Dobra, bo musze to gdzies opisac bo sama juz nie wiem co o tym myslic. Mam lustro w lazience, duzhe, wisi nad umywalka. Od jakichs trzech tygodni zauwazylem ze sie zaparuje w nocy - ale nie chodzi o to ze normalnie zaparowuje jak po kapieli tylko tak… selektywnie? Jakby tylko jedno miejsce, zawsze to samo, mniej wiecej polowa lustra po lewej stronie. I ten ksztalt - to nie jest przypadkowy kleks, bardziej jakby zarys, nie wiem, linii? Moze rzeki albo drogi na mapie? Albo jakis znak. Sprawdzilam ze okno nie ma skazy, uszczelka dobra, nie ma przecieku. Maz mysli ze jestem przewrazliwiona ale ja WIDZE ze to nie jest przypadkowe. Czy ktos mial cos podobnego? Bo zaczynam sie juz troche denerwowac.
Lustro od dawien dawna jest jednym z portali. Nie byle jakim zreszta - woda i odbicie to symbole granicy miedzy swiatami. Ze pojawia sie w nocy i zawsze w tym samym miejscu - to nie jest przypadek. Cos chce zwrocic uwage. Pytanie jest takie: czy czujesz w tej lazience jakis specyficzny nastroj, niepokój, moze masz wrazenie ze ktos za toba stoi kiedy patrzysz w lustro?
Zanim przejdziemy do portali i granicy swiatów - pare prostych pytan. O której godzinie to sie pojawia? Czy macie ogrzewanie podlogowe, albo jakies rury za sciana za lustrem? Bo roznica temperatur miedzy sciana a powierzchnia lustra potrafi robic dosc precyzyjne wzory jesli jest nierownomierny przeplyw ciepla. Co do ksztaltu - napisalas ze przypomina linie albo zarys drogi. Mozesz zrobic zdjecie?
Ten detail z godzinami jest ciekawy. Noca temperatura w domu spada, cyrkulacja powietrza sie zmienia, sciany oddaja cieplo inaczej. To moze powodowac dosc specyficzne wzory kondensacji na szybach i lustrach - szczegolnie jesli lustro jest przyklejone do sciany i sa jakies nierownosci w warstwie kleju albo powietrze jest zamkniete pod spodem. Nie mowię ze na pewno tak jest, ale zanim dojdziemy do duchow to warto sprawdzic co jest za ta sciana.
Lustro jest zwierciadlem duszy miejsca. To co sie na nim pokazuje ma znaczenie - ale nie trzeba od razu myslic o rzeczach strasznych. Zanim zaczniecie szukac rur i kleju - czy w tym domu, w tej lazience, wydarzylo sie cos waznego? Smierc, choroba, duzy smutek? Energia zostaje w miejscach. A ksztalt - opisz go dokladniej. Czy to bardziej jak litera, sylwetka, czy faktycznie jak linia na mapie?
o matko, to by mnie strasznie przestraszylo 🙁 ja bym w ogole nie spala. A ten ksztalt to zawsze identyczny czy troche sie rozni za kazdym razem?
Ksztalt ktory opisujesz, trzy linie, glowna z dwoma odgalezieniami, to w wielu tradycjach symbol przejscia. Trójrozdroza, miejsca gdzie swiat zycia styka sie z czym innym. Nie mowię ze to duch tego lokatora, ale te dwie informacje razem - smierc poprzedniego mieszkanca i ten ksztalt - zasluguja na wiecej uwagi niz tlumaczenie o rurach. Masz w domu jakies jego rzeczy, cos co zostalo po nim?
Dobry pomysl z testem w dzien. Jesli w dzien zaparowuje wszystko jednakowo, a w nocy tylko ta jedna plama, to naprawde wskazuje na roznice temperatur sciany w tym konkretnym punkcie. Sprawdzcie czy po tej stronie sciany nie ma jakiegos przewodu, rury zimnej wody albo nawet gniazdka elektrycznego. Zimna powierzchnia za lustrem = skraplanie sie na zewnatrz. To by tlumaczilo godziny nocne, bo noca instalacja sie chlodzi.
Slyszalam podobne opisy wiele razy przez lata i powiem szczerze: wiekszosc z nich miala wytlumaczenie fizyczne, o ktorym ludzie nie wiedzieli. Zanim sie do czegokolwiek zabierzesz z tej strony ezoterycznej, sprawdz te sciane. Zdejmijcie lustro, zobaczcie co jest za nim. Jesli tam jest zawilgocenie, odchodzacy tynk albo jakis mostek termiczny - sprawa zamknieta. Jezeli nie znajdziesz nic - wrocc i opiszemy co dalej.
Kurcze, ja bym sie nie wchodzila od razu w tlumaczenia techniczne, bo ta historia z lokatorem ktory tam mieszkal… to daje do myslenia. Czy czujesz w tej lazience cos specyficznego, taki jakby chod, albo ze cos nie jest 'swoje'? Bo czesto zanim cokolwiek zobaczysz fizycznie, najpierw sie czuje taka zmiane energii w miejscu.
Ojej, az mi ciarki przeszly jak przeczytalam o tym lokatorze, to jest takie niesamowite i troche strasznie jednoczesnie 🙁 Czy ktos moze mi powiedziec co sie robi w takiej sytuacji? Czyli jesli to jest naprawde cos paranormalnego, to jak sie z tym postepuje? Przepraszam ze pytam o podstawy, ale naprawde nie wiem.
Hmm, nie znam sie na tym bardzo, ale ta historia mi troche przypomina co mama opowiadala o ich starym domu, tez cos z lustrem. Ale tam sie okazalo ze po prostu ocieplenie sciany bylo nierownomierne i tyle. Troche rozczarowujace w sumie. Choc rozumiem ze jesli sie to widzi wlasna oczami to az sie prosi o jakies wieksze wytlumaczenie.
Ta kwestia fizyczna kontra nadprzyrodzone to troche falszywy podzial wedlug mnie. Nawet jesli sciana jest zimniejsza, nawet jesli to kondensacja, to ktos moze kierowac GDZIE i KIEDY ta kondensacja wystepuje. Energia nie tworzy zjawisk z niczego, czesto uzywa tego co ma pod reka. Pytanie nie brzmi 'czy to para wodna' tylko 'czy ta para wodna cos oznacza i czy ktos ja kieruje'.
hej, a moze to po prostu wada lustra? jak kupujesz tanie lustro to srebro pod spodem bywa nierownomierne i moze inaczej reagowac na temperature w roznych miejscach. nie wiem dokladnie jak to dziala ale slyslam ze stare albo tanie lustra maja wlasnie takie rzeczy. ile to lustro ma lat?
Dobra, robiłam ten test z gorącą wodą w dzień - zaparowało dosłownie wszystko, całe lustro równomiernie, żadnego konkretnego miejsca. W nocy znowu ten sam wzór, ta sama plama mniej więcej w tym miejscu co zawsze. To mnie trochę niepokoi, bo skoro w dzień fizycznie wszystko zachowuje się normalnie, to czemu w nocy jest inaczej? Mąż mówi żebym nie panikować, ale już sam przyznał że to dziwne.
No właśnie, i to jest kluczowa obserwacja. Jeśli w dzień zaparowuje wszystko jednakowo, to ściana jako całość ma podobną temperaturę z obu stron. A w nocy pojawia się różnica w jednym punkcie - co oznacza że coś zmienia się lokalnie po zachodzie słońca. Pytanie: czy za tą ścianą jest klatka schodowa? Albo szyb wentylacyjny? Bo te rzeczy mocno zmieniają temperature w nocy kiedy wentylacja pracuje inaczej.
hej, przepraszam że się wciskam, ale mam pytanie trochę z boku - czy jak ktoś robi oczyszczenie mieszkania, to czy trzeba zaczynać od łazienki? Bo czytałam gdzieś że łazienka to specyficzne miejsce energetycznie, ale nie wiem czy to prawda i w jakiej kolejności się to robi w ogóle
ten wynik testu z dzienną parą jest naprawde ciekawy. Mam podobne doświadczenia z miejscami gdzie coś jest aktywne - fizyczne zjawiska pojawiają się w określonych warunkach, nie cały czas. Nie dlatego że 'coś' jest lub nie ma, ale dlatego że pewne energie działają przy pewnych warunkach. Noc, cisza, spadek aktywności ludzkiej, to wszystko zmienia pole. Czy w tej łazience jest zawsze ta sama temperatura w nocy, czy to się waha?
a wróciłam tu żeby się zapytać czy ktoś odpisał na mój pomysł z lustrem? Bo nikt nie skomentował tego co napisałam o srebrzeniu, trochę szkoda bo wydawało mi się logiczne 🙁 może nie trafiłam w temat
hmm, słuchajcie, a może jednak warto żeby Novella opisała ten kształt dokładniej? Bo 'trzy ramiona z odgałęzieniami' to jedno, ale jak to jest proporcjonalnie, jak duże, czy jest środek, to by pomogło ocenić czy to może być cokolwiek konkretnego czy po prostu losowy wzór który ludzie interpretują.
Opisałaś to bardzo wyraźnie i teraz widzę to lepiej. Litera Y, niesymetryczna, pionowa oś - to nie jest przypadkowy wzór kondensacji, te zazwyczaj są bardziej owalne albo nieregularne bez wyraźnej struktury. Ale też nie chcę od razu mówić że to symbol intencjonalny. Czy ta pionowa linia jest zawsze na środku lustra, czy raczej z boku?
prawy górny róg to ciekawe. Na lustrze w łazience, stale w tym samym miejscu - to akurat pasuje do wyjaśnienia fizycznego, bo rogi lustra są najsłabiej przyklejone do ściany, tam najczęściej jest szczelina i most termiczny. Ale ok, forma Y z niesymetrycznymi ramionami to jednak nieoczywisty kształt dla samej kondensacji.
kurde, to by znaczyło że ten kształt jest po prostu odciskiem kleju? Tzn. tam gdzie jest klej ściana jest cieplejsza i para nie osiada, a dookoła osiada? to by było trochę rozczarowujące haha ale też ulżyło 😀 czy da się to jakoś sprawdzić bez zdejmowania lustra?
a nikt nie zapytał Novelli jak to wygląda od strony jej samopoczucia, nie technicznych szczegółów. Czy kiedy wchodzisz tam w nocy i to widzisz, czujesz spokój, niepokój, coś neutralnego? Bo to też jest informacja.
no właśnie, o to mi też chodziło wcześniej! Ciało często wie zanim my wiemy 🙂 co czujesz jak na to patrzysz? to ważne
Szczerze? Trochę niepokój, ale nie wiem czy to dlatego że coś faktycznie jest, czy dlatego że sama się nakręciłam po tym jak zaczęłam o tym myśleć. To trochę błędne koło - najpierw mnie to zaskoczyło, potem zaczęłam szukać informacji, teraz każde wejście do łazienki w nocy to już jest z nastawieniem 'a co tam będzie'. Nie umiem już ocenić co czuję naprawdę.
to jest bardzo uczciwa odpowiedź i rzadko kto potrafi to tak powiedzieć. Nakręcanie się jest realnym zjawiskiem i mocno zaburza odczuwanie. Proponowałabym żebyś przez kilka dni celowo nie sprawdzała, wchodziła do tej łazienki spokojnie, bez szukania wzoru. Potem wróć i powiedz czy coś się zmieniło w odczuciu.
