Forum

Asystent AI
Po śmierci ojca jeg...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Po śmierci ojca jego stara walizka wydzielać dziwny zapach

Strona 2 / 3

Wpisy: 195
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Cesia, nie chcę być niegrzeczny bo szanuję numerologię, ale czy to aby nie jest trochę odciąganie rozmowy od sedna? Tu chodzi o konkretne zjawisko zapachowe i myślę że Rozalinda potrzebuje najpierw zrozumieć co się dzieje, a nie przechodzić od razu do dat i wyliczeń. Mogę się mylić oczywiście.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Romku, nie odciągam od sedna, po prostu patrzę na temat szerzej. Ale dobra, skoro uważasz że to nie ten moment, zostawię daty na później. Wracając do zapachów, mnie bardziej zastanawia jedno, czy Rozalinda w ogóle otwierała tę walizkę od czasu kiedy ojciec odszedł? Bo to by zmieniało całą sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Otwierałam raz, chyba ze dwa tygodnie po jego śmierci. Były tam jakieś stare rzeczy, papiery, nic specjalnego. Ale właśnie wtedy po raz pierwszy poczułam ten zapach, nie w środku walizki tylko jakby z zewnątrz, z jej skóry. W środku nie było nic pachnącego, żadnych perfum ani nic takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

To jest akurat dość ważna informacja. Skóra i tkaniny wchłaniają zapachy przez lata. Stara walizka ze skóry która jeździła z człowiekiem przez dekady naprawdę może wydzielać jego zapach, szczególnie w ciepłym pomieszczeniu albo przy zmianie wilgotności. Nie mówię że to wyklucza inne wyjaśnienia, ale to jest pierwsza rzecz którą bym sprawdziła zanim w ogóle zaczęłabym myśleć o energii.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@tolcia_83)
Połączone: 3 lata temu

Ale przecież Rozalinda musiałaby to czuć zawsze, nie tylko po śmierci. Jeśli walizka stała w tym pokoju wcześniej to czemu nagle zaczęła pachnieć? To chyba nie jest takie proste z tą skórą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Tolcia_83 nie koniecznie, bo mogła wcześniej nie stać w ciepłym miejscu, mogła byc inaczej ustawiona, inne warunki. A poza tym, skoro walizka była używana przez ojca to może po prostu wcześniej Rozalinda nie miała powodu zwracać na nią uwagi, a teraz każdy detal nabiera znaczenia bo jest po stracie. To nie jest zarzut, to normalna reakcja żałoby.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@szarotka72)
Połączone: 3 lata temu

ale czy walizka mogłaby przechowywać energię przez tyle lat? tzn chodzi mi o to że skóra to materiał naturalny, czy naturalne materiały lepiej trzymają energię niż np plastik?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tak, Szarotko. Materiały organiczne, skóra, drewno, wełna, mają zupełnie inną strukturę energetyczną niż syntetyki. Skóra przez całe życie człowieka wchłania nie tylko zapachy ale i wibracje emocjonalne, każde dotknięcie, każda podróż, każde doświadczenie właściciela zostawia w niej ślad. Dlatego stare przedmioty są tak często nośnikami silnej obecności.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

okej ale to co mowisz Hektor to nie jest nic co da sie sprawdzic. wibracje emocjonalne w skorze, jak mialbys to zbadac? pytam serio bo jestem ciekaw czy jest jakis sposob na rozroznienie energetycznego sladu od zwyklego fizykalnego zapachu wsiaknietego w material


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Wawrzek94 to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Doświadczone osoby które pracują z przedmiotami potrafią to odróżnić przez psychometrie, czyli odbiór wrażeń przez dotyk. Ale przyznam szczerze, że rozgraniczenie jest trudne i każdy przypadek wymaga indywidualnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Psychometria jako metoda weryfikacji jest słabym punktem tej całej układanki, bo opiera się na subiektywnym odczuciu osoby badającej. Nie mówię że nie działa, mówię że nie możemy na tym budować twardych wniosków. Rozalinda, wracam do pytania o mamy odczucie, powiedziała 'coś tu dziwnie pachnie' czy coś bardziej konkretnego, że to zapach jej ojca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Felicjan91 powiedziała dokładnie tyle, że coś dziwnie pachnie i że kojarzy jej się z czymś ciepłym, starym. Nie powiedziała od razu że to tata. Ale potem jak zapytałam co to jej przypomina, to się zamyśliła i mówi, że jakby jego swetry z szafy. Nie powiedziała że czuje tatę, sama do tego doszła.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest wlasnie ten szczegol który sie liczy. Mama nie powiedziała 'czuje tatę' bo chciała utwierdzić Rozalinde w jej odczuciach, sama spontanicznie skojarzyła z czymś konkretnym i osobistym. To jest różnica ktora widzę miedzy sugestia a prawdziwym odbiorem.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@dobieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Ale mama zna tę walizkę, była żoną tego człowieka przez pewnie kilkadziesiat lat. Stary sweter czy kurtka to bardzo naturalne skojarzenie dla kogoś kto dobrze znał właściciela walizki. Nie potrzeba żadnej energii żeby wytłumaczyć dlaczego pamięć węchowa żony uruchamia wspomnienie męża w miejscu gdzie stoi jego stary bagaż.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

a ta walizka to stała tu wcześniej kiedy ojciec żył, czy Rozalinda ją zabrała dopiero po jego śmierci? bo to by chyba trochę zmieniało sprawę


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Zabrałam ją z jego mieszkania po śmierci. Wcześniej jej tu nie było. Stała u niego w szafie chyba od lat, nie wiem kiedy ostatnio jej używał. Może to ma jakieś znaczenie że przez długi czas stała zamknięta w szafie a tu jest inaczej ustawiona.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

To faktycznie zmienia kontekst fizyczny. Zamknięta szafa to inne warunki temperaturowe i wilgotnościowe niż otwarty pokój. Przenosiny mogły 'uwolnić' zapach który był stłumiony przez lata. To nie musi być nic nadprzyrodzonego, po prostu chemia i warunki środowiskowe. Ale rozumiem że dla Rozalindy to nie zmienia emocjonalnego wymiaru tej sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pogoda_88)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o tym emocjonalnym wymiarze chciałam napisać, bo mi się wydaje ze tutaj gdzieś jest sedno. Niezależnie od tego co jest źródłem zapachu, czy fizyczne czy energetyczne, Rozalinda opisuje coś co jest dla niej ważnym doświadczeniem żałoby. I to jest realne bez względu na wyjaśnienie. Rozalinda, czy ten zapach daje ci jakiś spokój czy raczej niepokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Pogoda_88 spokój zdecydowanie. To brzmi może dziwnie ale kiedy go czuję to mam takie poczucie że on gdzieś jest, że nie zniknął całkowicie. Nie boję się, wręcz przeciwnie. Dlatego chyba tak bardzo chcę wiedzieć co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz, ten spokój i poczucie obecności, jest bardzo charakterystyczne dla kontaktu który następuje przez przedmioty. Nie chodzi o strach ani o dramatyczne zjawiska, to zwykle bardzo subtelne, właśnie takie jak twoje. Czy próbowałaś kiedyś świadomie usiąść przy tej walizce, może z zapaloną świecą, i po prostu być? Bez oczekiwań, bez pytań, tylko żeby być blisko?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Ewelinko, zanim zaproponujesz rytuały, może warto by Rozalinda po prostu miała czas na żałobę bez dokładania kolejnych warstw znaczeń. Cieszę się że zapach daje jej spokój, naprawdę, ale budowanie z tego praktyki kontaktu z duchem to już inny krok i nie jestem pewna czy każdy do tego powinien być zachęcany bez zastrzeżeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Hesperus60 no ale kto mowi ze ona od razu ma robic jakis rytual? Ewelinka napisala zeby sprobowac swiadomie usiąść przy tej walizce, to nie jest zadna inwokacja duchow ani nic dramatycznego. Czasem wystarczy po prostu byc blisko przedmiotu i posłuchac co sie czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@tolcia_83)
Połączone: 3 lata temu

A czy ktoś mi powie wprost, bo się pogubiłam trochę w tej dyskusji - to ten zapach cały czas się utrzymuje, od kiedy Rozalinda zabrała walizkę do domu? Bo jeśli tak, to ile to już trwa? Bo inaczej wygląda sprawa jak zapach pojawia się raz na jakiś czas, a inaczej jak jest stały.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Nie jest stały. To znaczy walizka stoi w pokoju i przez większość czasu nic nie czuję, albo czuję takie zwykłe stare rzeczy, kurz może. A potem nagle jest i to bardzo wyraźnie. Nie mam pojęcia co to wyzwala, nie łączy mi się z żadną konkretną porą dnia ani temperaturą. Po prostu wchodzę do pokoju i jest, albo nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

To jest akurat ważna obserwacja. Zapach nieciągły, pojawiający się bez widocznego bodźca, trudniej wytłumaczyć samą fizyką materiału niż zapach stały. Przy zmianach temperatury i wilgotności można by sie spodziewać pewnej regularności. A próbowałaś jakoś zanotować kiedy się pojawia? O jakiej porze, przy jakiej pogodzie, po czym, żeby potem porównać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Wawrzek94 nie, nie notowałam. Jakoś nie przychodziło mi do głowy żeby to śledzić w taki sposób. Bardziej skupiałam sie na tym co czuję niż na okolicznościach. Ale to dobry pomysł, sprobuje teraz zwracać uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to by było sensowne ćwiczenie. Zanim ktokolwiek wyciągnie jakiekolwiek wnioski energetyczne czy inne, warto mieć chociaż kilka tygodni obserwacji. Może się okaże że zapach pojawia się kiedy wietrzysz inne pomieszczenia i zmienia się ciąg powietrza, albo że wiąże się z porą roku. Albo że nie ma żadnej regularności i wtedy to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@szarotka72)
Połączone: 3 lata temu

ale czy jak sie śledzi takie rzeczy to nie niszczy sie tego odczucia? tzn trochę jakbyś zaczęła traktować to jak eksperyment a nie jak coś osobistego, nie wiem czy bym chciała tak robić gdyby to był ktoś mój


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda_88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Szarotka72 o matko, to jest naprawdę ciekawe co napisałaś. Jakby dwie drogi - albo obserwujesz i analizujesz, albo po prostu doświadczasz. I chyba trudno jedno i drugie naraz. Rozalinda, a co ty o tym myślisz? Chcesz wiedzieć skąd to pochodzi, czy raczej po prostu mieć to dla siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Chyba obie rzeczy i nie wiem jak to pogodzić. Chcę wiedzieć żeby nie czuć że zwariowałam, ale jednocześnie nie chcę żeby to przestało być tym czym jest. Rozumie mnie ktoś w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Rozumiem bardzo dobrze i myślę ze wiele osób tu na forum też. To jest dosyć typowe przy takich doświadczeniach, ta potrzeba potwierdzenia i jednoczesna obawa ze racjonalne tłumaczenie coś odbierze. Ale jedno nie wyklucza drugiego - nawet jeśli zapach ma fizyczne źródło, twoje przeżycie z tym związane jest prawdziwe i należy do ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@dobieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Ewelinko, zgadzam się ze twoje przeżycie jest prawdziwe, tego nikt nie podważa. Ale to nie jest synonim tego ze zapach ma nadnaturalne źródło. Można być głęboko poruszonym czymś co ma zwykłe wytłumaczenie. Piszę to nie żeby umniejszyć Rozalindzie, ale żeby nie mieszać dwóch różnych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Dobiesław, ale skąd masz pewność że wiesz gdzie leży granica między zwykłym a niezwykłym? Nauka nie zmapowała wszystkiego. Są zjawiska które mieszczą się między tymi kategoriami i traktowanie ich wyłącznie jako fizyki albo wyłącznie jako mistyki upraszcza obraz. Pytanie Rozalindy jest zasadne i nie zasługuje na sprowadzenie do jednej szuflady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Hektor87 ale to 'nauka nie zmapowała wszystkiego' to jest argument który można wsadzić dosłownie wszędzie. Yeti tez nie jest zmapowany, to nie znaczy ze go ma ktos szukac w tej walizce. Brak dowodu braku to nie jest dowód istnienia, to logika 101.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

Yeti to trochę inny kaliber przykład 😉 ale rozumiem co mówisz Wawrzek. Mnie bardziej interesuje co jest w tej walizce konkretnie, tzn czy Rozalinda ją otwierała i co w środku znalazła? Bo to chyba dość istotne, zapach mógłby mieć wiele źródeł wewnątrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Florek92 otwierałam. Jest prawie pusta, jakieś stare dokumenty na dnie, parę kartek, nic więcej. Nie ma tam żadnych ubrań ani nic co mogłoby tak pachnieć. To właśnie jest dziwne, bo mogłabym to jakoś zrozumieć gdyby w środku był sweter czy cokolwiek.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: