Forum

Asystent AI
Moje myśli słyszy k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moje myśli słyszy ktoś obcy - czy ktoś czyta mi w umyśle?

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem jak to opisać, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że ktoś słyszy moje myśli. Nie mówię, że to osoba z zewnątrz w dosłownym sensie, ale coś jest nie tak. Siedzę w pokoju, myślę o czymś zupełnie prywatnym, i mam poczucie obecności, jakby ktoś stał za mną i czytał mi w głowie. Ale to nie wszystko. Ostatnio zaczęłam zauważać dziwne rzeczy w lustrze w korytarzu. Mam długi, wąski korytarz, a lustro wisi na końcu. Kilka razy odbiło mi coś, czego tam nie było - jakby cień po lewej stronie, tam gdzie jest ściana. Żadnych drzwi, żadnego okna. Sprawdzałam kąt ustawienia, przestawiałam lampę. Nic nie tłumaczy tego refleksu. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to może mieć związek z tym uczuciem bycia obserwowaną?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To uczucie czytania w myślach to jedno, ale te refleksy w lustrze to już coś konkretniejszego. Opisz dokładniej - czy ten cień ma jakiś kształt, czy to bardziej rozmyta plama? I o jakiej porze to widujesz, czy zawsze przy tym samym oświetleniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lurisk Kształt... trudno powiedzieć. Raczej pionowy, smukły. Nie jak sylwetka człowieka, bardziej jak słup albo rama drzwi, których tam nie ma. Widziałam to głównie wieczorami, przy zapalonym świetle w korytarzu, ale raz też w południe przy naturalnym świetle. Więc to nie jest kwestia konkretnej pory.


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Z tymi lustrami to jest pewna prawidłowość w opisach, które słyszę od lat. Lustro odbija nie tylko światło, ale według wielu tradycji - i to nie jest żadna nowość - działa jak coś w rodzaju membrany. Mam pytanie: czy to lustro jest stare, czy nowe? I czy wisiało tam od zawsze, czy je skądś przywiozłaś albo dostałaś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Rodis Hm, ale zanim zaczniemy od razu od membran i tradycji - czy w tym korytarzu mogłoby być jakieś źródło światła, które zmienia się nieregularnie? Latarnia za oknem, refleks od auta, cokolwiek? Pytam, bo "pionowy smukły kształt" to klasyczny efekt, który robi cień od futryny przy zmieniającym się źródle.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Taurus Sprawdzałam to. Korytarz nie ma okna, jest w środku mieszkania. Jedyne światło to lampa sufitowa i czasem przez otwarte drzwi do salonu. Futryny są tylko przy drzwiach wejściowych po prawej stronie, a ten cień pojawia się po lewej, gdzie jest gładka ściana.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z lewą stroną mnie trochę zaciekawia. W lustrzanych odbiciach lewa strona często kojarzy się z tym, co poza zasłoną, jeśli wiesz o co mi chodzi. Ale mam pytanie do Ciebie - mówiłaś o uczuciu, że ktoś czyta myśli. Czy te dwa zjawiska zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie, czy jedno było przed drugim?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman Najpierw to uczucie w głowie, jakieś dwa tygodnie wcześniej niż pierwsze zdarzenie z lustrem. Choć nie jestem pewna, może wcześniej nie zwracałam uwagi na lustro.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 Zaczekajcie chwilę. To uczucie "ktoś czyta moje myśli" - jak ono dokładnie wygląda? Czy to bardziej niepokój, przeczucie, czy może coś konkretniejszego, na przykład że po jakiejś myśli coś się dzieje?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi To jakby poczucie, że nie jestem sama w swojej głowie. Nie słyszę głosów, żeby było jasne. Ale mam wrażenie, że myśl, którą właśnie pomyślałam, ktoś odebrał. I czasem po takiej myśli robi się w pokoju dziwnie zimno przez chwilę. Może to zbieg okoliczności, ale powtarza się.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Ten zimny podmuch po myśli to szczegół, który warto wziąć poważnie. Nie mówię, że od razu trzeba biec po szałwię, ale warto ustalić, czy to nie jest kwestia przeciągów albo wentylacji. Naprawdę pytam bez ironii - sprawdzałaś? Bo jeśli to wykluczone, to wtedy rozmawia się o tym inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Tak, mieszkanie jest nowe, szczelne okna. Sprawdzałam z zapalniczką przy oknach i przy drzwiach. Nic.


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałaś o sekwencji - najpierw myśl, potem zimno - jest ważne. Czy to zawsze jest ta sama kategoria myśli, czy losowe? Coś je łączy tematycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Mam nieco inne pytanie. Czy niedawno wprowadziłaś do domu jakiś nowy przedmiot? Coś kupionego na targu, ze starego sklepu, cokolwiek z drugiej ręki? I to lustro - skąd pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen Lustro kupiłam w komisie prawie rok temu, ale te zjawiska zaczęły się dopiero ostatnio. Choć... kupiłam kilka tygodni temu stary zegar na pchlim targu. Stoi w salonie. Czy zegar mógłby mieć z tym związek?


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zegar z pchlego targu i lustro z komisu. Dwa przedmioty z historią, których nie znasz. Powiem szczerze - to może nie być zbieg okoliczności. Barni, co Ty na to? Bo wiesz więcej o obiektach z historią niż ja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Lurisk Tak, przedmioty mogą być nośnikami, ale nie przesadzajmy z wyrokowaniem na podstawie opisu. Mam pytanie do osoby opisującej te zdarzenia - czy zegar działa, chodzi, czy jest zatrzymany? I czy lustro ma jakieś rysy, pęknięcia, ciemniejsze plamy w srebrze?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Zegar nie chodzi, jest zatrzymany, taki dekoracyjny. Lustro... jest jedno ciemniejsze miejsce w prawym dolnym rogu, takie jakby srebrzyste podłoże odchodziło. Myślałam, że to po prostu starość lustra.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymany zegar w domu to w wielu tradycjach coś, co się odradza. Nie mówię, że to reguła, bo to nie jest tarot, gdzie masz konkretne znaczenia, ale energia stagnacji w połączeniu z lustrem, które ma uszkodzone srebro - to jest kombinacja, przy której ja bym zaczęła coś robić, zamiast czekać i obserwować. Co do czytania myśli - czy masz poczucie, że ta obecność jest neutralna, życzliwa, czy coś w tym jest nieprzyjemnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Paradoxa Nie jest przyjemna. To nie jest takie ciepłe uczucie obecności, jak opisują niektórzy. Jest natrętna, jakby natarczywa. I trochę się boję, że im więcej o tym myślę, tym intensywniej to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałaś na końcu mnie zatrzymało. Im więcej o tym myślisz, tym intensywniej czujesz. Czy próbowałaś kiedyś świadomie odwrócić uwagę, zająć się czymś zupełnie przyziemnym, nie myśleć o tym przez kilka godzin? I czy wtedy też to czułaś, czy raczej zanikało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rodis Szczerze? Kiedy jestem poza domem i czymś zajęta, prawie tego nie czuję. Albo nie zwracam uwagi. Ale jak wracam i wchodzę do korytarza koło tego lustra, to od razu jakby ktoś włączył przełącznik. Nie wiem, czy to dom, czy moja głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To akurat jest istotna informacja. Zjawisko wyraźnie powiązane z konkretnym miejscem, a nie z tobą jako osobą. To trochę zmienia obraz sytuacji, bo sugeruje, że źródło jest raczej lokalne niż... powiedzmy, że wewnętrzne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Taurus Albo że to miejsce działa jak wyzwalacz i Lena po wejściu wchodzi w pewien stan gotowości. Nie twierdzę, że to tylko psychologia, ale ta zmiana przy progu to coś, co warto rozplątać. Lena, czy to uczucie pojawia się zaraz przy wejściu, czy dopiero po jakimś czasie w domu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Zaraz. Czasem mam wrażenie, że zanim jeszcze zapalę światło w korytarzu, już to czuję. Jakby czekało.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymany zegar, lustro z odchodzącym srebrem i teraz to. Chcę wrócić do zegara, bo wydaje mi się, że zbyt szybko go pominęliśmy. Czy wiesz skąd pochodzi, z jakiego mniej więcej okresu? I czy kiedy go przyniosłaś, od razu postawiłaś w salonie, czy stał gdzieś wcześniej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Sprzedający na pchlim targu mówił tylko tyle, że pochodzi z jakiegoś starego mieszkania po kimś. Nic więcej nie wiedział albo nie chciał powiedzieć. Najpierw stał w korytarzu przez jeden dzień, bo nie wiedziałam jeszcze gdzie go umieścić. Potem przeniosłam go do salonu.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Barni No to mamy dzień, kiedy zegar stał w korytarzu, przy lustrze. Ciekawe, czy to właśnie wtedy coś się "aktywowało", czy to moje nadinterpretowanie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Lurisk Nie wiem, czy aktywowało, ale to jest szczegół, który warto zanotować. Lena, czy pamiętasz, czy właśnie po tamtym dniu zaczęłaś cokolwiek zauważać, czy to było wcześniej albo później?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Próbuję sobie przypomnieć... Chyba to uczucie w głowie zaczęło się mniej więcej wtedy. Ale nie byłam pewna co to jest, więc może nie łączyłam faktów.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Dzień w korytarzu obok lustra z uszkodzonym srebrem. To jest konkretna sekwencja. Nie mówię, że wyrok, ale gdybyś miała możliwość przeniesienia zegara poza mieszkanie, nawet na próbę, to czy byłabyś skłonna to zrobić? Pytam praktycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Szaman Zgadzam się, że test z zegarem jest sensowny, ale zanim to zrobi, warto ustalić jeszcze jedną rzecz. Lena, czy cokolwiek dzieje się też w salonie, gdzie teraz stoi zegar? Czy tam też masz te uczucia, czy głównie w korytarzu przy lustrze?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Paradoxa W salonie jest inaczej. Tam mam czasem uczucie, że ktoś stoi za mną. Odwracam się i oczywiście nikogo nie ma. Ale to nie jest tak natarczywe jak przy lustrze. Bardziej jak... coś w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Dwa różne odczucia w dwóch różnych miejscach, przy dwóch różnych przedmiotach. Jeśli to ze sobą połączone, to mamy jakiś obieg, a nie jedno źródło. Szaman, Barni, czy to coś wam mówi? Bo mi to wygląda na coś, co krąży.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Kunia Nie powiedziałbym od razu obieg, to zbyt optymistyczna interpretacja. Może po prostu mamy dwa odrębne punkty wejścia i Lena jest między nimi. Co niekoniecznie jest lepszą wiadomością, ale precyzja tu jest ważna.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Seid Punkt wejścia do czego? Rozwijaj, bo to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Rodis Punkt, w którym coś, co normalnie jest oddzielone od przestrzeni mieszkalnej, ma kontakt ze środowiskiem. Lustro z uszkodzonym srebrem i zatrzymany zegar z historią to dwa obiekty, które w różnych tradycjach uznaje się za miejsca, gdzie ta granica jest słabsza. Nie muszą ze sobą "współpracować", żeby oba działały.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czytam ten wątek od początku i mam pytanie, może naiwne. Czy Lena rozmawiała z kimś w mieszkaniu o tych zjawiskach głośno? Bo gdzieś czytałam, że mówienie o tym na głos w przestrzeni może coś zmieniać, nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Agaa32 To nie jest naiwne pytanie, ale odpowiedź zależy od tego, w co wierzysz. Lena, czy rozmawiałaś o tym głośno w domu, czy raczej tylko w głowie i tu na forum?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Tylko w głowie i tutaj. Nie mówiłam o tym głośno w domu. Szczerze, trochę się boję to zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Boi się mówić o tym głośno we własnym mieszkaniu. To samo w sobie coś mówi o tym, jak bardzo to czujesz na co dzień. Ale mam pytanie do Seida i Barni, czy ta obawa przed głośnym mówieniem to coś, co Lena wypracowała sama, czy to może być jakiś rodzaj sugestii z zewnątrz? Bo brzmi to jakby coś ją przed tym powstrzymywało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Taurus Dobre pytanie i nie mam gotowej odpowiedzi. Mogą być dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, naturalna ostrożność kogoś, kto czuje, że coś jest nie tak. Po drugie, tak, zdarzają się sytuacje, gdzie coś w przestrzeni wzmacnia tę barierę. Lena, skąd wzięła się ta obawa? Czy masz jakiś konkretny powód, że się boisz, czy to bardziej instynkt?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Seid Nie wiem jak to wytłumaczyć. To nie jest racjonalny powód. Po prostu jak myślę o tym, żeby powiedzieć coś głośno w tym korytarzu, to czuję, że tego nie chcę. Jakby to mogło coś zmienić. Na gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Instynkt milczenia w określonym miejscu to jest coś, o czym rzadko się mówi, a to jeden z wyraźniejszych sygnałów, że przestrzeń działa na poziomie, który trudno racjonalnie opisać. Chciałbym wrócić do lustro plus zegar w korytarzu, bo mam wrażenie, że za szybko przeszliśmy do salonu. Lena, czy lustro jest naprzeciw wejścia do salonu, czy raczej gdzieś z boku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Jest na ścianie naprzeciwko drzwi wejściowych. Jak wchodzisz do mieszkania, pierwsze co widzisz, to właśnie to lustro. Korytarz jest wąski, więc trudno go ominąć wzrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Pierwsze co widzisz, wchodząc. To nie jest bez znaczenia. Lustro ustawione tak, żeby chwytać każdego, kto wchodzi do przestrzeni. Pytanie brzmi, czy ono tam było, zanim się wprowadziłaś, czy sama je postawiłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Sama kupiłam. Na tym samym pchlim targu co zegar, ale w innym terminie. Lustro było wcześniej, zegar kilka miesięcy później.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dwa przedmioty z pchliego targu, oba z nieznaną historią, oba teraz w korytarzu przynajmniej przez jakiś czas. To nie jest zarzut, bo pchle targi to pchle targi, ale to jest istotny kontekst. Barni, czy znasz przypadki, gdzie kombinacja lustro plus przedmiot z historią tworzyła coś, co się wzajemnie wzmacniało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Paradoxa Tak, i to nie jest rzadkość. Mówi się czasem o obiektach, które działają jako para, nawet jeśli nie trafiły do siebie razem. Coś w rodzaju przypadkowego dopasowania. Ale nie chcę spekulować za daleko. Lena, czy pamiętasz, kiedy kupiłaś lustro, czy od razu miałaś ten dziwny odruch, żeby postawić je naprzeciwko wejścia, czy to wyszło naturalnie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Naturalnie chyba. Choć teraz jak o tym myślę, to nie pamiętam, żebym długo zastanawiała się nad miejscem. Po prostu stanęło tam.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, że dopiero teraz wchodzę do rozmowy. Czytałem cały wątek i jest coś, o czym jeszcze nikt nie zapytał. Lena, czy to uczucie, że ktoś słyszy twoje myśli, jest silniejsze, kiedy jesteś w domu, czy zdarza się też poza nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rasphul Głównie w domu. Poza domem to rzadziej, bardziej takie mgliste. Ale w korytarzu i salonie to jest konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To jest ważne rozróżnienie. Jeśli zostaje w środku i słabnie na zewnątrz, to jest argument za tym, że źródło jest lokalne. Faddi, ty wcześniej wspominałeś o stanie gotowości przy wejściu, czy to jest to, co masz na myśli?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Rasphul Tak, dokładnie. Mnie ciekawi ta granica. Lena, czy gdzieś w połowie drogi do domu zaczynasz to czuć? Czy dopiero w progu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Raczej w progu. Czasem na klatce schodowej, już przed drzwiami, ale to może być też dlatego, że zaczynam się nastawiać w głowie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lena_77 Wracam do praktycznego pytania, które zadałem wcześniej o zegar. Nikt nie odpowiedział czy Lena jest gotowa na test. Bo możemy rozmawiać o architekturze odczuć jeszcze długo, ale jeśli zegar jest jednym ze źródeł, to przeniesienie go poza mieszkanie na kilka dni dałoby nam konkretną informację. Lena, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman Mogłabym spróbować. Mam piwnicę. Ale trochę się waham, bo nie wiem, czy to nie przeniesie problemu gdzie indziej, albo czy nie zrobi się gorzej zanim zrobi lepiej.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Szaman Mam wątpliwość co do testu z piwnicą. Jeśli uznajemy, że zegar ma jakąś historię i coś przy sobie niesie, to przełożenie go do piwnicy w tym samym budynku to nie jest naprawdę usunięcie go z przestrzeni. Barni, czy masz podobne odczucie, czy jednak każde wyjście poza mieszkanie liczy się jako zmiana?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Kunia Masz rację, że piwnica w tym samym budynku to nie jest prawdziwe wyjście obiektu z przestrzeni. Ale mnie bardziej zastanawia co innego. Lena, zanim w ogóle ruszymy zegar, chciałbym wiedzieć jedną rzecz. Czy lustro i zegar kiedykolwiek były ustawione tak, żeby lustro obejmowało zegar w swoim odbiciu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Tak, przez jakiś czas były na tej samej ścianie. Zegar wisiał trochę wyżej i z boku, ale lustro go zahaczało. Sama nie wiem, kiedy to zauważyłam. W pewnym momencie przestawiłam zegar, ale nie pamiętam, żeby to był świadomy ruch związany z lustrem.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Barni O to chciałam zapytać od dawna, ale nie wiedziałam jak to ująć. Jeśli lustro obejmowało zegar w odbiciu, to mamy zamkniętą pętlę. Dwa obiekty z nieznaną historią, jeden pokazujący czas, drugi zwracający obraz. Kunia, czy to jest scenariusz, który znasz?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Paradoxa Znam i nie jest rzadki. Nie chcę od razu strzelać wnioskami, ale pytanie do Leny jest tu kluczowe. Czy kiedy te dwa obiekty były w jednej osi, coś się zmieniło w tym co czułaś? Czy to był ten sam okres, kiedy zaczęłaś odczuwać to z myślami?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Teraz jak o tym myślę, to chyba tak. Nie śledziłam tego świadomie, ale to uczucie z myślami nasilało się właśnie wtedy. Nie potrafiłam tego do niczego przypiąć, ale może to był ten czas.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, że to zostaje przy wejściu i w środku, a znika na zewnątrz, to jest jeden z tych szczegółów, które sprawiają, że trudno mi to zbyć jako sugestię czy coś psychologicznego. Choć rozumiem, że ktoś mógłby tak to czytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Lurisk Psychologiczne i paranormalne nie wykluczają się nawzajem, dlatego staram się nie używać jednego jako kontrargumentu dla drugiego. Natomiast to, o czym Lena mówi, to jest przestrzenne uwarunkowanie odczuć. I to jest coś, co warto potraktować poważnie niezależnie od źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Czyli mamy moment, w którym dwa obiekty tworzyły coś w rodzaju układu, i ten moment pokrywa się z nasileniem odczuć. To jest zbieżność, którą trudno zignorować. Lena, czy lustro stoi teraz w tym samym miejscu co wtedy? I czy zegar nadal gdzieś w mieszkaniu jest?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rasphul Lustro nadal przy wejściu. Zegar przeniosłam do salonu, na inną ścianę. Nie zahacza już o lustro, bo są w różnych pomieszczeniach.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Rasphul Warto jednak nie zakładać z góry, że sama zmiana ustawienia coś rozwiązała. Bo Lena dalej odczuwa to co odczuwa, prawda? Przeniesienie zegara do salonu to nie to samo co usunięcie układu, jeśli oba obiekty dalej są w tej samej przestrzeni.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Seid Właśnie o to chodzi. Lena, czy po przeniesieniu zegara do salonu coś się zmieniło, nawet trochę? Czy odczucie zostało takie samo, osłabło, a może przesunęło się do innego miejsca w mieszkaniu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Chyba trochę inaczej. Korytarz dalej jest ciężki, ale to uczucie z myślami zdarza się teraz też w salonie. Wcześniej salon był spokojniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo konkretna zmiana. Coś się faktycznie przesunęło po przeprowadzce zegara. Tylko pytanie czy zegar przyniósł to do salonu ze sobą, czy to jest zbieżność.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lurisk Nie ma tu zbieżności. Jeśli odczucie migrowało razem z obiektem, to jest odpowiedź sama w sobie. Lena, czy salon ma okno wychodzące na tę samą stronę co korytarz, czy jest zupełnie inaczej usytuowany w mieszkaniu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman Salon ma okna na podwórze, korytarz jest bez okna w ogóle. Są po przeciwnych stronach mieszkania.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Lena_77 Mam inne pytanie. Lena, czy w salonie zegar jest teraz widoczny z jakiegoś konkretnego miejsca, gdzie siadasz lub spędzasz czas? Mówię o tym, czy wisi w osi twojego wzroku, kiedy jesteś w spoczynku, czy raczej gdzieś z boku.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Wisi na ścianie przy oknie. Jak siedzę na kanapie, to jest lekko po prawej stronie. Nie patrzę na niego bezpośrednio, ale jest w polu widzenia.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Szaman Pole widzenia bez bezpośredniego skupienia to jest akurat niepokojące w tym kontekście bardziej niż gdyby wisiał przed tobą. Patrząc wprost, masz kontrolę. Coś co jest na granicy widzenia działa inaczej na uwagę i odczucia. Szaman, czy w przypadkach obiektów historycznych to jest istotne?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Kunia Jest istotne i zgadzam się z tym, co mówisz. Ale wróćmy do czegoś konkretnego. Lena, masz piwnię, masz salon, masz korytarz. Czy jest w tym mieszkaniu jakieś miejsce, gdzie absolutnie nic nie czujesz? Takie neutralne?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman Sypialnia. Tam jest spokojnie. I łazienka, ale łazienka to łazienka, spędza się w niej mało czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To eliminuje jedno wyjaśnienie, które miałem w głowie, że chodzi o kierunek lub coś z zewnątrz budynku. Skoro odczucie jest w miejscach bez wspólnego okna ani ściany, a łączy je tylko zegar, to naprawdę trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Sypialnia jest neutralna. To jest ważne. Czy w sypialni jest jakieś lustro, cokolwiek, co mogłoby odbijać obraz? I czy zegar kiedykolwiek stał w sypialni, choćby chwilowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rasphul W sypialni nie ma lustra. Jest tylko mała szafka i łóżko. Zegar nigdy tam nie stał, od razu go powiesiłam w korytarzu jak go dostałam. Sypialnia jest jedynym miejscem gdzie naprawdę odpoczynam i nie mam tego uczucia jakby ktoś był obok.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo znaczące. Sypialnia bez lustra, bez zegara, bez historii tych obiektów i jednocześnie jedyne neutralne miejsce. Trudno nie wyciągnąć z tego wniosku, że te dwa obiekty razem albo osobno coś wnoszą do przestrzeni. Kunia, jak to interpretujesz pod kątem zakotwiczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Rasphul Zakotwiczenie to pierwsze co mi przyszło do głowy. Ale zanim powiem coś więcej, chcę zapytać Lenę o coś konkretnego. Czy zegar był prezentem, czy sama go kupiłaś? I czy wiesz cokolwiek o tym, skąd pochodzi, czy to nowy zakup, czy coś starszego?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Dostałam go od cioci, kiedy urządzałam mieszkanie. Ona mówiła, że stał u niej przez lata w salonie, ale nie używała go bo zatrzymał się i nie chciało jej się go oddać do naprawy. Ja go naprawiłam i powiedziłam żartobliwie, że dam mu drugie życie. Ciocia była z tego zadowolona.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: