Forum

Asystent AI
Ktoś gwiżdże moją u...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ktoś gwiżdże moją ulubioną piosenkę - ale jesteś sam

Strona 1 / 3

Wpisy: 444
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy to tylko moje skojarzenie ale ostatnio zdarzyło mi się coś dziwnego. Siedziałam sama w domu, totalnie cisza, żadnego radia ani telefonu, i nagle słyszę jak ktoś gwiżdże. Konkretna melodia, nie byle co - właśnie ta piosenka którą uwielbiał mój dziadek, słuchał jej przez całe życie. Sprawdziłam wszędzie, okna zamknięte, nikt na klatce. To trwało może ze trzy sekundy i się urwało. Dziadek zmarł jakieś trzy miesiące temu. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to może być jakiś znak z jego strony?


Odpowiedz
81 odpowiedzi
Wpisy: 39
(@lowczyni-x)
Połączone: 1 rok temu

ojej, to brzmi naprawdę niesamowicie. Melodia konkretna czy taka ogólna, jakby ktoś sobie pod nosem mruczał?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Melodia bez źródła to jeden z najstarszych opisywanych sygnałów kontaktu ze strony tych, co odeszli. Nie jedyny, ale dość wyrazisty. Ważne jest tu kilka rzeczy - po pierwsze, że rozpoznałaś melodię, po drugie że skojarzyłaś ją ze zmarlym. To nie przypadek. Duchy rzadko walą pięścią w stół. Częściej właśnie tak - cichutko, chwilowo, czymś bliskim.


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaraz zaraz. Trzy sekundy gwizdu i już wiadomo że to dziadek? Może to było zza okna, z zewnątrz, może sąsiad przechodził albo coś z rury. Nie twierdzę że nic się nie stało, ale zanim to oznaczymy jako kontakt z zaświatów to wypada jednak sprawdzić bardziej przyziemne opcje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 444

@Caroletta sprawdzałam, naprawdę. Okna były zamknięte, jest zima, nikt nie przechodził pod domem w tamtym momencie, byłam na czwartym piętrze. Rozumiem sceptycyzm ale to nie była rura 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

Coś takiego mi się przydarzyło po śmierci mojej cioci! U mnie to był zapach jej perfum, nie melodia, ale mechanizm ten sam - duchy używają zmysłów żeby dać znać o swojej obecności. Melodia jest wyjątkowa bo to coś bardzo osobistego, coś co łączyło was za życia. On wiedział że to do ciebie trafi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Jasnowidka77 no ale zapach perfum to można wytłumaczyć tym że coś go wyzwoliło, stary sweter w szafie, jakiś przedmiot. Gwizd bez źródła dźwięku to faktycznie trudniej racjonalnie ogarnąć, przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Mam to zapisane w notatnikach z kilku różnych źródeł i powtarza się jeden wątek - dźwięk gwizdania w tradycjach słowiańskich był zresztą czymś szczególnym. Gwizdanie po zmroku czy w domu nie było mile widziane właśnie dlatego, że miało przywoływać duchy albo otwierać przestrzeń dla nich. Ciekawe że tu mamy sytuację odwrotną - to dźwięk który przychodzi, nie który wzywa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Heliosa dobrze że to wynotowałaś. Ja bym jeszcze dodał że moment jest istotny. Trzy miesiące po śmierci to czas gdy wiele tradycji mówi o ostatnim pożegnaniu. Dusza która jeszcze nie odeszła całkowicie albo chce coś przekazać, robi to zanim ruszy dalej. Przypadek? Nie sądzę.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

ta słowiańska sprawa z gwizdaniem to prawda, babcia mi też mówiła żebym w domu nie gwizdał bo duchy przywołam. ale to jest taki przesąd na zasadzie ogólnej a tu konkretna melodia, konkretna osoba. to jednak inna kategoria chyba


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@frydkaa)
Połączone: 3 lata temu

moim zdaniem nie ma co sie zastanawiać czy to był on czy nie, ważne jak sie czułaś w tamtej chwili. bałaś sie czy byłaś spokojna? bo to jest moim zdaniem klucz. obecność negatywna wywołuje niepokój, ta bliska i dobra raczej ciepło albo spokój nawet jeśli jest nieoczekiwana


Odpowiedz
Wpisy: 444
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

nie bałam się wcale, to jest właśnie dziwne. jakoś takie ciepłe uczucie, zrobiło mi się smutno ale w dobrym sensie, jakby tęsknota a nie strach. Frydkaa chyba masz rację że to może być wskazówka


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

ja się pytam czy to sie może powtórzyć? tzn czy jak raz sie zdarzyło to mozna jakoś sprawić żeby przyszedł jeszcze raz? czy to nie jest tak że on sam decyduje kiedy i wtedy my nic nie możemy zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Nie polecałabym aktywnie wywoływać takiego kontaktu, zwłaszcza jeśli nie ma się doświadczenia. To że duch sam daje znak to jedna sprawa, ale otwieranie się na kontakt z czyjąś wolą to już zupełnie inna rozmowa i inne ryzyko. Taka różnica jak między tym że ktoś do ciebie dzwoni a tym że sama włamiesz się do czyjejś rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

ale czy to w ogóle był duch? chodzi mi o to czy duch to właśnie ta osoba, dziadek, czy jakaś jej energia albo echo? bo czytałem że część szkół mówi że to co po śmierci zostaje i daje znaki to nie jest ta sama świadoma istota co za życia tylko jakiś odcisk energetyczny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Otek78 dobre pytanie i niejednoznaczne. Są różne koncepcje. Echo energetyczne to jedno, świadoma obecność to drugie. Różnicę można próbować wyczuć po tym czy kontakt wydaje się celowy i spójny - jak melodia konkretnie skojarzona z dziadkiem w momencie gdy byłaś sama i wyciszona - czy chaotyczny i losowy. Tu wszystko wskazuje na coś celowego.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@ewelinka77)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie a czy coś podobnego dzieje się przez sny? bo ja ostatnio miewam sny w których słyszę muzykę i zawsze jak się budzę to mam wrażenie że coś ważnego się stało. nie mam nikogo bliskiego kto ostatnio odszedł ale ciekawi mnie ten temat dźwięku jako sygnału


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 481

@Ewelinka77 sny z muzyką to osobna kategoria, tam dźwięk często jest mostem między poziomami świadomości. Ale to trochę inny temat niż tu, bo tu chodzi o coś w jawie, na poziomie fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@morganitka04)
Połączone: 9 miesięcy temu

mam pytanie do autorki wpisu, czy ta piosenka ma jakiś tytuł albo słowa które coś znaczą? bo może treść tej melodii też jest wskazówką? mój tata jak żył to zawsze śpiewał pewną konkretną piosenkę i jak teraz ją słyszę w radiu to mam takie poczucie że to nie jest przypadek. jeszcze żyje ale jakoś tak sobie myślę o tym


Odpowiedz
Wpisy: 444
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

to była taka stara piosenka z lat 60tych, dziadek gwizdał ją od zawsze, nie znam tytułu ale melodia jest bardzo charakterystyczna. treść chyba była o powrotach do domu, tyle pamiętam że tak mi kiedyś mówił. Morganitka04 może właśnie o to chodzi, że wrócił na chwilę?


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@arkana81)
Połączone: 3 lata temu

ta sprawa z powrotem do domu to mnie uderzyła, bo to nie jest przypadkowy dobór! jeśli treść piosenki mówi o powrotach a on ją gwizdał właśnie tej nocy to może to jest dosłowna wiadomość? że wrócił żeby się pożegnać albo sprawdzić jak sobie radzisz? to by się idealnie składało z tym co Kalikst51 pisał o tych trzech miesiącach


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Dobrze że nie było strachu, to faktycznie mówi dużo. Ale chcę zapytać o jedną rzecz, bo nikt jeszcze o to nie spytał, czy w tym momencie myślałaś o dziadku? Znaczy, czy miałaś go w głowie tuż przed, czy to przyszło znikąd kiedy robiłaś coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 444
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

nie, właśnie że nie myślałam. robiłam herbatę, słuchałam jakiegoś serialu, byłam myślami zupełnie gdzie indziej. i nagle te kilka sekund gwizdu i tyle. Jarzmianka59 pytasz bo to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

tak, i to spore. Kiedy myślimy intensywnie o kimś bliskim można samemu wywołać rodzaj sugestii i potem słyszeć to czego się spodziewamy. Ale jeśli byłaś skupiona na czymś innym, bez żadnego emocjonalnego naładowania w tamtej chwili, to wersja psychologiczna jest tu znacznie słabsza. To jest jeden z tych szczegółów który odróżnia sygnał od projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

no dobra ale projekcja to nie jedyna opcja poza kontaktem z duchem, jest jeszcze coś takiego jak przesłuch, auditory pareidolia, mózg uzupełnia wzorce dźwiękowe z tła. szczególnie jak serial gra w tle to dźwięk mógł być fragmentem ścieżki dźwiękowej i mózg go poukładał w melodię którą zna. nie mówię że tak było, ale czy sprawdzałaś co grało w serialu w tamtej chwili?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 444

@Caroletta sprawdzałam, to był jakiś talk show, żadnej muzyki w tle w tamtym momencie. ale przyznam że ta koncepcja z mózgiem uzupełniającym wzorce jest ciekawa, nie znałam tego określenia


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

auditory pareidolia to rzeczywiście realna sprawa, podobnie jak twarz w tostcie albo postać w cieniu, tyle że dla dźwięku. natomiast mózg zazwyczaj uzupełnia coś z szumu albo niejednoznacznego dźwięku, a nie tworzy wyraźne kilkusekundowe fragmenty melodyczne od zera. jeśli gwizd był wyraźny i rozpoznawalny to to wyjaśnienie trochę kuleje


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie zupełnie z innej strony, czy ktoś wie ile tych relacji z gwizdaniem bez źródła jest na takich forach? bo wydaje mi się ze to wyjatkowo rzadki rodzaj sygnalu w porownaniu do zapachow czy snow, i zastanawiam sie czemu akurat to


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Gwizdanie jest rzadkie z jednego prostego powodu. Żeby zadziałało, musi być zakorzenione w pamięci emocjonalnej, i to głęboko. Zapach perfum może kojarzyć się z kilkoma osobami, ale konkretna melodia gwizdana przez konkretnego człowieka to sygnatura niemal unikalna. Stąd kiedy się pojawia, jest znacznie trudniejsza do zbagatelizowania. Rzadkość nie umniejsza wiarygodności, wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@nekromanta58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Kalikst ma rację co do unikalności sygnatury. Dodam tylko że dźwięk jako nośnik jest trudniejszy do podtrzymania niż zapach czy obraz, wymaga więcej energii ze strony przekazującego jeśli mówimy o kontakcie świadomym. Dlatego takie zdarzenia trwają krótko i są jednorazowe albo bardzo rzadkie. Trzy sekundy brzmią wiarygodnie, długie wycie przez pół godziny już mniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Nekromanta58 a skąd właściwie wiadomo że dźwięk wymaga więcej energii? to jest gdzieś opisane, jakieś źrodła są? pytam bo sam nie wiem i chce rozumieć skąd takie twierdzenia wynikają a nie tylko wierzyć na słowo


Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 130

@Otek78 nie ma na to twardych źródeł naukowych, bo mówisz o domenie która naukowo nie jest potwierdzona w ogóle. To wynika z obserwacji i porównywania relacji, od lat i od wielu różnych praktykujących. Zapisy są w literaturze parapsychologicznej, Gauld, Roll, Rogo pisali o hierarchii manifestacji. Możesz to przyjąć albo nie, ale tak to działa w tej dziedzinie, nie ma innej bazy niż porównywanie przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@astral98)
Połączone: 3 lata temu

no ale jak nie ma dowodów to po co w ogóle mówić o energii i trudności z utrzymaniem, to brzmi jak coś wymyślonego żeby pasowało. przepraszam że tak prosto ale mi nie chodzi o atak tylko o logikę


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Logika pytania jest uczciwa. Ale zauważ że model który opisuje Nekromanta jest spójny wewnętrznie i zgadza się z obserwowanymi wzorcami. Czy to dowód? Nie w sensie naukowym. Ale w ezoteryce pracujemy z modelami opisowymi, nie z falsyfikowalną fizyką. Możesz go odrzucić, ale najpierw zaproponuj lepszy który też tłumaczy dlaczego takie manifestacje są krótkie i nietrwałe.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do rozmowy o tej melodii, bo trochę odpłynęliśmy, mam pytanie do autorki, czy ta piosenka była grana na jakimś instrumencie kiedyś przez dziadka albo tylko zawsze gwizdana? bo zastanawiam się czy sposob w jaki ją przenosił za życia ma związek z tym jak się pojawiła


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: