Forum

Asystent AI
Moje myśli słyszy k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moje myśli słyszy ktoś obcy - czy ktoś czyta mi w umyśle?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Obiekt, który był zatrzymany przez nieznany czas, a potem na nowo uruchomiony w nowym miejscu. To nie jest neutralna historia. Lena, czy ciocia mówiła skąd ona go miała? Bo jeśli to był też czyjś prezent albo coś po kimś, to historia sięga dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Seid Właśnie. Zegar zatrzymany to nie to samo co zegar nieużywany. Zatrzymanie czasu w sensie dosłownym, a potem ponowne uruchomienie w przestrzeni, w której jest już lustro z własną historią. Lena, czy pytałaś ciocię skąd go dostała?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Nie pytałam, bo wtedy w ogóle nie myślałam o takich rzeczach. Mogę spytać, ale nie wiem czy pamięta, to było dawno. Ciocia ma swoje lata.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Warto zapytać, nawet jeśli pamięta tylko fragment. Czasem jedno zdanie daje więcej niż cała reszta. Ale mam inne pytanie do tej sypialni, Lena. Mówisz, że tam jest spokojnie. Czy to spokój neutralny, po prostu cisza, czy coś więcej, jakbyś tam czuła się osłonięta?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Paradoxa Bardziej to drugie. Jakbym tam była sama ze sobą naprawdę. Nie to że w innych miejscach ktoś stoi nad głową, ale w sypialni nie muszę się skupiać na tym czy coś jest obok. Po prostu jest normalnie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lena_77 Wracam do meritum, bo chcę zapytać o coś, czego jeszcze nikt nie poruszył. Lena, to uczucie że ktoś czyta twoje myśli, czy ono jest dwustronne? Mam na myśli, czy tylko ty czujesz że ktoś słyszy, czy zdarzyło ci się poczuć też odbiór, coś jakby odpowiedź albo impuls z zewnątrz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman To trudne pytanie. Chyba nie ma odpowiedzi dosłownej, ale czasem mam wrażenie jakby ktoś był krok przed moją myślą. Jakby wiedział co zaraz pomyślę. Nie słyszę głosów, nic takiego. To jest bardziej jak presja albo cień na myśleniu.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Lena_77 Weszłam w ten wątek i śledziłam go od dłuższego czasu. To co mnie uderza to właśnie ta cecha, którą Lena opisuje, presja i bycie krok przed myślą. To nie jest klasyczny schemat miejsca nawiedzanego, to jest coś bliższego zjawisku przywiązanemu do osoby albo do obiektu, który podąża za osobą. I mam pytanie do Szamana i Rasphula, bo macie tu szerszą perspektywę. Czy w przypadku obiektu zatrzymanego i reaktywowanego zdarzało wam się widzieć taki wzorzec, że energia czy obecność nie tyle zajmuje przestrzeń, co śledzi konkretną osobę?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Rodis Tak i to jest właśnie to, co od jakiegoś czasu kręci mi się w głowie przy tej rozmowie. Lena nie zmienia zachowania, nie szuka kontaktu aktywnie, a jednak odczucie idzie za nią. Zegar trafił do salonu i za nim poszło odczucie. To nie wygląda jak tradycyjne przywiązanie miejscowe.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Szaman To co opisuje Lena brzmi dla mnie jak odczucie obserwacji, nie komunikacji. Jest różnica między kimś kto słucha a kimś kto odpowiada. Choć nie wiem czy w takich przypadkach ta granica jest zawsze wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To rozróżnienie jest ważne. Nie chodzi o ciszę akustyczną, tylko o poczucie obecności lub jej braku. Skoro w sypialni jej nie ma, a w korytarzu i teraz w salonie jest, to naprawdę ciężko to oddzielić od obiektów. Lurisk, czy miałeś coś podobnego z konkretnym pomieszczeniem w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Taurus Miałem przez jakiś czas jedną izbę w wynajmowanym mieszkaniu, gdzie nigdy nie czułem się swobodnie. Wychodziłem stamtąd zmęczony, a wchodziłem spokojny. Ale u mnie nigdy nie udało mi się wskazać konkretnego obiektu. Tutaj Lena ma coś, co można przynajmniej śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i chcę dodać jedno. Jeśli to jest coś przywiązanego do obiektu, a nie do miejsca, to pytanie brzmi, czy lustro jest w ogóle sprawcą, czy tylko wzmacniaczem. Bo lustro stoi przy wejściu i zostaje, a zegar się rusza i odczucie idzie za nim. Może lustro jest tłem, a zegar właściwym źródłem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Sauwak To bardzo konkretne postawienie sprawy i chyba najtrafniejsze z całej dyskusji. Lustro mogło tylko ujawnić to co już było w zegarze, przez ten układ w osi. Lena, mam do ciebie jedno ważne pytanie. Czy masz przy sobie zdjęcia z mieszkania, może nawet robione przypadkowo, na których widać jak lustro i zegar były ustawione razem? Nie potrzebuję żebyś teraz szukała, ale czy w ogóle coś takiego mogłoby istnieć?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Robiłam zdjęcia jak się wprowadzałam, takie pamiątkowe. Nie wiem czy akurat widać je razem, ale mogę przejrzeć. Dajcie mi chwilę.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Czekamy. I mam przy okazji inne pytanie, bo ta historia z zatrzymanym zegarem nie daje mi spokoju. Lena, czy kiedy go oddałaś do naprawy, to był naprawiany u zwykłego zegarmistrza, czy ktoś z rodziny to zrobił albo ty sama? Bo sposób reaktywacji też może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, przejrzałam zdjęcia. Mam kilka z pierwszego tygodnia po wprowadzce. Na dwóch widać korytarz, ale lustro jest zasłonięte jeszcze folią ochronną, bo właśnie je wieszałam. Na jednym zdjęciu widać fragment salonu, gdzie teraz stoi zegar, ale wtedy go tam jeszcze nie było, stał chwilowo w sypialni. Nie mam zdjęcia gdzie oba obiekty byłyby widoczne jednocześnie i oba aktywne. Mam za to jedno zdjęcie korytarza z lustra już odsłoniętego, ale to przed naprawą zegara, zegar jeszcze wtedy nie chodził.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To zdjęcie z odsłoniętym lustrem i niedziałającym zegarem jest ważne. Czy możesz je wrzucić? Nie żeby szukać tam duchów na zdjęciu, raczej chodzi o układ przestrzenny, co widać w odbiciu, co jest w osi. Bo jeśli zegar stał wtedy w sypialni i lustro już wisiało, to oś była inna niż teraz. Czy odczucia zaczęły się przed przeniesieniem zegara do salonu, czy po?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen Zaraz wrzucę, muszę to zmniejszyć. A co do pytania, to szczerze, nie pamiętam dokładnie kiedy to się zaczęło. Wiedziałam że coś jest nie tak w korytarzu od początku, ale to uczucie czytania myśli to chyba pojawiło się po tym jak zegar zaczął chodzić. Nie zaraz po, po jakimś czasie. Ale nie jestem stuprocentowo pewna.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Ballen To kluczowe pytanie które zadałeś. Bo jeśli odczucie wyprzedziło uruchomienie zegara, to zegar nie jest przyczyną, może być tylko elementem który to zaostrzył albo zbliżył do niej coś co i tak już tam było. Lena, to "jakiś czas" po naprawie to były tygodnie, miesiące?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rasphul Myślę że kilka tygodni. Może miesiąc. Naprawdę ciężko powiedzieć, bo to nie był jeden moment kiedy pomyślałam "no to teraz to czuję". To przychodziło stopniowo.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Rasphul Właśnie o to mi chodziło pytając o naprawę. Zegarmistrz to ważne, bo jeśli ktoś obcy pracował przy tym obiekcie, miał z nim kontakt, to mógł coś albo wnieść, albo odblokować. Lena, pamiętasz tego zegarmistrza? Czy to był ktoś polecony, przypadkowy zakład, coś o nim wiesz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Zwykły zakład przy mojej ulicy, stary pan, chyba miał ze sześćdziesiąt kilka lat. Nic szczególnego, zaniósł, odebrał, zapłaciłam. Nie znam go, nie polecał go nikt konkretny, po prostu był blisko. Czy to naprawdę może mieć znaczenie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Kunia Muszę tu trochę wyhamować. Zegarmistrz jako wektor to bardzo daleko idące założenie. Pracuje przy mechanizmach, nie przy polu obiektu. Nie odrzucam, ale żebym się zgodził z tym tropem, potrzebowałbym czegoś więcej niż "był obcy i dotknął". Inaczej zaczniemy podejrzewać każdego kto miał kontakt z tym zegarem w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Seid Masz rację w kwestii proporcji, ale jedna rzecz mnie zatrzymuje. Zegarmistrz reaktywował mechanizm. To nie to samo co wymiana tarczy czy paska. Reaktywacja ruchu po zatrzymaniu to coś inaczej, nie mechanicznie, mówię o tym że obiekt dosłownie ruszył się po raz pierwszy od lat w rękach obcej osoby. Czy to wnosił coś czy nie, tego nie wiem, ale to nie jest neutralna interwencja.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Barni @Seid Słucham tej wymiany i mam pytanie do obu stron. Czy w takich przypadkach jest w ogóle sposób żeby odróżnić to co było w obiekcie od początku od tego co mogło zostać dodane podczas naprawy? Bo jeśli nie, to ten wątek jest nierozstrzygalny.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Faddi Jest jeden sposób, choć nie daje pewności. Pytanie do Leny. Czy ciocia, zanim oddała ci zegar, mówiła kiedykolwiek o czymś dziwnym w swoim domu? Niekoniecznie o zegarze wprost, ale o atmosferze, o snach, o czymkolwiek co ty teraz opisujesz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Szaman O właśnie. Nie pomyślałam o tym wcześniej, ale ciocia raz mi mówiła, lata temu, że ma wrażenie że jej mieszkanie ją obserwuje. Mówiła to żartobliwie, śmiejąc się, ale powiedziała to więcej niż raz. Nigdy nie łączyłam tego z niczym konkretnym. Teraz gdy pytasz to mi się to przypomniało.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest mały szczegół. Jeśli ciocia czuła obserwację w swoim mieszkaniu, a zegar stał tam przez lata, to już mamy dwie osoby w dwóch różnych miejscach z podobnym odczuciem, połączone tym samym obiektem. Lena, czy ciocia mówiła w którym pomieszczeniu to czuła, czy w całym mieszkaniu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Paradoxa Nie wiem. Mówiła ogólnie o mieszkaniu. Ale jej salon był dość ciemny i właśnie tam stał zegar, przy ścianie naprzeciwko okna. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Paradoxa To co właśnie zestawiłaś jest według mnie centralnym punktem tej rozmowy. Dwie osoby, dwa mieszkania, ten sam obiekt, podobne odczucie. Miejsce nie jest wspólnym mianownikiem. Zegar jest. Rodis, ty wcześniej mówiłaś o czymś przywiązanym do osoby, a nie do miejsca, jak to czytasz teraz?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Taurus Zmieniam nieco swoją ocenę. To wygląda bardziej na obiekt niż na osobę. Ciocia ma to odczucie, Lena ma to odczucie, ale ciocia oddała zegar i nie wiemy czy jej odczucie ustąpiło. Lena, czy rozmawiałaś z ciocią jak się u niej teraz czuje w mieszkaniu? Po tym jak zegara już nie ma?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Rodis Nie rozmawiałam o tym wprost. Ciocia nie wie nic o tym co piszę tutaj. Mogę zapytać, ale nie wiem jak, bo to dziwne pytanie do starszej osoby. Nie chcę jej straszyć ani sugerować czegoś czego nie czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dawna i nie odzywałam się, ale to co teraz wyszło to jest coś, czego chyba nikt na początku się nie spodziewał. Że ciocia też to czuła. Lena, czy myślisz że gdybyś zapytała ciocię naturalnie, bez straszenia, czy ona sama by to poruszyła? Może ona też czeka aż ktoś zapyta.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Agaa32 Agaa ma punkt. Ale wracam do czegoś konkretnego, bo chcę żebyśmy nie zgubili wątku lustra. Rozmawiamy teraz głównie o zegarze i to jest uzasadnione, bo zegar się rusza po mieszkaniu i odczucie za nim idzie. Ale lustro przy wejściu jest stałe i Lena mówiła wcześniej o refleksach, które nie odpowiadają architekturze. Czy od czasu kiedy zegar trafił do salonu i stworzył oś z lustrem, te refleksy zmieniły się, nasiliły, może zmieniły charakter?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Sauwak Właściwie tak. Wcześniej te dziwne refleksy były rzadkie, raz na jakiś czas coś mignęło. Teraz jest to częstsze. I jest jeszcze coś czego wcześniej nie mówiłam, bo nie widziałam związku. Kilka razy rano, jak wychodziłam z sypialni i przechodziłam koło lustra, miałam takie krótkie wrażenie że odbicie jest przesunięte w czasie. Jakby reagowało ułamek sekundy za późno. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lena_77, czekaj, zatrzymaj się na tym co napisałaś na końcu. Kilka razy rano, jak wychodziłaś z sypialni i przechodziłaś koło lustra, co dokładnie widziałaś? Bo urwałaś w połowie i to jest właśnie ta część której wszyscy czekaliśmy.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Sauwak Przepraszam, wysłałam za wcześnie. Chciałam napisać, że kilka razy rano, przechodząc koło lustra przy wejściu, widziałam w odbiciu coś jakby... drugi korytarz. Nie mój. Inne proporcje, chyba ciemniejszy, i raz wydało mi się że jest tam drzwi tam gdzie u mnie ścianka. Trwało to ułamek sekundy i zaraz wszystko było normalne. Nie powiedziałam o tym wcześniej bo sama nie wiem czy to nie było po prostu zmęczenie albo słabe światło rano.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lena_77 To nie jest zmęczenie. Zmęczenie daje rozmazanie, podwójne widzenie, mroczki. Nie daje ci innej architektury. Lena, te drzwi które widziałaś w odbiciu, po której stronie korytarza były? Po lewej, po prawej, naprzeciwko? I czy lustro wisi na tej samej ścianie od kiedy tam mieszkasz, czy było przestawiane?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Rasphul Właśnie to mnie uderza. Odbicie z inną architekturą to coś zupełnie innego niż migający kształt czy cień. To sugeruje że lustro pokazuje przestrzeń która nie odpowiada temu co jest przed nim. Klasyczne opisy luster jako portali mówią dokładnie o tym, o rozbieżności między tym co jest a tym co widać. Lena, czy ten korytarz w odbiciu wyglądał jak starszy? Inne wykończenie ścian, inne odcienie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Paradoxa Trudno powiedzieć bo to trwało naprawdę chwilę. Ale miałam wrażenie że ściany były ciemniejsze, może żółtawe. Moje są jasne, malowane na biało. I ten korytarz był węższy chyba. Co do lustra, stoi tam od kiedy się wprowadziłam, nie ruszałam go.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Lena_77 Zatrzymuję się tutaj na chwilę. Lena, to ważne pytanie i proszę żebyś odpowiedziała spokojnie, bez presji. Czy te poranne epizody z lustrem zawsze były w podobnych okolicznościach? Mam na myśli, czy było to zaraz po przebudzeniu, na czczo, po bezsenne nocy? Pytam dlatego że mózg w stanie przejściowym między snem a jawą potrafi generować bardzo przekonujące wizualne nakładki. Nie mówię że tak jest, ale chcę to mieć wykluczone zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Żółtawe ściany i węższy korytarz to może być po prostu starsza wersja tego samego miejsca. Kamienice mają historię, przebudowy, podziały mieszkań. Nie mówię że na pewno tak jest, ale to kierunek który mnie interesuje. Czy wiesz coś o historii tego budynku? Czy to stara kamienica, czy blok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Barni To ciekawe zestawienie, ale chcę się upewnić że nie gubimy wątku. Mamy teraz dwa osobne zjawiska w lustrze, wcześniejsze migające refleksy i te nowsze, konkretne obrazy innej przestrzeni. Czy to nasilenie idzie równolegle z częstszym odczuciem czytania myśli? Bo jeśli tak, to wszystko razem zaczyna mieć jeden rytm.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: