Forum

Asystent AI
Dziecko śpiewa pios...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko śpiewa piosenkę której nigdy go nie uczył - czym to jest?

Strona 3 / 4

Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

o tym nie rozmawiałam z mamą, ale teraz myślę że powinnam zapytać. bo ona skupiła się na samym śpiewaniu i na smutnej minie, a skąd piosenka, to chyba w ogóle nie padło. zaraz się z nią skontaktuję, naprawdę mam teraz sporo pytań od was do niej


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Oksanka, jak będziesz z mamą rozmawiać to może zapytaj też czy gdzieś w domu są stare przedmioty, zdjęcia, pamiątki po kimś starszym z rodziny. czasem dzieci reagują na energię takich rzeczy i to może być kanał przez który coś się uruchamia. nie mówię że to na pewno tak jest, ale warto sprawdzić


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

stare przedmioty to jest bardzo ważny trop. energia przedmiotów które należały do kogoś kto odszedł może być silna i dziecko, które ma otwarte pole energetyczne, jest na to bardzo podatne. szczególnie coś co było blisko ciała, zegarki, biżuteria, takie rzeczy trzymają energię najdłużej


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Dziunia, to jest teoria którą bardzo lubię powtarzać wiele osób ale dowodów na to nie ma żadnych. powiem to wprost, bo nie chcę żeby mama małego zaczęła wyrzucać babcine pierścionki dlatego że ktoś na forum powiedział że 'trzymają energię'. proszę o ostrożność przy takich radach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 66

@Wegalia nikt nie mówił o wyrzucaniu, mówiłam o obserwowaniu. jaka jest różnica między twoim sceptycyzmem a moim podejściem? ty twierdzisz że na pewno nic nie ma, ja mówię żeby się przyjrzeć. która postawa jest bardziej otwarta


Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Dziunia55 nie twierdzę że na pewno nic nie ma, twierdzę że nie ma dowodów. to duża różnica. i nie chodzi mi o otwartość, chodzi mi o to żeby mama czterolatka nie zaczęła przekopywać domu w poszukiwaniu 'naładowanych przedmiotów' bo to jest przepis na stres, nie na wyjaśnienie


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

spokojnie obie macie po trochu racji. rozejrzenie się po domu czy są stare rzeczy po pradziadkach albo dalszej rodzinie to żaden wysiłek i nic złego. po prostu wziąć to jako jedną z informacji, nie jako diagnozę. ja bym zaczął od tego że są stare fotografie, bo jak dziecko zna Henryka to może go rozpoznać na zdjęciu


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Zielarz, to jest naprawdę ciekawy pomysł ze zdjęciami. to byłby bardzo konkretny sprawdzian. Oksanka, czy wiesz czy w rodzinie są stare albumy ze zdjęciami? i czy ktokolwiek próbował pokazywać malcowi zdjęcia starych krewnych albo nieznajomych osób?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

nie wiem o albumach, ale to jest pomysł który mama może sama sprawdzić. powiem jej żeby poszukała zdjęć i gdyby były jakieś stare rodzinne to żeby spróbowała pokazać bez komentarza. tylko czy to jest bezpieczne dla dziecka? martwię się że nie chcę go tym stresować


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

jeśli mama to zrobi spokojnie i naturalnie, jak zwykłe oglądanie albumów, bez napięcia i oczekiwań to jest zupełnie bezpieczne. problem pojawia się gdy dorośli projektują stres i napięcie. dziecko czyta emocje rodziców, nie zawartość albumów. niech to będzie luźne, bez presji


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

o matko, właśnie doczytałam cały wątek i głowa mi się kręci. Oksanka, a jak ta mama wygląda jak dziecko śpiewa tę piosenkę? czy jest przy nim spokojnie, czy widać że sama jest przejęta? pytam bo to co mówił Celestyn o emocjach dorosłych naprawdę mnie uderzyło


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest właśnie klucz do całej tej sytuacji. zanim zaczniemy szukać odpowiedzi na pytanie 'co to jest', warto się zatrzymać przy pytaniu 'jak to obserwujemy'. dziecko w wieku czterech lat jest bardzo czułe na nastrój opiekuna. jeśli mama wchodzi w napięcie przy tej piosence, malec to czuje i odpowiada na to napięcie, nie na samą piosenkę


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

no ale chwila, to trochę tak jakby mówić że nic nie ma sensu badać, bo zawsze można powiedzieć że to emocje dorosłego wpłynęły. gdzieś ta granica musi być, nie? bo inaczej każde dziwne zachowanie dziecka da się zamknąć tym wyjaśnieniem i koniec rozmowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Benedyk82 nie o to mi chodzi. chodzi o to żeby obserwacja była możliwie czysta, żeby wnioski były oparte na tym co naprawdę jest, a nie na tym co chcemy zobaczyć. to nie przekreśla żadnej interpretacji, to ją wzmacnia albo osłabia


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

i właśnie dlatego ten pomysł ze zdjęciami który padł wcześniej jest dobry metodologicznie, pod warunkiem że mama nie będzie przy tym mówić 'patrz, to jest pradziadek Henryk' bo wtedy wynik jest bezwartościowy. spokojne oglądanie albumu bez komentarza, to jedyna wersja która cokolwiek powie


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

hej, mam wrazenie ze wszyscy sie skupiają na tym Henryku i na albumach, ale nikt nie zapytal o jedną podstawową rzecz: jak ta piosenka brzmi? czy to jakis konkretny gatunek, jakas melodia ktora by mogla byc stara? bo jesli to jest piosenka z lat 40-50 to jest duza roznica wobec tego gdy to jest cos co moglo byc w radiu. ta informacja naprawde zmienia interpretacje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Dzikitaurus to jest naprawdę dobra uwaga i nie wiem czemu wcześniej nikt tego nie podniósł. Oksanka, czy wiesz cokolwiek o samej melodii albo słowach tej piosenki? czy mama powiedziała coś więcej poza tym że piosenka istnieje i że Henryk ją śpiewał?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

właśnie to jest mój problem że wiem bardzo mało. mama mówiła o smutnej piosence ale nie nuciła jej i ja sama jej nie znam. będę musiała naprawdę usiąść z mamą i porozmawiać dłużej, bo wy tu zadajecie pytania na które ja nie znam odpowiedzi i to jest frustrujące, bo czuję że te odpowiedzi mogłyby dużo wyjaśnić


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka nie martw sie, tak właśnie działa forum, zaczynasz pisac i dopiero w trakcie widac co sie wie a co nie 🙂 jak porozmawiasz z mama to wróc i napisz, naprawde jestem ciekawa dalszego ciagu tej historii


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

a wiesz co mnie uderza? że ta 'smutna mina' przy śpiewaniu jest tak samo ważna jak sama piosenka. bo czterolatek może powtarzać melodię mechanicznie, ale ten smutek to jest coś innego. skąd to dziecko ma ten ładunek emocjonalny? to jest dla mnie najtrudniejszy element do wyjaśnienia w tej historii


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, Walenty, ale tutaj wchodzi stare dobre pytanie: czy dorośli nie przypisują dziecku smutku którego ono nie ma? bo 'smutna mina' to interpretacja obserwatora. może dziecko po prostu śpiewa z pełnym skupieniem i ktoś to odczytuje jako smutek. nie mówię że tak jest, mówię że to trzeba sprawdzić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 84

@Nacek95 fair point, ale to znowu wracamy do tego samego co mówił Celestyn. ok, przyjmuję. ale samo to że wszyscy dorośli wokół odbierają to jako smutek, a nie na przykład jako radość albo obojętność, to też jest jakiś sygnał, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@selenitka)
Połączone: 3 lata temu

ten wątek mi się bardzo rozrasta w głowie. bo mamy teraz kilka oddzielnych pytań naraz: skąd dziecko zna piosenkę, co znaczy ta mina, czy Henryk to ktoś realny z historii rodziny, czy są przedmioty które mogły coś 'przenieść', i czy to w ogóle cokolwiek znaczy. każde z tych pytań ma inne możliwe wyjaśnienia i dobrze byłoby ich nie mieszać


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@howlitka-ka)
Połączone: 3 lata temu

a ja chciałam zapytać o coś innego, bo nie wiem czy ktoś o tym pisał wcześniej, przepraszam jeśli tak. czy czakra korony u małych dzieci jest jakos bardziej otwarta? czytałam że tak i ze dlatego widza i czują rzeczy ktore my juz nie czujemy. to by wyjasnialo dlacego te zdolnosci zanikaja w okolo 6-7 roku zycia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Howlitka.ka jest w tym ziarno prawdy, ale trzeba uważać z takim upraszczaniem. dzieci do pewnego wieku nie mają jeszcze szczelnie wytworzonych ciał subtelnych i to może powodować większą przepuszczalność na pewne impulsy. ale 'otwarta czakra korony' to skrót myślowy który może prowadzić do błędnych wniosków jeśli za nim nie ma zrozumienia całości systemu energetycznego


Odpowiedz
(@howlitka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Pucharka57 ok, rozumiem. a możesz polecić coś do poczytania o tych ciałach subtelnych? bo o czakrach sporo czytałam ale o tym akurat mało


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

wracając do wątku z Henrykiem, bo mam takie przeczucie że ta piosenka to może być rodzaj kotwicy. coś przez co ta obecność się manifestuje. to nie musi być pamięć dziecka z poprzedniego życia, to może być coś co po prostu przeszło przez nie jak przez medium. dzieci są bardzo dobrymi mediami właśnie dlatego o czym pisała Pucharka


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Dziunia55 znowu wchodzisz z teorią która jest nie do sprawdzenia. 'przeszło przez nie jak przez medium' to brzmi poważnie, ale co to oznacza w praktyce? jak matka małego ma zweryfikować czy to kotwica czy pamięć czy coś innego? jeśli nie możemy tego rozróżnić, to po co tworzyć kolejne nazwy


Odpowiedz
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 66

@Wegalia nie każde zjawisko musi być weryfikowalne żeby o nim rozmawiać. tu nie piszemy pracy naukowej


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

mam wrażenie że ta dyskusja Dziunia-Wegalia kręci się w kółko od kilku postów i nie prowadzi donikąd. obie macie punkty, ale może zamiast debatować nad tym czy coś jest weryfikowalne, po prostu poczekajmy na to co Oksanka dowie się od mamy? to da nam konkretny materiał do rozmowy, a nie spekulacje w próżni


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

dobra, podpisuję się pod tym co napisała Jagodzianka. czekajmy na Oksankę. ale żeby czas nie stał w miejscu, to wróćmy do jednej rzeczy której nikt nie rozwinął porządnie: ta piosenka ma być smutna. co to oznacza dla czterolatka? bo dzieci w tym wieku zazwyczaj śpiewają co im wpada w ucho, bez żadnego filtrowania emocjonalnego. jeśli dziecko naprawdę nadaje tej melodii smutek, to jest to osobne zjawisko od samego faktu że zna piosenkę


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

no właśnie, to mi chodzi po głowie. bo słyszałem kiedyś o przypadkach opisywanych przez Stevensona, gdzie dzieci nie tylko pamiętały fakty ale też emocje związane z poprzednim życiem. i właśnie ten ładunek emocjonalny był dla badaczy bardziej interesujący niż same szczegóły. bo szczegóły można jakoś wytłumaczyć, ale emocje są trudniejsze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Walenty Stevenson to akurat dobry trop, ale pamiętaj że on sam zastrzegał że jego badania są 'sugestywne' a nie 'dowodowe'. to ważna różnica. i jeszcze jedno, bo czytałam o jego metodologii, on bardzo dbał o to żeby nie sugerować dzieciom odpowiedzi. tutaj tego nie wiemy, nie wiemy jak dorośli reagowali kiedy dziecko śpiewało po raz pierwszy


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Tajemniczka a da się w ogóle tak zadbać? bo rodzic który widzi że dziecko robi coś dziwnego, naturalnie reaguje jakos emocjonalnie i dziecko to odbiera. to nie jest zarzut do tej konkretnej mamy, to jest po prostu ludzkie


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do wszystkich którzy mówią o pamięci poprzednich wcieleń: w jaki sposób ta konkretna sprawa różni się od przypadku, gdzie dziecko po prostu podchwyciło melodię z otoczenia i rodzina nie pamięta kiedy i gdzie? bo to scenariusz banalny, ale jakiego mamy dowodu że tu jest inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Spellbound no ale to jest wlasnie ten problem ze sceptycznym podejsciem ze zawsze mozna powiedziec 'a moze slyszalo gdzies'. tylko ze to tlumaczy wszystko i przez to nic nie tlumaczy. w pewnym momencie trzeba albo zaakceptowac ze pewne rzeczy sa niewyjasnione albo zamknac forum i isc na stronę naukową


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Dzikitaurus nie o to mi chodzi. nie mówię że na pewno słyszało. mówię że tego nie wiemy i że zanim pójdziemy w kierunku reinkarnacji, powinniśmy mieć jakiś powód żeby wykluczyć prostsze wyjaśnienia. to nie jest zamykanie dyskusji, to jest porządek


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie trochę z boku, bo temat mnie wciągnął. czy ktoś wie jak długo trwa u dzieci ten etap gdzie mogą mieć dostęp do takich rzeczy? bo czytałem coś o tym że gdzieś po 5-7 roku życia te wspomnienia i tak zanikają same, czy to prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Florek58 jest w tym dużo racji. w wielu tradycjach i też w tym co opisywał Stevenson, wskazuje się na okolice 5-7 roku życia jako naturalny próg. potem następuje coraz głębsze zakorzenianie się w tej obecnej tożsamości i wcześniejsze 'ślady' stają się coraz słabiej dostępne. nie jest to regułą bez wyjątków, ale tendencja jest widoczna


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

oj to znaczy że Oksanka powinna sie pospieszc z tym albumem i z rozmową z mama, bo jak dziecko ma 4 lata to nie ma za dużo czasu żeby to zbadac. choc z drugiej strony co to da jeśli nie bedzie konkretów o tej piosence…


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

ja chcę powiedzieć coś o tej stronie emocjonalnej bo myślę że umyka nam coś ważnego. smutek dziecka przy śpiewaniu to może być echo, nie wspomnienie. tak jak stare miejsce potrafi trzymać coś w sobie przez lata, tak może i melodia. ona nie musi być 'jego' piosenką z innego życia, może być czymś przez co tamten człowiek wciąż trochę istnieje. to inne podejście niż reinkarnacja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 66

@Rozmaryn o, właśnie to miałam na myśli wcześniej kiedy pisałam o kotwicy. i nikt mnie wtedy nie słuchał. ale fajnie że ktoś to czuje podobnie


Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Dziunia55 słyszałyśmy cię obie, tylko pytanie było o to jak to odróżnić w praktyce. to nadal jest bez odpowiedzi. 'echo melodii' i 'pamięć z poprzedniego wcielenia' to dwa zupełnie różne mechanizmy, a dla mamy tego dziecka rozróżnienie ma znaczenie bo implikuje inne działanie


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: