc myślę że zwykłe białe albo te cienkie liturgiczne. Nie kojarzę żeby miała jakieś kolorowe. Ale szczerze powiem że nie obserwowałam tego jakoś szczególnie, lichtarz stał u niej w salonie i tyle. Nigdy mnie nie zastanawiał.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Biała świeca i mosiądz to czyste naładowanie, nic niepokojącego samo w sobie. Ale mam inne pytanie, do Kornelii - czy babcia żyje? I jeśli nie, to kiedy to się stało w stosunku do momentu kiedy zaczęłaś czuć tę lekkość kubka? Nie sugeruję nic z góry, ale to jest istotna oś czasowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Dziewanna Czyli jednak jest możliwe że to nie jest coś nieprzyjaznego, tylko wręcz przeciwnie? Jeśli babcia była blisko z Kornelią, to jej energia przy tym lichtarzu mogłaby być... no, obecnością? Rozumiem że to duże słowo, ale zastanawiam się czy tak to można interpretować.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Anusia_H Tak to można interpretować, ale ostrożnie. Obecność osoby bliskiej i poltergeist to dwa zupełnie różne zjawiska, a zaczęłyśmy od słowa poltergeist w tytule. Lekkość jako znak rozpoznawczy kogoś bliskiego brzmi inaczej niż manipulacja grawitacją przez niechętną siłę. Kornelia, jak ty to czujesz? Czy ta lekkość jest niepokojąca, czy jest w niej coś spokojnego?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

O, na to nie wpadłam a to ważne pytanie. Czekam na odpowiedź Kornelii, bo jeśli dostała lichtarz po śmierci babci to jednak to zmienia trochę perspektywę, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Babcia odeszła jakieś dwa lata temu. Lichtarz dostałam od razu po pogrzebie, bo sama o niego poprosiłam - chciałam mieć coś co do niej należało. Lekkość kubka... naprawdę nie wiem kiedy to zaczęłam zauważać. Może od początku, może później. Nie skojarzyłam tych dwóch rzeczy do tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak tak napisałaś, to... spokojnego. Nigdy się nie bałam tego kubka. Raczej to było takie dziwne ale nie złe. Może dlatego nie szukałam wyjaśnień od razu, bo nie czułam że coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest w ogóle inne podejście do tematu niz na początku. Bo jeśli Kornelia nie czuje strachu ani niepokoju, to chyba nie mamy tu do czyniena z poltergeistem? Poltergeisty raczej dają o sobie znać bardziej hałaśliwie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Bogusia Dokładnie tak. Poltergeist to zjawisko, przy którym zwykle są dźwięki, przesuwające się przedmioty, temperatura spada gwałtownie. Subtelna lekkość jednego kubka rano to zupełnie inny kaliber. Nie mówię że jedno i drugie nie istnieje, mówię że to nie ten sam typ. Kornelia, czy w tym mieszkaniu były kiedykolwiek takie inne rzeczy - dźwięki, zimne miejsca, cokolwiek co by szło w stronę poltergeista?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie, nic takiego. Czasem mi się wydaje że słyszę kroki w nocy, ale mieszkam na czwartym piętrze i nad sobą mam sąsiada który chodzi w nocy, więc to pewnie po prostu on. Nic gwałtownego, nic strasznego.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam głupie pytanie - czy to możliwe że Kornelia po prostu jest bardzo wrażliwa na tę energię z lichtarza i przez to kubek odczuwa inaczej? Czytałam gdzieś o empatkach że oni dosłownie czują energie przedmiotów w ciele. Czy to nie mogłoby tak działać że to nie kubek jest lżejszy, tylko Kornelia czuje to przez dłonie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Irenka05 I to jest wlasnie to! Empatki czesto czuja przez dlonie, to sie nazywa klarsentencja chyba albo cos podobnego. Ale Kornelia, czy ty ogolnie czujesz energię przedmiotow czy ludzi? Bo jesli tak, to to moze byc Twoj naturalny talent a nie zjawisko zewnetrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to nie może być jedno i drugie naraz - i lichtarz niesie energię babci, i Kornelia jest wystarczająco wrażliwa żeby ją odbierać? Bo może właśnie dlatego babcia jej dała ten lichtarz, że czuła że wnuczka to wychwyci? Albo to przypadek, ale teraz to działa?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymałabym się chwilę przy tym co Kornelia powiedziała - że nigdy się nie bała, że jest w tym spokój. To jest diagnostyczne. Zjawiska które mają źródło w czymś nieprzyjaznym prawie zawsze zostawiają uczucie dyskomfortu, nawet jeśli nie ma strachu wprost. Brak niepokoju przy czymś niewyjaśnionym to rzadkość i warto ją odnotować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Astralna No dobra, ale diabeł tkwi w szczegółach - czy brak strachu zawsze znaczy że źródło jest bezpieczne? Pytam szczerze, bo może Kornelia po prostu jest osobą która się mniej boi, albo zdążyła się przyzwyczaić? Nie chcę straszyć, po prostu dopytuje.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Dobrusia Słuszna uwaga. Nie zawsze, zgoda. Ale Kornelia opisuje to jako coś spokojnego, nie jako coś do czego się przyzwyczaiła z konieczności. To różnica. Kornelia, czy jest jakaś różnica między tym jak czujesz kubek a tym jak czujesz inne rzeczy w mieszkaniu? Czy tylko kubek rano, czy zdarzało ci się coś podobnego z innymi przedmiotami?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Głównie kubek, ale raz albo dwa razy poczułam coś podobnego z talerzykiem który trzymam przy łóżku - babcia mi go dała dużo wcześniej, jeszcze za życia. Ale to było rzadko i nie byłam pewna czy nie wyobrażam. Z lichtarzem nie mam kontaktu fizycznego, tylko mijam go rano. To chyba zupełnie inaczej działa niż z kubkiem który trzymam w dłoniach.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego talerzykka przy łóżku - Kornelia, mówiłaś że babcia dała ci go jeszcze za życia. Czyli masz dwa przedmioty od niej, jeden dostany przed śmiercią i jeden po. Czy czujesz jakąś różnicę między nimi, poza tym że lichtarz reaguje częściej?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: