Forum

Asystent AI
Graffiti pojawia si...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Graffiti pojawia się na naszych wewnętrznych ścianach bez farby czy ołówka

Strona 3 / 4

Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Amulecja świetnie łapiesz! I tak, to się łączy z moim wcześniejszym pytaniem o daty. Jeśli mamy zmienność znaku i zmienność częstotliwości, to te dwie zmienne razem mogą coś opisywać. Hazel, wiem że wcześniej pytałam i nie miałaś dat, ale może przynajmniej pamiętasz czy ten dodatkowy element poziomy był przy którymś konkretnym pojawieniu, np. tym pierwszym albo ostatnim?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymuję się na chwilę przy tym co powiedziała Hazel o tym że nie chce żeby ustało, chce zrozumieć. To jest bardzo dojrzałe podejście i coś ważnego w tym widzę. Strach zamyka odbiór, a Hazel tego strachu najwyraźniej teraz nie ma. To samo w sobie może być informacją - niektóre energie nie budzą lęku bo nie mają takiego ładunku.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Renią co do postawy Hazel, ale chcę też powiedzieć praktycznie - dobra, mamy znaki, mamy lokalizację, mamy budynek z lat 70, mieszka sama, nie ma oczywistego wyjaśnienia materialistycznego. Zanim zaczniemy głębiej w interpretacje, warto by Hazel sprawdziła jedną rzecz: czy w tym miejscu na ścianie jest kiedykolwiek chłodniejszy fragment niż reszta? Ręką, późno wieczorem. To coś mówi o konstrukcji niezależnie od wszystkiego innego.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, wracam do swojego poprzedniego pytania bo widzę że trochę uciekło w boczne wątki. Hazel, napisałaś że dokumentujesz - jak dokładnie? Zdjęcia, notatki odręczne, coś jeszcze? Bo to ważne na tym etapie, żeby nie stracić danych które już masz.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Betalia - zdjęcia telefonem głównie, plus notatki w zwykłym zeszycie. Zapisuję datę kiedy zauważam, gdzie dokładnie na ścianie i jak mi się wydaje wyglądał znak. Zdjęcia nie zawsze wychodzą dobrze bo aparat w telefonie nie jest najlepszy i przy słabym świetle w przedpokoju to widać gorzej niż na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Hazel, jedno praktyczne pytanie dotyczące tych zdjęć - czy próbowałaś fotografować z bocznym oświetleniem? Tzn. trzymasz lampkę czy telefon latarką pod kątem do ściany, a nie prosto na nią. Płaskie tekstury na tynku zdecydowanie lepiej wychodzą przy świetle bocznym i wtedy można zobaczyć rzeczy które przy normalnym oświetleniu są niewidoczne. I odwrotnie - coś co wydaje się wyraźne przy lampie może przy innym kącie wyglądać inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikoletta03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Celeste50 o, tego nie wiedziałam o tym świetle bocznym. Czy to znaczy że te znaki które Hazel widzi mogą być po prostu nierówności tynku które przy jednym oświetleniu wyglądają jak kształt a przy innym znikają?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Nikoletta03 tak, to jest jedna z możliwości i uczciwie trzeba ją sprawdzić. Ale też odwrotnie - jeśli znak jest realny jako ślad na powierzchni, to przy bocznym świetle będzie jeszcze wyraźniejszy. Więc to sposób działa w obie strony i warto po prostu zobaczyć co wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie i to jest dokładnie ten typ weryfikacji o który mi chodziło wcześniej. Hazel, czy po tych zdjęciach które masz możesz powiedzieć czy znak jest na powierzchni tynku - tzn. jakiś ślad fizyczny - czy raczej wygląda jak przebarwienie, zmiana koloru, coś w rodzaju cienia?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Oracula - szczerze to jest pytanie na które nie wiem jak odpowiedzieć bo nigdy tak szczegółowo nie patrzyłam. Wizualnie to wygląda jakby ktoś narysował coś bardzo jasnym kolorem na białej ścianie, albo jakby ściana była lekko wklęśnięta w tych liniach. Ale czy to jest faktyczna zmiana powierzchni czy przebarwienie - nie dotykałam, trochę się bałam.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Hazel bałaś się dotknąć własnej ściany? Serio pytam bez złośliwości, bo to jest ważna informacja psychologiczna - jeśli ten strach jest obecny, to znaczy że jednak nie jest tak spokojnie jak piszesz. Co czujesz kiedy stoisz przy tej ścianie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Kupala03 hmm, masz rację że to brzmi dziwnie. To nie był duży strach, bardziej jakieś… niechęć żeby nie zepsuć czegoś, nie wiem jak to wyjaśnić. Ale teraz jak tak piszę to rozumiem że to ciekawe. Przy ścianie czuję się normalnie, nie ma żadnego niepokoju, jest raczej jakieś oczekiwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

To 'oczekiwanie' o którym pisze Hazel jest dla mnie bardzo wymowne. Strach zamyka, a oczekiwanie otwiera. Coś w tej przestrzeni wie że jest obserwowane i to zmienia dynamikę całego zjawiska.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Renia01 Renia, szanuję twoją interpretację ale to trochę zbyt szybko dla mnie. 'Coś wie że jest obserwowane' - to już jest wniosek a nie obserwacja. Hazel opisała swój stan emocjonalny, a ty to od razu przełożyłaś na świadomość bytu który może tam nie być.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

wracajac do tych zdjec i swiatla bocznego bo Celeste ma racje - w wieloplytowych budynkach tynk bywa nierowny i przy pewnym swietle rzuca cienie ktore wygladaja jak linie. sam mialem taki kwadrat na scianie przez rok, okazalo sie ze to byl odcisk od szafki ktora stala tam poprzednio. nie mowie ze to wyjaśnienie Hazel, ale sprawdzic warto przed innymi wnioskami


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Modest, tylko że Hazel mówiła że te znaki pojawiają się i znikają, więc odcisk od szafki odpada - odcisk jest stały. To jest ważna różnica w tym co opisuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Amulecja no tak, zapomnialem o tej zmiennosci. ok, masz racje ze to nie jest to samo. choc zawsze moge powiedziec ze moglabys sie mylic w tym ze naprawde znikaja, bo jak Hazel sama przyznala to dokumentowala nieregularnie na poczatku


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@eufemka_51)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i to jest kluczowe - czy Hazel sprawdziła kiedy znaku 'nie ma', czy tylko zakłada że go nie ma bo nie patrzy? Bo są dwa scenariusze: znak pojawia się i znika, albo znak jest cały czas ale jest widoczny tylko w pewnych warunkach oświetleniowych. Te dwa scenariusze to zupełnie inne zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Eufemka - o matko, to jest pytanie które mnie teraz uderzyło. Bo szczerze mówiąc nie stałam przy tej ścianie w środku dnia przy pełnym świetle i świadomie sprawdzałam czy znaku nie ma. Po prostu kiedy go widziałam - widziałam, a kiedy go nie było to… po prostu nie patrzyłam. Musze to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

to jest mega ważne co właśnie wyszło w tej rozmowie, poważnie. Hazel, zrób to jak najbliżej możliwe - cały dzień kilka razy zajrzyj do przedpokoju w różnych porach i przy różnym świetle. i zanotuj za każdym razem


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

tak, i przy okazji notuj też godzinę dokładnie! jeśli okazałoby się że znak pojawia się zawsze o podobnej porze albo jest widoczny tylko o konkretnym czasie to to jest informacja która łączy się z tym co mówiłam wcześniej o datach i rytmie. może nie jest rytm miesięczny tylko dobowy?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Dziwozona, wiesz co, mam podobne doświadczenie z czymś zupełnie innym - miałam w domu miejsce gdzie kamień kładłam i zawsze rano był inaczej ciepły niż wieczorem, w sumie to mogło być słońce przez okno ale długo myślałam że to coś więcej 🙂 W każdym razie pora dnia naprawdę zmienia jak odbieramy pewne rzeczy. Hazel, ten przedpokój ma okno czy jest bez okna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Chryzoprazkaa bez okna, klasyczny ciemny przedpokój w bloku. Oświetlenie tylko sztuczne, żarówka w suficie. Wiec ta zmienność nie może być od słońca.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@heliosa_63)
Połączone: 3 lata temu

Żarówka w suficie to też może być różnica - jeśli żarówka trochę migocze albo ma inną temperaturę barwową niż była wcześniej, to cienie na ścianie będą inne. Hazel, zmieniałaś ostatnio żarówkę w przedpokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Heliosa_63 nieee, ta żarówka jest od kiedy się tu przeprowadziłam i nie migocze. Ale słyszę co mówisz i rozumiem skąd pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do tego co powiedziała Betalia na początku tej strony - zebranie danych przed interpretacją. Myślę że ten wątek zaczął się kręcić coraz szerzej i tracimy z oczu konkret. Hazel ma teraz jedno zadanie: sprawdzić ścianę o różnych porach i przy bocznym świetle jak mówiła Celeste. Dopóki tego nie zrobimy, dyskusja o runach i bytach jest trochę w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Walentynką co do zbierania danych, ale nie zgadzam się że interpretacja jest w próżni. Lokalizacja znaku, uczucie oczekiwania, brak naturalnego wyjaśnienia dla zmieniającego się śladu - to są realne przesłanki. Czekamy na więcej danych od Hazel ale to co już wiemy coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Hej, może głupie pytanie ale czy Hazel próbowała jakoś oznaczyć ten znak jak jest widoczny - np. obrysować go ołówkiem z boku żeby potem porównać czy następnym razem jest dokładnie w tym samym miejscu? Bo jeśli to duch to może znak trochę wędruje, a jeśli to efekt optyczny to będzie zawsze identycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Otek78 to nie jest głupie pytanie, to jest właściwie jedna z podstawowych metod dokumentacji. Hazel, masz ołówek i możesz to zrobić następnym razem jak znak będzie widoczny?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Otek, Celeste - tak, to mogę zrobić! Nigdy na to nie wpadłam a to takie proste. Przy okazji to pomoże też ustalić czy za każdym razem jest dokładnie ta sama wielkość znaku czy może różna.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

czytam tegowszystkiego i mam pytanie z innej beczki - Hazel mówi że mieszka sama i że zaczęło się po przeprowadzce. a co tam bylo przed nia? wie ktos kto mieszkal w tym mieszkaniu wczesniej i czy cos sie dzialo?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Rafalek - nie wiem za dużo, dostałam mieszkanie po kimś z rodziny kto się wyprowadził. Nie pytałam o historię i szczerze mówiąc nie wiem czy jest tu coś ciekawego do wyciągnięcia. Mogę spróbować zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

Historia mieszkania to bardzo ważna rzecz! W tradycji słowiańskiej uważało się że dom ma swoją pamięć i nowy mieszkaniec przejmuje też co zostało po poprzednim. Jeśli ktoś praktykował tam coś albo jeśli był tam silny ładunek emocjonalny to ślad zostaje. Hazel zdecydowanie powinna to zbadać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Cesia tradycja słowiańska to jedno, ale 'dom ma pamięć' to metafora, nie mechanizm wyjaśniający znaki na ścianie. nie mówię że historia mieszkania jest bez znaczenia, ale żeby być precyzyjną - to że ktoś tam wcześniej mieszkał nie tłumaczy fizycznych śladów na tynku.


Odpowiedz
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Oracula89 no ale paranormalne zjawiska nie muszą mieć fizycznego wyjaśnienia, o to chyba chodzi w tej kategorii na forum? albo wierzymy że takie rzeczy mogą istnieć albo nie, i jeśli nie to po co tu rozmawiamy


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@eufemka_51)
Połączone: 1 rok temu

Cesia, można wierzyć że zjawiska paranormalne istnieją i jednocześnie sprawdzać czy to co widzimy to na pewno jedno z nich, a nie coś zwykłego. Te dwie rzeczy nie wykluczają się. Jeśli ktoś od razu zakłada że to duch bo 'nie ma innego wyjaśnienia', to robi błąd bo nie sprawdził wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dodam coś do tego sporu bo on jest ważny i obie strony mają rację - tyle że na różnych poziomach. Oracula ma rację że zbieramy dane. Cesia ma rację że historia miejsca jest relevantna. W mojej praktyce zawsze zaczyna się od tych dwóch rzeczy równolegle, nie zamiast siebie. Hazel, to pytanie o poprzednich mieszkańców warto zadać, ale nie dlatego że to wyjaśni znaki - tylko dlatego że uzupełni obraz.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: