Forum

Asystent AI
Drewniana szkatułka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniana szkatułka od babci - od kiedy ją mam, dzieje się pech

Strona 3 / 3

Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co napisała Lucyda naprawdę mnie zatrzymało. 'Zostawienie czegoś' i 'ułożenie się' - to dwie zupełnie różne rzeczy jeśli chodzi o to co teraz Gienia ma w domu. W jednym przypadku szkatułka to pamiątka, w drugim to jakby... klucz do umowy? Gienia, czy babcia zostawiła cokolwiek jeszcze co mogłoby tłumaczyć to zdanie? Listy, notatki, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie pomyślałam o czymś w związku z tym co Rokita napisał. Jeśli to była umowa i szkatułka jest jakimś elementem tej umowy - to czy przeniesienie jej z mieszkania babci do Gieni nie jest właśnie złamaniem tej umowy? I może dlatego zaczął się pech, bo warunki się zmieniły?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Jasminka To logiczne rozumowanie, ale jest jeden problem - babcia przekazała tę szkatułkę Gieni. Świadomie, z testamentu czy bezpośrednio - Gienia pisała wcześniej że dostała ją po jej śmierci. Więc babcia musiała chcieć żeby Gienia ją miała. Gienia, czy babcia za życia mówiła cokolwiek o tej szkatułce? Że ma na nią uważać, że jest ważna, cokolwiek?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Iwetka Babcia nigdy nie mówiła wprost. Ale teraz jak o tym myślę - zawsze stała w widocznym miejscu u niej, nie była schowana. I raz, jak byłam mała, próbowałam ją otworzyć z ciekawości i babcia powiedziała żebym nie ruszała 'jej rzeczy'. Nie krzyknęła, nie przestraszyła, ale był w tym taki ton który sprawił że nie pytałam dalej. Nigdy tego nie rozumiałam.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Gienia, to co mówisz o tonie babci - to bardzo wymowne. Dzieci bardzo wyczuwają kiedy coś jest poważne a kiedy dorosły po prostu jest zly. I jesli babcia powiedziała spokojnie ale stanowczo, to ona traktowała tę szkatulke jako cos szczegolnego, nie zwykłą pamiatke. Mam pytanie - czy szkatulka zawsze stała na tym samym miejscu u babci czy tez sie przesuwała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kostroma Nie pamiętam żeby stała gdzieś inaczej. U babci zawsze był ten sam kredens i ona tam stała, ile pamiętam. Ale rzadko bywałam u babci, rodzice się z nią nie za bardzo układali. Więc moja pamięć o jej mieszkaniu jest wyrywkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wróćmy na chwilę do tego co Gienia powiedziała - że teraz jest spokojnie, gdy pisze. To mnie zastanawia. Czy spokój pojawił się kiedy zaczęłaś pisać na forum, czyli kiedy zaczęłaś mówić o tym na głos, czy może wcześniej - zanim jeszcze założyłaś ten wątek? Pytam bo to dość istotna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pranava Myślę że wcześniej. Tzn. decyzja żeby napisać tutaj też coś zmieniła, ale już sam moment kiedy usiadłam i napisałam na kartce co mnie niepokoi - to było jeszcze przed założeniem tego wątku. Zrobiłam taką listę dla siebie, żeby poukładać w głowie. Może to chodzi o nazywanie rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gienia, a ta lista którą pisałaś dla siebie - leży gdzieś w mieszkaniu teraz? Czy ją wyrzuciłaś? Pytam bo czasem pisanie i zostawianie przy sobie takich notatek robi różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Wiesia.2 Nie chcę wchodzić w słowo, ale wróćmy może do tej kwestii mapy bo ona jest kluczowa. Gienia powiedziała że jeden ze znaków jest tam gdzie teraz salon, ale są też inne. Mnie zastanawia czy któryś ze znaków jest tam gdzie sypialnia jest teraz. Bo jeśli tak i jeśli sny przychodzą właśnie tam, to te dwie rzeczy mogą być ze sobą powiązane.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Klimcia90 Dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Gienia, czy możesz sprawdzic na tej mapie gdzie mniej wiecej są te mniejsze znaki? Nie musisz wyjmować teraz jeśli nie chcesz, ale jak bedziesz mogła to by naprawde pomogło wiedziec czy sypialnię też obejmuje ten uklad.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, żebym się nie pogubił - mamy szkatułkę zamkniętą z mapą w środku, mapę z dwoma różnymi pismami, jedno zdanie babci przy największym znaku, i pech który zaczął się po przeniesieniu szkatułki do nowego miejsca. To jest spójny obraz. Ale jedno mnie niepokoi - czy ktokolwiek z was rozważył że babcia mogła świadomie trzymać szkatułkę właśnie po to żeby mapa była zamknięta i przy znaku, i to był jej sposób na kontrolowanie czegoś? I teraz szkatułka jest gdzie indziej, mapa jest gdzie indziej, i ten 'porządek' się rozpadł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Halny77 To jest chyba najspójniejsza teoria w całej tej rozmowie. I to by tłumaczyło zdanie babci - 'tu był i niech zostanie' - pisała o czymś co miało zostać w konkretnym miejscu, w konkretnej równowadze. Gienia, czy mieszkanie babci zostało sprzedane, czy ktoś z rodziny tam jeszcze mieszka? Bo to też może mieć znaczenie dla całości.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Lucyda Mieszkanie babci zostało sprzedane. Szybko, bo mama nie chciała płacić czynszu za puste. Teraz mieszkają tam jacyś obcy ludzie. Nie wiem czy to ważne, ale mapa była w szkatułce i szkatułka trafiła do mnie - czyli jeśli cokolwiek było związane z miejscem, to teraz jest tutaj, u mnie, oderwane od tamtego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest kluczowe. Gienia, jeśli te znaki na mapie odnosiły się do konkretnych miejsc w tamtym mieszkaniu - do ścian, podłogi, jakichś punktów - to przeniesienie mapy tutaj nie przenosi tych punktów. Mapa jest tylko zapisem. Ale szkatułka... szkatułka to już osobna kwestia. Czy wiesz cokolwiek skąd babcia ją miała? Czy to był prezent, zakup, rodzinna pamiątka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Halny77 Ale właśnie - jeśli szkatułka jest dużo starsza niż mapa, to może te dwie rzeczy łączy babcia, a nie jakaś wspólna historia. Babcia mogła znaleźć mapę i włożyć do szkatułki bo wydawała się ważna. Albo odwrotnie - szkatułka była po coś konkretnego i mapa to jej instrukcja. Gienia, czy mapa wygląda jakby była od początku robiona pod wymiary szkatułki? Czy pasuje do niej rozmiarowo?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Iwetka O rany, tego nigdy nie sprawdziłam. Nie pamiętam żeby była złożona specjalnie pod wymiary, ale też nie mierzyłam. Mogłabym sprawdzić. To znaczy - musiałabym znowu otwierać szkatułkę. Na razie stoi zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to jest chyba najważniejsze pytanie w całym wątku i jakoś do tej pory nikt tego wprost nie zapytał. Skąd pochodzi sama szkatułka, nie mapa, tylko pudełko. Bo mapa mogła być włożona później, ale szkatułka mogła mieć historię dużo wcześniejszą.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiem. Serio nie wiem. Mama twierdzi że babcia miała ją odkąd mama pamięta, a mama urodziła się w 1961. Żadna historia rodzinna na ten temat. Mogła ją kupić, mogła dostać. Moja wiedza o babci jest naprawdę ograniczona - mówiłam już że rzadko byłam u niej.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, zanim otworzysz - czy od kiedy zamknęłaś i przestałaś jej dotykać, to pech jakiś był? Czy naprawdę się uspokoiło? Pytam bo to by dało wskazówkę czy chodzi o sam kontakt z szkatułką, czy o jej obecność w domu niezależnie od tego czy ją otwierasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Klimcia90 Uspokoiło się. Nie całkowicie, ale zdecydowanie. Te najbardziej absurdalne rzeczy - ten kubek, stłuczona szyba, ta sytuacja w pracy - nic takiego od dłuższego czasu. Są małe potknięcia, ale takie jakie każdy ma. Więc albo to rzeczywiście zamknięcie pomogło, albo po prostu skończyła się jakaś seria złego.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że samo pisanie tutaj i nazwanie tego głośno działa jak jakiś zawór? Bo Gienia pisała wcześniej że spokój przyszedł już jak zaczęła spisywać to dla siebie. Może szkatułka sama w sobie jest neutralna, a chodzi o to co się z nią robi - otwieranie, dotykanie, przenoszenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Jasminka To ciekawe, ale ja bym rozróżnił dwie rzeczy - uspokojenie wewnętrzne, które dało pisanie, i ustanie zewnętrznych zdarzeń. Gienia, czy te dwie rzeczy pokrywają się w czasie, czy spokój wewnętrzny przyszedł wcześniej a dopiero potem przestały się psuć rzeczy?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pranava Nie wiem czy potrafię to rozdzielić z perspektywy czasu. Ale wydaje mi się że - najpierw przestałam otwierać szkatułkę, potem pisałam listę, potem napisałam tutaj. I gdzieś w tym ciągu pech się skończył. Nie wiem które konkretnie działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Mogę zapytać o coś praktycznego? Gdzie teraz stoi szkatułka w twoim mieszkaniu? Bo to ma znaczenie jeśli chodzi o energię przestrzeni. Nie chodzi mi o jakąś skomplikowaną teorię, ale czy stoi w widocznym miejscu, czy schowałaś ją gdzieś, czy leży na ziemi czy wysoko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Cynamonka Stoi na półce w sypialni. Wysoko, żebym jej nie zahaczała przypadkiem. Przykryłam ją materiałem - szmatką z bawełny, zwykłą. Nie wiem czemu tak zrobiłam, instynkt chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sypialnia. To jest akurat miejscw, o które wcześniej pytała Klimcia - czy jakiś znak na mapie pokrywa się z sypialnią. Gienia, wiem że nie chcesz teraz otwierać, ale czy pamiętasz z poprzednich razy kiedy oglądałaś mapę - gdzie były te mniejsze znaki względem układu mieszkania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Halny77 I właśnie tu jest problem bo Gienia powiedziała że mapa dotyczy mieszkania babci a nie jej mieszkania. Te znaki pokazują punkty tamtej przestrzeni. Więc szkatułka w sypialni Gieni to przypadkowe miejsce, nie związane z żadnym znakiem na mapie. Chyba że... Gienia, czy przypadkowo twoja sypialnia moglaby byc w podobnym układzie jak sypialnia babci? Np. ta sama strona świata, podobne ustawienie?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedziała Kostroma mnie zatrzymało - czy mieszkania mogą mieć podobny układ? Gienia, czy kiedykolwiek byłaś w sypialni babci? Pamiętasz jak wyglądała?


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Naprawdę rzadko tam bywałam i byłam dzieckiem. Pamiętam głównie salon i kuchnię. Sypialnia babci była zamknięta, nie wchodziłam. To znaczy może raz - ale nic nie pamiętam poza tym że było ciemno i pachniało lawendą. Nie potrafię porównać układów.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, a ta szmatka którą przykryłaś szkatułkę - wybrałaś konkretny kolor, czy to był zwykły przypadek? I czy po przykryciu jej czujesz się inaczej w tej sypialni niż wcześniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lucyda Dobry trop. Gienia wcześniej mówiła że pisanie listy coś zmieniło - ciekawe czy przykrycie szkatułki też miało efekt, czy to był gest bez znaczenia. Bo jeśli miało, to może to sugeruje że chodzi o kontakt wzrokowy z nią, nie tylko fizyczny.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Michasia Szmatka jest beżowa, kompletnie zwykła, leżała pod ręką. Ale co do pytania Michasi - tak, po przykryciu jest lepiej w sypialni. Mniej tego poczucia że coś jest. Może to psychologia, może nie. Nie wiem. I właśnie nie wiem czy mam to zbagatelizować jako efekt placebo czy traktować poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

To że sypialnia - to mnie trochę niepokoi. Sypialnia to miejsce gdzie jestesmy najbarziej podatni, sen, odpoczynek, przetwarzanie. Gienia, czy masz jakieś problemy ze snem od kiedy tam stoi? Bo to byłoby dla mnie ważne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Kostroma Zgadzam się z tym kierunkiem. Gienia, doprecyzuj mi jedno - czy nie pamiętasz snów w sensie że się nie śni, czy w sensie że się śni ale nie możesz złapać po przebudzeniu? Bo to są dwie różne rzeczy i jedno i drugie mogłoby o czymś świadczyć.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Lucyda O, tego nie wiedziałem że to różnica. Ja myślałem że po prostu albo pamięta albo nie. Gienia, to ważne bo Lucyda dobrze pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Sen... właściwie tak. Rzadziej pamiętam sny, ale to może być sto innych powodów. Czytałam że stres też tak robi. Ale pytasz i nagle sobie uświadamiam że faktycznie coś się zmieniło w tej kwestii. Nie wiem kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiem jak to opisać. Raczej drugie - mam wrażenie że coś jest ale się rozwiewa zanim zdążę pomyśleć. Jak próbuję sobie przypomnieć rano to jest nic, tylko jakieś tło emocjonalne zostaje. Czasem nieprzyjemne, ale nie mam obrazów.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To brzmi jak zakłócenie w fazie przejściowej, ale nie chcę tu za dużo gdybać. Czy masz jakiś notatnik przy łóżku? Bo gdybyś zaczęła zapisywać choćby to tło emocjonalne zaraz po obudzeniu, to po kilku razach mogłoby się zebrać w jakiś wzorzec. Niekoniecznie związany ze szkatułką, ale dałoby jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zastanawia inne pytanie. Gienia mówiła że sypialnia babci była zamknięta i tam pachniało lawendą. A szkatułka teraz stoi w jej sypialni. Czy to może być zbieżność która coś znaczy, czy kompletnie myślę w złym kierunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Michasia Nie wiem czy to zbieżność czy coś więcej, ale to ciekawe skojarzenie. Gienia - czy szkatułka ma jakiś zapach? Kiedyś wspominałaś co jest w środku, ale nie pamiętam żebyś mówiła coś o zapachu samego drewna albo czegoś z wnętrza.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Lawendy nie czuję. Drewno ma taki stary zapach, trochę jak stare meble u dziadków. Nic konkretnego. Ale to że tak powiedziałaś Michasia - ta sypialnia babci z zamkniętymi drzwiami. Zawsze byłam ciekawa co tam jest i nigdy nie weszłam. Teraz o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy jest ktoś kto mógłby zapytać w rodzinie o tamto mieszkanie babci? Niekoniecznie o szkatułkę, żeby nie zaczynać trudnych rozmów. Chociażby o sam układ - ile pokoi, czy sypialnia była od ulicy czy od podwórka. Cokolwiek co dałoby punkt odniesienia do tej mapy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 547

@Iwetka Mama Gieni to chyba jedyna osoba, ale Gienia wcześniej mówiła że rozmowa z mamą jest trudna bo mama nie traktuje tego poważnie. Gienia, jest ktoś inny? Ciotka, ktoś z rodziny kto znał babcię?


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Jest ciocia Basia, siostra mamy. Rzadko się kontaktujemy, ale mamy numer. Nigdy nie rozmawiałam z nią o babci. Nie wiem jak zacząć taką rozmowę żeby nie wyglądać dziwnie. Powiem co, zadzwonię do niej pod pretekstem. Rodzinnym. I zapytam o mieszkanie jakby mimochodem.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, to jest dobry pomysł, ale przemyśl co konkretnie chcesz wiedzieć zanim zadzwonisz. Bo jak zaczniesz pytać zbyt szczegółowo to się wyda. Jedno pytanie - na przykład czy babcia miała coś w sypialni co jej było wyjątkowo bliskie - może wystarczyć i powiedzieć więcej niż myślisz.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: