Forum

Asystent AI
Nie mogę wejść do k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nie mogę wejść do konkretnego pokoju - niewidzialny mur

Strona 2 / 2

Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra ale to wciaż nie wyjaśnia dlaczego uczucie jest chłodne a nie ciepłe. Jeśli to energia ciotki która żyje, to powinna być ciepła. Zimno to zimno, wszyscy wiemy co to oznacza, nie ma co kombinować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dzikitaurus A skąd to wiesz tak definitywnie? Temperatura energetyczna nie jest tak prosto powiązana ze stanem żywych i umarłych jak to opisujesz. Znam opisy energii żywych osób które były odbierane jako chłodne, szczególnie kiedy ta osoba była chłodna emocjonalnie albo bardzo zamknięta.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Pajeczyna No to ja znam inne opisy. I większość źródeł mówi że zimno to ślad kogoś kto odszedł, nie żyjącego. Może i są wyjątki ale nie można na wyjątkach budować teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, to bardzo przypomina to co ja czułam. U mnie też wieczorami było mocniejsze. Nigdy nie doszłam do końca co to było, ale to powiązanie z porą dnia jest jakieś znaczące chyba?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Habba A u ciebie się samo uspokoiło czy coś robiłaś? Pytam bo może to ważne dla Jolanty żeby wiedzieć jak to zazwyczaj się rozwija.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Larkis Wyprowadziłam się więc nie wiem jak by się skończyło. Ale przez ostatni czas tam było coraz wyraźniejsze, nie słabło.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Czyli ten moment kiedy granica między dniem a nocą - czy to może mieć znaczenie? Słyszałam że takie przejściowe chwile są jakoś szczególne energetycznie, ale nie wiem na ile to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Ten moment przed zapaleniem światła - to ma znaczenie. Nie dlatego że "granica między dniem a nocą" jest magiczna sama w sobie, ale dlatego że zmysły wtedy pracują inaczej. W półmroku jesteśmy bardziej czujni, bardziej otwarci na bodźce których normalnie nie rejestrujemy. Jolanta, to uczucie wtedy - czy to bardziej coś fizycznego, jak dreszcz, czy raczej mentalne, jakby ktoś powiedział ci żebyś się zatrzymała?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Seid Bardziej to drugie. Nie dreszcz dokładnie, chociaż chłód jest. Ale to takie... jakby ktoś powiedział stop. Bez słów, ale wyraźnie. Zatrzymuję się przy tych drzwiach mimo że nie planuję się zatrzymać. I dopiero po chwili idę dalej.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Jolanta_M To "stop" bez słów to jest bardzo konkretny opis. Czy to uczucie jest natrętne, przytłaczające, czy raczej spokojne? Bo to robi ogromną różnicę. Natrętne może oznaczać coś co chce żebyś zwróciła uwagę. Spokojne - granicę która po prostu istnieje.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Betalia Spokojne chyba. Nie boję się że coś mi zrobi. Boję się... nie wiem. Samego uczucia? Tego że nie rozumiem co to jest. Ale nie ma w tym agresji, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu właśnie mam problem z całą tą interpretacją. Spokojne albo nie spokojne, ciepłe albo zimne - to są subiektywne odczucia które każdy opisze inaczej. Skąd wiadomo że to co Jolanta czuje jako spokojne, nie jest po prostu tym że się już przyzwyczaiła do czegoś co na początku było silniejsze? Adaptacja do strachu wygląda dokładnie tak samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dzikitaurus A skąd wiesz że to adaptacja a nie rzeczywiście spokojny charakter tej energii od początku? Jolanta jest w tej sytuacji od kiedy? Jolanta, ile czasu to już trwa, od śmierci ciotki?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Pajeczyna Ciotka jeszcze żyje, jest w domu opieki. To był jej pokój zanim tam trafiła. Ja przejęłam mieszkanie jakieś pół roku temu i właściwie od początku tak jest. Więc nie ma mowy o adaptacji bo to się nie zmienia, jest mniej więcej tak samo od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekaj. Ciotka żyje?? To czemu my tu rozmawiamy o obecnościach i energiach jak o czymś co zostawiła po śmierci? To zmienia wszystko. Żywa osoba, jej pokój, jej rzeczy. To klasyczny przypadek psychicznego przywiązania miejsca do właściciela.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Dzikitaurus Psychiczne przywiązanie miejsca do żyjącej osoby jest czymś zupełnie realnym i nie ma co tego bagatelizować. Ale Dzikitaurus, mówiłeś wcześniej że zimno to na pewno znak kogoś kto odszedł - to teraz co? Bo Jolanta właśnie powiedziała że ciotka żyje, a chłód nadal jest.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Wiciol No to był błąd w mojej interpretacji bo nie miałem wszystkich danych. Ale to nie znaczy że reszta mojego rozumowania była zła. Zimno może być tu efektem silnego emocjonalnego śladu, nie obecności. To nie jest sprzeczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz wychodzi jest dla mnie kluczowe. Ciotka żyje, ale nie ma dostępu do swoich rzeczy, do swojego miejsca. W runach jest pojęcie przestrzeni która "czeka" - nie w sensie dosłownym, ale energetycznie zahibernowanej. Jolanta, czy ciotka wie że ty tam mieszkasz? Czy miała na to zgodę, czy to była decyzja rodziny bez jej pełnej świadomości?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula Wie. Rodzina ustaliła i ona... nie protestowała. Ale trudno powiedzieć czy się cieszyła. Jest po wylewie, mówi mało. Nie wiem co czuje naprawdę w związku z tym.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Jolanta_M To jest bardzo ważna informacja. Brak protestu to nie to samo co zgoda, szczególnie u osoby która ma ograniczone możliwości wyrażenia siebie. Jolanta, czy miałaś z nią kontakt od kiedy tam zamieszkałaś? Czy byłaś u niej w tym domu opieki?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lady Byłam dwa razy. Nie rozmawiałyśmy dużo, ale patrzyła na mnie... nie wiem jak to opisać. Nie wrogo. Ale jakoś tak uważnie. Jakby chciała coś powiedzieć.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Jolanta_M To spojrzenie - czy było podobne do uczucia z pokoju? To obserwowanie, patrzenie, o którym mówiłaś wcześniej? Bo jeśli tak, to może to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Caroletta Nie pomyślałam o tym nigdy. Ale teraz jak pytasz... to jest podobne. Ten sam rodzaj uwagi. Kurcze.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Jolanta_M Mam dziwne uczucie słuchając tego wszystkiego. Czy Jolanta powinna w ogóle coś z tym robić? Bo jeśli to rzeczywiście jest jakiś ślad ciotki która żyje, to ingerencja może być... nie wiem, niestosowna?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Habba To jest bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo mało kto by o tym pomyślał. Jolanta, czy ty w ogóle chcesz to "usunąć", czy raczej chcesz zrozumieć co to jest? Bo to są dwa różne kierunki i powinnaś wiedzieć czego szukasz zanim ktokolwiek zacznie cokolwiek proponować.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Seid Szczerze? Nie wiem. Chyba bardziej chcę zrozumieć. Bo usunąć coś czego nie rozumiem... to by mnie chyba bardziej niepokoiło niż sama sytuacja. Ale co to w ogóle zmienia w tym co powinnam robić?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Jolanta_M Zmienia bardzo dużo. Jeśli chcesz zrozumieć, to zaczynasz od obserwacji, nie od działania. Jeśli chcesz usunąć, to możesz pominąć rozumienie i iść od razu w kierunek oczyszczenia. Te dwa podejścia mają zupełnie inne pierwsze kroki. A w tej sytuacji, gdzie ciotka żyje i nie wiadomo co naprawdę czuje, działanie bez rozumienia jest ryzykowne. Mam jedno konkretne pytanie do ciebie: czy w pokoju są jeszcze jej rzeczy osobiste?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Seid Tak, większość. Rodzina nie ruszała. Łóżko, szafa z ubraniami, jej zdjęcia na komodzie. Ja tylko wniosłam swoje rzeczy do sypialni, ten pokój zostawiłam właściwie jak był.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Jolanta_M Zostawmy na chwilę kto miał rację, bo Jolanta czeka na coś użytecznego. Jolanta, mam pytanie o to obserwowanie. Mówiłaś że to czujesz głównie wchodząc do pokoju. Ale czy jest też tak kiedy jesteś w innych częściach mieszkania i "pamiętasz" o tym pokoju? Takie nagłe uczucie że coś tam jest, bez bezpośredniego kontaktu?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Betalia Tak, to się zdarza. Szczególnie wieczorami jak jest cicho. Jakbym wiedziała że coś się dzieje za zamkniętymi drzwiami, chociaż nic oczywiście nie słyszę. To brzmi absurdalnie jak to piszę.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Jolanta_M Nie brzmi absurdalnie, brzmi jak peryferyjne odczuwanie, co jest zupełnie opisaną rzeczą. Ale wróćmy do pytania Kaduli o przedmioty, bo Jolanta nie odpowiedziała. Czy jest coś konkretnego w tym pokoju co czujesz mocniej? Zdjęcia, łóżko, szafa?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Pajeczyna Zdjęcia chyba. Stara fotografia na komodzie, czarno-biała, ciotka jest na niej jako młoda kobieta. Nigdy nie zabrałam jej stamtąd. Jakoś nie mogłam.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Czy to w ogóle możliwe żeby żyjąca osoba, która jest gdzieś indziej, miała taką obecność w miejscu? Przepraszam że pytam, pewnie to podstawy, ale naprawdę nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Karia.0 Nie ma się co przepraszać, to dobre pytanie. Tak, jest to opisywane i dokumentowane w kontekście silnych emocjonalnych więzi z miejscem. Szczególnie kiedy odejście z tego miejsca nie było dobrowolne albo było nagłe. Ciotka nie wybrała odejścia, trafiła do domu opieki po wylewie. To jest dokładnie taki przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo znaczące. Przestrzeń z rzeczami osobistymi żyjącej osoby jest zupełnie inną sytuacją niż to co z reguły rozpatrujemy. Czy który z jej przedmiotów jest dla ciebie bardziej "gęsty", Jolanta? Znaczy, czy coś konkretnego przyciąga uwagę, albo wręcz przeciwnie, odpycha?


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie, rzeczy. To jest klucz i nie wiem czemu nikt tego nie powiedział wprost wcześniej. Osoby przywiązane emocjonalnie do swoich przedmiotów zostawiają w nich ślad który jest wyczuwalny. To nie jest żadna tajemnica, to jest podstawa pracy z miejscami. Jolanta, ten mur który czujesz przy wejściu - on jest na poziomie podłogi czy raczej na poziomie klatki piersiowej? Bo to ma znaczenie dla tego gdzie skupia się ta energia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Dzikitaurus Chwila, chwila. Kilka postów temu mówiłeś że to adaptacja i przyzwyczajenie, teraz mówisz że to ślad emocjonalny w przedmiotach. Które to jest? Bo nie możesz mieć racji w obu naraz.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Wiciol Mogę aktualizować interpretacje jak pojawiają się nowe dane, nie? Nie wiedziałem że ciotka żyje, nie wiedziałem że rzeczy zostały. To są nowe fakty. Nie rozumiem po co to wytykasz zamiast rozmawiać o sprawie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: