Nie wiem czy to tylko u mnie, ale od jakiegoś czasu mam dziwne wrażenie przy trzymaniu kubka z wodą. Zwykły ceramiczny kubek, napełniony do połowy, a w rękach czuję się jakby był prawie pusty. Najpierw myślałam że to kwestia skupienia albo zmęczenia, ale to się powtarza. Dzisiaj wręcz cofnęłam rękę bo kubek jakby podskoczył lekko ku górze jak go podnosiłam. Byłam sama w kuchni, okna zamknięte, żadnego przeciągu. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to może poltergeist majstrujący przy grawitacji, czy może to co innego.
Zanim przejdziemy do poltergeistów - możesz opisać dokładniej to 'podskoczenie'? Czy kubek naprawdę się przesunął w górę kilka centymetrów, czy raczej miałaś wrażenie że jest lżejszy i ręka odruchowo uniosła się wyżej niż zamierzałaś? To dosyć istotna różnica przy ocenie tego co się dzieje.
A czy sprawdzałaś swój horoskop w tym czasie? Pytam serio, bo Merkury był ostatnio w dziwnym aspekcie do Saturna i podobno to może wpływać na percepcję zmysłową. Może to nie kwestia zewnętrznej siły tylko twojego odbioru rzeczywistości?
Horoskop to tutaj chyba trochę na siłę. Jeśli kubek rzeczywiście zachowuje się inaczej niż powinien, to bym najpierw wykluczyła rzeczy przyziemne. Czy w mieszkaniu ostatnio coś się działo? Nowe przedmioty, ktoś przyniósł coś z zewnątrz, może przeprowadzka, remont?
Stary lichtarz to może być naprawde kłopotliwe. Stare przedmioty potrafią przyciągac energie które wczesniej z nimi przebywały. Pytanie czy znajoma wiedziała skąd go ma, bo jeśli to był czyjś i ta osoba przeszła przez jakieś trudne doswiadczenia to ten przedmiot mógł to zatrzymać w sobie.
A jak wygldą te twoje snoy ostatnio? Bo jak coś wpływa na energię domu to często pierwsze sygnały przychozą przez sny. Mam tak że zanim coś się zaczyna dziać w dzień najpierw śnię dziwne rzeczy.
To jest ważna informacja z tym lichtarzem. Chcę jednak żebyśmy nie skakali za szybko do wniosków. Zanim zaczniemy mówić o poltergeistach i manipulacji grawitacją - to drugie jest o tyle ciekawe, że poltergeisty rzadko działają na coś tak fizycznie mierzalnego jak masa obiektu. Klasyczny poltergeist przesuwa, przewraca, rzuca. Zmiana odczuwanego ciężaru to zupełnie inny rodzaj zjawiska. Czy ktoś jeszcze w mieszkaniu to odczuwa, czy tylko ty?
Przepraszam że się wtrącam, ale czy to nie mogłoby być też coś z głową? Znaczy nie obrażam, tylko pytam bo czytałam że przy przemęczeniu albo przy niedoborach pewnych witamin można mieć zaburzenia propriocepcji i wtedy ciężar przedmiotów jest odbierany inaczej. Czy byłaś ostatnio u lekarza?
Medyczne przyczyny to uczciwy punkt wyjścia, nie ma co tego bagatelizować. Ale jeśli to się dzieje tylko z tym jednym kubkiem albo tylko w tej jednej kuchni, a nie np. kiedy bierze inne rzeczy w innym miejscu, to warto to odnotować. Czy próbowałaś zauważyć czy z innymi przedmiotami masz to samo?
Lichtarz w przedpokoju to nieprzypadkowe miejsce. Przedpokój to próg, przestrzeń między tym co zewnętrzne a wewnętrzne, i stare przedmioty postawione właśnie tam mogą mieć większy wpływ na domową energię niż gdzieś w kącie sypialni. Nie mówię że na pewno to źródło, ale warto by było go na chwilę wynieść do piwnicy albo do samochodu i zobaczyć czy coś się zmienia.
Słuchajcie, a czy to nie może być coś pozytywnego a nie zagrożenie? Zastanawiam się czy ta lekkość przedmiotów nie jest może jakimś sygnałem, powiedzmy że kogoś kto chce zwrócić uwagę, niekoniecznie ze złymi intencjami? Poltergeist kojarzy się źle ale przecież nie każda obecność jest wroga.
Zapytaj, naprawdę warto. I nie musisz tłumaczyć dlaczego, możesz powiedzieć że zainteresowałaś się jego historią. To ważne szczególnie jeśli chcesz coś z tym zrobić, bo przedmiot z aktywną historią wymaga innego podejścia niż taki który stał latami nieużywany.
Chcę wrócić do czegoś co Kornelia powiedziała wcześniej, bo to ważny szczegół. Napisała że raz lekkość pojawiła się w trakcie trzymania butelki, nie przy podniesieniu. To jest inne zjawisko niż to co dzieje się z kubkiem. Jeśli przy kubku to zawsze efekt zaskoczenia przy podniesieniu, a przy butelce to było coś co pojawiło się kiedy już trzymała, to mówimy o dwóch różnych mechanizmach albo o jednym który działa nieregularnie. Kornelia, czy pamiętasz gdzie byłaś w mieszkaniu kiedy to się stało z butelką?
A czy kubek i butelka są zrobione z podobnego materiału? Pytam bo myślę sobie że może to nie chodzi o samą zawartość tylko o powierzchnię, o to co trzymasz w rękach. Szklany kubek i szklana butelka zachowują się inaczej w dłoni niż plastikowe.
Wracajac do lichtarza - Irenka ma racje że warto zapytac. Ale chce dodać że nawet jeśli znajoma nie bedzie wiedziała dokladnie skąd go ma, samo to że jest stary i ceramczny, znaczy wykonany ręcznie, to już cos mówi. Takie przedmioty często przechodziły przez wiele rąk zanim trafiły tam gdzie teraz są.
Skoro mówimy o nasyceniu i o tym że lichtarz mógł towarzyszyć różnym momentom - czy to nie mogłoby być powiązane z jakimś cyklem? Mam na myśli, że może te lekkości nie zdarzają się codziennie, tylko w pewnych momentach. Kornelia, czy próbowałaś zapisywać kiedy to się pojawia, o jakiej porze dnia?
O, rano to bardzo ciekawe. Rano to jest taki czas kiedy jesteśmy jescze trochę między snem a jawą, te granice są rozmyte. Może dlatego te wybudzenia w nocy i poranne dziwne uczucia są połączone? Kornelia, jak długo po wstaniu z łóżka to się zwykle zdarza?
Kwadrans po wstaniu, regularnie rano, z tym samym kubkiem - to jest wzorzec. To nie są przypadkowe incydenty. Mam pytanie do całej dyskusji: zakładamy że lichtarz jest źródłem, ale czy to musi być negatywny wpływ? Może coś sygnalizuje, niekoniecznie atakuje.
Czytam ten wątek od początku i nie zabierałam głosu ale teraz muszę. Mnie zastanawia jedna rzecz której nikt nie poruszył - czy Kornelia ma jakieś inne odczucia w przedpokoju, przy tym lichtarzu? Bo samo zjawisko z kubkiem to jedno, ale jeśli tam jest jakaś obecność to zazwyczaj nie ogranicza się do jednej formy.
Chłód w okolicach wejścia to może być sto rzeczy. Ale warto to sprawdzić inaczej - czy ten chłód jest tam zawsze, czy pojawia się i znika? Jeśli to fizyczne ciągnięcie od drzwi to będzie stałe, jeśli się zmienia bez powodu to już ciekawiej. Kornelia, czy możesz to po prostu poobserwować przez kilka dni i wrócić tu z tym?
Chłód w przedpokoju... szczerze, myślałam że to po prostu kwestia wentylacji albo że drzwi nie są szczelne. Ale skoro pytasz o to czy się zmienia - chyba nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam świadomie. Dzisiaj rano znowu miałam ten moment z kubkiem i zamiast iść dalej, stanęłam chwilę. Było lekko jak zawsze. Ale czy w przedpokoju było inaczej - nie zwróciłam uwagi, bo już wychodziłam.
Mam pytanie do Korneliowego opisu kubka, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Napisałaś że kubek wydaje się lżejszy niż powinien - ale czy to jest lekkość taka że boisz się go upuścić, bo czujesz że za słabo trzymasz, czy raczej lekkość przyjemna, jakbyś miała poczucie że dłoń jest odciążona?
Ale czy to nie mogłoby być zwykłe rozbudzenie mięśni z rana? Rano napięcie w dłoniach jest inne, mięśnie jeszcze nie pracują pełną parą. Może dlatego kubek subiektywnie wydaje się lżejszy, bo ręka jest bardziej rozluźniona i inaczej ocenia ciężar?
No to właśnie to jest klucz! Więc to nie jest kubek sam w sobie, tylko pora. Albo twój stan rano. Kornelia, a jak śpisz ostatnio? Pytam bo jak masz zaburzone sny albo się wybudzasz w nocy, to może to mieć zwiazek z tą poranną percepcją.
Ksiezyc to ciekawy trop ale ja wrociłabym na chwile do lichtarza, bo wydaje mi sie że troche odpłynełysmy. Jeśli to jest tak że wieczorem kubek jest normalny a rano nie, to czy lichtarz stoi w przejsciu między sypialnia a kuchnią? Bo jeśli Kornelia przechodzi obok niego za każdym razem kiedy idzie rano po kawe, to to mogłoby coś znaczyć.
To jest bardzo konkretna obserwacja i myślę że warto ją wziąć serio. Jeśli lichtarz stoi w miejscu przez które codziennie rano przechodzisz, to jest on w pewnym sensie na twojej ścieżce. Stare tradycje mówiły o progu i o tym co przy nim stoi jako o czymś szczególnym - i to nie przypadek. Próg to miejsce między przestrzeniami. Coś co tam stoi ma inną pozycję niż przedmiot w środku pokoju.
Wąski przedpokój, lichtarz po lewej, przejście codziennie rano zaraz po przebudzeniu. Chcę zapytać o coś co może brzmieć dziwnie - czy od kiedy masz ten lichtarz, twoje sny się zmieniły? Nie pytam czy masz gorsze sny, pytam czy w ogóle coś się zmieniło w tym jak śpisz albo co śnisz.
