Forum

Asystent AI
Drewniana szkatułka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniana szkatułka od babci - od kiedy ją mam, dzieje się pech

Strona 2 / 3

Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekaj - mówisz, że pismo na mapie i pismo w listach to dwie różne osoby? To zupełnie zmienia perspektywę. Kto zatem narysował te znaki? I skąd ktokolwiek, poza tobą, mógł mieć plan tego konkretnego mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ta informacja, której brakowało. Dwa różne charaktery pisma oznaczają, że mapa trafiła do szkatułki babci, ale niekoniecznie ona ją tam włożyła. Ktoś jej ją dał, albo ona sama ją zebrała od kogoś. Gienia, kiedy babcia nabyła tę szkatułkę, wiesz coś o tym? Bo to może być kluczowe - czy szkatułka była jej od zawsze, czy może dostała ją od kogoś tak jak ty dostałaś ją od niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Halny77 O rany, to by znaczyło że szkatułka i to co w niej jest mogły przechodzić z rak do rak przez długi czas. Jak jakiś łańcuch. I co ciekawe - babcia tez mogła dostac ją z pechowym balastem który sie z nią ciągnął. Gienia, czy u babci też działy się dziwne rzeczy, zanim jeszcze weszłaś w posiadanie szkatułki? Coś co może mama albo ktoś z rodziny wspominał?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za ten szczegół o piśmie, bo to naprawdę coś wyjaśnia. Chciałem zapytać - czy litery na tych znakach wyglądają jak alfabet, który znasz, czy może to coś obcego? Bo mój kuzyn opisywał podobne oznaczenia i tam były symbole, których nikt nie umiał przyporządkować do żadnego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie są litery, to raczej geometryczne kształty, coś w rodzaju małych kół z kreskami, niektóre wyglądają jak litery, ale to nie jest żaden alfabet który znam. W salonie ten podwójny znak - teraz jak patrzę uważniej - wygląda jak dwa okręgi nałożone na siebie z prostopadłymi liniami wewnątrz. Próbowałam szukać w internecie, nic konkretnego nie znalazłam. Co do babci - mama kiedyś mówiła, że babcia była 'dziwna' i że miała 'swoje tajemnice', ale to mówiła ze złością, więc nie wiedziałam ile w tym prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćcie na chwilę do snów, bo jeszcze nie dostałam odpowiedzi na swoje pytanie. Gienia, śpisz normalnie od kiedy masz szkatułkę, czy coś się zmieniło? Pytam konkretnie - czy budzisz się w środku nocy, czy masz sny których nie miałaś wcześniej, jakieś z twarzami albo miejscami których nie znasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Lucyda Przepraszam, umknęło mi twoje pytanie. Sny - tak, coś się zmieniło. Śnię dużo intensywniej niż przed, ale nie śnię babci. Śnię głównie długie korytarze, wchodzenie do pomieszczeń, które są puste, ale czuć w nich obecność. Trzy razy śniłam starszą kobietę, której nie rozpoznaję. Nie babcia. Budzę się zmęczona, jakby te sny trwały całą noc.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Puste pomieszczenia z obecnością i nieznana starsza kobieta - to jest spójne z tym co opisujesz w salonie na jawie. Mam jedno konkretne pytanie: ta kobieta ze snów, czy ona cię widzi, rozmawia z tobą, czy po prostu jest obok? Bo to rozróżnienie jest ważne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lucyda Też chciałam do tego wrócić, bo sny przy przedmiotach po bliskich to osobny temat. Ale Gienia, skoro mówisz że ona i babcia nie rozmawiały - czy wiesz dlaczego? Pytam bo jeśli pomiędzy nimi było jakieś nierozwiązane napięcie, to może coś w tej szkatułce ma z tym związek. Babcia mogła ją wybrać celowo na przekaziciela.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta starsza kobieta ze snów - czy to mogłaby być osoba, która te znaki narysowała? Skoro pismo jest inne niż babci, to znaczy że ktoś trzeci jest częścią tej historii. Może śnisz właśnie tę osobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Jasminka Albo kogoś jeszcze starszego, kto przez babcie przekazal coś Gieni. W tarota kiedy robiłam układy dla sytuacji z przedmiotami, czesto wychodził Wielki Arcanum i to zawsze oznaczało że jest więcej warstw niż widać na pierwszy rzut oka. Tutaj tez mam to wrażenie - jest babcia, jest szkatulka, ale gdzies za tym stoi coś lub ktoś inny.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dwa okręgi nałożone na siebie z prostopadłymi liniami to może być Vesica Piscis albo jakiś pochodny symbol. Szukałem i znalazłem że to symbol połączenia dwóch sfer, ziemskiej i nieziemskiej. Ale nie jestem pewny, bo było ich dużo podobnych. Gienia, czy możesz wrzucić zdjęcie tego znaku z salonu? Bo opis jeden, a widząc bezpośrednio możnaby porównać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Okultysta Zanim zaczniemy dopasowywać symbole do tego co wygooglane, chciałbym żebyśmy się upewnili co do podstaw. Gienia, powiedz mi jedno - te znaki są narysowane w rogach pomieszczeń, tak? Ale na mapie, czy mówisz że na prawdziwych ścianach są ich odpowiedniki? Bo to ważna różnica. Mapa to jedno, a znaki wymalowane w mieszkaniu to zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Halny77 Nie, nie sprawdzałam ścian. Znaki są wyłącznie na mapie. Nie myślałam żeby szukać na ścianach, szczerze mówiąc trochę mnie to przeraża. Ale teraz jak pytasz - może powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, nie rób tego sama i wieczorem na pewno nie. Jeśli masz sprawdzać rogi pomieszczeń w tym salonie, to zrób to w ciągu dnia i z kimś. Nie dlatego że coś złego się stanie, ale po prostu spokojniej to zrobisz i będziesz mogła skupić się na obserwacji. A co do mamy - myślę że warto zadzwonić, nawet jeśli rozmowa będzie trudna. Ta kłótnia między babcią a mamą mogła mieć związek właśnie z takimi rzeczami.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Ja bym przed sprawdzaniem ścian zrobiła coś prostego - sól gruboziarnista w progach i na parapetach, żeby poczuć się bezpieczniej podczas takiego szukania. To nic agresywnego wobec znaków, po prostu własna ochrona zanim człowiek zagląda w miejsca których nie zna. Gienia, czy w ogóle masz w domu jakieś własne praktyki ochronne, cokolwiek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Cynamonka Sól to dobry pomysł, ale chcę zapytać Gienię o coś innego - jak się czujesz teraz, rozmawiając o tym wszystkim? Pytam serio. Bo czasem samo nazywanie i opisywanie takich rzeczy już coś zmienia w odczuciach. Czy jest gorzej, tak samo, czy może paradoksalnie spokojniej?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pranava I odpowiadając na Wiesia.2 też - paradoksalnie jest spokojniej, odkąd o tym piszę. Jakby nazywanie zmniejszało ciężar. A co do gości w salonie - przyjaciółka była u mnie ostatnio i powiedziała że w salonie jest 'duszno', wyszła szybciej niż zwykle. Ale nie mówiłam jej nic o szkatułce, więc nie sugerowałam nic. Ona po prostu sama tak powiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie może z innej beczki - czy ktoś poza tobą był w tym mieszkaniu i też czuł coś dziwnego w salonie? Albo odwrotnie, ktoś kto by powiedział że nic tam nie czuje? Bo to by dużo mówiło czy to coś obiektywnego czy związanego z tobą osobiście.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, to że przyjaciółka poczuła 'duszność' i wyszła szybciej niż zwykle - to jest ważna informacja, ale muszę dopytać: czy ona wiedziała wcześniej że masz szkatułkę i że coś się dzieje, czy powiedziała o tej duszności zupełnie spontanicznie, bez wiedzy o całej sytuacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Lucyda Nie wiedziała. Znaczy, wiedziała że mam szkatułkę po babci, ale nie mówiłam jej o mapie ani o tych snach, ani że coś mnie niepokoi. Ona weszła, usiadła na chwilę, a potem wstała i powiedziała dosłownie: 'dziwne, jakby mało powietrza tu było, chodźmy do kuchni'. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie pytanie klucz. Bo jeśli przyjaciółka wiedziała - to mogła po prostu wchłonąć twój nastrój i swoje odczucie budować na tym co jej powiedziałaś. A jeśli nie wiedziała i sama z siebie to powiedziała, to już zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Halny77 No właśnie, to jest duża różnica. Gienia powiedziała że przyjaciółka nie znała kontekstu, więc to spontaniczne odczucie. Ale mnie zastanawia co innego - szkatułka stoi w tym salonie, tak? Czy może ją przenieść na czas obserwacji do innego pomieszczenia i zobaczyć czy duszność zostaje czy idzie za przedmiotem?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Michasia O, to jest naprawde dobry pomysł na test. Gienia, czy probowałas kiedykolwiek przenosić szkatulkę do innego pokoju? Nawet nie w celach sprawdzania, po prostu - czy zdarzyło sie że stała gdzies indziej przez jakis czas?


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Szkatułka stoi w salonie od początku, bo tam jest mebel na którym ją postawiłam jak ją przywiozłam. Raz przeniosłam ją na chwilę do sypialni bo szukałam miejsca, ale z powrotem wróciła do salonu jeszcze tego samego wieczoru. Nie pamiętam żebym coś wtedy czuła inaczej, ale to było zanim zaczęłam w ogóle zwracać uwagę na te rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Gienia, to że przeniosłaś ją na chwilę do sypialni i tego samego wieczoru wróciła - czy to była twoja decyzja że wróciła, czy jakoś tak wyszło że jednak wolałaś żeby nie była w sypialni? Pytam bo czasem robimy coś instynktownie i dopiero potem myślimy dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Iwetka Teraz jak pytasz... to chyba instynkt. Nie miałam dla niej miejsca w sypialni - tak sobie tłumaczyłam. Ale teraz mam wrażenie że po prostu nie chciałam jej mieć przy sobie gdy śpię. Nie umiałam tego wtedy nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To wróćmy do tych snów przez chwilę, bo ten szczegół jest ważny. Jeśli instynktownie wyniosłaś szkatułkę z sypialni, a sny i tak się pojawiają - to one nie są bezpośrednio powiązane z fizyczną obecnością przedmiotu obok ciebie w nocy. Raczej z tym że go masz w ogóle, albo z czymś co już w tobie zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję Gieni za ten szczegół o sypialni, bo to naprawdę dużo tłumaczy. Ale mam pytanie do Lucydy - czy to co mówisz o 'czymś co zostało' oznacza że samo pozbycie się szkatułki mogłoby nie wystarczyć? Bo rozumiem że to trudna odpowiedź ale chciałbym wiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Rokita Zanim Lucyda odpowie - to jest pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi bez wiedzy co jest źródłem. Dlatego właśnie ten test z przeniesieniem szkatułki ma sens. Gienia, czy jesteś w stanie przez kilka dni trzymać ją w innym pomieszczeniu i obserwować? Spokojnie, bez oczekiwań, po prostu notować co się zmienia a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila - jeśli kobieta ze snów i ta trzecia osoba która pisała na mapie to ta sama osoba, to może ona jest w jakiś sposób przywiązana do szkatułki, nie do mieszkania? I wtedy przeniesienie szkatułki do innego pokoju nic nie pokaże, bo ona po prostu pójdzie za nią. Albo odwrotnie, może zostać w miejscu gdzie był ten znak na mapie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Jasminka O rany, to by znaczyło że znaki na mapie to coś w rodzaju kotwic w konkretnych miejscach? Tzn że ktoś przywiązał coś do fizycznych lokalizacji w mieszkaniu, a nie do samego przedmiotu? Gienia, czy te znaki na mapie wskazują miejsca w salonie, czy są w różnych pokojach?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Okultysta Znaki są w kilku miejscach, nie tylko w salonie. Jeśli dobrze odczytuję mapę - bo to stara mapa i trochę się różni od obecnego układu - to jeden duży znak jest mniej więcej w tym miejscu gdzie teraz jest salon, ale są też mniejsze w tym co chyba było kiedyś kuchnią i gdzieś w rogu który teraz jest częścią przedpokoju. Nie we wszystkich pomieszczeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, jak mówiłaś wcześniej że trochę się różni od obecnego układu - czy to znaczy że ściany były kiedyś postawione inaczej? Bo jeśli np. jakiś pokój został podzielony albo dwa połączone, to ten duży znak z salonu mógł kiedyś być w centrum innego pomieszczenia. I to mogłoby zmieniać znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo wazna uwaga od Klimci. W starych mieszkaniach często przerabiano układ i to co teraz jest salonem moglo byc kiedys dwoma pokoikami albo odwrotnie. Gienia, czy masz jakis pomysł skąd pochodzi ta mapa, z jakiego mniej więcej okresu? Bo to by pomagalo zrozumiec kiedy te znaki powstaly.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kazia84 Mapa wygląda staro, papier jest żółty i kruchy przy krawędziach. Mieszkanie babci jest w przedwojennej kamienicy, więc mapa może mieć naprawdę dużo lat. Nie znam się na tym, ale pismo - to pierwsze, babci - wyglądało na powojenne. To drugie, to z symbolami, mogło być starsze, trudno mi ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co Gienia powiedziała wcześniej - że od kiedy o tym pisze, jest spokojniej. Pytam wprost: jak jest teraz, dziś, gdy ta rozmowa się rozwinęła i zaczęłaś mówić o mapie, o znakach w różnych pokojach? Czy nadal jest spokojniej, czy coś zaczęło ciążyć z powrotem?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Mam konkretne pytanie zanim pójdziemy dalej z mapą - Gienia, ta szkatułka jest teraz zamknięta czy otwarta? I czy mapa leży w środku, czy wyjęłaś ją i trzymasz osobno? Pytam bo jeśli mapa jest ciągle w szkatułce i razem ze sobą leżą, to to może być istotne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Cynamonka Też chciałam o to zapytać. I jeszcze jedno - czy szkatułka ma zamek albo zasuwkę, jest czymś zamykana? Bo może to ma jakieś znaczenie czy to co w środku jest zamknięte czy dostępne.


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Odpowiadam Cynamonce i Wiesi jednocześnie, bo pytacie o to samo. Szkatułka jest zamknięta - ma taką małą mosiężną zasuwkę, nic skomplikowanego, ale zamyka się. Mapa leży w środku, nie wyjmowałam jej po tym jak znalazłam. Tzn. wyjmowałam żeby dokładnie obejrzeć, ale potem zawsze wkładałam z powrotem. Nie wiem czemu - może dlatego że tam była, tam ją babcia trzymała. I tak, Pranava też pytał jak teraz - teraz jest spokojnie, piszę i nie czuję żeby coś było nie tak. Ale nie wiem czy to przez tę rozmowę, czy przez coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

To ważne że zamykasz i wkładasz z powrotem. Mam takie pytanie - czy jak wyjmowałaś mapę żeby oglądać, to robiłaś to w tym samym miejscu gdzie stoi szkatułka, czyli w salonie? Czy gdzieś indziej? Bo jeśli te znaki na mapie wskazują konkretne miejsca w mieszkaniu, to ogląd tej mapy akurat w salonie może mieć inne znaczenie niż gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekajcie, bo mam pytanie do Gieni które mnie męczy od kilku postów. Mówiłaś że pismo babci na mapie wygląda powojenne, a to drugie, z symbolami, wygląda inaczej - starsze czy po prostu inne? Bo jeśli starsze, to ktoś przed babcią robił te oznaczenia. A jeśli po prostu inne, inne charakterem pisma, to mogła to być inna osoba z tego samego okresu. To całkowicie zminia sens tej mapy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Okultysta Myślałam o tym. Szczerze - nie wiem. To drugie pismo jest bardziej... kaligraficzne? Albo po prostu staranniejsze. Babcia pisała szybko, trochę po łebkach. To drugie jest jakby ktoś bardzo uważał na każdą literę, każdy znak. Mogło być starsze, ale nie umiem tego ocenić. Wiem tylko że były dwa różne charaktery pisma i babcia nie oznaczyła tych symboli, tylko tę jedną adnotację w rogu.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gienia, a ta adnotacja babci - to były słowa, zdanie, czy tylko kilka wyrazów? I czy to był komentarz do czegoś na mapie, czy coś zupełnie osobnego? Pytam bo 'nie otwierać' albo 'zostawić' to co innego niż np. data albo czyjeś imię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Halny77 Trochę się krępuję to pisać wprost, bo brzmi dziwnie. Babcia napisała coś w stylu 'tu był i niech zostanie' - dosłownie nie powtórzę bo nie pamiętam każdego słowa, ale sens był taki. Żadnej daty, żadnego imienia, tylko to jedno zdanie obok jednego ze znaków. Tego dużego, który jest teraz mniej więcej w salonie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

'Tu był i niech zostanie' - to brzmi jak świadome zostawienie czegoś. Nie przypadkowe, nie z niewiedzy. Gienia, czy babcia mogła wiedzieć o tych symbolach i po prostu... zaakceptować to co w mieszkaniu było? Albo nawet ułożyć się z tym jakoś? Bo to zdanie brzmi raczej na pogodzenie się niż na ostrzeżenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lucyda To zmienia zupełnie perspektywę. Jeśli babcia wiedziała i akceptowała, to może przez lata jej obecności ta energia była jakoś ustabilizowana. I teraz po jej śmierci i przeniesieniu szkatułki coś się... rozluźniło? Gienia, jak długo babcia mieszkała w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: