Szczerze to po deszczu nie pamiętam żebym sprawdzała. Zwykle zakładałam że po deszczu nic nie będzie. Może powinnam sprawdzić następnym razem.
Właśnie, po deszczu to byłoby bardzo wartościowe. Piasek mokry zachowuje odciski inaczej niż suchy. Jeśli kształt pojawia się nawet po deszczu, albo w ogóle, to wyklucza kilka prostych wyjaśnień. Dzidka, czy ta ścieżka jest osłonięta dachem, czy jest całkowicie odkryta na niebo?
To jest wlasnie ta sytuacja gdzie dziennik by sie przydał najbardziej. Po deszczu powinnas zapisac koniecznie, nie tylko czy byl kształt, ale tez jak wyglądal piasek dookola, czy byl mokry tylko w tym miejscu czy wszedzie tak samo.
Mam pytanie do tej asymetrii termicznej bo nie skończyłyśmy tego wątku. Dzidka, ta różnica między lewą i prawą stroną, czy ona jest cały dzień stała, czy jest silniejsza o konkretnych porach? Pytam bo jeśli wiąże się z nocą albo z porankiem po tym jak widzisz kształt, to mówi nam coś innego niż jeśli jest równomiernie przez cały dzień.
Dzidka, przepraszam że znowu wracam do tego ciepła i zimna, ale czy ten lekarz co mówił że norma, to sprawdził cię termometrem czy tylko tak powiedział? Bo sama powiedziałaś że można zmierzyć, i zastanawiam się czy ktoś to faktycznie zmierzył konkretnie.
Termometr bezdotykowy byłby dobry, ale mierz w kilku miejscach, nie tylko ręce. Ramię, bark, górna część klatki. I mierz o tej samej porze przez kilka dni. Jeśli jest wzorzec, to wyjdzie. Jeśli to tylko cyrkulacja, to będzie losowe.
Byłam u siostry przez jakiś tydzień w lecie. Nie pamiętam żebym tam zwracała uwagę na to ciepło i zimno. Ale też mogłam nie zwracać uwagi bo nie byłam wtedy skupiona na tym temacie. To jest dobry punkt, mogłabym sprawdzić następnym razem kiedy gdzieś jadę.
To mogłoby wiele wyjaśnić naprawdę. Jeśli ta asymetria znika kiedy jesteś z dala od domu, to miejsce. Jeśli zostaje, to Dzidka jako osoba. Szkoda że nie sprawdziłaś przy tamtym wyjeździe, ale teraz przynajmniej wiesz co obserwować. Czy planujesz wyjazd w najbliższym czasie?
Dzidka, nie musisz wszystkiego naraz. Zacznij od jednej rzeczy, od zdjęcia rano z punktem odniesienia i od temperatury mierzonej termometrem w tym samym czasie. Reszta może poczekać kilka dni. Lepiej robić jedną rzecz dokładnie niż pięć na raz i żadnej dobrze.
Leontyna ma rację co do priorytetów, ale chcę wrócić do tej kwestii porannej wyrazistości. Dzidka, powiedziałaś że rano masz wrażenie że asymetria temperatur jest silniejsza. Czy to jest rano zaraz po przebudzeniu, zanim wstaniesz z łóżka, czy dopiero kiedy wychodzisz i patrzysz na ścieżkę? Bo to robi dużą różnicę. Jeśli czujesz to zanim zobaczysz kształt, to jest zupełnie inny sygnał niż jeśli dopiero po tym jak na niego patrzysz.
To jest właśnie ciekawe, bo kolejność może powiedzieć dużo. Jeśli ciało reaguje zanim oczy coś zobaczą, to jest zupełnie inny mechanizm. Znam kilka przypadków opisanych w literaturze gdzie wrażenia somatyczne poprzedzały wizualne. Dzidka, czy masz w ogóle poczucie że twoje ciało jakoś ostrzega cię przed wyjściem na zewnątrz?
Oboje macie trochę racji i trochę nie. Leontyna ma rację że sugestywne pytania są problemem, ale Tomir ma rację że bez konkretnego punktu obserwacji człowiek nie wie na co patrzeć. Kompromis jest taki: Dzidka niech zapisuje co czuje chronologicznie, bez interpretacji, i wtedy my możemy zobaczyć wzorzec bez wpływania na jej obserwację. Czy dałabyś radę przez kilka dni pisać coś w stylu wstałam o tej godzinie, poczułam to, potem wyszłam, zobaczyłam to?
Tak, to brzmi sensownie. Chronologicznie to ja mogę, to nie jest trudne. Chodzi o to żebym nie interpretowała od razu, tylko pisała fakty. Spróbuję.
A ja mam pytanie trochę z innej strony. Ta ścieżka przed domem, czy ktoś inny z rodziny albo z sąsiedztwa też ją widzi i czy coś mówi? Bo jeśli tylko Dzidka widzi kształt i tylko Dzidka czuje tę asymetrię, to jedno. A jeśli inni też to zauważyli albo też coś czują, to jest zupełnie inna sytuacja.
Pokazałam mężowi kilka razy. On mówi że widzi jakiś kształt, ale nie jest przejęty. Mówi że to pewnie kot albo pies się kładzie i wychodzi. Nie wiem czy naprawdę tak myśli czy po prostu nie chce drążyć tematu. Sąsiadów nie pytałam, trochę się wstydzę jak to zabrzmi z zewnątrz.
Nie musisz mówić sąsiadce o duchach 🙂 możesz powiedzieć że masz problem z jakims zwierzęciem co wchodzi przed dom i czy ona nie widzi czegoś podobnie. To da ci informacje bez ujawniania całej sytuacji.
Dzidka, a mąż, czy on też ma jakieś odczucia fizyczne w domu? Pytam głupio może, ale skoro ty masz tę asymetrię ciepło-zimno, to ciekawi mnie czy on ma cokolwiek podobnego albo zupełnie nic nie czuje.
To jest bardzo interesujące co powiedziałaś o łóżku. Nie zakładaj od razu że to bez znaczenia. Czy ta prawa strona, ta zimna, to jest ta sama strona co kierunek w którym leży ścieżka od wejścia? To znaczy czy zimno jest od strony drzwi wejściowych?
Spokojnie z tymi ciarkami, bo to może być po prostu efekt uświadomienia sobie czegoś co już wiedziałaś. Mózg tak reaguje na nagłe połączenie faktów. Zanim wyciągniemy wnioski, warto sprawdzić czy ta orientacja jest faktycznie taka jak mówisz. Czy możesz jutro stanąć w sypialni i sprawdzić kompasem gdzie jest południe?
Ja mam takie pytanie może nie na miejscu ale co to by znaczyło jak się zgadza? Chodzi mi o to, czemu kierunek jest ważny w tej sytuacji? Przepraszam jeśli to podstawy ale nie rozumiem połączenia.
Sprawdziłam dziś rano z kompasem z telefonu. Zimna prawa strona jest faktycznie skierowana mniej więcej na południe, czyli tak, jak wejście do domu. Nie wiem co z tym zrobić, ale wzorzec jest taki jak Nyja mówiła.
To jest istotna informacja. Południe w tradycyjnym rozumieniu to kierunek wejścia energii, ale też przejścia. Dzidka, czy kształt w piasku pojawia się po tej samej stronie ścieżki co wejście, czy po przeciwnej?
No właśnie, kierunek odcisku ma duże znaczenie. Jeśli kształt jest zorientowany głową w stronę drzwi, to coś innego niż jakby leżał prostopadle albo odwrotnie. Dzidka, a głowa kształtu, jeśli można to tak nazwać, czy jest bardziej przy drzwiach czy przy furtce?
Dobre pytanie. To nie jest rysunek z wyraźną głową i nogami. To jest bardziej wgłębienie w kształcie sylwetki, proporcje człowieka, ale bez szczegółów. Wiem które jest górne bo jest węższe, a dolne szersze jak biodra i nogi.
Dzidka, a to wgłębienie, czy ono ma jednakową głębokość w całym zarysie, czy jest głębsze w jakimś miejscu? Pytam bo to by sugerowało czy kształt jest efektem nacisku w konkretnym punkcie czy czegoś innego.
Mnie ciekawi zupełnie coś innego, przepraszam że zmieniam temat na chwilę. Ten piasek przed domem, czy to jest taki dekoracyjny żwirek czy zwykły piasek ogrodowy? Bo od tego zależy chyba jak łatwo w ogóle powstają takie odciski, nie?
To jest drobny piasek, taki dekoracyjny, jasnoszary. Mąż wysypał jakieś dwa lata temu między płytami. Kot mógłby zostawić ślad, ale to nie wygląda jak ślad kota. Koty zostawiają wgniecenia od łap, nie całe sylwetki.
