To z godziną między drugą a trzecią - w różnych tradycjach ta pora jest opisywana jako czas kiedy granica miedzy światami jest cieńsza. Nie mówię że to rozstrzyga sprawę, ale jeśli ktoś tu odwołuje sie do tradycji - to jest konkretny element który się powtarza w różnych kulturach, nie tylko w nowej ezoteryce.
Ta 'godzina duchów' to jest coś czego sie trochę boję szczerze mówiąc. Piwoniowa czy jak to czujesz to masz wtedy jakiś nieprzyjemny dreszcz albo coś? Czy zapach jest po prostu dziwny ale nie straszny?
Ten mdławy słodkawy zapach to może być coś z czakry serca albo nie wiem, czytałam że niektóre energie mają swój charakterystyczny 'zapach'? Piwoniowa, czy ten zapach jest ciepły czy zimny jeśli tak można powiedzieć? Bo słyszałam że duchy są związane z zimnem ale może to zależy od rodzaju?
Słodkawy mdławy zapach w nocy który unosi się przy podłodze - to naprawdę brzmi jak gaz. Serio, nie straszę, ale słodkawy zapach to jeden z dodatków zapachowych które dodaje się do niektórych gazów technicznych właśnie po to żeby można było je wykryć. Piwoniowa, czy masz w tym budynku gaz ziemny? I czy zgłosiłaś już do administracji?
Zgadzam się z Telsforem w tym miejscu. Piwoniowa, zanim cokolwiek innego - czy wzywałaś gazownika? To dosłownie kwestia bezpieczeństwa, nie filozofii. Słodkawy zapach w nocy, przy podłodze, regularny - to jest coś co trzeba fizycznie sprawdzić. A potem możemy gadać o energiach.
Rozumiem troskę o instalację i nie mówię żeby tego nie sprawdzić, ale zwrócę uwagę na jedno: regularność o tej samej porze plus ten opis 'jakby ktoś wszedł do pokoju' to jest coś czego instalacja gazowa nie tłumaczy. Gaz nie wyczuwa się jako czyjejś obecności. To dwie osobne warstwy tego co opisuje Piwoniowa i warto je rozdzielić zamiast wszystko wrzucać do jednego wora.
czy jeśli to duch tej pani co mieszkała tu wcześniej to może ona przychodzi bo chce coś powiedzieć? jak można się z nią 'porozmawiać' żeby zapytać czego chce? jest jakiś rytuał na to?
i tu sie zgadzam z Whisperem. Te pytania o rytuały co chwilę przy każdym temacie to trochę jak proponowanie operacji zanim sie wie co to za choroba. Najpierw diagnoza.
Gazownika jeszcze nie wzywałam ale po tym co piszecie Telesfor i Zaneczka to chyba muszę. Szczerze nie pomyślałam o tym od tej strony, u mnie w domu zawsze był gaz i nigdy nie było żadnej awarii więc to mi nawet nie przyszło do głowy. Chociaż to uczucie obecności to coś innego, tego nie da się wytłumaczyć zapachem chyba.
Piwoniowa bardzo dobrze. Zadzwoń do pogotowia gazowego, nie czekaj. I powiedz żeby sprawdzili nie tylko u siebie ale też na klatce i w piwnicy. A po tej wizycie wróć tu i napisz co powiedzieli.
Dobrze że ktoś w końcu powiedział wprost żeby wezwać specjalistę. Przez kilkanaście postów wszyscy gadali o duchach i numerologii a tu może być realne zagrożenie. I nie, uczucie obecności też może być efektem niskiego stężenia gazu albo CO, to powoduje halucynacje i dziwne odczucia. Piwoniowa, sprawdź też czy masz czujnik czadu.
