Słuchajcie, chcę zadać trochę inne pytanie bo staram się to ogarnąć po swojemu. Mietek, czy ten człowiek sam się zgłosił na tę imprezę, czy ktoś go przyprowadził? I czy ktoś wie jak się tam znalazł?
No ale to się zdarza na większych imprezach. Ktoś kogoś bierze, potem się wszyscy mieszają i nikt nie wie kto z kim przyszedł. To chyba jeszcze nie jest dowód na cokolwiek.
Ale to żadnych zdjęć nie ma czy jest jakieś jedno choć? Bo jeśli w ogóle zero to rozumiem, ale może był po prostu poza kadrem cały czas?
Mietek, wracam do tego co mówiłam o przestrzeniach na zdjęciach. Czy jak teraz patrzysz na te które masz, widzisz może kogoś kto stoi dziwnie obok, albo grupkę w której jest jakby jedno miejsce za dużo między ludźmi? Nie musisz być pewny, powiedz co widzisz.
Ta przestrzeń między nimi może być ważna. Ludzie na imprezach naturalnie stoją blisko siebie do zdjęcia. Większa luka bez powodu jest warta uwagi. Czy możesz zapytać tych znajomych kto stał w tym miejscu tamtego wieczoru?
I czy oni w ogóle pamiętają że stali tam we trójkę czy może w czwórkę? To brzmi dziwnie ale może właśnie to jest ten ślad o którym mówiłem wcześniej, że zostaje coś na zdjęciu nawet jak postaci nie ma.
