Forum

Asystent AI
Dziwny symbol który...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziwny symbol który sam się pojawia w domu - rysowany czy namalowany?

Strona 1 / 4

Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hej, nie wiem czy to dobry dział ale nie wiedziałam gdzie to wrzucić. Mam taki dziwny problem, od jakichś trzech tygodni na ścianie w sypialni pojawia się ten sam symbol. Wygląda trochę jak litera V ale z takim zawijasem na końcu, no i jest jakby narysowany czymś tłustym, może świecą? Ścierałam dwa razy i za każdym razem po kilku dniach wraca dokładnie w tym samym miejscu. Mąż mówi że to pewnie zacieki od wilgoci ale ta ściana jest sucha, sprawdzałam. Nikt obcy nie wchodził do sypialni, przynajmniej o niczym nie wiem. Czy koś miał coś podobnego? Bo trochę się już boję…


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

O matko, to brzmi naprawdę nieprzyjemnie. Napisz nam trochę więcej - czy symbol pojawia się zawsze o tej samej porze, tzn. czy jest tak, że wychodzisz rano i widzisz go od razu, czy raczej zauważasz go przypadkowo po kilku dniach? I to miejsce na ścianie - czy jest w pobliżu okna, drzwi, może jakiegoś mebla który stał tam od dawna?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Czytam i mam gęsią skórkę! Symbol pojawiający się w tym samym miejscu to już nie przypadek, wilgoć robi zacieki nieregularne, nie konkretne kształty z zawijasami. Zrobiłaś może zdjęcie? Bo to by bardzo pomogło, żebyśmy mogły ocenić co to za znak.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

Ee no ale jak to możliwe ze sam sie pojawia? Może ktoś w domu robi żarty? Mąż, dzieci, ktoś z rodziny? Zanim się od razu rzucać na duchy to bym sprawdził prozaiczne wyjaśnienia. Choć przyznam ze to z tym samym miejscem jest trochę dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dzieci nie mamy, mąż śmieje się że głupoty gadę. Zdjęcie zrobiłam ale nie wiem jak tu wstawić, dopiero uczę się tego forum 🙂 Symbol jest na ścianie naprzeciwko łóżka, mniej więcej na wysokości głowy jak się leży. Nie ma tam żadnych mebli, żadnego okna, czysta ściana. I co ciekawe - pojawia się w nocy bo wieczorem go nie ma, a rano jest.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

To że pojawia się w nocy to już jest konkretna wskazówka. Czytałam gdzieś że duchy lub energie które zostają w miejscu często manifestują sie właśnie podczas ciszy nocnej kiedy jest mniej zakłóceń energetycznych. Ale mogę się mylić, nie jestem ekspertem.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, słuchaj, to co opisujesz z tym V z zawijasem, to mi od razu skojarzyło się z pewnym typem znaków którymi duchy lub energy nieczyste znaczą swoje terytorium. Brzmi strasznie ale spokojnie, bo to niekoniecznie znaczy że chce ci krzywdę zrobić. Przeczytaj o oczyszczaniu przestrzeni szałwią, naprawdę polecam. Sama miałam kiedyś dziwne symbole na lustrze, wychodziły tylko kiedy para z kąpieli parowała, i okazało sie że to były znaki z poprzedniego mieszkańca, długa historia. Ale najpierw powiedz - zmieniałaś coś ostatnio w tej sypialni? Nowe przedmioty, może coś ze starego domu, pchliego targu, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

Martusia, no przepraszam ale 'duchy znaczą swoje terytorium' to trochę gruba przesada. Nie znam żadnych solidnych źródeł które by to potwierdzały. A szałwia to pachnący ziółko, nie egzorcysta. Fiolek69 - poważnie, czy ktoś mógł wchodzić do sypialni kiedy spałaś? Lunatykowanie w rodzinie? Albo może to ty sama to robisz i nie pamiętasz? Serio pytam, bez złośliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Ambrozy63 No nie, no przepraszam, to nie gruba przesada, to doświadczenie wielu osób które przez lata obserwowały podobne zjawiska. Oczywiście nie każdy musi w to wierzyć, ale wyśmiewanie czegoś czego się nie rozumie też nie jest solidnym podejściem, prawda? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ambrozy ma jednak rację w tym sensie że zanim pójdziemy w duchy to warto wykluczyć rzeczy naturalne. Fiolek, czy robiłaś kiedyś test na lunatykowanie? Albo czy budzisz sie w nocy i nie wiesz co robiłaś? Pytam serio, to nie jest obraźliwe pytanie, lunatykowanie jest całkiem powszechne i ludzie potrafią robić niesamowite rzeczy przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nie lunatykuję, przynajmniej mąż nigdy nic takiego nie mówił. I nie brałam żadnych nowych przedmiotów do domu, chyba że… właśnie, kupiłam jakieś tygodnie temu taki stary kieliszek na pchlim targu, stoi na komodzie w sypialni. Czy to mogłoby mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

O ten kieliszek to bardzo istotna informacja! Stare przedmioty z pchliego targu mogą 'przynosić' ze sobą różne energie, szczególnie jeśli miały intensywną historię. Nie mówię że tak jest na pewno, ale warto sprawdzić. Kiedy dokładnie kupiłaś ten kieliszek? Przed czy po pierwszym pojawieniu się symbolu?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Wow, czytam to i mam dreszcze. Stare przedmioty z pchliego targu to temat rzeka, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć jak przedmiot może coś 'przynosić'? Dopiero zaczynam się interesować tymi sprawami i nie do konca rozumiem mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

Nikodema, krótko mówiąc - przedmioty mogą 'zapisywać' w sobie energię osób które je posiadały, szczególnie jeśli były z nimi związane emocjonalnie lub długo. Dlatego kryształy czyści się przed użyciem, i dlatego stare przedmioty bywają problematyczne. To nie przesąd, to psychometria. Ale wracając do Fiolek - ten zbieg z kieliszkiem jest naprawde wart uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

Hematytka, 'zapisują energię' - a masz jakieś badania na ten temat? Pytam serio, nie złośliwie. Bo rozumiem że to jest przekonanie funkcjonujące w tych środowiskach, ale to nie znaczy że tak naprawdę działa.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, może nie rozstrzygniemy dzisiaj kwestii psychometrii 😀 Fiolek napisała że symbol pojawia sie nocą, w tym samym miejscu, i kupila stary przedmiot chwilę wcześniej. To konkretne dane. Fiolek - spróbuj wynieść ten kieliszek z sypialni na kilka nocy i sprawdź czy symbol nadal bedzie się pojawiał. To najprostsza możliwa weryfikacja, nikomu nic nie zaszkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

Dobry pomysł z tym kieliszkiem, ale szczerze to bym nie czekał 'kilka nocy'. Ja bym ten kieliszek wyrzucił od razu i tyle. Po co ryzykować? Jak symbol przestanie się pojawiać to masz odpowiedź, jak nie to szukasz dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Symbol w kształcie V z zawijasem na końcu, pojawiający się nocą, w tym samym miejscu, na ścianie naprzeciwko śpiącej osoby. To brzmi jak wariant sigil, ale nie standardowej. Istnieje kilka tradycji w których tego rodzaju znaki były używane do 'zaznaczania' przestrzeni albo do komunikacji. Zanim cokolwiek z tym zrobisz - nie ścieraj go następnym razem. Zrób zdjęcie zanim zniknie, i postaraj się ustalić czy materiał którym jest narysowany jest zawsze ten sam. Tłusty, woskowy, czy może wygląda inaczej przy różnym świetle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Kobalt O, to ciekawe. Znaczy, za każdym razem jak go ścierałam to zostawał taki lekki tłusty ślad na szmatce. Jakby voskiem czy czymś takim. Dziś wieczór zanim pójde spać sprawdzę czy ściany są czyste i rano jak bedzie, to zrobie zdjecie zanim dotkne. Kieliszek też wyniosę do drugiego pokoju. I dam znać jak będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanei - czy ktoś poza tobą widział ten symbol? Mąż go widział na własne oczy? Bo zastanawiam sie czy to nie jest coś zwiazanego z twoim własnym polem energetycznym a nie z zewnętrzną siłą. Czasem nasz umysł albo ciało manifestuje cos na zewnątrz. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale czytałam coś takiego gdzies.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, mąż widział raz, ale wzruszył ramionami i powiedział że pewnie coś mi się rozlało przez sen. Nie jest specjalnie zainteresowany tematem, delikatnie mówiac 🙂 Ale symbol jest bardzo wyraźny, nie da się go nie zobaczyć. Dziś rano wstałam przed nim specjalnie żeby sprawdzić i… jest. Znowu. I tak jak pisałam, ściany były czyste wieczorem, sprawdzałam dotykiem. Kieliszek stoi nadal na komodzie bo zapomnałam go wynieść, przepraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie ten kieliszek! Zostaw go tam jeszcze jedną noc, ale zrób tak: połóż pod nim kartkę papieru i ołówek obok. To brzmi dziwnie, ale niektórzy mówią że przy nawiedzonych przedmiotach coś jakby próbuje komunikować. Nie zachęcam żebyś pisała, bo to może być niebezpieczne, ale sama obserwacja czy papier zostanie czysty czy nie już dużo mówi. A to zdjęcie symbolu naprawdę byłoby złotem, Fiolek, daj nam jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam swoje notatki z kilku podobnych przypadków które śledziłam na innych forach i zawsze jak ktoś opisuje ten tłusty ślad po starciu - to jest istotny szczegół. Zwykła wilgoć nie zostawia tłustych śladów. Woda zostawia wodę albo sól, nie coś co wygląda jak wosk. Fiolek, czy ten ślad miał jakiś zapach? Bo to by dalej zawężało pole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Sigilia77 o dobry trop z tym zapachem, sama bym nie pomyślała. A mnie ciągle chodzi po głowie to co pisałam wcześniej - czy to na pewno zewnętrzna siła, czy cos związanego z samą Fiolek? Bo czytałam o przypadkach gdzie osoby pod silnym stresem albo w jakims szczególnym momencie życia produkują coś co można by nazwać… manifestacją własnej energii? nie wiem jak to lepiej ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam bardzo ale 'manifestacja własnej energii' która maluje symbole na ścianie - to brzmi już jak science fiction a nie ezoteryka. Nightshade, rozumiem że szukasz wyjaśnienia ale to nie jest wyjaśnienie, to jest zastąpienie jednej zagadki drugą. Fiolek, serio zapytaj, czy ktokolwiek inny ma klucze do waszego mieszkania? Rodzina, dawny lokator, ktokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to z kluczami to ważne pytanie. Fiolek, wynajmujecie to mieszkanie czy własne? Bo jak wynajmowane to właściciel może mieć klucz i wchodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Własne, kupione dwa lata temu z rynku wtórnego. Klucze mamy tylko my dwoje, dałam jeden kopię mamie ale ona mieszka w innym mieście. Zapach - teraz myślę, że był jakiś lekko słodkawy? Ale mogę się mylić, mogło mi się wydawać. I co do tego co Nightshade pisała - stres owszem, mam go trochę w pracy ostatnio, ale żeby aż tak…


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ten słodkawy zapach jest istotny. Niektóre substancje używane w dawnych obrzędach, szczególnie te związane z ochroną miejsca lub zaznaczaniem przestrzeni, były właśnie na bazie wosków i żywic o słodkawym aromacie. Ale to tylko jeden z kierunków. Drugie pytanie do ciebie, Fiolek - kiedy kupowałaś ten dom, dostałaś jakiekolwiek informacje o poprzednich właścicielach? Czy coś w historii tego miejsca zwróciło twoją uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

No widzę że idzie w coraz ciekawszym kierunku 😀 Kobalt, a jak zakładasz że to jest celowo naniesiona substancja - to kto ją nanosi? Bo jeśli nie złodziej, nie familia, nie mąż - to spiritus movens? Serio pytam, bo ta logika mnie gubi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Boguchwal82 Nie zakładam nic. Zadaję pytania które pomagają zawęzić pole. Spiritus movens albo człowiek z kluczem - obu przypadków nie wykluczam na tym etapie. Ale znając substancję łatwiej stwierdzić co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, ja mam podobną historię z przed kilku lat i nikt mi wtedy nie wierzył, więc rozumiem Fiolek doskonale. U mnie nie był to symbol ale konkretny zapach, który pojawiał się w jednym kącie sypialni i znikał. Okazało się ostatecznie że piwnica pod nami miała jakieś stare substancje budowlane, ale zanim to odkryłam to się naczytałam i namedytowałam przez dwa miesiące. Mówię to żeby pokazać że warto sprawdzać warstwy po kolei, nie od razu iść w najciemniejsze wyjaśnienie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: