Forum

Asystent AI
Przedmioty tracą wa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty tracą wagę - rzeczy się unoszą na dłoniach

Strona 3 / 3

Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hmm, nigdy tak nie porównywałam. Talerzyk jest... normalny? Ale ta lekkość zdarzała się przy nim rzadko i nie byłam pewna. Może dlatego że dostałam go wcześniej, jeszcze kiedy babcia żyła, to nie wiem czy to ma znaczenie. Lichtarz to był jej, długo, i dostałam go tuż po pogrzebie.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Kornelia opisuje jest właściwie klasycznym przykładem różnicy między przedmiotem naładowanym przez użytkowanie a przedmiotem, który stał się nośnikiem czegoś konkretnego w momencie przekazania. Lichtarz był przy niej przez lata, przy modlitwie, prawdopodobnie przy intencjach, które kierowała w stronę sacrum. Talerzyk to po prostu prezent. Ale mam pytanie do Kornelii - czy lichtarz stał w konkretnym miejscu u babci? Okno, stolik przy łóżku, gdzieś przy ikonie jeśli miała?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy oknie w salonie, na parapecie. Ale czy miała ikony... chyba tak, gdzieś w sypialni, ale nie jestem pewna czy blisko. Parapetowy lichtarz pamiętam dobrze, bo stał na koronkowej serwetce i zawsze mi się ta serwetka kojarzyła z babcią bardziej niż sam lichtarz, śmiesznie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Parapet to ciekawe miejsce. W wielu tradycjach próg i parapet to miejsca graniczne, między tym co wewnątrz i tym co na zewnątrz. Jeśli babcia stawiała tam lichtarz świadomie lub nieświadomie, to mogła przez lata wzmacniać to miejsce jako punkt kontaktu. A gdzie ty postawiłaś lichtarz u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Na komodzie w sypialni. Nie na parapecie, bo u mnie parapety są za wąskie. Ale teraz jak piszesz... może powinnam przestawić? Chociaż nie wiem czy to ma znaczenie skoro kubek jest w kuchni i tam nie ma lichtarza w pobliżu.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie, kubek jest w kuchni, a lichtarz w sypialni i to nie przeszkadza żeby czuć lekkość przy kubku. Więc chyba nie chodzi o fizyczną bliskość przedmiotów, prawda? To jest spójne z tym co wcześniej mówiłam o naładowaniu - ono idzie za osobą, nie za układem przestrzennym mieszkania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Irenka_92 A czy to może być tak że to Kornelia sama jest nośnikiem i przenosi to naładowanie z siebie na przedmioty których dotyka? Tak jak przy talerzyku - on był normalny, ale przy nim też czasem czuła lekkość. Czy empatki mogą nieświadomie aktywować energię w przedmiotach przez dotyk?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Gabrysia92 Tak wlasnie moze byc! To sie nazywa psychometria, nie klarsentencja jak pisalam wczesniej, przepraszam za pomyłkę. Psychometria to czytanie energii przez dotyk, ale tu jest inne pytanie - czy Kornelia czyta energie czy je wzmacnia? Bo to roznica.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Wikusia66 To rozróżnienie które zrobiła Wikusia jest ważne. Kornelia, jak ty to czujesz - masz wrażenie że odbierasz coś co jest w kubku, czy raczej że coś między tobą a kubkiem się dzieje? Wiem że to abstrakcyjne pytanie, ale może masz jakieś skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Bardziej że coś się dzieje między. Kubek jest zimny rano, normalnie zimny, ale jakby przy dłoniach... nie wiem jak to opisać. Jakby powietrze wokół niego było inne. To nie jest w samym kubku, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wejdę z innego kąta, ale czy ktoś w ogóle wziął pod uwagę że rano, zaraz po przebudzeniu, nasze zmysły działają inaczej? Nie mówię że Kornelia coś wymyśla, ale czy kiedyś próbowałaś poczuć ten kubek wieczorem, świadomie, i porównać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Dobrusia Dobrusia ma rację że pytanie jest zasadne, ale niekoniecznie z powodów czysto somatycznych. Stan między snem a jawą, ten poranny, to jest akurat czas kiedy percepcja energetyczna u wrażliwych osób jest naturalnie wyostrzona. Więc jeśli Kornelia czuje to rano a nie wieczorem, to niekoniecznie znaczy że się myli - może znaczyć że rano ma lepszy odbiór. To by wspierało tezę o wrażliwości, nie ją podważało.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Pustelnik No dobra, ale to trochę tak jakby powiedzieć że każde doświadczenie które trudno sprawdzić jest automatycznie prawdziwe, bo 'tak ma być'. Nie atakuję Kornelii, naprawdę, ale chyba wolno zapytać o test wieczorny bez zakładania z góry co wynik oznacza?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Dobrusia Oczywiście że wolno i test wieczorny ma sens. Mówiłem tylko że wynik 'nic nie czuję wieczorem' nie będzie jednoznaczny w żadną stronę. Ale Kornelia, ja też jestem ciekaw tego testu - zrób go kilka razy w różnych porach, nie raz, żeby mieć jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wieczorem nie próbowałam specjalnie. Raz miałam go w rękach po południu i nic nie poczułam, ale nie zwracałam uwagi. Może warto spróbować specjalnie? Choć trochę głupio siadać i celowo sprawdzać kubek.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czemu głupio? Ja bym sprawdzila! To jest wlasnie ciekawe ze mozna to przetestowac samemu. Kornelia, naprawde sprobuj wieczorem i napisz tu co wyszlo, bo to nam wiele powie nie?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

A mnie zastanawia coś innego - Kornelia powiedziała że nigdy nie bała się tego kubka i że to jest spokojne. Ale czy babcia była osobą spokojną? Czy jej śmierć była spokojna? Pytam bo mam taką teorię że charakter odejścia wpływa na to co zostaje w przedmiotach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Helenka_F Helenka zadała dobre pytanie i ta odpowiedź jest spójna. Ale chcę wrócić do sedna - bo rozmawiamy o kubku i o lekkości, i o lichtarzu, ale nikt jeszcze nie zapytał wprost: Kornelia, czy ty chcesz żeby to była obecność babci? Nie oceniam, pytam uczciwie, bo intencja osoby doświadczającej też ma znaczenie dla interpretacji.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Astralna Astralna, to jest uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwe odpowiedź. Tak, chcę żeby to była ona. Ale też staram się nie wmówić sobie czegoś tylko dlatego że tego chcę. I właśnie dlatego tak dużo o tym piszę, bo nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Babcia była bardzo spokojna, łagodna. Odeszła we śnie, nie było nagłości ani dramatu. Myślę że to był dobry koniec, jeśli coś takiego można powiedzieć. I tak, to pasuje do tego co czuję przy kubku - że to nie jest coś niepokojącego.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie ta odpowiedź, której mi brakowało w tej rozmowie. Że Kornelia sama ma wątpliwości i nie jest stuprocentowo przekonana. To zmienia trochę kontekst, bo wcześniej miałam wrażenie jakby wszyscy tu zakładali że to na pewno babcia i szukali tylko potwierdzenia. Kornelia, a jak długo minęło od jej odejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Niespełna rok. Może dlatego to wszystko jest takie świeże i trudno mi to ocenić na chłodno.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Rok to naprawdę krótko. I myślę że to ważna informacja, bo żałoba potrafi bardzo wyostrzyć percepcję - szukamy znaków, jesteśmy bardziej otwarci, bardziej czuli na wszystko co przypomina tę osobę. To nie znaczy że nic nie czujesz, ale może to znaczy że czujesz więcej niż zwykle?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Anusia_H Ale wyostrzenie percepcji w żałobie to nie jest argument przeciwko doświadczeniu, tylko wyjaśnienie dlaczego ktoś może być bardziej otwarty na kontakt. W tradycjach magicznych czas żałoby uważa się często za czas kiedy zasłona między światami jest cieńsza dla konkretnej osoby, nie tylko ogólnie. Więc to może być właśnie ten czas, a nie złudzenie.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Irenka_92 No ale właśnie - jak odróżnić że zasłona jest cieńsza od tego że jesteśmy po prostu bardziej podatni emocjonalnie? To jest dla mnie kluczowe pytanie i jakoś nikt nie chce na nie odpowiedzieć wprost.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Dobrusia A czy ty uważasz że te dwie rzeczy się wykluczają? Pytam poważnie, bo w większości tradycji z którymi miałem do czynienia otwartość emocjonalna jest właśnie mechanizmem przez który kontakt staje się możliwy, nie przeszkodą ani zniekształceniem. To nie jest tak że albo jesteś trzeźwy i widzisz prawdę, albo jesteś wrażliwy i się łudzisz.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Pustelnik Dobra, przyjmuję ten argument jako możliwy. Ale nadal uważam że warto żeby Kornelia zrobiła ten test wieczorny, właśnie dlatego żeby sama miała jakiś punkt odniesienia, niezależnie od tego co wynik oznacza.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam inne pytanie do Kornelii - czy ta lekkość kubka jest zawsze taka sama, czy były momenty gdy było jej więcej albo mniej? Bo jeśli zmienia się intensywność, to może być ważna wskazówka co do tego kiedy i dlaczego to się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Gabrysia92 Właśnie o tym myślałam ostatnio. Raz czy dwa razy była wyraźniejsza, tak że naprawdę się zatrzymałam. Inne razy ledwo wyczuwalna, prawie normalnie. Ale nie umiałam skojarzyć tego z żadnym konkretnym dniem ani okolicznością.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kornelia, a czy w te dni kiedy bylo mocniej, dzialo sie u ciebie cos wiecej? Nie musi byc zwiazane z babcia, chodzi mi o ogolne napiecie, cos trudnego albo odwrotnie, jakis spokoj. Bo energie zazwyczaj odzywaja sie silniej przy emocjach, tak mi sie wydaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Wikusia66 Jeden raz to był dzień kiedy sortowałam jej rzeczy, które zostały u mnie. Drugi raz nie pamiętam co robiłam. Ale ten pierwszy, tak, to mogłoby się zgadzać z tym co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest coś! Sortowałaś jej rzeczy i wtedy kubek był wyraźniejszy? To brzmi jak nie przypadek. Jakbyś swoją uwagą i emocjami w tamtym momencie... nie wiem jak to powiedzieć, ale jakbyś otworzyła coś. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Helenka_F Ma i to spory. W wielu tradycjach kontakt ze spuścizną materialną osoby bliskiej, jej ubraniami, przedmiotami codziennymi, traktuje się jako próg. Nie chodzi o przedmiot sam w sobie, ale o to że dotykasz czegoś co ona dotykała, i to może otwierać kanał. Kornelia, czy kubek był wśród tych rzeczy które sortowałaś, czy był już wcześniej u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kubek był już wcześniej u mnie, dostałam go od babci jakiś czas przed jej odejściem. Przy sortowaniu miałam go tylko w rękach przez chwilę, bo stał na blacie. Ale może sama bliskość innych jej rzeczy w tamtym momencie wystarczyła?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania które zadałam, bo myślę że odpowiedź Kornelii jest ważna i trochę zaginęła. Powiedziałaś że chcesz żeby to była babcia, ale się pilnujesz. To jest zdrowe. Ale mam kolejne pytanie, bardziej konkretne - co byś zrobiła gdybyś miała pewność że to ona? Czy szukasz sposobu na kontakt, czy raczej chcesz wiedzieć czy ona jest w porządku?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba to drugie. Nie chcę jej zatrzymywać ani wywoływać. Chcę po prostu wiedzieć że jest tam gdzieś dobrze. I jeśli ten kubek to jej sposób na powiedzenie mi tego, to mi wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i teraz dopiero napiszę, bo ta odpowiedź mnie zatrzymała. To jest właśnie to co różni spokojny kontakt od czegoś niepokojącego, ta intencja. Kornelia nie chce władzy nad sytuacją, tylko spokoju. I w tym kontekście cała ta historia z kubkiem brzmi dla mnie bardzo łagodnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Baska54 Zgadzam się z Baską i chcę dodać jedno praktyczne pytanie do Kornelii, bo chyba jeszcze nie padło. Czy próbowałaś kiedykolwiek po prostu powiedzieć do tego kubka coś? Nie rytuał, nie ceremonja, tylko tak zwyczajnie, po ludzku, jakbyś rozmawiała z babcią. Wiem że to brzmi dziwnie, ale ciekawi mnie czy próbowałaś.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Irenka_92 Raz powiedziałam 'dzień dobry' rano, trochę śmiesznie, trochę serio. I nic się nie stało, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Chyba nie czekałam na odpowiedź, po prostu powiedziałam. Może spróbuję powiedzieć coś więcej i zobaczyć czy cokolwiek się zmieni, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co napisałaś na końcu, Kornelu, o tym 'dzień dobry' trochę serio trochę śmiesznie, to jest dla mnie jeden z ważniejszych momentów w całym tym wątku. Bo właśnie ta niewymuszona, bezintencjonalna rozmowa jest bliższa prawdziwemu kontaktowi niż jakikolwiek rytuał. Pytanie do ciebie: czy po tym jak powiedziałaś 'dzień dobry', coś się zmieniło w tym jak trzymałaś kubek? Czy podniosłaś go przed tym, po tym, czy w ogóle nie zwracałaś na to uwagi w tamtym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Pustelnik Nie podniosłam go wtedy. To było rano, kubek stał na parapecie, ja przechodziłam obok i po prostu powiedziałam. Wzięłam go dopiero potem, robiąc kawę. I szczerze mówiąc nie sprawdzałam świadomie czy coś się różni. Może właśnie dlatego że nie nastawiłam się na wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest według mnie sedno. Kornelia, to że nie nastawiałaś się na wynik w tamtym momencie sprawia że cokolwiek poczułaś wcześniej czy później, jest czystsze od tych prób gdzie człowiek już z góry czeka na potwierdzenie. Mam do ciebie jedno pytanie, bo nie wybrzmiało w tym wątku wyraźnie: czy kubek jest jedynym przedmiotem u ciebie który pochodzi od babci, czy masz jeszcze inne jej rzeczy i czy z żadną z nich nie miałaś podobnych odczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Irenka_92 Mam kilka drobiazgów, chusteczki, jeden zegarek i zdjęcia. Zegarek nie noszę, leży w szufladzie. Ale tak, kubek jest jedyną rzeczą której używam regularnie, codziennie. Nie wiem czy to coś znaczy, ale nie miałam żadnych podobnych odczuć przy zegarku, tylko raz wzięłam go do ręki i zwykłe wzruszenie, nie to samo co przy kubku.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: