hej, nie wiem czy to właściwy dział ale chyba tak bo chodzi o coś dziwnego. mam taki problem że ostatnio kilka razy obudziłam się i mówiłam coś na głos, ale to nie był polski ani angielski którego trochę znam ze szkoły. mama raz mnie usłyszała i mówi że brzmiało jak rosyjski albo coś podobnego, takie twarde dźwięki. sama nie pamiętam żeby mi się śniło że mówię po rosyjsku, po prostu się budzę i te słowa same wychodzą. nigdy się nie uczyłam rosyjskiego, literki cyrylicy to dla mnie czarna magia. czy ktoś miał coś takiego? zastanawiam się czy to może być jakiś duch albo coś takiego bo trochę się boję szczerze
oo to ciekawe! ja też raz się obudziłam i coś mamrotałam ale myślałam że po prostu śniłam i zapomniałam. twój przypadek jest inny bo mama to słyszała z zewnątrz, to już nie jest tylko twoje wrażenie. a powiedz, czy zaczęło się po jakimś konkretnym zdarzeniu? bo czytałam że duchy albo inne energie mogą "wejść" w kontakt jak jesteś w jakimś konkretnym stanie emocjonalnym
hmm to moze byc xenoglosja, czytalem gdzeis o tym. podobno zdarzają sie przypdaki że ludzie mowia w jezykach ktorych sie nigdy nie uczyli i to bylo potwierdzone naukowo albo choc zbadane. nie wiem do konca jak to dziala ale chyba jest wiecej takich przypadkow
xenoglosja to jeden z tych tematów gdzie bardzo łatwo pomylić życzenia z rzeczywistością. Mieszko, a wiesz skąd masz tę informację o naukowym potwierdzeniu? Bo o ile mi wiadomo, żaden z tych przypadków nie przeszedł przez rzetelną weryfikację, albo okazywało się że dana osoba jednak miała kontakt z językiem i po prostu nie pamiętała. To nie znaczy że twój przypadek jest wymyślony - mówię ogólnie o tym jak to się zwykle bada
no ale Zisia to jest wlasnie typowe podejscie, raz dwa wszystko sie tłumaczy i kwita 🙂 xenoglosja jest udokumętowana i są przypadki które naukowcy sami nie potrafili wytłumaczyc. Ian Stevenson badał to przez lata i nie byl jakims świrem. a tu mamy żywy przyklad, dziewczyna sie budzi i mowi po rosyjsku, mama slyszala, to nie sa halucynacje
nie, nikt nie nagrywał :/ mama mówi że słyszała może z pięć sekund, byłam już prawie rozbudzona i zaraz się urwało. powiedziała że brzmiało jak modlitwa albo recytowanie czegoś, rytmicznie. sama pamiętam tylko taki urywek snu że szłam gdzieś długim korytarzem, nic więcej. Zisia masz rację że nie ma nagrania i to jest słabe, ale czy to od razu znaczy że nic się nie stało?
korytarz w snach to bardzo ciekawy symbol! często oznacza przejście między stanami, między tym co znane i nieznane. a recytowanie, rytmiczne mówienie - to w wielu tradycjach jest forma kontaktu z wyższymi wymiarami albo z duszami które coś chcą przekazać. czy to się powtórzyło więcej razy, czy tylko raz?
powiem wam co o tym myślę bo trochę w tym siedzę. Stan między snem a jawą, czyli hipnagogia albo hipnopompia, to moment kiedy granica między różnymi poziomami świadomości jest najcieńsza. I w tym stanie rzeczywiście mogą się ujawniać rzeczy których na co dzień nie słyszysz. Teraz pytanie jest kluczowe, czy to co mówisz ma sens, czy to są przypadkowe sylaby? Bo to by dużo wyjaśniało. Czy mama cokolwiek z tego zrozumiała albo rozpoznała konkretne słowa?
gospodi to chyba 'boże' albo 'panie boże' po rosyjsku, coś w tym stylu. to jest słowo z modlitwy prawosławnej chyba, 'gospodi pomiluj' znaczy 'panie zmiłuj się'. skąd to wiem to nie wiem, gdzieś czytałem 😀 ale to ciekawe że akurat takie słowo
Sigilnik ma rację co do tłumaczenia. 'Gospodi pomiluj' to jeden z podstawowych śpiewów liturgicznych w kościele prawosławnym, powtarzany setki razy podczas nabożeństw. Zanim ktoś rzuci się od razu w stronę opętania czy kontaktu z duchem, warto zadać sobie pytanie, czy gdzieś w otoczeniu tej osoby nie ma elementów które mogły to zaszczepić - telewizja, filmy, muzyka w tle. Mózg w stanie snu potrafi odtworzyć rzeczy zasłyszane dawno temu i zupełnie zapomniane, to zjawisko ma nawet swoją nazwę
kryptomnesja, tak to sie nazywa. ale Anastazja, to jest zbyt proste wyjasnienie jak na cos tak konkretnego. dziewczyna mowi ze nigdy nie miala kontaktu z rosyjskim, mama slyszala realne slowa, i mamy od razu tlumaczyc ze 'mózg zasłyszał'. a może jednak coś więcej sie tu dzieje?
ale nawet jeśli gdzieś zasłyszała, to nie wyjaśnia dlaczego akurat to słowo, i dlaczego teraz, i dlaczego trzy razy. jakiś wyzwalacz musiał być. Gosposiaa a czy coś się zmieniło ostatnio w twoim życiu, nastroje, stres, może przeprowadziłaś się albo coś w tym rodzaju?
może to jest przeszłe życie? czytałam że czasem podczas snu dochodzą do głosu wspomnienia z poprzednich wcieleń i właśnie dlatego pojawiają się języki których się nie znało w tym życiu. to pasowałoby do tego modlenia się, może ta osoba z przeszłego życia była prawosławna i to jej modlitwa
reinkarnacja jako wyjaśnienie jest pociągająca ale prosiłabym o chwilę ostrożności. To że coś brzmi dobrze jako historia, nie znaczy że tak jest. Bozenka, skąd wiadomo że to nie jest po prostu płytki sen z przypadkową wokalizacją, a nie wspomnienie z poprzedniego życia? Czym jedno różni się od drugiego, jak to sprawdzić?
regresja to fajna sprawa ale trzeba uważać na kogo się trafia, pół internetu oferuje takie sesje i nie każdy wie co robi. Gosposiaa a nie boisz się że jak zaczniesz w to głębiej wchodzić to się to nasili? bo słyszałam że jak się otwierasz na takie rzeczy to możesz przyciągnąć więcej
co do Diablicy, to szczerze nie wiem czy się boję czy nie. bardziej jestem ciekawa niż przestraszona? chociaż trochę dziwnie mi z tym że to właśnie takie słowo, modlitwa. nigdy nie byłam w kościele prawosławnym ani nic. i właśnie to mnie zastanawia najbardziej
a może to wcale nie musi być opętanie ani przeszłe życie, może po prostu mózg robi dziwne rzeczy jak śpisz? nie wiem, pytam bo sama nie mam pojęcia ale zawsze myślałam że ludzie mogą mówić przez sen różne bzdury i to nie znaczy nic strasznego
hej, może głupie pytanie ale sprawdzaliście czy ktoś z rodziny nie był prawosławny kiedyś, pradziadkowie i takie tam? bo u nas w domu też nikt nie mówił po rosyjsku a potem wyszło że dziadek ze wschodu i rozumie ukraiński. może coś podobnego?
nie wiem szczerze mówiąc, nigdy tak nie pytałam. dziadkowie z obu stron z centralnej Polski chyba, ale nie jestem pewna. mogę zapytać mamę, to dobry pomysł
no dobrze ale nawet jesli dziadkowie to i tak pytanie pozostaje - jak to sie miało przeniesc na Gospoisaa przez sen? geny nie przenoszą języka, to nie jest biologia. wiec jesli nie przez kontakt i nie przez geny to skad? nie ma innej opcji jak pamicc duszy albo kontakt z czyms zewnetrznym, tak to widze
a mogę zapytać coś trochę z innej beczki, czy gospodi to słowo które pojawia sie tylko w kontekście modlitwy czy jest też używane tak normalnie? bo nie znam rosyjskiego i ciekawi mnie czy to mogło być usłyszane np w filmie czy serialu i wtedy by pasowała teoria z tym zapamiętywaniem
mam pytanie do Gosposiaa, czy coś ci się śniło przed tym momentem z mówienia? jakiś konkretny obrazek, osoba, miejsce? bo piszesz o korytarzu ale nie wiadomo co było wcześniej w tym śnie. czasem kontekst snu daje klucz
ojej, ktoś idący przodem i korytarz i modlitwa, to brzmi niesamowicie. Gosposiaa czy jak się budziłaś to miałaś jakieś uczucie, strach, spokój, coś? bo podobno to ważne żeby wiedzieć jaka energia temu towarzyszyła
dołożę cegiełkę do tego co Zisia mówi o ostrożności. Gosposiaa, mam do ciebie konkretne pytanie - czy ostatnio zaczęłaś coś nowego, jakąś praktykę, medytację, cokolwiek co mogłoby wpłynąć na jakość i treść snów? zmiana rytmu snu też może zrobić dużo
spokój raczej, nie strach. mama mówiła że mój głos brzmiał spokojnie jak recytowałam, nie nerwowo. i co do pytania Rydwanki, zaczęłam medytować jakieś dwa miesiące temu, ale takie proste ćwiczenia z internetu, nie wiem czy to coś zmienia
medytacja ma znaczenie. to nie magia, po prostu regularny kontakt z głębszymi warstwami umysłu może otwierać treści których wcześniej nie byłaś świadoma. to nie jest zła rzecz, ale warto to brać pod uwagę jako tło. Gosposiaa, jakie to medytacje, skupiające czy wizualizacyjne?
a wracając do tej regresji którą wspomniałam, Diablica pisała żeby uważać na kogo się trafi. to jak w ogóle znaleźć kogoś rzetelnego? bo naprawdę nie wiem jak to sprawdzić, czy ktoś tu robił taką sesję i może powiedzieć czy to miało sens
