Forum

Asystent AI
Budzę się ze swoim ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Budzę się ze swoim imieniem szeptem w uchu

Strona 2 / 2

Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

I w tej ciszy chcę tylko dorzucić, bo myślę że warto to mieć w tle kiedy Anastaya odpowie: to czy obecność jest znana czy nieznana może zmienić bardzo dużo jeśli chodzi o to jak podejść do całości. Nie oceniam, tylko sygnalizuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Arbogi Dokładnie to samo czuję. I właśnie dlatego Bryza zadała to pytanie dobrze. To jest pytanie które coś otwiera albo zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie które właśnie zrobiłaś, mniej głośna, spokojniejsza, to nie jest błahe. Często opisuje się obecności bliskich po odejściu jako zmienione w tonie, jakby pozbawione napięcia które mają żywi ludzie. Nie twierdzę że tak jest, ale warto to mieć w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Albo po prostu pamięć selektywnie wygładza wspomnienie i dlatego wydaje się spokojniejsze. Mózg nie przechowuje ludzi wiernie, tylko rekonstruuje. To co Anastaya czuje może być jej własną wersją babci, nie rzeczywistą obecnością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dzikitaurus Mechanizm który opisujesz jest realny, ale zastosowałeś go tylko do jednej strony. Jeśli mózg rekonstruuje niż odwzorowuje, to dotyczy też twoich wniosków o tym co Anastaya czuje. Nie możesz jednocześnie mówić że pamięć jest zawodna i że ona na pewno to sobie konstruuje.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Pajeczyna Nie powiedziałem na pewno. Powiedziałem że to możliwe. To jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens. Opisujesz coś co jest na granicy słyszenia i odczuwania. Właśnie o to chciałam zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Też coś takiego przeżyłam, nie tak wyraźnie jak Anastaya, ale raz obudziłam się z poczuciem że ktoś powiedział moje imię i to było właśnie tak, wewnątrz a nie z zewnątrz. Nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Centa Cieszę się że to napisałaś, bo przez długi czas myślałam że to jest coś co tylko ja mam i że to dziwne. Co zrobiłaś po tym?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 488

@Anastaya Nic. Byłam wtedy zupełnie zagubiona i nie wiedziałam nawet że są miejsca gdzie można o tym mówić. Teraz żałuję że nie zapisałam czy coś po tym nastąpiło.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Centa To co Centa mówi jest ważne w kontekście całej tej rozmowy. Dużo osób ma podobne doświadczenia i nie ma gdzie ich omówić, więc przepadają bez śladu. Anastaya, czy ktoś z twojego otoczenia, rodzina, znajomi, wie że to masz?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Bryza Jedna osoba. Siostra. Powiedziałam jej kiedyś i ona nie zanegowała, ale też nie bardzo wiedziała co powiedzieć. Przyjęła to spokojnie, co było dla mnie ulgą, ale rozmowa szybko się urwała.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To że siostra przyjęła to spokojnie bez zagłębiania się jest zresztą dość typowe. Ludzie często nie wiedzą jak reagować na coś czego sami nie przeżyli, więc milkną. Ale mam pytanie do ciebie, Anastayo. Czy po tej rozmowie z siostrą coś się zmieniło, te przebudzenia były częstsze, rzadsze, intensywniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Bryza Chyba nic się nie zmieniło. Przynajmniej nie od razu. Nie łączę tego z rozmową z nią. Choć może nie zwróciłam uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A pamiętasz czy te przebudzenia mają jakiś rytm? Mam na myśli nie tylko porę nocy, ale też okresy w ciągu roku, czy są momenty gdy to się kumuluje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@KiraK Hmm. Teraz kiedy pytasz, to chyba jesień i zima częściej. Wiosną mam wrażenie że jest spokojniej. Ale nie prowadziłam żadnych notatek, więc to może być tylko moje wrażenie.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Anastaya Poza tym Anastaya nie powiedziała że to na pewno coś nadprzyrodzonego. Opisuje doświadczenie i próbuje je zrozumieć. Czy musimy za każdym razem rozstrzygać czy to biologia czy coś innego, zamiast po prostu słuchać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Arbogi Dziękuję Arbogi za to. Bo rzeczywiście, ja nie przyszłam tutaj z gotową tezą. Nie wiem co to jest. Wiem że się dzieje i że chcę to zrozumieć. A odpowiadając Magicwoman, to zależy. Czasem jestem przed tym spokojna, czasem mam jakiś niewyraźny niepokój, ale nie ma jednego wzorca który by to poprzedzał.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Jesień i zima to nie przypadkowa obserwacja. Nie dlatego że jakaś magiczna zasada tak mówi, ale dlatego że to czas gdy człowiek jest inaczej nastrojony, ciemniej, ciszej, mniej bodźców z zewnątrz. To zmienia przepuszczalność, powiedziałabym. Anastaya, czy w tych momentach przebudzenia jest też jakiś stan emocjonalny przed zaśnięciem? Coś konkretnego co czujesz wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale właśnie, jesień i zima to też sezon depresyjny i większa izolacja. Mózg pracuje inaczej, sen jest płytszy albo głębszy w zależności od człowieka, melatonina skacze. To mogłoby tłumaczyć całość bez sięgania po nadprzyrodzone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dzikitaurus A kto tutaj mówił że to wyklucza nadprzyrodzone? Zmiany neurologiczne i cokolwiek innego mogą współistnieć. Zakładasz że wyjaśnienie biologiczne zamyka temat, a tak nie musi być.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o braku wzorca jest akurat ważne. Gdyby zawsze poprzedzał to niepokój, można by to przypisać stanowi emocjonalnemu który produkuje halucynację przed zaśnięciem. Skoro nie ma wzorca, to ta interpretacja nie trzyma się tak mocno. Arbogi, ty miałeś kiedyś coś podobnego czy tylko spotkałeś to w opisach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kunia Spotkałem w opisach wielokrotnie, ale raz miałem coś bliskiego, choć nie szept imienia. Bardziej obecność w momencie przebudzenia, która była na tyle wyraźna że wstałem i sprawdziłem mieszkanie. Nic nie było. Ale to było jednorazowe, nie powtarzające się jak u Anastai.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia właśnie to powtarzanie się. Czy to jest ważne, że to nie jest jednorazowe? Moje było raz i nie wiedziałam co z tym zrobić, ale Anastaya ma to regularnie. Czy to coś zmienia w tym jak to interpretować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Centa Tak, moim zdaniem zmienia. Jednorazowe można złożyć na sen, stan między jawą a snem, napięcie. Coś co się powtarza ma jakiś charakter, ma strukturę. Nie twierdzę że to od razu dowód na cokolwiek konkretnego, ale pytanie dlaczego to wraca jest inne niż pytanie dlaczego zdarzyło się raz.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Bryza I właśnie dlatego tu jestem. Bo raz mogłabym odłożyć. Ale to wraca i nie zmienia się w formie, to ten sam rodzaj przebudzenia, ten sam typ odczucia. Jakby ktoś przychodził z tym samym komunikatem i ja za każdym razem nie umiem go odczytać.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: