Hej, piszę bo nie wiem co myśleć o tym co się dzieje u mnie w domu. Od jakichś trzech tygodni w nocy, zawsze między drugą a czwartą, czuję dziwny zapach który wchodzi od strony drzwi. Jakby coś kwiatowego ale nie do końca, trochę słodkiego, trochę… nie wiem jak to opisać, mdławego? Otwierałam drzwi żeby sprawdzić, na klatce nic. Okno szczelne, nie palę, nie mam żadnych kwiatów w tym kącie. Koleżanka mówiła że to może być energia jakiegoś ducha który szuka kontaktu. Czy ktoś się z czymś takim spotkał?
Serio to brzmi jak obecność! U mnie rok temu było podobnie, zapach lawendy znikąd, i okazało się ze to babcia dawała znak. Powiedz - te godziny między drugą a czwartą to tak zwana godzina duchy, to nie jest przypadek. Musisz działać szybko bo obecność może się wzmocnić albo odejść i nie dostaniesz drugiej szansy na kontakt
Spokojnie z tym działaniem szybko, bo to brzmi panicznie i niepotrzebnie. Zanim ktokolwiek tu powie że to duch, to najpierw pytanie do autorki: czy sprawdzałaś czy w budynku nie ma jakiegos wycieku gazu? Bo niektóre gazy techniczne mają właśnie taki mdławy zapach i są dodawane do mieszanin żeby ludzie mogli je wyczuć. Kwiatowy plus mdławy to może być merkaptany w gazie ziemnym. To nie jest paranormalne, to jest potencjalnie niebezpieczne i wymaga sprawdzenia u administracji budynku.
No ale gdyby to był gaz to by czuć też w ciągu dnia, nie tylko nocą. A ona pisze że tylko nocą. To jest bardzo znaczące, bo energie zaświatów najbardziej aktywne są właśnie gdy my zasypiamy i nasze blokady mentalne opadają. Zapach to jeden z najpewniejszych sposobów komunikacji ze strony ducha, szczególnie jeśli jest kwiatowy, bo kwiaty są symbolem przejścia.
Zgadzam się z Runologiem że najpierw fizyczne przyczyny. Ale też powiem tak: nawet jeśli po sprawdzeniu wszystkiego nie ma żadnego wyjaśnienia technicznego, to i tak nie ma sensu od razu zakładać że to zjawisko paranormalne. Znam takie przypadki gdzie latami ktoś szukał duchów a potem okazało się ze sąsiad palił kadzidła za ścianą i zapach przechodził przez wentylację. Autorko, jak wygląda wentylacja u ciebie?
Dobra strona z tym gazem i wentylacją, ale jest jeszcze jedna opcja której nikt nie wymienił: niektóre rośliny, głównie te nocne, wydzielają intensywny zapach właśnie w nocy a nie w dzień. Czy u sąsiadów na piętrze albo pod tobą ktoś może mieć taką roślinę? Przez starą kamienicę zapachy chodzą różnymi drogami. A co do godziny między 2 a 4, to powiem szczerze że to akurat nie jest żaden magiczny czas, tylko pora gdy najgłębiej śpimy i najbardziej wrażliwi na bodźce których w dzień nie zauważamy
Ale czy zapach może być związany z czakrą? Czytałam że czakra korony gdy się otwiera to niektórzy czują właśnie słodkie zapachy. Może to nie jest duch z zewnątrz tylko jakies przebudzenie wewnątrz? Tylko nie wiem czy to mogłoby się dziać przez drzwi hehe
O matko ale ten wątek mnie wciągnął! Ja bym się bała spać sama przy takim zapachu nocą serio. A jak długo to już trwa? I czy jest jakiś jeden kierunek z którego bardziej to czuć, od podłogi czy od góry? Bo jak mi koleżanka opowiadała o swoim nawiedzonym mieszkaniu to zapach zawsze szedł z jednego konkretnego miejsca
Powiem szczerze że jestem sceptyczna do tej godziny duchów itp, ale sam fakt że to regularnie i zawsze o tej samej porze jest faktycznie dziwny. Bardziej niż zapach sama regularność mnie zastanawia. Ciekawe czy to np ktoś ze smaków rano wychodzi do pracy albo coś i robi coś co generuje ten zapach, i ta godzina to jest pora kiedy wychodzą.
U mnie w mieszkaniu raz przez tydzien coś podobnego było, mdławy słodki zapach nocą i też od strony wejscia. Okazało sie że rura przy licznikach w piwnicy puszczała jakis techniczny środek i szło po instalacji. Administracja naprawiła i po sprawie. Serio sprawdź to zanim zaczniesz robić jakiś rytuał oczyszczający bo moze sie skończyc głupią sytuacją ze wzyasz ksiedza a tu rura do wymiany 🙂
No dobra zgadzam sie że warto sprawdzić przyczyny praktyczne. Ale nie rozumiem dlaczego od razu trzeba szydzić z oczyszczania. Nawet jeśli to rura, to i tak można potem oczyścić przestrzeń energetycznie, bo takie zaburzenia fizyczne często przyciągają złe energie. To nie jest albo-albo.
Dominisia, nikt nie szydzi. Po prostu kolejność ma znaczenie. Najpierw wyklucz co można wykluczyć normalnie. Potem jeśli zostanie cos niewyjaśnionego - wtedy rozmawiajmy o energiach i obecnościach. To podejście ma sens też z perspektywy duchowej, bo nie każde zjawisko fizyczne jest ingerencją z zewnątrz.
A wiecie co mi to przypomina? Moja kuzynka miała identyczny przypadek, słodki zapach nocą, zawsze między drugą a trzecią, i to trwało z dwa miesiące. Ona wezwała wreszcie kogoś do badania energetycznego i okazało sie że poprzedni lokator trzymał w tym miejscu różne rzeczy, no wiecie takie niezbyt dobre, i to zostawiło ślad w energii miejsca. Po oczyszczeniu przestało. Autorka, jak długo mieszkasz w tym miejscu i czy wiesz coś o poprzednich lokatorach?
Mieszkam tu od roku z kawałkiem. O poprzednich lokatorach prawie nic nie wiem, tylko że starsza pani mieszkała tu długo i że umarła, ale gdzieś mi powiedzieli że w szpitalu a nie w mieszkaniu. Czy to ma znaczenie? I jeszcze - ten zapach jest bardziej od dołu drzwi, jakby wciskał się od strony podłogi. Sąsiadka z naprzeciwka jest starsza i bardzo jej nie znam, na klatce tylko się mijamy.
To z tą starszą panią… to brzmi jakby mogło mieć znaczenie. Nie wiem jak to powiedzieć żeby nie brzmiało głupio ale czy miałaś kiedyś jakieś inne dziwne odczucia w tym mieszkaniu? Poza zapachem?
Tak, miałam inne dziwne rzeczy. Raz się obudziłam i miałam takie uczucie że ktoś stoi przy łóżku, ale jak otworzyłam oczy to nic nie było. I jeszcze kilka razy słyszałam jakby skrzypnięcie podłogi od strony korytarza, ale wiem że stare mieszkania tak mają wiec nie wiem czy to liczyć. Ale to z tą starszą panią też mnie zastanawia. Czy to może być ona?
No właśnie! Zapach, stanie przy łóżku, skrzypienie - to jest za dużo żeby przypadek. Ja bym już dawno zrobił jakiś rytuał oczyszczający, co czekasz?
Piwoniowa, to uczucie obecności przy łóżku to bardzo częsta rzecz i ma bardzo prozaiczne wyjaśnienie - to stany hipnagogiczne albo hipnopompiczne, coś pomiędzy snem a jawą. Mózg jeszcze nie do końca odróżnia co jest a czego nie ma. Nie mówię że tak jest w twoim przypadku, ale zanim z tego zbudujesz teorię o starszej pani, to weź to pod uwagę.
Hm, ale ona mówi też o skrzypieniu i o zapachu. Trzy rzeczy naraz to już trochę dużo na przypadek, nie? Zaneczko, nie bronię od razu wersji z duchem, ale jak sie to wszystko sumuje…
Ale poczekajcie, bo to że starsza pani umarła w szpitalu a nie w mieszkaniu, to nie znaczy że jej energia tu nie została. Wiele osób odchodzi w szpitalach ale ich duch wraca tam gdzie było im dobrze, do domu. To jest bardzo powszechne w opisach z literatury duchowej. Długo mieszkała? Bo im dłużej tym mocniej energetycznie związana z miejscem.
Dominisia, skad wiesz że 'powrót do domu' jest powszechny - z literatury duchowej? Bo to trochę słabe zrodlo jak na podstawę do wyciągania takich wniosków. Mam na mysli że każdy autor takiej literatury pisze co chce i nikt tego nie weryfikuje.
A ja bym sie zapytała o numerologię adresu mieszkania, bo to może wiele wyjaśnić. Moja kuzynka (ta co miałam już, opowiadałam wcześniej) mieszkała pod numerem z dużą ilością dziewiątek i to wg numerologii otwiera kanały między światami. Piwoniowa, jaki masz numer mieszkania i numer ulicy?
A co mowisz, Profetko, o numerologii adresu. Nigdy na to nie trafiłam żeby sam adres otwierał kanały, możesz podać jakieś źródło? Szczerze pytam, nie zaczepiam.
Mam notatki z kilku różnych podejść do tematu i numerologia miejsca zamieszkania to jest coś co pojawia się u paru autorów, ale zazwyczaj chodzi o sumę cyfr do liczby jednocyfrowej i potem interpretację tej liczby, a nie o konkretne cyfry jak dziewiątka. Profetko, może masz to z innego systemu?
Można zrobić rytuał z kartami żeby sprawdzić co to za energia? Chyba sie da? Pytam bo jestem ciekawa jak takie rzeczy sie robi
Zapach jest odkąd zaczęłam zwracać na niego uwagę, czyli z może trzy tygodnie. Czy był wczesniej nie wiem bo może po prostu nie zauważałam w nocy. Wzorzec to tylko ta godzina, między drugą a trzecią mniej więcej. Nie zawsze dokładnie o tej samej, ale zawsze w tym przedziale. I tak jak pisałam - bardziej od dołu drzwi niż od góry.
To z tym 'od dołu' jest interesujące technicznie. Zimne powietrze jest cięższe i trzyma się przy podłodze, wiec jeśli jest jakaś nieszczelność w instalacji albo pod drzwiami jest szczelina, to gęstsze powietrze z zewnątrz (klatka, piwnica) wchodzi właśnie od dołu. To by wyjaśniało kierunek niezależnie od tego co to jest za zapach.
