Forum

Asystent AI
Mrówki układają się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mrówki układają się w symbole na ścianach - najpierw je widzę, potem znikają

Strona 4 / 4

Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

celowość to jest słowo klucz w tym opisie. mrówka jako istota zbiorowego umysłu, kolonia jako jeden organizm myślący, jest w tym coś co nie mieści się w kategoriach ani czysto materialnych ani czysto halucynacyjnych. pytanie które zadałabym Jaspisowej to nie co to jest, ale kto albo co chce żeby to zobaczyła


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Kunia, a skąd założenie że ktokolwiek chce żeby ona to zobaczyła? może to po prostu jest, bez agenta, bez zamiaru, bez nadawcy. nie każde zjawisko musi mieć kogoś za sobą


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie, to jest chyba jedno z podstawowych założeń w podejściu do takich rzeczy które warto rozróżnić. czy za zjawiskiem stoi jakaś intencja, ktoś kto nadaje, czy to jest zjawisko samo w sobie. bo od tego zależy co z tym robić dalej i jak to interpretować


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

sama miałam kiedyś podobne doświadczenie, nie z mrówkami ale z cieniami które układały się w kształty na suficie. i długo nie wiedziałam czy to mój własny umysł czy coś zewnętrznego. w końcu zrobiłam rytuał rozpoznania, nie inwokację, tylko ciche pytanie z intencją, i odpowiedź była dość jasna. Jaspisowa, czy próbowałaś kiedyś po prostu zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

i to pytanie o intencję zostało ze mną. bo jak dostałam odpowiedź, to nie była słowna, ale… poczułam że to nie jest coś zewnętrznego. to było moje własne. nie wiem czy Jaspisowa ma podobne przeczucie, czy bardziej czuje że to PRZYCHODZI z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Inwokacja_98 właśnie nad tym siedzę od kiedy napisałaś poprzedni post. i chyba… chyba bardziej czuję że to przychodzi z zewnątrz? bo gdyby to było moje własne to chyba bym miała jakieś poczucie kontroli nad tym, a ja nie mam żadnej. po prostu jest i znika. nie wywołuję tego świadomie, nie mogę tego zatrzymać ani przyspieszyć


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@mamuna_53)
Połączone: 3 lata temu

dopisuję do zestawienia: brak poczucia kontroli ze strony obserwatorki, wrażenie że zjawisko ma własną dynamikę. to ważne bo odróżnia to od np. wizualizacji czy aktywnego wyobrażenia. chociaż Jacek pewnie powie że brak kontroli też pasuje do hipnagogii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Mamuna_53 tak powiem, bo to prawda. w stanach hipnagogicznych mamy zerową kontrolę nad obrazami, właśnie o to chodzi, mózg wpada w tryb autonomiczny. brak kontroli to nie jest argument za zewnętrznym źródłem, to jest cecha każdej halucynacji z definicji


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale Jacek, przy hipnagogii człowiek zazwyczaj wie że zasypia. Jaspisowa opisywała wcześniej że to nie był moment zasypiania, że była przebudzona. czy wróciłaś do tego? bo to dla mnie kluczowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Sigilmistrz byłam zmęczona, ale nie zasypiałam. przynajmniej tak mi się wydaje. chociaż teraz jak o tym myślę to nie jestem w stanie być absolutnie pewna, bo kto jest pewny że nie mruga okiem przez ułamek sekundy albo że jego uwaga nie odpłynęła na moment. ale subiektywnie, czułam się przytomna


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@eufemka63)
Połączone: 2 lata temu

hm, ale to jest chyba nierozstrzygalne, nie? bo albo wierzymy że była przytomna, albo nie. nie ma jak to sprawdzić wstecz. to trochę bez wyjścia z tym argumentem


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

właśnie i to jest ten problem z całą tą dyskusją, każdy argument można odbić w obie strony. jeśli jest wzór, to albo mózg albo duch. jeśli nie ma śladów, to albo halucynacja albo nadprzyrodzone. jeśli brak kontroli, to samo. w którymś miejscu ta logika musi mieć jakiś punkt zaczepienia, inaczej kręcimy się w kółko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Gonia no i właśnie dlatego pytanie Inwokacji o intencję wydaje mi się dobre, bo to jest coś czego sceptyczna analiza nie rozstrzygnie. jeśli Jaspisowa spróbuje tego cichego pytania o którym pisała Inwokacja, to przynajmniej będzie miała JAKIŚ punkt odniesienia ze swojego własnego doświadczenia


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

zatrzymajmy się na chwilę przy dzienniku. Jaspisowa, piszesz go już aktywnie? i jeśli tak, to czy od czasu gdy go zaczęłaś, zjawisko w ogóle się powtórzyło? pytam bo czasem samo zapisywanie zmienia coś w tym jak zjawisko się przejawia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Numerolog04 zaczęłam, ale szczerze to dopiero kilka dni. i nie, od czasu gdy zaczęłam zapisywać, nie było żadnego epizodu. nie wiem czy to przypadek, czy właśnie ten efekt o którym piszesz, czy po prostu przerwa


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lubka92)
Połączone: 2 lata temu

o! to ciekawe! może samo zwrócenie uwagi i intencja obserwowania coś zmieniło? albo może to miało swój cykl i skończyło się? ojej, tyle możliwości


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aksamitka)
Połączone: 3 lata temu

cisza po rozpoczęciu zapisu to nie jest nic niezwykłego. sama to obserwowałam przy różnych zjawiskach. jakby to cokolwiek jest, reaguje na to że kierujesz na to uświadomioną uwagę. to nie musi być złe, ale warto zanotować nawet tę ciszę jako część wzorca


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

albo prościej, odespała zaległości i mózg przestał generować te obrazy. jak ktoś jest regularnie niewyspany to może mieć epizody przez tygodnie, a potem po kilku normalnych nocach to mija. nie twierdzę złośliwie, naprawdę tak działa


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

ale hej, gdyby to był sen to czemu te same trzy symbole, a nie losowe rzeczy? chyba to już było tu omawiane ale nie mogę się z tym pogodzić. niewyspanie nie tłumaczy tej powtarzalności


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@eteryda92)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam inne pytanie bo jakoś mi to chodzi po głowie, czy te mrówki w wizji wyglądały jak normalne mrówki? znaczy miały nogi, były czarne, normalnych rozmiarów? czy może były jakoś inne, większe albo świecące albo coś? bo to by też dużo mówiło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa_w)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Eteryda92 o, nikt jeszcze tego nie pytał. były… normalne? małe, ciemne, wyglądały jak zwykłe mrówki. nie świeciły, nie były dziwne. właśnie ta normalność była chyba najbardziej dezorientująca, bo wyglądały jak rzeczywiste


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

normalne wyglądajace mrówki to jest ważna informacja bo przy prawdziwych halucynacjach wzrokowych often sa jakies znieksztalcenia, rzeczy wygladaja nie do konca tak jak powinny. jesli to wyglada jak z normalnego zycia to to moze byc co innego niz klasyczna halucynacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Tamarka.2 to nieprawda, halucynacje bywają bardzo realistyczne i bez zniekształceń. są udokumentowane przypadki kiedy ludzie widzieli zupełnie normalne, realistycznie wyglądające osoby czy zwierzęta których nie było. realizm obrazu nic nie przesądza


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

trochę się gubię w tej dyskusji bo tyle wątków naraz, ale chcę zapytać o jedną rzecz której nie widziałam, czy Jaspisowa próbowała kiedyś po prostu… porozmawiać z tym? niekoniecznie przez rytuał, po prostu powiedzieć głośno lub w myślach że to widzi i zapytać co chce? brzmi dziwnie ale ciekawa jestem


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to chciałam zapytać, bo jakoś w całej tej rozmowie o hipnagogii i dziennikach nikt nie powiedział czy Jaspisowa w ogóle próbowała jakiegoś kontaktu. nie musi to być rytuał z kadzidłem i pentagramem, po prostu zwykłe 'hej, widzę cię, czego chcesz'. Jaspisowa, czy coś takiego robiłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 33
Rozpoczynający temat
(@jaspisowa_w)
Połączone: 3 lata temu

szczerze mówiąc… nie. bałam się trochę. i tu Dziurawcowa dobrze mówi, że nikt mnie o to nie pytał. jakoś instynktownie unikałam tego kroku. nie wiem nawet dlaczego, po prostu jak to widziałam to stałam i patrzyłam, i czekałam aż zniknie. teraz po kilku dniach ciszy zastanawiam się czy to nie był błąd, czy może po prostu nie byłam gotowa


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aksamitka)
Połączone: 3 lata temu

to że się bałaś jest informacją samą w sobie. strach przed kontaktem często znaczy że coś wewnątrz nas wie, że to nie jest obojętne. to nie jest argument za tym że to duch, ale też nie jest bez znaczenia. ta gotowość o której piszesz może być właśnie tym czego to czeka. albo nie czeka i cisza jest odpowiedzią. trudno powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

strach przed niewyjaśnionym zjawiskiem to całkowicie normalna reakcja układu nerwowego, nie sygnał metafizyczny. Aksamitka, naprawdę za dużo wyciągasz z reakcji emocjonalnej. lęk przed czymś dziwnym to ewolucja, nie wiadomość od ducha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aksamitka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Jacek nie powiedziałam że to wiadomość od ducha. powiedziałam że to informacja. dla mnie, dla Jaspisowej, o jej własnym stanie. co z tym zrobi, to jej sprawa. nie wszystko co powiem musi być atakiem na twoją tezę


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lubka92)
Połączone: 2 lata temu

a ja wróce do tych symboli bo mi to nie daje spokoju. Jaspisowa, czy kiedykolwiek widziałaś te trzy wzory gdzieś wcześniej? w książce, na obrazku, w internecie? albo może śniłaś je kiedyś zanim się to zaczęło? bo to by dużo zmieniało w interpretacji!


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

cisza w dzienniku to też dane. zanotuj ją. zanotuj też to co napisałaś tutaj o strachu i o tym że 'stałaś i czekałaś'. to jest twój wzorzec zachowania wobec zjawiska i on też jest częścią układanki. jeśli zjawisko wróci, spróbuj zmienić jedną zmienną, nie uciekaj ani nie ignoruj, po prostu zostań obecna i zapytaj. zobaczymy co się stanie


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: