Dzikitaurus ma tu rację, to jest sensowne. Bernadka, czy jest ktoś w domu kto mógłby dotknąć tej szkatułki bez wiedzy o co pytasz? Powiedz mu żeby ocenił temperaturę, i tyle, bez kontekstu. To da ci czystszy wynik niż twoje własne odczucie po tym jak się na to nastawiłaś.
Bernadka mozesz mu powiedziec ze szukasz jakiejs biżuterii w srodku i popros zeby podal ci szkatulke, to dotknie nie wiedząc o co chodzi 🙂 proste
To akurat sprytne. A Bernadka, jak będziesz go prosiła, obserwuj czy nie powie czegoś sam z siebie. Że zimna, że dziwna, cokolwiek. Ludzie którzy nic nie wiedzą czasem reagują spontanicznie i to jest bardziej wiarygodne niż każda nasza celowa obserwacja.
Słuchajcie, a co z tymi okularami? Bo chyba zaczęliśmy bardziej rozmawiać o szkatułce niż o znakach. Bernadka, robiłaś ten rysunek albo zdjęcie pod światło jak Lipka mówiła? Bo bez tego ciągle kręcimy się w kółko.
Bernadka, jak będziesz rysować to spróbuj nie myśleć za dużo o tym co to może być - czasem jak człowiek za bardzo stara się narysowac 'literę' to zniekształca to co faktycznie widzi. Rysuj kształ, nie znaczenie. Przynajmniej tak mi tłumaczyli przy runach, że najpierw kształt, potem interpretacja.
Dobra, jestem. Rano wstałam wcześniej specjalnie żeby zrobić te zdjęcia przy naturalnym świetle. I zrobiłam, wrzucę za chwilę jak skompresuje bo plik jest za duży. Ale najpierw powiem co z szkatułką i mężem, bo to było dziwne. Poprosiłam go żeby mi ją podał, bez żadnego tłumaczenia, powiedziałam tylko że szukam kolczyków. On wziął ją w rękę, podał mi, i po chwili mówi sam z siebie: 'czemu taka zimna jest?' i otarł rękę o spodnie. Nic więcej nie powiedział, ale to powiedział bez pytania. Ja nic nie mówiłam wcześniej.
Bernadka, zaczekaj chwilę zanim wrzucisz zdjęcia - to co napisałaś o mężu jest ważne. On otarł rękę o spodnie? To znaczy że nie tylko poczuł zimno, ale też jakiś rodzaj dyskomfortu, skoro miał odruch żeby się wytrzeć. Zapytałaś go później czegoś więcej, czy zostawiłaś temat?
