Nie wiem czy dobrze trafilam z tym tematem, ale nie mialam gdzie napisac. Od jakichs trzech tygodni budze sie w nocy z poczuciem ze ktos mnie przytrzymuje za ramiona i uciska piersi. Nie moge sie ruszyc, nie moge krzyknac, oddech jest taki plaski jakbym miala kamien na klace. Trwa to moze ze dwie minuty i mija, ale jak mija to mam takie kolacenie serca ze strach. Nic nie widze, ciemno, zaden ksztalt, nic. Maz spi obok i nic nie czuje. Sprawdzilam okna, sprawdzilam czy jest czad, wszystko ok. Co to moze byc?
To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Ja przez jakis czas mialem to samo i powiem ci ze to niekoniecznie musi byc cos zlego. Slyszalas o paraliżu sennym? Choc oczywiscie to nie jedyne wytłumaczenie i bym nie zamykal tematu od razu na tej odpowiedzi. Kluczowe pytanie - czy to sie dzieje zawsze o tej samej porze nicy? Bo jesli tak to moze to miec zupelnie inne znaczenie niz losowe przebudzenia.
Zanim ktokolwiek zacznie od razu przypisywac temu ducha albo demona, dobrze byloby wiedziec troche wiecej o otoczeniu w ktorym to sie dzieje. Jak dlugo mieszkasz w tym miejscu? Czy niedawno cos sie zmienilo w mieszkaniu - meble, przedmioty, ktore skad przyszly? Czakra sercowa i gardlowa przy takich objawach czesto sa zablokowane i to fizycznie sie manifestuje jako ucisk. Nie mowie ze to na pewno to, ale warto zwrocic uwage.
Mieszkam tu od czterech lat, nic nowego nie przynosilam, choc… czekaj. Kilka miesiecy temu dostalam od mamy stary serwis po babci, takie naczynia i jeden obrazek w ramce. Obrazek wisi teraz w sypialni. Czy to moze miec znaczenie? I tak, to chyba zawsze w okolicach 3 w nocy, mniej wiecej, nie patrze na zegarek dokladnie.
3 w nocy to nie przypadek, powszechnie uwaza sie ze to godzina duchow albo 'czarna godzina' jak kto woli. Ale zaraz zaraz - ten obrazek po babci, czy wiesz co to jest za motyw? Co przedstawia? Bo to naprawde moze miec znaczenie, szczegolnie jesli babcia juz nie zyje i jesli byl dla niej wazny. Duchy bliskich potrafia byc bardzo… natarczywe w kontakcie, nawet jesli nie chca zle.
No tak, oczywiscie - obrazek od babci, godzina 3, brakuje tylko pelni ksiezyca i mamy pelny komplet strachow. Przepraszam ale troche przesadzacie z tym 'godzina duchow'. To jest mit rozpowszechniony przez filmy. Co do meritum - to co opisuje autorka to klasyczny sleep paralysis, paraliż senny. Mozg sie budzi, cialo jeszcze nie i mamy uczucie unieruchomienia, ucisk na klace, niemoznosc krzyku. Dobrze zbadane zjawisko. Dlaczego od razu duchologia?
Moglbym sie zgodnic z Felicjanem w tym ze diagnoza powinna isc dwutorowo, nie albo-albo. Paraliż senny jest zjawiskiem opisanym od stuleci w kulturach calego swiata i co ciekawe - w prawie kazdej kulturze byl on interpretowany jako nawiedzenie. Stara Hag w Anglii, Mara w krajach slowianskich, Kanashibari w Japonii. To czy to duch czy neurologia to pytanie otwarte, ale warto wiedziec ze to doswiadczenie jest universalne i zawsze laczone z nocnym nawiedzicielem.
Mara! Wlasnie o tym chcialam napisac. W tradycji slowianskiej Mara to wlasnie taki nocny duch ktory siada na piersi spiaceego. Klasycznie opisywana jako kobieta albo cien. Jalowcowa, czy czulasz kiedys zapach? Cos charakterystycznego podczas tych epizodow? Bo w niektorych opisach mowi sie o specyficznym zapachu, ziemi albo starych rzeczy. Mnie to bardzo ciekawi jak to wyglada u ciebie.
Ojej, nie pomyslalam o zapachu. Nie, nie czuje nic szczegolnego. A ta Mara - to zawsze niedobra jest? Znaczy, musze sie jej bac? Bo szczerze to boje sie juz tych przebudzen, nie chce isc spac bo wiem ze to znow przyjdzie.
Zatrzymajmy sie chwile. Zanim bedziemy gadac o Marze i duchach - Jalowcowa, jak wyglada twoj sen w ogole? Czy duzo stresu ostatnio, nieregularny rytm, moze leki jakies nowe? Pytam serio, bo paraliż senny ma swoje wyzwalacze i to warto wiedziec niezaleznie od tego co sie o tym mysli ezoteryczne. A i - czy to sie dzieje kiedy zasypias czy w polowie nocy?
to jest wazna informacja z tym stresem. On naprawde potrafi mocno rozregulowac sen i zwiekszac czestotliwosc paralizy sennych. Nie mowie ze to TYLKO to, ale to jeden z elementow. A te sny ktore pamietasz - sa nieprzyjemne? Majace jakis wspolny motyw?
Sny ktore sie dokladnie pamietasz po przebudzeniu w srodku nocy to nie jest przypadek. Czesto jest to rodzaj przekazu. Mialem podobny okres i okazalo sie ze to byly sny-ostrzezenia, nie bezposrednio o zagrozeniu ale o sprawach ktore ignorowalem w zyciu. Jalowcowa - co to sa za sny, masz jakis powracajacy obraz, miejsce, osoba?
No to teraz to sie wszystko laczy. Obrazek po babci, sny z babcia, budzenie o tej samej porze. To moze byc proba kontaktu. Babcia dawno odeszla? I czy to byl podarek z jej woli czy trafil do ciebie przypadkiem, po rozdziale rzeczy po niej?
Michasia ma racje ze to sie laczy. Ale chce zaznaczyc ze kontakt ze strony bliskiej osoby nie musi sie manifestowac jako cos przytlaczajacego i straszcego. Zazwyczaj jest delikatniejszy. Ten ucisk i niemoznosc ruchu to brzmi bardziej jakby cos blokwalo kontakt albo… jakby przy tym obrazku przyszlo cos innego, nie babcia. Sprawdzilabys skad dokladnie ten obraz pochodzi?
A moze warto by bylo po prostu wyniesc ten obrazek z sypialni i zobaczyc co sie stanie? Bez zadnych rytuałow, bez nic, po prostu do innego pokoju. I sprawdzic czy sie zmieni. Takie proste cos. Co macie do stracenia?
Mandragoria ma racje z tym prostym testem, to dobry pomysl na poczatek. Ale dodalby od siebie jedno - sprawdz jaka czakra jest aktywna w rejonie ktory jest atakowany. Ucisk na piersi to czakra sercowa, niemoznosc mowienia i krzyku to czakra gardlowa. Obie moga byc zablokowane lub nadmiernie pobudzone jednoczesnie, szczegolnie gdy jest otwarcie na kontakt z inna strona a nie ma dostatecznej ochrony energetycznej. Masz jakies praktyki ktore stosujesz przed snem?
Zadnych praktyk nie mam, kompletnie nic. Nawet nie wiem od czego zaczac. Ten pomysl z obrazkiem - tak, sprobuje dzisiaj w nocy bez niego. Ale troche sie boje ze jak go przeniosę to sie babcia obrazi… czy to glupio brzmi?
Nie glupie brzmi wcale! Ale zastanow sie - babcia by chciala zeby jej wnuczka sie nie wysypiala i bala isc spac? Raczej nie. Wiec albo to nie babcia, albo babcia probuje cos przekazac i po prostu nie umie inaczej. Tak czy siak, obrazek z sypialni do salonu, bez zadnych ceremonii, po prostu przenies.
No wlasnie, to ze sie boisz ze babcia sie obrazi - to jest piekne i swiadczy ze jestes dobrym czlowiekiem 🙂 ale energia przodkow ktora przychodzi z miloscia nie powinna budzic strachu ani bolu. Jezeli ten obrazek jest jakim kanalkiem kontaktu to przeniesienie go do innego pokoju nic zlego nie zrobi, a ty bedziesz miala lepszy sen. Eksperyment warty zachodu.
Wrocmy na chwile do tych czakier bo mam wrazenie ze ten watek troche zginalem. Jalowcowa, ten ucisk jest bardziej w centrum piersi, z lewa, czy bardziej w gardle? Bo to rozroznienie jest istotne. Czakra sercowa i gardlowa maja zupelnie inne znaczenie jezeli chodzi o to co moze chciec zostac przekazane.
tak, centrum mostka to czakra sercowa - czwarta. Ona odpowiada za relacje, milosc, ale tez za zalobę i nierozwiazane sprawy uczuciowe. Blokada albo nadmierna aktywnosc tej czakry w nocy moze dawac dokladnie to co opisujesz - fizyczne poczucie ucisku. Pytanie, czy z babcia miales niedomowienia, cos co zostalo nie dopowiedziane?
Powiem cos co moze byc niepopularne - ta interpretacja czakrami jest ok jako metafora, ale nakladanie konkretnych lokalizacji na 'przekaz duchowy' to duze uproszczenie. Ucisk w klatce piersiowej podczas paralizy sennego jest fizjologicznie wytlumaczalny napieciem miesni oddechowych. Nie neguje doswiadczenia Jalowcowej, ale ostroznosc w interpretacji na pewno nie zaszkodzi.
Chce dorzucic cos od siebie w kwestii tych czakier bo mam tu doswiadczenie. Blokada czakry sercowej przy takich nocnych epizodach nie jest niczym nadzwyczajnym, szczegolnie u osob ktore przetworzyly strate bliskiej osoby na poziomie racjonalnym ale nie emocjonalnym. Jalowcowa, czy miałas czas sie z tą stratą po babci naprawde poczuc? Bo to wazne pytanie niezaleznie od tego co wywoluje te przebudzenia.
Hmm. Babcia odeszla trzy lata temu i powiem szczerze ze niespecjalnie sie 'pożegnalam' jak trzeba. Byłam na pogrzebie, ale potem wrocilam do pracy i jakosc… to tak zostało. Nie plakalm wtedy wlasciwie wcale. Czy myslicie ze to moze miec zwiazek?
Bardzo duzy zwiazek moze miec. Sen jako przestrzen gdzie to co stlumione wypływa na wierzch - to stare jak gory. I te twoje sny o kuchni gdzie babcia mowi ale nie slyszysz - to jest taki klasyczny obraz niedokonczonej rozmowy. Ciekawe ze obrazek przyszedl od mamy, a nie ze sama wybrałas.
Ten motyw niesłyszenia co ktos mowi w snie to jest bardzo charakterystyczny. Mialem podobnie po smierci dziadka, przez pol roku snilem ze cos do mnie mowi ale bez dzwieku. Potem zrozumialem ze to ja sam nie chcialem sluchac, nie ze dziadek nie dawał rady nadac. Jakby bariera była po mojej stronie. Moze tu jest podobnie?
Mam pytanie do Lucjana - i co zrobiles z tym rozpoznaniem? Jak przeszedl ten okres u ciebie? Pytam bo Jalowcowa ma praktyczne pytanie przed soba i ciekawi mnie co faktycznie pomoglo.
