Nie wiem jak to opisać, żeby nie wyjść na wariatkę, ale spróbuję. Mam w sypialni duże lustro, stoi naprzeciwko okna od jakichś trzech lat. Ostatnio zaczęłam zauważać, że odbicie w nim nie do końca zgadza się z tym, co jest w pokoju. Konkretnie chodzi o to, że w lustrze widać okno zasłonięte ciężką, ciemną zasłoną, a w rzeczywistości mam żaluzje i są one zwykle otwarte. Poza tym kąt padania światła wydaje się inny, jakby słońce świeciło z innej strony. Sprawdzałam kilka razy, nie piłam alkoholu, nie brałam żadnych leków. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to może być jakiś problem ze wzrokiem albo... coś innego?
Ojej, czytam to i ciarki mi przeszły. Słyszałam o takich przypadkach, lustra mogą być portalami albo miejscami gdzie cienka jest granica między światami. Ale mam pytanie - czy to się dzieje cały czas czy tylko o konkretnych porach? Bo to by dużo wyjaśniło jeśli chodzi o astrologię, niektóre pory doby są bardziej przepuszczalne energetycznie.
Zanim zaczniemy od razu mówić o portalach, warto zapytać o kilka rzeczy praktycznych. Czy lustro było gdzieś wcześniej zanim je kupiłaś? Antyki, second hand, może po kimś z rodziny? Bo historia przedmiotu ma ogromne znaczenie. I drugie pytanie - czy w tym pokoju coś jeszcze się dzieje, poza tym odbiciem?
O matko, targ staroci to pierwsze co bym sprawdziła. Czytałam gdzieś że stare lustra przechowują energię miejsc i ludzi przy których stały. Czy jak na nie patrzysz to czujesz coś fizycznie? Jakiś chłód, ciężkość, coś takiego?
Mnie zastanawia jedna rzecz. Sliwko, czy te wieczorne pory pokrywają się z jakimś regularnym cyklem? Pytam bo zajmuję się numerologią i datami, i ciekawi mnie czy to jest codziennie czy może co kilka dni, w jakimś schemacie. Bo jeśli jest jakiś rytm, to dużo mówi o naturze zjawiska.
Zdecydowanie zacznij zapisywać, i to dokładnie - daty, godziny, co wtedy czułaś, czy byłaś zmęczona, czy miałaś coś na głowie. Analizowałam podobne przypadki i często okazuje się, że zjawisko koreluje ze stanem emocjonalnym osoby która je obserwuje. To nie znaczy że to wewnętrzne, ale że observer może wzmacniać sygnał albo go tłumić.
Hej, podchodzę do tego sceptycznie, ale z ciekawości pytam - czy ktoś inny widział to samo w tym lustrze? Bo jeśli to jest obiektywna anomalia to inna osoba powinna też to zobaczyć. A jeśli tylko Sliwka widzi, to może jednak warto sprawdzić wzrok albo ewentualnie wpływ zmęczenia na percepcję?
Nie pokazywałam nikomu. Trochę się bałam że pomyślą że coś mi odbiło. Ale mam koleżankę która jest otwarta na takie tematy, może ją poproszę żeby wpadła i spojrzała.
A może to lustro po prostu należało do kogoś kto umarł i to jest jakby zapis tamtego pokoju? Słyszałam że lustra mogą utrwalić przestrzeń w której stały przez długi czas. Jakby odcisk energetyczny miejsca.
Statyczne odbicie to klasyczna oznaka że masz do czynienia z zapisem a nie aktywnym portalem. Portale są dynamiczne, coś przez nie przechodzi, zmienia się. Zapis to jak pętla, pokazuje jedno i to samo. Możesz spróbować z nim pracować przez sny, połóż lustro tak żeby nie było widoczne z łóżka w nocy i zaobserwuj czy śnisz o tym pokoju który widzisz w odbiciu.
Wróćmy na chwilę do sedna. Sliwko, mam do ciebie konkretne pytanie - czy rama tego lustra ma jakieś symbole, rzeźbienia, cokolwiek charakterystycznego? Bo przy starych lustrach rama bywa równie ważna jak sama taflą. Czasem to rama jest tym co nadaje lustru jego właściwości.
Dobra, właśnie skończyłam oglądać ramę. Kwiatowe wzory to chyba róże albo coś podobnego, mocno stylizowane. Ale jest jedna rzecz którą wcześniej przeoczyłam - w dolnym rogu, od wewnętrznej strony ramy, jest mały wizerunek. Nie wiem co dokładnie przedstawia, bo jest dość zatarty. Coś jakby twarz albo maska. Może to tylko ozdobny motyw, może nic nie znaczy, ale skoro Gienia pytała o szczegóły to piszę.
Twarz albo maska w ramie to nie jest dekoracja którą można pominąć. Czy to relief, czyli wypukłe rzeźbienie, czy może ryty - wgłębiony wzór? I czy jest tylko jeden taki motyw czy więcej? Bo jeśli to seria, to jedno znaczenie, a jeśli pojedynczy element w konkretnym miejscu, to zupełnie inne.
Przy lustrze z targu rzeczy taki detal mnie nie dziwi, ale maska albo twarz to dość specyficzny motyw. Miałem kiedyś kasetę z rzeźbionym uchwytem i dopiero jak ktoś zwrócił mi uwagę to zrozumiałem że to nie ozdoba. Sliwko, zdjęcie będzie pomocne, bo słowny opis twarzy kontra maski to dość duża różnica w interpretacji.
A czekajcie, bo ja się zastanawiam nad czymś innym. Sliwka powiedziała że lustro kupiła na targu staroci. Ale czy wiadomo cokolwiek skąd trafiło na ten targ? Bo sprzedający na takich stoiskach często sami nie wiedzą historii rzeczy które mają. Może warto by było spróbować cofnąć się do źródła.
Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie do Nyji - wspomniałaś o psychometrii przy lustrach, ale czy to w ogóle działa tak samo jak przy biżuterii czy innych małych przedmiotach? Lustro to jednak dość specyficzny obiekt, ma dwie strony, tafla jest innym materiałem niż rama.
Ja bym jednak nie odpuszczała tematu snów w tym kontekście. Sliwko, czy od kiedy masz to lustro w sypialni, coś zmieniło się w snach? Bo przy aktywnym zapisie energetycznym sny są pierwszym miejscem gdzie to wychodzi, zwłaszcza jeśli lustro stoi w zasięgu łóżka.
Sny o obcych wnętrzach to jeden z tych motywów które słyszę tu bardzo często. Ale zawsze zastanawia mnie czy to śniący przychodzi do miejsca, czy to miejsce przychodzi do śniącego. Sliwko, czy w tych snach rozpoznajesz jakieś detale? Zasłony, meble, cokolwiek?
Chwila. To jest istotna informacja. Zasłony z odbicia pojawiają się w snach? Sliwko, napisz dokładniej jak wyglądają te zasłony w lustrze. Kolor, fason, materiał jeśli ocenisz. I czy w tym odbiciu są okna w innym miejscu niż w twoim pokoju?
Wchodzę w ten temat bo stał się naprawdę konkretny. Mamy: statyczne odbicie, inne wyposażenie w tym samym układzie przestrzennym, zbieżność między odbiciem a treścią snów, i twarz w ramie której wcześniej nie zauważono. To nie jest przypadkowa kolekcja szczegółów. Gituska, co ty o tym myślisz, bo masz chyba już jakiś kierunek?
Dobra, wrzucam zdjęcie ramy. Zrobiłam kilka z różnych kątów, bo przy jednym trudno było zobaczyć ten detal. To jest narożnik dolny lewy. Postaram się opisać co widzę, bo jakość wyszła średnia - ta twarz albo maska jest wypukła, ma wyraźne zagłębienia na oczy i usta, i jest otoczona czymś w rodzaju liści albo piór. Całość jest ciemna, prawie czarna, ale nie wiem czy to kolor czy patyna.
Widzę. To nie jest dekoracja. Ten motyw - twarz otoczona liśćmi - to zielony człowiek, Green Man. Pojawia się w bardzo różnych tradycjach i w bardzo różnych kontekstach, nie wszystkich neutralnych. Seid, mówię teraz do ciebie bo ty też na to czekałeś - co o tym sądzisz?
Cztery narożniki, cztery twarze, każda inna. To brzmi jak coś zamierzonego, nie jak seryjny odlew. Ktoś to robił ręcznie albo zamawiał z konkretnym pomysłem. Seid, Gituska - czy orientujecie się w jakim mniej więcej okresie takie ramy były robione? Bo to może zawęzić skąd pochodzi.
Chcę tu wejść z innej strony, bo skupiacie się na identyfikacji i rozumiem to, ale mam pytanie do Sliwki które wciąż jest bez odpowiedzi. Te cztery twarze, każda inna - czy kiedy stoisz przed lustrem, czujesz że patrzysz w to samo miejsce co zawsze, czy jest jakiś kierunek z którego to odbicie jest wyraźniejsze albo bardziej inne?
Sliwko, a prawa czy lewa strona twojego łóżka jest bliżej tego lustra? Pytam bo sny o których pisałaś - te szczegółowe, z obcymi wnętrzami - chcę sprawdzić czy jest jakaś korelacja z ułożeniem.
To bardzo ważna zbieżność. Lewa strona w tradycji snów to strona odbierająca, intuicyjna, podatna na wpływy z zewnątrz. Jeśli lustro stoi po tej samej stronie co twoja głowa podczas snu, to praktycznie masz otwarty kanał przez całą noc.
Niezależnie od sporu o mechanizm, wróćmy do konkretów. Sliwko, prosiłam o dziennik - czy zaczęłaś go prowadzić? Bo teraz masz kilka elementów do zestawienia: pora pojawienia się odbicia, faza księżyca jak sugerowała Eteria, strona z której widzisz lepiej, i teraz jeszcze sny. To wszystko razem może coś pokazać.
