Forum

Asystent AI
Ktoś chodzi za mną ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ktoś chodzi za mną w lustrze gdy ja patrzę prosto

Strona 2 / 3

Wpisy: 48
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

no to mamy jednak powiązanie czasowe między stolikiem a zjawiskami. nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale to jest istotna informacja. teraz pytanie, czy Jalowcowa miała wcześniej w tym mieszkaniu jakiekolwiek dziwne odczucia, przed stolikiemm


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

wlasnie to jest kluczowe pytanie bo jak mieszkanie bylo spokoyne przez lata a pozniej nagle to się zaczelo to jednak cos weszlo albo zostalo przyniesione. to nie znaczy ze to zle ale jednak warto to sprawdzic. Jalowcowa masz tam jakies inne stare przedmioty kupione z drugiej ręki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Celtyk tak, mam kilka rzeczy z second handu, takie ciuchy głównie, ale meble… ten stolik i jeszcze jedna lampka z allegro. Lampka jest od dłużej i nigdy nic. Czy ciuchy mają znaczenie w ogóle? Jakoś o tym nie myślałam


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

ciuchy to chyba nie, przynajmniej nie w takim stopniu jak meble czy przedmioty codziennego użytku. meble to zupełnie inna energia, ktoś przy nich siedział, spał, płakał, cokolwiek. ubrania to bardziej powierzchowne. ale nie jestem stuprocentowo pewna, co sądzą inni?


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

ajjj, 'energia w meblach'. słuchajcie, widzę że ten wątek idzie w stronę kolejnej teorii bez możliwości obalenia. Jalowcowa mieszka w tym mieszkaniu ile czasu? Bo jeśli kilka lat i wcześniej nic, to samo mieszkanie odpada jako źródło. zostaje stolik albo wyjaśnienie zupełnie inne


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z Gituską w jednym, musimy eliminować zmienne. Jalowcowa, jak długo mieszkasz tam przed zakupem stolika? I czy ktoś inny kiedykolwiek nocował u ciebie i cokolwiek widział albo czuł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Renia01 mieszkam tam cztery lata chyba, i wcześniej nic. Jeśli chodzi o gości, hmm, moja siostra nocowała raz ale nic nie mówiła. Choć ona by pewnie przemilczała żeby mnie nie straszyć… może ją zapytam


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

dobry pomysł żeby zapytać siostrę, to może dać nową informację. i właśnie - czy siostra nocowała przed czy po kupieniu stolika? to ma znaczenie jeśli chcemy to jakoś chronologicznie poukładać


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

zanim pójdziemy dalej, bo trochę mi umknęło, ktoś wcześniej mówił o oczyszczeniu solą czy kadzidłem. Wandzisia albo Renia, co konkretnie polecacie w takiej sytuacji, bo generalnie mam wrażenie że każdy mówi 'oczyść' ale nikt nie podaje jak dokładnie to zrobić przy obecności w lustrze. to trochę inny przypadek niż zwykła negatywna energia w pokoju


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Nyja77 słuszna uwaga. lustro to faktycznie osobny przypadek. przy lustrze ja bym nie zaczynała od soli bo to może zaburzyć coś bez pełnego rozumienia sytuacji. najpierw bym nakryła lustro na kilka nocy, zwykłą tkaniną, i obserwowała czy cokolwiek się zmienia. to nic nie kosztuje i nic nie ryzykujesz


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

nakrycie lustra? o, to słyszę pierwszy raz! I to ma sens jakoś, jakby nie dawać tej obecności dostępu do lustra. ale czy ona zniknie czy tylko nie będzie widoczna? to ważna różnica chyba 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

dobra kwestia Daneczka. nakrycie lustra nie usuwa niczego, tylko blokuje dostęp do tej płaszczyzny. to bardziej obserwacja i diagnoza niż leczenie. jeśli po zakryciu lustra coś się zmieni w mieszkaniu, odczucia, inne rzeczy, to jest informacja. jeśli nic, to też jest informacja


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

ja jeszcze wróce do czegoś co Jalowcowa powiedziała wcześniej, że nie widzi twarzy ale czuje ze jest zwrócona w jej stronę. to ciekawe, bo to jest odczucie a nie obserwacja. skąd to wiemy że cos jest zwrócone w naszą stronę kiedy nie widzimy twarzy? to jest intuicja, ciało to wie zanim rozum zdąży przetworzyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Astral no tak, ale właśnie to jest problem, bo to co czujemy łatwo można sobie wytłumaczyć tym że spodziewamy się że ktoś na nas patrzy i po prostu to interpretujemy tak a nie inaczej. mózg lubi uzupełniać brakujące informacje. nie mówię że tak jest, mówię że trzeba brać to pod uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Pyromantka ma rację. efekt parestezji twarzy, mózg bardzo chętnie nadaje nieruchomym sylwetkom kierunek spojrzenia nawet bez twarzy. to udowodnione zjawisko. to nie znaczy że nic tam nie ma, ale to znaczy że akurat ten jeden szczegół, czyli poczucie bycia obserwowaną, nic nam nie mówi


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

hmm, czyli teraz mam pytanie, bo trochę się gubię. jeśli przyjmiemy że sylwetka jest realna, czy to znaczy że ona zawsze tam była i coś ją teraz ujawnia, stolik czy cokolwiek? czy ona przyszła? bo to chyba dwie kompletnie różne sytuacje i co z tym zrobić też byłoby inne?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

to naprawdę dobre pytanie Karia i chyba nikt tu jeszcze na nie nie odpowiedział porządnie. bo jeśli coś przyszło to można to wysłać. jeśli coś zawsze było to zupełnie inna historia, może to jest po prostu element tej przestrzeni i niekoniecznie coś złego


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie, nie myślałam o tym tak. i teraz nie wiem co gorsze, że coś przyszło czy że coś zawsze było 🙂 ale serio, nie mam złego odczucia z tą obecnością, to znaczy nie czuję strachu w mieszkaniu, tylko te momenty przy lustrze są nieprzyjemne. czy to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

to że nie czujesz strachu to jest ważna informacja. poważna. bo większość rzeczy które są złe albo natrętne, budzą lęk od samego początku, nawet jeśli nie wiemy dlaczego. jeśli przez cztery lata mieszkanie było spokojne i jedyną zmianą jest stolik, i jeśli samo odczucie przy lustrze jest raczej dziwne niż przerażające, to bym nie wyciągała pochopnych wniosków że to coś wrogie. ale nakrycie lustra to dalej pierwsza rzecz do zrobienia, żeby zobaczyć co się zmieni


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie, to jest dobry trop. brak strachu to nie znaczy że nic nie ma, ale znaczy że cokolwiek tam jest, nie jest nastawione agresywnie. przynajmniej na razie. ale wróćmy do konkretów, zapytałaś siostrę? bo czekam na tę informację od kilku postów i to może dużo powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam inne pytanie, bo się tu dużo mówi o stoliku ale nikt nie zapytał, w której części mieszkania stoi lustro? czy to jest ta sama część co stolik, sypialnia, salon? bo może odległość albo układ przestrzenny ma znaczenie. mi kiedyś powiedziano że lustra naprzeciwko drzwi wejściowych to osobna kwestia i naprzeciwko łóżka to jeszcze inna


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

no wlasnie Cesarzowna ma rację, układ lustra w mieszkaniu to nie jest bez znaczenia. lustro na wprost drzwi wejsciowych to klasyczny problem feng shui ale też w kontekscie energetycznym. Jalowcowa gdzie dokladnie wisi to lustro bo to moze duzo wyjasnic


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

lustro wisi w przedpokoju, ale dość duże, takie od podłogi prawie do sufitu. i nie jest naprzeciwko drzwi, jest prostopadle. stolik jest w salonie, więc trochę dalej. Mieczowa do siostry jeszcze nie dzwoniłam, przepraszam, ale dzisiaj wieczór mam zamiar


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

przedpokój to ciekawe miejsce na lustro jeśli chodzi o te obserwacje, bo to jest miejsce przejścia, wchodzisz, wychodzisz, zwykle mijasz je pospiesznie. czy Jalowcowa zawsze widziała tę sylwetkę właśnie tam, czy gdzieś indziej też? pytam bo jeśli tylko przy tym konkretnym lustrze to może chodzi o samo lustro a nie o mieszkanie


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

lustro w przedpokoju, dobre. przejście, próg, wejście. symbolicznie to jest jedno z najbardziej 'aktywnych' miejsc w każdej przestrzeni. cokolwiek co przebywa w takim miejscu, jest na granicy, między tym co w środku a tym co na zewnątrz. to nie jest zły znak koniecznie, ale to jest znak że ta obecność jest związana raczej z przepływem, z przekraczaniem, nie z samym mieszkaniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Astral no dobra, ale to jest interpretacja symboliczna, nie informacja. Jalowcowa, jedno konkretne pytanie: czy widziałaś cokolwiek w tym lustrze po ciemku, czy tylko przy normalnym oświetleniu? bo to jest istotna zmienna której nikt tu jeszcze nie ruszył


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

dobry trop Gituska. bo przy niskim lub migającym świetle mózg naprawdę robi cuda z pareidolią i uzupełnianiem wzorców. to nie jest argument że nic nie ma, ale jeśli Jalowcowa widzi to TYLKO przy słabym świetle, to trzeba to uwzględnić zanim pójdziemy w duchy


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

hmm, to teraz muszę się zastanowić. chyba… głównie wieczorami, ale światło jest zapalone w przedpokoju, nie po ciemku. choć może jest trochę słabsze niż w dzień. czy to zmienia coś bardzo?


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

zmienia tyle że nie możemy tego wykluczyć. nie twierdzę że tak jest, ale wieczorne oświetlenie przedpokoju to często jedna żarówka, cienie są inne niż w dzień, kontrast większy. warto byłoby sprawdzić w pełnym świetle dziennym, najlepiej przy otwartych roletach. jeśli wtedy też coś widzisz to ta zmienna odpada


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

ale poczekajcie, bo chcę wrócić do pytania które zadałam wcześniej i jakoś nie dostałam pełnej odpowiedzi. jeśli to coś było tam zawsze, to czy nakrycie lustra w ogóle cokolwiek zmieni? bo Umbra mówiła że nakrycie to blokada dostępu, nie usunięcie. więc co z tym co ewentualnie zostało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Karia.0 właśnie o to chodzi. nakrycie lustra to nie jest rozwiązanie, to jest test i chwilowe zamknięcie kanału. jeśli obecność jest związana z lustrem jako obiektem, to po nakryciu może zniknąć albo szukać innego wyjścia. jeśli jest związana z przestrzenią, lustro to tylko jedno z miejsc gdzie ją widać. w obu przypadkach warto obserwować co się dzieje przez kilka nocy po nakryciu, nie tylko czy coś widać ale też jak się czujesz ogólnie


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

a co z tym stolikiiem, bo jakoś zagubiliśmy ten wątek. jeśli stolik jest powiązany i Jalowcowa nabyła go z zewnątrz, to może warto by było go wynieść na kilka dni i zobaczyć czy cokolwiek się zmienia. to byłoby prostsze niż nakrywanie lustra bo stolik jest mobilny. ktoś próbował kiedyś takiego testu z meblami?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest ciekawy pomysł! wynieść stolik, nakryć lustro, oba testy naraz! choć nie wiem, może lepiej robić to osobno żeby wiedzieć co na co działa? bo jeśli zrobi się wszystko jednocześnie i coś się zmieni, to nie wiadomo co pomogło 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Daneczka właśnie tak, jedna zmienna na raz. najpierw lustro, bo to jest źródło obserwacji. stolik to osobna hipoteza i warto ją sprawdzić oddzielnie. Jalowcowa, czy w ogóle masz możliwość żeby wynieść stolik? na korytarz, do piwnicy, gdziekolwiek poza mieszkaniem na kilka nocy?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: