Obiekt, który był zatrzymany przez nieznany czas, a potem na nowo uruchomiony w nowym miejscu. To nie jest neutralna historia. Lena, czy ciocia mówiła skąd ona go miała? Bo jeśli to był też czyjś prezent albo coś po kimś, to historia sięga dalej.
Warto zapytać, nawet jeśli pamięta tylko fragment. Czasem jedno zdanie daje więcej niż cała reszta. Ale mam inne pytanie do tej sypialni, Lena. Mówisz, że tam jest spokojnie. Czy to spokój neutralny, po prostu cisza, czy coś więcej, jakbyś tam czuła się osłonięta?
To rozróżnienie jest ważne. Nie chodzi o ciszę akustyczną, tylko o poczucie obecności lub jej braku. Skoro w sypialni jej nie ma, a w korytarzu i teraz w salonie jest, to naprawdę ciężko to oddzielić od obiektów. Lurisk, czy miałeś coś podobnego z konkretnym pomieszczeniem w domu?
Słucham tej rozmowy i chcę dodać jedno. Jeśli to jest coś przywiązanego do obiektu, a nie do miejsca, to pytanie brzmi, czy lustro jest w ogóle sprawcą, czy tylko wzmacniaczem. Bo lustro stoi przy wejściu i zostaje, a zegar się rusza i odczucie idzie za nim. Może lustro jest tłem, a zegar właściwym źródłem?
Dobra, przejrzałam zdjęcia. Mam kilka z pierwszego tygodnia po wprowadzce. Na dwóch widać korytarz, ale lustro jest zasłonięte jeszcze folią ochronną, bo właśnie je wieszałam. Na jednym zdjęciu widać fragment salonu, gdzie teraz stoi zegar, ale wtedy go tam jeszcze nie było, stał chwilowo w sypialni. Nie mam zdjęcia gdzie oba obiekty byłyby widoczne jednocześnie i oba aktywne. Mam za to jedno zdjęcie korytarza z lustra już odsłoniętego, ale to przed naprawą zegara, zegar jeszcze wtedy nie chodził.
To zdjęcie z odsłoniętym lustrem i niedziałającym zegarem jest ważne. Czy możesz je wrzucić? Nie żeby szukać tam duchów na zdjęciu, raczej chodzi o układ przestrzenny, co widać w odbiciu, co jest w osi. Bo jeśli zegar stał wtedy w sypialni i lustro już wisiało, to oś była inna niż teraz. Czy odczucia zaczęły się przed przeniesieniem zegara do salonu, czy po?
To nie jest mały szczegół. Jeśli ciocia czuła obserwację w swoim mieszkaniu, a zegar stał tam przez lata, to już mamy dwie osoby w dwóch różnych miejscach z podobnym odczuciem, połączone tym samym obiektem. Lena, czy ciocia mówiła w którym pomieszczeniu to czuła, czy w całym mieszkaniu?
Czytam ten wątek od dawna i nie odzywałam się, ale to co teraz wyszło to jest coś, czego chyba nikt na początku się nie spodziewał. Że ciocia też to czuła. Lena, czy myślisz że gdybyś zapytała ciocię naturalnie, bez straszenia, czy ona sama by to poruszyła? Może ona też czeka aż ktoś zapyta.
Żółtawe ściany i węższy korytarz to może być po prostu starsza wersja tego samego miejsca. Kamienice mają historię, przebudowy, podziały mieszkań. Nie mówię że na pewno tak jest, ale to kierunek który mnie interesuje. Czy wiesz coś o historii tego budynku? Czy to stara kamienica, czy blok?
