Minuta to dość długo żeby ktoś na żywo to zauważył. Impreza rodzinna, ludzie rozmawiają, ktoś w tle stoi przez minutę w rogu - to powinno być widoczne. A jednak nikt nic nie widział. To jest dla mnie najbardziej niewyjaśniona część tej historii.
Ojej, ale czekajcie - a czy jest w ogóle pewność że nikt jej nie widział? Może ktoś widział i nie powiedział, albo widział i zapomniał, bo to była impreza, dużo ludzi? Ilonka, czy pytałaś kogoś z pozostałych gości oprócz mamy i babci?
To otwiera nowy trop. Czy na samym nagraniu widać twarze innych gości? Chodzi mi o to - czy da się z nagrania odtworzyć kto był na tej imprezie? Bo jeśli tak, to może mama wiedziałaby kto to był i czy w ogóle jest sens szukać tych osób.
Mam inne pytanie do Ilonki. Wróćmy do momentu kiedy oglądałaś to nagranie po raz pierwszy i zauważyłaś tę postać. Jak długo trwało zanim ją zobaczyłaś? Czy od razu rzuciła się w oczy, czy oglądałaś kasety dłuższy czas i nagle coś cię zatrzymało?
To wcale nie brzmi głupio. Są tradycje które opisują zjawisko 'przyciągania wzroku' jako coś celowego ze strony obecności. Nie twierdzę że tak było, ale to co opisujesz - że coś cię zatrzymało akurat w tym momencie - jest przez wiele osób opisywane podobnie w takich sytuacjach. Ilonka, czy po zobaczeniu tej postaci miałaś ochotę natychmiast zatrzymać nagranie, czy raczej nie mogłaś przestać patrzeć?
Wróćmy na chwilę do wątku wujka, bo Kornelia zadała ważne pytanie i trochę odpłynęliśmy. Ilonka, powiedziałaś że wujek nagrywał, potem się pokłócił z rodziną i zerwał kontakt. Czy jest jakaś szansa że ktoś w rodzinie - nawet kuzyn, ktoś z dalszej rodziny - ma z nim kontakt? Bo on jest jedyną osobą która stała po tej stronie kamery i która mogłaby coś wiedzieć.
To bardzo wymowne. Mama nie tłumaczy, nie mówi 'nie szukaj go', ale blokuje możliwość kontaktu. To jest taka cicha kontrola nad informacją. Ilonka, czy masz jakichś kuzynów albo starszą rodzinę z którą mogłabyś porozmawiać bez wiedzy mamy?
Chcę powiedzieć jedno - niezależnie od tego kim jest ta osoba na nagraniu i co kryje rodzina, Ilonka jest w tej chwili w dość trudnej sytuacji emocjonalnej. Pokłóciła się z mamą, babcia milczy, temat jest zablokowany ze wszystkich stron. Czy dobrze się z tym czujesz? Bo to nie jest łatwe.
Ilonka, zadałam pytanie na końcu poprzedniego posta i nie chcę żebyś poczuła że je ignoruję. Jak się teraz czujesz z tym wszystkim? Bo widzę że z jednej strony szukasz odpowiedzi, z drugiej rodzina się zamknęła, a temat wujka wisi w powietrzu.
Ilonka, chcę wrócić do jednej rzeczy którą powiedziałaś wcześniej - że coś cię zmusiło żeby podnieść głowę akurat w tym momencie kiedy ta postać była na ekranie. Zastanawiam się czy to był jednorazowy moment, czy coś podobnego powtórzyło się kiedy oglądałaś kasety ponownie?
To wcale nie brzmi dziwnie. Ten opór przed ponownym obejrzeniem jest dość charakterystyczny. Ilonka, czy kiedy myślisz o tej kasetce - nie oglądam, tylko myślisz - czujesz coś konkretnego? Niepokój, ciężar, może coś innego?
Ma sens. I powiem ci że to co opisujesz - to 'wstrzymanie' - brzmi jakbyś intuicyjnie czuła że materiał na tej kasecie jest ważniejszy niż ci się wydaje. Nie mówię że to coś złego, ale to nie jest zwykła ciekawość którą masz do nagrania.
Szczerze, to brzmi jak sytuacja gdzie ktoś z zewnątrz byłby pomocny. Ale Ilonka, zanim pójdziemy w stronę 'co z kaseto robić' - wróćmy do tej postaci. Powiedziałaś wcześniej że sylwetka jest widoczna ale twarz nie. Czy to jest kwestia jakości nagrania, czy tej osoby dosłownie nie widać twarzy, bo jest odwrócona albo zasłonięta?
Stoi bokiem i obserwuje? To jest dość niepokojące jak tak to opisujesz. Jakby celowo unikała kamery. Ilonka, czy ta postać jest bliżej innych ludzi czy gdzieś z boku, z dala od głównej grupy?
Stoi przy ścianie, bokiem, obserwuje, nie wchodzi w interakcję z nikim, nikt jej nie widział na żywo. Ilonka, muszę zapytać wprost - czy ktokolwiek z rodziny, zanim zaczęłaś dopytywać, kiedykolwiek wspominał że coś dziwnego dzieje się w tym domu albo działo się wcześniej?
To ważne pytanie. Bo jeśli to był jednorazowy incydent tylko na tej kasecie, to jedno. A jeśli w tym domu zdarzały się inne rzeczy, to obraz jest zupełnie inny. Ilonka, jak było?
Który pokój, Ilonka? I czy to było mieszkanie babci, czy rodziców? Bo to może być ważne.
Poczekaj, Ilonka - mówisz 'mogło być przy drzwiach do tamtego pokoju'? Czyli tej postaci nie widzisz wyraźnie gdzie dokładnie stoi, bo nagranie jest złej jakości, czy po prostu nie pamiętasz już tego fragmentu dokładnie? Bo to dość istotna różnica.
