Może być. Albo może być przypadek. Ale to nie jest pytanie na które teraz warto szukać odpowiedzi, bo nie posuniesz się do przodu zanim nie sprawdzisz tej szafy. Wszystko inne to spekulacja w próżni.
Gabrysia, niezależnie od tego co znajdziesz lub nie znajdziesz w tej szafie, to teraz jest dobry moment żeby zacząć zapisywać. Serio, nawet zwykły zeszyt przy łóżku i dwa zdania rano. Jak sen wróci to będziesz miała dokumentację i nie będziesz się zastanawiać czy coś było czy jej wymyśliłaś.
Do dziennika snów jestem przekonany, sam to robię od dawna i różnica jest spora. Ale mnie ciekawi co innego, Gabrysia opisała że w snie babcia stoi przy szafie i wyciąga rękę z kopertą. Czy ta koperta ma jakiś wygląd? Biała, stara, z czymś na niej napisanym?
To że nie widzisz szczegółów jest charakterystyczne. We śnie kontaktowym mózg i tak przetwarza własne wyobrażenia, więc detal który nie jest ci znany najzwyczajniej nie istnieje w śnie jako obraz. To nie znaczy że koperta nie istnieje fizycznie, ale znaczy tyle że sen nie może ci jej opisać dokładniej niż to co już wiesz.
Gabrysia, kiedy idziesz? Bo czytam cały ten wątek i mam wrażenie że analizujemy temat ze wszystkich stron a ty czekasz na jakiś sygnał że możesz już po prostu iść i sprawdzić. Możesz. Naprawdę nie potrzebujesz naszej zgody ani specjalnego przygotowania.
Ok, idę. Dziś wieczorem mama wróci późno, mam spokojnie ze dwie godziny. Powiem wam co znajdę. Trochę mi serce bije szybciej już teraz, szczerze.
Aj, to znaczy że coś w tym jest. Jak by nic nie było to byś była spokojna. Idź i napisz zaraz jak wyjdziesz z tej szafy.
No dobra ale ile można analizować? Idź, sprawdź, napisz. Proste. Czemu to musi być taki projekt?
Trochę się boję o nią szczerze. Tzn. emocjonalnie. Jakby jednak coś znalazła, to co wtedy? Czy jest ktoś przy niej albo może zadzwonić? Nie chodzi mi o strach przed duchem, tylko o to żeby nie była sama z czymś co może ją poruszyć.
Mam koleżankę z którą gadamy o wszystkim, mogę do niej napisać. Ale chyba sobie poradzę, to tylko szafa. Dobra, idę teraz. Napiszę jak skończę.
Idź spokojnie. Jak poczujesz coś dziwnego albo się wzruszysz to zatrzymaj się na chwilę i pooddychaj zanim pójdziesz dalej. Nie musisz tego robić na raz.
Czekamy.
Przy okazji czekania, mam pytanie do reszty. Czy ktoś tutaj miał sen w którym osoba zmarła wskazywała na konkretne miejsce, a nie tylko mówiła coś ogólnie? Bo zauważam że w takich snach często pojawia się jeden z dwóch wzorców, albo słowa, albo gest. U Gabrysi jest gest, wyciągnięta ręka z przedmiotem. Zastanawiam się czy to coś mówi o typie kontaktu.
Ja miałam raz sen z babcią i też wskazywała na szafkę nocną. Nie znalazłam nic specjalnego, ale przez tydzień miałam poczucie że ona jest blisko. Nie wiem czy to kontakt czy nie, ale coś tam było. Gabrysia wróci i zobaczymy.
A jak ktoś ma taki sen ale nie ma do kogo pojśc sprawdzić bo ta osoba nie zostawiła nic co można by szukać? Tzn. co wtedy sen oznacza? Pytam bo sama miałam coś takiego po śmierci dziadka ale on nie miał żadnych ukrytych rzeczy.
Spokojność w takim śnie to jeden z najczęściej opisywanych znaków. Ale nie chcę wchodzić głębiej w ten wątek zanim Gabrysia nie wróci, bo jej sytuacja jest konkretna i szczegółowa i nie chciałbym żeby się rozjechało. Wandalena, może warto założyć osobny temat?
Ile czasu minęło? Bo Gabrysia napisała że idzie i cisza. To chyba dobry znak, tzn. że coś tam się dzieje.
Dobra jestem. Muszę chwilę posiedzieć bo trzęsą mi się ręce lekko. Znalazłam coś.
Co?! Co znalazłaś?! Pisz szybko!
Gabrysia, oddech. Opisz spokojnie co i gdzie.
No i masz odpowiedź na pytanie po co ten sen.
Gabrysia, jak się teraz czujesz? Pytam serio, nie o interpretację, tylko o ciebie.
Płaczę ale dobrze. Tzn. nie źle. Nie wiem jak to opisać, jest mi smutno i jednocześnie jakoś ciepło w środku. Jakby coś się domknęło.
To co opisujesz, ten smutek i ciepło razem, to jest bardzo konkretne uczucie i mało kto je myli z czymś innym. Zostań chwilę z tym, nie analizuj jeszcze.
To jest właśnie ten trzeci wzorzec o którym zacząłem pisać wcześniej. Nie słowo, nie gest, tylko połączenie. Sen był zaproszeniem do znalezienia, nie tylko informacją. Gabrysia, czy w snach babcia coś mówiła przy tym geście wskazywania, czy tylko wskazywała?
To jest kompletny komunikat. Miejsce, przedmiot i urgencja. Trzy powtórzenia to nie przypadek, to potwierdzenie że przekaz był wyraźny i celowy. Czy miałaś jeszcze inne sny z babcią przed tymi trzema, takie zwykłe bez żadnych poleceń?
To rozróżnienie które opisujesz, zwykły sen i ten inny, bardziej wyraźny, słyszę to często. Czy w tych poprzednich snach babcia wyglądała tak samo jak w tych trzech, czy jakoś inaczej?
