Forum

Asystent AI
Nieznajoma kobieta ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nieznajoma kobieta w sukni ślubnej w moim pokoju

Strona 4 / 4

Wpisy: 74
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Porewit, to nie jest naiwne pytanie w ogóle! właśnie o to samo chciałam zapytać. bo jeśli Ines by rozpoznała twarz to jedna sprawa, a jeśli nie, to może to ktoś zupełnie inny? może ktoś związany z tym miejscem, nie z Ines?


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

no ale skoro twarzy w ogóle nie było, to jak niby Ines miałaby kogokolwiek rozpoznać. to jest pytanie bez możliwej odpowiedzi. i szczerze to te próby identyfikowania kim jest duch na podstawie rozmytych wspomnień o kimś bez twarzy to trochę wróżenie z fusów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Wieslawka63 jest różnica między wróżeniem a próbą zebrania dostępnych danych i szukaniem wzorców. nikt tu nie stawia tezy na pewno, wszyscy próbujemy poukładać co Ines opisuje. jak masz lepszą metodę to słucham.


Odpowiedz
Wpisy: 164
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

mnie zastanawia coś zupełnie innego. Ines poszła na pogrzeb tej kobiety, wróciła, tej samej nocy zobaczyła postać. to może być przypadkowa zbieżność czasowa, ale może też nie. w tradycji tarota taki splot okoliczności czytałabym jako otwarcie, nie przypadek. pogrzeb to rytuał przejścia i Ines była w nim uczestnikiem, nawet jeśli peryferyjnym. takie rzeczy zmieniają coś w polu energetycznym osoby która w nich uczestniczy, przynajmniej przez jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Jola, ale to jest interpretacja która pasuje do każdego przypadku. ktoś był na pogrzebie i potem coś dziwnego. zawsze można powiedzieć że pogrzeb otworzył pole energetyczne. nie kwestionuję doświadczenia Ines, tylko tę konkretną logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

miałem kiedyś podobna sytuacje po pogrzebie dziadka, wracałem do domu i przez kilka dni miałem wyraźne poczucie ze ktoś jest w pokoju, szczególnie wieczorami. nic nie widziałem wzrokowo, tylko to czucie. nie wiem czy to co opisuje Ines to to samo, ale ta zbieżność z pogrzebem to jednak nie jest bez znaczenia moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@honorek86)
Połączone: 3 lata temu

ines ale powazniee - zrob to zdejcie. nawet boisz sie to niech ktos inny zrobi, sasiadka albo ktos, bo jak to lustro jest stare to mozee aparat by cokolwiek wychwycil co ludzkie oko nie widzi. slyszalem ze aparat czasem lapie cos inaczej niz oko


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@runika74)
Połączone: 2 lata temu

Honorek86, aparaty nie 'łapią duchów'. to znaczy… w sensie nie ma na to dowodów naukowych. ale i tak jestem ciekawa czy Ines się zdecyduje. boję się trochę czytając ten wątek szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 60
 Ines
Rozpoczynający temat
(@ines)
Połączone: 2 lata temu

dobra, wiem że kilka osób pytało o to zdjęcie. spróbuję zrobić dzisiaj wieczorem, choć szczerze to nie wiem czy dam radę sama wejść tam z telefonem i spokojnie to sfotografować. jak mi się nie uda to poproszę sąsiadkę. ona jest raczej otwarta na takie rzeczy, więc może nie uzna mnie za wariatkę


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ines powiedz mi jeszcze jedno, bo mi to chodzi po głowie od jakiegoś czasu, ta suknia, mówiłaś że wyraźna od pasa w dół, czy to był klasyczny kształt, taki tiulowy, rozkloszowany, czy raczej bardziej dopasowana, obcisła? bo to może mieć znaczenie dla okresu, z którego pochodzi ta manifestacja, jeśli w ogóle mówimy o konkretnym czasie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Faustynka05 właśnie chciałam zapytać o to samo, forma sukni może dużo powiedzieć. tiulowe, rozkloszowane suknie ślubne były popularne głównie w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. wcześniej i po tym okresie dominował zupełnie inny krój. jeśli Ines to pamięta, nawet z grubsza, to możemy próbować zawęzić


Odpowiedz
 Ines
(@ines)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Faustynka05 hmm, staram się przypomnieć. nie był to taki wyraźnie tiulowy, puszysty kształt. raczej bardziej… płynny? jakby gładszy, ale nie obcisły. trudno mi powiedzieć dokładniej, bo ta dolna część była wyraźna ale jednak nie skupiałam się na szczegółach, skupiałam się na tym żeby nie zemdleć ze strachu


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

serio? teraz identyfikujemy duchy po kroju sukni? dobra, rozumiem że to forum ezoteryczne, ale to chyba trochę za daleko idące. Ines widziała coś przez chwilę, po przebudzeniu, w słabym oświetleniu. szczegóły dotyczące kroju sukni są raczej… nieweryfikowalne nawet dla samej Ines


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Wawrzek94 nikt nie mówi że to pewne. pytamy Ines co zapamiętała, bo to jedyne co mamy. możesz kwestionować metodologię, ale alternatywą jest nie pytać o nic i siedzieć cicho, co chyba nie jest twoją specjalnością na tym wątku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2438
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ja chcę wrócić do tego lustra na chwilę, bo czytam i czytam i nikt nie powiedział wprost, czy Ines już sprawdziła co z tyłu tej ramy? moja znajoma którą wspominałam wcześniej, ta od lustra po babci, znalazła na odwrocie ramy datę i inicjały wypisane ołówkiem. właściciel oprawy wpisywał tak czasem rok wykonania. i to był klucz do całej reszty


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zorka ma rację, to proste do sprawdzenia i nie wymaga żadnych rytuałów ani czujników. Ines, czy odwracałaś to lustro w ogóle? bo stare ramy z drewna, szczególnie te robione na zamówienie albo ze starszych pracowni, często mają na odwrocie jakieś oznaczenia, nalepki, daty albo napisy


Odpowiedz
Wpisy: 60
 Ines
Rozpoczynający temat
(@ines)
Połączone: 2 lata temu

nie odwracałam. szczerze to trochę się boję go dotykać. wiem że to może brzmieć głupio, ale tak jest. może jak sąsiadka przyjdzie to ją poproszę żeby sprawdziła


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@gonia02)
Połączone: 2 lata temu

Ines, nie bój się go dotykać, naprawdę. sama kiedyś miałam taki etap że się bałam wszystkiego w swoim pokoju po jednym dziwnym wieczorze i potem okazało się że połowa mojego strachu była nakręcona przez to że za dużo czytałam w nocy o takich sprawach. nie mówię że twój przypadek jest taki sam, ale strach może się nakręcać


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

natomiast strach jako sygnał też ma sens. ciało czasem wie coś zanim rozum to przetworzy. nie mówię że Ines powinna siedzieć bez ruchu, ale to że instynktownie nie chce dotykać tego lustra nie jest z góry głupie, to jest informacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Kunisia ok ale to można powiedzieć o każdej obawie i wtedy żadnej nie kwestionujemy. strach przed lustrem może być sygnałem, może być też efektem nakręconej wyobraźni po stresującym przeżyciu. jedno nie wyklucza drugiego, zgoda, ale nie każdy strach jest 'wiadomością od ciała'


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

a wróćmy może do tego co mówiła Turmalinka wcześniej, o tym że brak twarzy i rozmyta góra to pewien wzorzec. Turmalinka, mówiłaś że pełna manifestacja z twarzą to co innego, coś o energii potrzebnej do utrzymania formy. możesz to rozwinąć? bo to mnie bardzo interesuje, w kontekście czakr to by miało sens jeśli chodzi o przepływ energii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Malwinka84 upraszczając, pełna manifestacja wymaga znacznie więcej energii po stronie manifestującej się formy. twarz jest najtrudniejsza, bo jest najbardziej indywidualna, niepowtarzalna. to co Ines opisuje, wyraźna dolna partia, rozmyta góra bez twarzy, odpowiada czemuś co można by nazwać manifestacją częściową, wymagającą mniej zasobów. to niekoniecznie jest słabsza obecność, może być po prostu inna


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

ale to wszystko jest spekulacja na spekulacji. skąd wiemy ile 'energii potrzeba na twarz ducha'? nikt tego nie zmierzył, nie ma na to skali ani jednostki. to brzmi naukowo ale jest tylko analogią. nie twierdzę że Ines nic nie widziała, ale budowanie teorii o zasobach energetycznych zjawy to już poetyka, nie analiza


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wieslawka, analogie mają sens jeśli opisują powtarzające się wzorce. a takich opisów w literaturze jest sporo. wiem że to nie jest dowód empiryczny, ale wzorzec 'bez twarzy, wyraźna sylwetka, biała forma' pojawia się w relacjach niezależnych od siebie, z różnych krajów i epok. to jest coś


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@porewit)
Połączone: 12 miesięcy temu

hej, a nikt nie pomyślał żeby po prostu zapytać Ines jak ona sama to czuje? znaczy, nie co widzi, co analizuje, ale, co czuła kiedy to widziała. strach, spokój, coś jeszcze? bo chyba to też jest jakiś rodzaj informacji i jeszcze nie padło to pytanie wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ines
(@ines)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Porewit czułam strach, to na pewno. ale… to jest dziwne do opisania. ten strach nie był taki jak strach że zaraz coś złego się stanie. bardziej jak strach ze zdumienia, jak jak się widzi coś czego nie powinno być. nie poczułam żeby ona chciała mi zrobić krzywdę. po prostu tam stała. może to nic nie znaczy, może znaczy wszystko, nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 164
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

to rozróżnienie które Ines właśnie zrobiła jest bardzo ważne. strach ze zdumienia to nie to samo co strach ze zagrożenia. w tarota czytałabym to jako obecność która nie przyszła z agresją, raczej jako świadek albo ktoś kto chce być zauważony. Śmierć w tarota to właśnie taka karta, przejście, świadkowanie, nie zagrożenie samo w sobie


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: