Forum

Asystent AI
Liczniki elektryczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczniki elektryczne kręcą się szybciej w nocy - kto zużywa prąd?

Strona 2 / 2

Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam jedno pytanie do Gorisa, bo cały czas o tym myślę. Zegarek, licznik, telefon. Trzy różne rzeczy. Ale wszystkie elektryczne albo mechaniczne. Czy cokolwiek z tej listy jest, nie wiem, osobiste? Jakiś przedmiot, który należał do dziadka, który masz przy sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Kinia.2 zegarek był jego. O tym chyba już wspominałem wcześniej w tym wątku. Dostałem go po pogrzebie. Nic innego nie mam, rodzina podzieliła resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Skoro zegarek był jego i teraz leży przy tobie w nocy, to może właśnie on jest tym punktem kontaktu, a nie licznik. Zegarek mierzy czas, a to jest coś, co łączy ludzi z miejscami i momentami. Brzmi może dziwnie, ale mam wrażenie, że to on jest ważny w tej całej historii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Marylka77 tak, i dlatego pytałam wcześniej o to gdzie leży. Przedmioty po bliskich mogą być czymś w rodzaju anteny, szczególnie jeśli były przez kogoś noszone latami. Goris, jak długo dziadek nosił ten zegarek? Czy to był stary zegarek, używany codziennie?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Wierzbina nosił go odkąd pamiętam. Musiał mieć z trzydzieści lat, może więcej. Dawał sobie go zakładać tylko przy ważnych okazjach i na co dzień. Rzadko go zdejmował.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trzydzieści lat noszenia to ogromna ilość energii zapisanej w przedmiocie. Nie mówię tego jak gotową formułę, ale naprawdę zastanawiam się, czy te nocne anomalie, zarówno zegarek jak i licznik, nie skupiają się właśnie wokół momentów, kiedy jesteś w płytszym śnie i jesteś bardziej otwarty na to, co ten zegarek niesie. Czy miałeś kiedyś sny o dziadku w noce, kiedy te rzeczy się działy?


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trzydzieści lat to nie jest mała rzecz. Taki zegarek to nie jest już tylko przedmiot, to jest coś, co przez lata działało w rytm człowieka, jego tętna, jego ruchów. I teraz leży przy tobie w nocy. Goris, mam pytanie, czy zegarek jest nakręcany, mechaniczny, czy na baterie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Celestyna.ka mechaniczny. Trzeba go było nakręcać co kilka dni. Dziadek zawsze to robił sam, nie pozwalał żeby ktoś inny to robił.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Celestyna.ka to ciekawe pytanie, bo jeśli mechaniczny, to nie ma w nim żadnych podzespołów elektrycznych. A mimo to jest w pobliżu, kiedy te anomalie na liczniku się zdarzają. Goris, czy zegarek chodzi? Mam na myśli, czy nadal go nakręcasz?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Anusia_H tak, chodzi. Nakręciłem go niedługo po tym jak dostałem. Nie wiem czemu, jakoś nie chciałem żeby stał.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To że go nakręciłeś jest ważne. Mechanizm zegarowy znowu działa, tyka, mierzy czas. To jest forma pewnego rodzaju kontynuacji, świadomie lub nie. Nie mówię, że zrobiłeś to z jakiegoś ezoterycznego powodu, ale efekt może być podobny do tego jakbyś miał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Wierzbina nie rozumiem jak mechanizm zegarka, który tyka, miałby wpływać na cokolwiek poza swoją własną sprężyną. Co konkretnie ma tu działać?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Swietowit nie mówię że zegar fizycznie wywołuje zjawisko. Mówię o symbolicznym wymiarze decyzji Gorisa. Nakręcenie zegarka po kimś, kto umarł, to gest. Gest może coś uruchamiać, emocjonalnie, a może i szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miałam podobną sytuację z zegarkiem po babci. Nie nakręcałam go tygodniami i był dla mnie czymś martwym. Kiedy w końcu nakręciłam, sama się przed sobą zaskoczyłam, bo płakałam. Dopiero wtedy jakby dotarło. Nie mówię że to paranormalne, ale te przedmioty działają na nas inaczej niż zwykłe rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Talizmana ale to co opisujesz to jest reakcja emocjonalna, nie paranormalna. Goris mówi o licznikach i telefonach, nie o tym że płakał. To jednak inna kategoria, nie?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Elzunia nie twierdzę że to to samo. Mówię że granica między tym co emocjonalne a tym co zewnętrzne bywa rozmyta. Czy te skoki na liczniku zdarzały się kiedy Goris był w środku i czuwał, czy też wtedy kiedy spał?


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to dobre pytanie. Sprawdzałem rano, więc nie wiem kiedy dokładnie te wartości skakały. Nie siedziałem przy liczniku w nocy i nie obserwowałem w czasie rzeczywistym. Może to ważne, a może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jednak robi sporą różnicę. Bo jeśli skoki były w nocy, kiedy spałeś, a zegarek leżał przy tobie, to mamy pewien wspólny mianownik, sen, brak kontroli, coś co się dzieje bez twojej świadomości. Goris, gdzie konkretnie trzymasz zegarek, na szafce nocnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Romcia03 na szafce, tak. Odkąd go dostałem, tam leży. Jakoś naturalnie tam trafił i tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że trafił tam naturalnie bez zastanowienia też coś mówi. Często robimy takie rzeczy instynktownie. Chciałam zapytać Gorisa, czy miałeś jakieś sny dotyczące dziadka w tym czasie? Przy takich historiach często się o tym nie mówi, a to bywa ważny element.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Kinia.2 jeden. Mniej więcej w tym samym czasie co te rzeczy z licznikiem. Nie pamiętam całości, ale był w nim dziadek i to był spokojny sen, nie straszny. Więcej nie powiem, bo naprawdę za mało pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

To że go pamiętasz jako spokojny, nawet jeśli nie pamiętasz szczegółów, jest wymowne. Złe sny zostawiają inny ślad niż dobre. A sen z kimś bliskim niedługo po jego śmierci to nie jest nic rzadkiego, jest na to całe piśmiennictwo w symbolice snów i nie tylko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 124

@Arkania jakie piśmiennictwo masz na myśli? Pytam serio, bo chciałabym poczytać. Sama miałam kiedyś sen po śmierci kogoś i długo nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Marylka77 możemy porozmawiać o tym na prywatnej wiadomości, żeby nie zaśmiecać wątku Gorisa. Ale w skrócie, w tradycji jungowskiej i w wielu kulturach sny z osobami, które odeszły, traktuje się jako formę przetwarzania żałoby, a nie jako zjawisko zewnętrzne. Choć niektórzy idą dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam pytanie do całej dyskusji, bo śledzę ten wątek od dłuższego czasu. Czy ktoś myślał o tym, że te wszystkie rzeczy, zegarek, licznik, telefon, mogły się zdarzyć w konkretnym układzie astralnym? Goris, czy wiesz kiedy dokładnie zaczęły się te anomalie na liczniku, mniej więcej który miesiąc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Wodniczka pamiętam że to był koniec zimy, marzec albo przełom marca i kwietnia. Dziadek odszedł wcześniej, zimą. Licznik zacząłem zauważać może po miesiącu od pogrzebu.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Marzec i przełom marca i kwietnia to akurat był czas dość intensywny astrologicznie. Słońce przechodziło przez ostatnie stopnie Ryb i wchodziło w Barana, a to jest naturalny moment zakończeń i początków. Nie mówię że to wyjaśnienie, ale to że anomalie zaczęły się właśnie wtedy nie jest obojętne. Goris, czy pamiętasz czy te skoki na liczniku były regularne, tzn. co noc, czy zdarzały się jakby falami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Wodniczka nie byłem aż tak systematyczny żeby to stwierdzić. Patrzyłem na licznik nieregularnie, czasem przez kilka dni nie zaglądałem, a potem raz spojrzałem i wartość była inna niż powinna. Nie mam zapisów z konkretnych dat, żałuję teraz że nie robiłem notatek.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie w tym jest problem z całą tą dyskusją. Nie ma żadnych danych. Jest wrażenie że coś jest nie tak, jest zegarek, jest sen, jest telefon. Ale czy ktoś sprawdził kiedy i ile, zapisał datę i godzinę, porównał z rachunkiem? Goris, nie mówię że kłamiesz, po prostu bez tego nie da się nawet zacząć mówić o anomalii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Swietowit to uczciwa uwaga, ale Goris sam przyznał że nie prowadził zapisów. Pytanie jest takie, czy zaczął sprawdzać dopiero teraz, czy od teraz zacznie. Bo jeśli to się powtarza, to jeszcze nie jest za późno na obserwację. Goris, czy od kiedy rozmawiamy na forum, sprawdzałeś licznik?


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdzałem. Ostatnio jest spokojniej, ale nie wiem czy to znaczy że minęło, czy że nie obserwuję wystarczająco uważnie. Zrobiłem zdjęcie licznika dwa razy w tym tygodniu rano. Różnica jest normalna jak na dom jednoosobowy, nic co rzucałoby się w oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

No to może po prostu minęło i tyle? Chodzi mi o to, że jeśli teraz jest normalnie, to może nie ma sensu szukać dalej. Albo cokolwiek chciało dać znak, dało. Goris, jak się z tym czujesz, mam na myśli czy czujesz ulgę że jest spokojniej, czy raczej jakiś niepokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Elzunia trochę jedno i drugie. Ulga że licznik nie skacze, ale też jakieś dziwne uczucie, trudno to nazwać. Jakbym czekał na coś co się nie pojawia. Brzmi absurdalnie, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie brzmi absurdalnie. To co opisujesz, czyli czekanie na sygnał który milknie, jest bardzo charakterystyczne dla okresu po żałobie. Pytanie jest inne, czy telefon też milknie? Goris, czy od czasu kiedy opisałeś tu tamtą rozmowę, były jakieś inne połączenia z tego numeru albo z numeru zastrzeżonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Wierzbina nie, telefon nie dzwonił ponownie w ten sam sposób. Sprawdziłem historię połączeń kilka razy. Nic.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że licznik się uspokaja i telefon milknie mniej więcej w tym samym czasie jest warte uwagi. Jeśli patrzeć na to z perspektywy jakiegoś zewnętrznego impulsu, to mógł on po prostu wygasnąć. Albo swoje zrobił. Wodniczka pytała o układy astrologiczne, ja dodam tylko że przejście Słońca przez Barana zamknęło pewien cykl. Nie mówię że to wyjaśnienie fizyczne, ale data jest bliska.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Celestyna.ka czyli sugerujesz że to było coś czasowego z natury, nie trwałego? Bo to by tłumaczyło dlaczego Goris miał wrażenie że coś jest przez jakiś czas, a potem jakby ustępuje. Mam pytanie do Gorisa, zegarek nadal tyka? Czy coś się z nim zmieniło?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Anusia_H tyka. Leży na szafce i tyka. Nic się nie zmieniło od tamtej strony. Dziwne że o to pytasz, bo kilka razy w nocy budziłem się i słyszałem go wyraźniej niż zwykle. Pewnie kwestia ciszy, ale zapamiętałem to.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: