To że zasłony są zaciągnięte eliminuje odbicie zewnętrznego światła. Dobrze to widać od razu. Ilonka, a czy sylwetka jest widoczna przez całe nagranie, od początku, czy pojawia się w jakimś momencie? I czy znika zanim nagranie się kończy?
Czyli jest konkretny moment pojawienia się w kadrze i konkretny moment zniknięcia. To jest ważna informacja. Ile mniej więcej trwa ten fragment kiedy sylwetka jest widoczna?
Czterdzieści sekund to naprawdę długo jak na... cokolwiek by to nie było. Mirek, widzę że obserwujesz wątek od dłuższego czasu, czy miałeś coś do powiedzenia? Czasem świeże spojrzenie pomaga.
Dziękuję że pytasz, Helenka! Czytam ten wątek od samego początku i nie śmiałem się odzywać bo wszyscy tutaj wiedzą więcej ode mnie. Ale mam takie proste pytanie do Ilonki - czy ktoś z rodziny, kto jest na tym nagraniu, jeszcze żyje oprócz mamy i babci? Bo może wujek od kamery mógłby powiedzieć coś czego mama nie pamięta?
To jest naprawdę ważna informacja, dziękuję Ilonce że to powiedziała! Rozumiem że nie możesz zapytać wujka, ale zastanawiam się czy ktokolwiek z tych osób widocznych na nagraniu mógłby rozpoznać sylwetkę po samej budowie ciała, fryzurze, ubraniu? Skoro postać stoi tyłem, to chyba jakieś szczegóły są widoczne?
Mirek ma rację, to kierunek który warto sprawdzić. Ilonka, powiedziałaś wcześniej że to jest sylwetka 'dorosłego człowieka'. Czy możesz powiedzieć coś więcej o proporcjach? Czy to ktoś wysoki, niski, szczupły? Czy widać coś charakterystycznego w sylwetce?
Pochylona głowa, patrzenie w dół albo w ścianę... czy to nie brzmi jak ktoś kto jest w bardzo złym stanie emocjonalnym, albo się czegoś wstydzi? Przepraszam że tak to ujmuję, ale właśnie tak mi to opisała. Czy w rodzinie była w tamtym czasie jakaś trudna sytuacja między ludźmi?
Pytanie Kornelii jest zasadne, ale chcę dodać inny kontekst. W relacjach o zjawieniach postać patrząca w dół albo w ścianę bywa interpretowana jako manifestacja czegoś co jest 'uwięzione' w miejscu, związane z nim emocją lub zdarzeniem. Nie twierdzę że to jedyna interpretacja, ale budowa ciała i gest głowy mogą coś sugerować.
Gnostyk, ale jak w ogóle można by odróżnić te trzy scenariusze? Pytam serio, bo to mnie przerasta. Ilonka ma tylko to nagranie, nie ma dostępu do tamtego mieszkania, wujek jest niedostępny. To jak można cokolwiek zweryfikować?
To zdanie mnie zatrzymało. Jak można nie zauważyć? Bo albo ta postać była tak nieistotna dla obecnych że mózg ją po prostu odfiltrował - znacie to zjawisko, kiedy coś jest 'za normalne' żeby zwrócić uwagę? - albo była w jakiś sposób niedostrzegalna dla ludzi a tylko kamera ją rejestrowała. I nie wiem co z tych dwóch bardziej mnie niepokoi.
Czekajcie, wróćmy do czegoś konkretnego. Ilonka powiedziała że mama twierdzi że to było zwykłe spotkanie. Ale czy mama wie że na nagraniu coś widać? Co mówi jak się jej pokazuje ten fragment?
Reakcja babci brzmi zupełnie inaczej niż reakcja mamy. 'To niemożliwe' i cisza to nie jest reakcja kogoś kto myśli o cieniu albo odbiciu. To brzmi jak rozpoznanie. Ilonka, czy pytałaś babcię co miała na myśli mówiąc że to niemożliwe?
To jest chyba najbardziej znaczący moment całej tej rozmowy. Babcia widzi nagranie, milknie, mówi że to niemożliwe i natychmiast zamknęła temat. Zapamiętaj dokładnie jak to powiedziała, bo to może być ważne. Czy babcia jest osobą która normalnie unika takich tematów, czy raczej reaguje na nie otwarcie?
Zgadzam się z Westalką. I chcę dodać że zdanie 'to niemożliwe' można rozumieć dwojako - jako 'to nie może być prawdziwe' albo jako 'to nie może tu być, bo ta osoba nie żyje' albo 'bo tej osoby tam nie było'. Dwa zupełnie różne znaczenia. Ilonka, czy babcia miała z kimś w rodzinie trudną relację, kogoś kogo śmierć była nagła albo niespodziewana?
Jestem pod wrażeniem jak głęboko ta rozmowa idzie, dziękuję wszystkim! Ale mam jedno bardzo przyziemne pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy ktoś poza rodziną Ilonki widział to nagranie? Jakiś znajomy, ktoś z zewnątrz? Bo reakcja osób z rodziny zawsze będzie inaczej zabarwiona niż reakcja kogoś zupełnie obcego.
To co mówisz o koleżance jest ważne, ale też trochę ograniczone - ona widzi sylwetkę, ale nie ma żadnego kontekstu. Ilonka, wróćmy do babci. Powiedziałaś że jej twarz była 'inna niż głos'. Co dokładnie miałaś na myśli? Że wyglądała na przestraszoną? Smutną? Bo to robi ogromną różnicę.
Zacisnęła usta i patrzyła dalej na ekran... to brzmi jakby coś rozpoznała. Serio pytam - czy babcia może znać tę osobę? Albo raczej, czy mogłaś zapytać babcię wprost: 'babciu, czy wiesz kto to jest'? Co by odpowiedziała?
Zatrzymałbym się przy czymś co do tej pory pomijamy. Mamy postać na nagraniu, mamy babcię która reaguje nieadekwatnie do swoich słów, mamy mamę która zamknęła temat. To są trzy różne poziomy zaprzeczenia albo ukrywania. Albo obie kobiety wiedzą coś i chronią Ilonkę przed tą wiedzą, albo każda z nich ma inny powód żeby nie mówić. To nie musi być ten sam sekret.
Właśnie to zdanie mamy jest kluczowe. 'Nie denerwuj babci starymi historiami' - to już nie jest wytłumaczenie cieniem. To jest prośba o zamknięcie tematu. I słowo 'starymi' - jakimi starymi historiami? Ilonka, czy mama powiedziała to jakby wiedziała co babcia widzi, czy jakby po prostu chciała chronić babcię przed wzruszeniem?
Mnie to zdanie mamy też mocno uderzyło. Bo to jest wyraźna zmiana - najpierw 'to cień', a potem telefonuje i mówi żebyś nie denerwowała babci. To znaczy że między tymi dwoma momentami coś się stało. Rozmawiały ze sobą na pewno.
To jest bardzo charakterystyczny schemat - osoba pokazuje coś niepokojącego, rodzina zamknięta, temat wyciszony, i na końcu pretensje do osoby pytającej że 'za dużo szuka'. Ilonka, nie mówię że to coś wyjaśnia, ale powiem tyle - z mojego doświadczenia, kiedy rodzina reaguje w ten sposób, to prawie nigdy nie chodzi tylko o stary film.
Słucham tej rozmowy od początku i jedno mnie cały czas nurtuje. To nagranie z kasety - czy jest możliwość żeby je jakoś lepiej obejrzeć, wyciągnąć jakiś kadr, powiększyć? Bo teraz rozmawiamy o tym co widzimy, ale może gdyby się dokładniej przyjrzeć twarzy tej postaci, można by coś więcej powiedzieć?
O, to ciekawy trop! Czy jest możliwość żeby ktoś z technicznym zacięciem spróbował przetworzyć ten plik, o ile kaseta została już skopiowana na coś cyfrowego? Słyszałem że można poprawić kontrast i jasność w starych nagraniach. Ilonka, czy to nagranie jest już w formie cyfrowej?
Rozumiem ten opór i to jest mądra decyzja żeby nie wrzucać tego publicznie. Ale wróćmy do sedna - nawet gdyby się okazało że technicznie dałoby się wyostrzyć obraz, to co teraz wiemy o reakcjach babci i mamy jest chyba ważniejsze niż szczegóły twarzy. Ilonka, czy masz w rodzinie kogoś starszego, może ciotkę albo drugą babcię, kto mógłby wiedzieć to co babcia wie, ale być bardziej skłonny do rozmowy?
To zdanie o wujku mnie zatrzymało. Pokłócił się z rodziną, wyjechał za granicę i kontakt się urwał. Ilonka, czy wiesz mniej więcej kiedy ten wyjazd nastąpił? Bo zastanawiam się czy to było przed tą imprezą, po niej, czy może w podobnym czasie?
To jest kolejny element który pasuje do wzorca. Mamy babcię która milczy, mamę która zamknęła temat, i wujka który zerwał kontakt z rodziną. Trzy osoby, trzy różne rodzaje znikania z tej historii. Nie twierdzę że to jest powiązane, ale ta konfiguracja jest rzadka.
Poczekajcie chwilę, bo chcę wrócić do samego nagrania. Wiemy że sylwetka jest widoczna, twarz nie. Wiemy że babcia zareagowała w dziwny sposób. Ale Ilonka, zastanawiam się nad jedną rzeczą - ta postać na nagraniu była przez cały czas w tym samym miejscu, czy się poruszała? Czy stała, chodziła, czy może pojawiła się i zniknęła między jednym a drugim ujęciem?
