Forum

Asystent AI
Bije zegar w ściani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bije zegar w ścianie, ale tam nie ma żadnego zegara

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce, ale nie mam już pomysłu gdzie napisać. Od jakiegoś czasu słyszę w swoim pokoju bicie zegara. Takie wyraźne, rytmiczne, typowe dla starego zegara z wahadłem. Problem w tym, że nie mam żadnego zegara bijącego w tym pokoju. Ani w całym mieszkaniu właściwie. Sprawdzałam czy coś nie leci z telefonu, z laptopa, z czegokolwiek. Nic. Cisza, a potem znowu bicie. I jeszcze jedno, może niezwiązane, ale jak to słyszę to czuję dziwne ciepło, jakby ktoś stanął obok i otacza mnie takim ciepłem z każdej strony. A w pokoju jest naprawdę chłodno.


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To z tym ciepłem jest akurat dość charakterystyczne. O której porze to się dzieje? Konkretna godzina, czy losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lurisk Nie jest to ta sama godzina za każdym razem, ale najczęściej wieczorem. Raz było w nocy, obudziłam się i słyszałam wyraźnie. Policzyłam uderzenia, było ich siedem. Potem to ciepło i cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Siedem uderzeń to nie jest przypadkowa liczba w tym kontekście. Czy w tym pokoju albo mieszkaniu ktoś kiedyś mieszkał i odszedł? Pytam poważnie, bo kombinacja dźwięku zegara i odczucia ciepła często pojawia się w relacjach osób, które miały kontakt z czymś, co zostało po kimś bliskim.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Może to sąsiedzi? Przez ściany przechodzi dużo dźwięków, sam miałem kiedyś sytuację, że słyszałem jakieś stukanie i okazało się, że sąsiad rozebił zegar i leżały części na półce, a coś tam jeszcze chodziło. Nie od razu trzeba szukać duchów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Kanko Rozumiem sceptycyzm, ale mechanizm zegara który rozbijesz nie będzie bił godzin w określonym rytmie przez dłuższy czas. To nie jest tak że luźna sprężyna naśladuje bicie co wieczór o określonej porze.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kanko Sprawdzałam sąsiadów, naprawdę. Byłam u tej pani obok i pytałam wprost czy ma jakiś stary zegar. Nic nie ma. Poza tym to ciepło, to nie jest jakiś przeciąg ani ciepłe powietrze z grzejnika. To jest takie... otaczające. Jakby ktoś bardzo blisko stał.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tym ciepłem brzmi jak obecność, nie jak zjawisko fizyczne. Masz jakieś skojarzenia osobiste z tym doznaniem? Bo ciepło które opisujesz, takie okalające, ludzie często kojarzą z konkretną osobą po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Herga To ważne pytanie. Ja miałam coś podobnego po odejściu babci i dopiero po jakimś czasie skojarzyłam, że to ciepło było właśnie jej. Nie wiedziałam co to jest na początku, trochę się bałam.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Skojarzenie mam, ale nie chcę jeszcze pisać co, bo nie wiem czy to nie jest tylko moje życzeniowe myślenie. Odeszła mi bliska osoba jakiś czas temu i od tamtej pory zaczęło się to z zegarem. Ale to może być zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To nie brzmi jak zbieżność. Czas i pojawienie się zjawiska zaraz po odejściu kogoś bliskiego to klasyczny schemat. Nie mówię że to na pewno ta osoba, ale warto wziąć to pod uwagę. Co czujesz podczas tego ciepła, strach czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Właściwie nie czuję strachu. Czuję spokój, to dziwne. Serce mi nie przyspiesza, nie chcę uciekać. Bardziej chce mi się płakać, ale nie ze strachu.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A próbowałaś do tego mówić? Bo czytałam że jak to jest duch bliskiej osoby to możesz po prostu powiedzieć na głos że wiesz że tu jest i że ci dobrze. Nie wiem, może to głupie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Dagma To nie jest głupie, ale zanim ktoś zacznie coś mówić do czegoś czego nie rozumie do końca, warto najpierw poobserwować. Lena, ile razy to już się zdarzyło w sumie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Liczyłam, mniej więcej dziesięć do dwunastu razy przez ostatnie tygodnie. Nie każdej nocy, nie ma w tym regularności tygodniowej. Ale zawsze wieczór albo noc.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To że jest to wyłącznie w ciemnej porze doby jest znaczące. Za dnia hałas otoczenia zagłusza subtelne doznania, a nasz mózg jest też inaczej nastawiony. Ale to ciepło jest ciekawsze. Czy ono poprzedza dźwięk zegara, czy pojawia się po nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lurisk Teraz jak się zastanawiam, to chyba ciepło jest pierwsze. Budzę się albo siadam i jest to ciepło, a po chwili zaczyna bić. Nigdy nie było odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać, czy w mieszkaniu są jakieś stare przedmioty? Bo słyszałam że duchy mogą się trzymać konkretnych rzeczy, nie tylko miejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ciepło jako zapowiedź to istotna informacja. To znaczy że doznanie sensoryczne wyprzedza dźwięk, co odwraca prosty schemat halucynacji słuchowej wywołanej strachem. Przy halucynacji ze strachu kolejność byłaby odwrotna.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ale ciepło mogło się po prostu pojawić bo zaczęła myśleć o tej osobie która odeszła i to jest psychologiczne, a nie paranormalne. Mózg potrafi generować odczucia fizyczne z emocji. Naprawdę nie trzeba od razu duchów.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kanko Mam pytanie do tego co napisałeś. Czy mózg potrafi generować odczucie ciepła w konkretnym miejscu, takie fizyczne, które możesz wyczuć ręką? Bo ja sprawdzałam, kładłam dłoń w powietrze i czułam różnicę temperatury. To nie było tylko moje wyobrażenie.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Kanko To co mówisz o psychosomatyce jest sensowne jako hipoteza, ale nie wyjaśnia dźwięku. Lena nie generuje myślami bicia zegara. Jedno i drugie musi mieć jakieś wspólne wyjaśnienie, a samo "mózg i emocje" tego nie spina.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Lurisk No dobra, z tym dźwiękiem faktycznie mam problem. Nie mówię że wiem co to jest. Mówię tylko żeby nie zakładać z góry że to duch, bo można się nakręcić i potem każde skrzypnięcie podłogi będzie wydawało się czymś nadprzyrodzonym.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Kanko Ale ona nie zakłada. Ona opisuje i pyta. To jest różnica. Lena, wróćmy do tej kolejności, bo to jest ważne. Mówisz że ciepło jest pierwsze. Czy jesteś w stanie powiedzieć jak długo trwa odstęp między ciepłem a pierwszym uderzeniem?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Trudno mi ocenić dokładnie. Może kilkanaście sekund, może minuta. Nie patrzę od razu na zegarek, bo jestem wtedy taka... zatrzymana. Jakby czas zwalniał.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, to zatrzymanie, to też coś. Czy masz wtedy wrażenie że coś na ciebie czeka? Takie pytanie na wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Tak. Dokładnie tak. Jakby coś stało i czekało aż zareaguję. Nigdy tak tego nie nazwałam ale to dobre słowo, "czeka".


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Jak czytam to co piszesz, to mi się przypomina jedna rzecz. Jak miałam kontakt z czymś co uważam za obecność babci, to też było to poczucie że ona na mnie patrzy i czeka. Nie strach, właśnie ta cisza i oczekiwanie. Czy ta bliska osoba która odeszła, była cierpliwa? Pytam bo te rzeczy chyba zostają.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nastie Tak, była bardzo cierpliwa. To jedno z pierwszych słów które mi przyszły do głowy jak to napisałaś. I teraz mam ciarki.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lena_77 Wróciłam do pytania o przedmioty w mieszkaniu, bo Lena nie odpowiedziała do końca. Czy masz w domu jakieś rzeczy które należały do tej osoby?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Mirta Mam kilka rzeczy. Zdjęcia, jeden sweter, i jest jedna mała szkatułka która stała u niej całe życie. Tę szkatułkę mam w pokoju gdzie słyszę zegar.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lena_77 Szkatułka w tym samym pokoju gdzie bije zegar. To jest istotne. Czy szkatułka była zawsze w tym miejscu czy gdzieś ją postawiłaś po tym jak zaczęły się te zdarzenia?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Postawiłam ją tam sama, zaraz po tym jak te rzeczy do mnie trafiły. Zegar zaczął bić mniej więcej w tym czasie. Teraz się zastanawiam czy to nie jest powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wprost, bo uważam że to ważne. Przedmioty mogą być czymś w rodzaju punktu zakotwiczenia dla tego rodzaju obecności. Nie mówię że tak jest na pewno w twoim przypadku, ale zbieżność jest zauważalna. Czy jak wychodzisz z tego pokoju, to ciepło odpuszcza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Herga To bardzo dobre pytanie. Lena, czy zdarzało ci się odczuwać to ciepło w innym miejscu w mieszkaniu, czy zawsze w tym samym pokoju?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lurisk Zawsze w tym samym pokoju. Raz tylko czułam coś podobnego w korytarzu, ale to był jeden raz i nie było wtedy dźwięku.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A ten korytarz prowadzi do tego pokoju ze szkatułką? Przepraszam że pytam o takie szczegóły ale nagle mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Dagma Tak, bezpośrednio. Korytarz jest między wejściem a tym pokojem.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, nie chcę być tym co niszczy nastrój, ale czy sprawdziłaś instalację w mieszkaniu? Ogrzewanie podłogowe, rury? Rury w ścianach potrafią bić całkiem rytmicznie jak jest zmiana ciśnienia, a nagrzane rury mogą dawać lokalne ciepło w jednym miejscu. Naprawdę pytam serio, nie żeby podważać.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Kanko Rury bijące w rytmie godzin zegarowych to byłoby naprawdę wyjątkowe zjawisko. Musiałyby zmieniać ciśnienie regularnie co godzinę, co mniej więcej o tej samej porze, i to w liczbie uderzeń odpowiadającej godzinie. Nie mówię że to niemożliwe, ale musiałoby być bardzo specyficzne.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Lurisk No dobra, Lurisk ma rację, że regularne bijące rury akurat co godzinę to byłoby coś ekstremalnego. Ale mówię o ogólnej zasadzie, żeby najpierw wykluczyć prozaiczne przyczyny. Lena, czy w ogóle pytałaś zarządcę budynku o instalację? Bo to by zamknęło temat z rurami raz na zawsze.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kanko Nie pytałam. Mieszkam tu od pięciu lat i nigdy wcześniej nie było żadnych dziwnych dźwięków, żadnego bicia, nic. To zaczęło się konkretnie po tym jak ta szkatułka znalazła się w pokoju.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lena_77 To jest bardzo ważna informacja. Pięć lat bez żadnych dźwięków, i nagle zaczyna się po postawieniu przedmiotu należącego do osoby, która odeszła. Czy pamiętasz mniej więcej kiedy to było? Ile czasu minęło od odejścia tej osoby do momentu gdy rzeczy do ciebie trafiły?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Kilka miesięcy. Może cztery, może pięć. Rodzina długo nie mogła się zebrać żeby podzielić rzeczy. Jak szkatułka do mnie trafiła, to był taki moment że poczułam że ona naprawdę odeszła, jakby dopiero wtedy to do mnie dotarło.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77 To co opisujesz, ten moment dotarcia, to jest coś co często poprzedza pierwsze sygnały obecności. Jakby oboje byliście gotowi na kontakt dopiero wtedy. Ale mam pytanie, czy w tej szkatułce jest coś? Czy jest pusta?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Jest w niej kilka drobiazgów. Mały medalik, kilka guzików, jeden stary klucz do czegoś, nie wiem do czego. Nigdy nie zmieniałam zawartości, zostawiłam tak jak było.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Klucz do czegoś nieznanego, medalik... to brzmi jak rzeczy które miały dla tej osoby znaczenie. Czy wiesz skąd pochodzi ten klucz? Bo takie przedmioty często są bardzo naładowane jeśli chodzi o energię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Mirta Zanim pójdziemy w kierunku energii przedmiotów, chciałem wrócić do czegoś konkretnego. Lena mówiła że ciepło jest pierwsze, potem bicie. Ale czy ta kolejność jest zawsze taka sama? Czy zdarzył się choć raz przypadek że bicie było bez ciepła albo ciepło bez bicia?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lurisk Ciepło bez bicia zdarzyło się, ten raz w korytarzu. Bicie bez ciepła... nie, tego nie pamiętam. Zawsze jak jest bicie, to wcześniej czuję to ciepło. Przynajmniej o ile wiem, bo w nocy mogłam nie czuć jeśli spałam.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Czyli ciepło jest jakby zapowiedzią. Albo wejściem. W rytuałach mówi się że zmiana temperatury, ciepło albo zimno, to sygnał że coś przekracza próg. Czy to ciepło jest intensywne czy raczej subtelne, takie że mogłabyś to zignorować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nastie Nie, nie dałabym rady tego zignorować. To jest wyraźne, otacza całe ciało, nie tylko jedno miejsce. Jakby ktoś zarzucił na mnie coś ciepłego. Ale nie jest nieprzyjemne. To jest ważne, bo za każdym razem jak to czuję, jestem spokojna, nie boję się.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

To że nie czujesz strachu jest według mnie znaczące. Bo strach to zazwyczaj reakcja na coś nieprzyjaznego. Jeśli ciało samo się nie boi, to może warto ufać tej reakcji? Simma, ty co o tym myślisz?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Dagma Myślę że reakcja ciała jest informacją, tak. Ale też wiem że można się nauczyć nie bać rzeczy które nie są bezpieczne, jeśli kontakt jest stopniowy. Lena, mam do ciebie bezpośrednie pytanie. Czy ty chcesz żeby to ustało, czy chcesz to rozumieć?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Chcę rozumieć. Nie chcę żeby to ustało. To jest pierwsze co pomyślałam jak przeczytałam twoje pytanie i to mnie samą trochę zaskoczyło.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77, wróćmy do tej szkatułki. Powiedziałaś że zostawiłaś zawartość bez zmian. Czy kiedykolwiek brałaś te przedmioty do ręki? Ten medalik, klucz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Raz trzymałam medalik. Otworzyłam szkatułkę przypadkowo szukającczegoś na półce i wziełam go do ręki przez chwilę. To był dzień kiedy ciepło było najsilniejsze ze wszystkich razy. Teraz jak o tym piszę, to widzę że nie napisałam o tym wcześniej, a to chyba ważne.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lena_77 To jest bardzo ważne. Czy pamiętasz czy tego dnia bicie było silniejsze, dłuższe, inne niż zwykle?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Było więcej uderzeń niż godzina na zegarze powinna wskazywać. Normalnie liczę uderzenia i odpowiadają godzinie. Tego dnia było ich za dużo. Przestałam liczyć bo się zgubiłam, ale na pewno było więcej.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77 Więcej uderzeń niż wskazuje godzina. Lena, to jest niezmiernie ważny szczegół. Czy to było tak jakbyś zgubiła rachubę, bo straciłaś koncentrację, czy miałaś poczucie że one po prostu nie chcą się skończyć?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Nie zgubiłam się przez roztargnienie. Liczyłam świadomie, wiedziałam że liczę. Po prostu w pewnym momencie było tyle uderzeń że pomyślałam, że nie możliwe żeby już tylu. I przestałam. To nie był błąd liczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem że to jest dla ciebie ważne przeżycie i nie chcę tego umniejszać. Ale naprawdę uważam że sprawdzenie instalacji to minimum które powinna zrobić każda rozsądna osoba zanim zacznie wyciągać wnioski. Czy to jest takie trudne do zrobienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Kanko Nikt nie mówi że nie powinna sprawdzić. Ale żadna instalacja nie wytłumaczy ciepła oplatającego całe ciało w chłodnym pokoju, powiązanego z konkretnym przedmiotem. To są dwa oddzielne zjawiska i jedno wyjaśnienie nie obejmie obu.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To wyklucza zwykłą pomyłkę. Jeśli liczyła świadomie i miała pewność że to za dużo, to jest coś innego niż zwykłe nieuwagi. Simma, czy spotkałaś się z czymś takim, z uderzeniami które nie odpowiadają żadnemu schematowi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lurisk Tak, i zazwyczaj interpretuje się to jako sygnał intencjonalny, nie mechaniczny. Zegar bije w określony sposób bo tak jest skonstruowany. Coś co nie jest zegarem nie ma żadnego powodu żeby trzymać się tej reguły. Ale Lena, muszę zapytać, czy te dodatkowe uderzenia były w tym samym rytmie co poprzednie, czy jakieś inne?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Taki sam rytm. Dokładnie taki sam. Jakby ten sam zegar po prostu nie wiedział kiedy przestać.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Lena_77 Ale nawet jeśli przyjmiemy wersję Kanko, to mamy ciągle to ciepło. Tego liczenie czegoś nie wytłumaczy. Lena, wróćmy do momentu z medalikiem, czy ciepło było przy tobie cały czas gdy go trzymałaś, czy pojawiło się w konkretnym momencie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nastie Było zanim wzięłam medalik. Poczułam ciepło, potem dopiero sięgnęłam do szkatułki. Jakby to było zaproszenie, choć tego słowa nie używałam wcześniej, ale teraz tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Albo po prostu twój mózg stracił rachubę bo byłaś skupiona na czymś innym, co jest zupełnie normalną rzeczą. Naprawdę, liczenie czegoś w stanie emocjonalnym, a ty trzymałaś wtedy medalik osoby która odeszła, to nie jest wiarygodny pomiar.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Kanko Ale ona powiedziała że liczyła świadomie i że wiedziała że coś się nie zgadza. To nie jest to samo co zgubienie się przez emocje.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Dagma Właśnie to jest to samo. Stan emocjonalny zaburza percepcję czasu i liczenia, to jest udokumentowane. Nie mówię że kłamie, mówię że to nie jest rzetelna obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Zaproszenie. To jest dobre słowo. Czy jak oddałaś medalik z powrotem, to ciepło od razu ustąpiło, czy stopniowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Mirta Stopniowo. Nie od razu. Trwało jakiś czas po tym jak zamknęłam szkatułkę. Może kilka minut, może dłużej, trudno powiedzieć dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To zachowanie jest spójne z tym co obserwuje się przy przedmiotach silnie naładowanych przez długotrwały kontakt z jedną osobą. Klucz, medalik, to nie są rzeczy które się kupuje raz i zapomina, to się nosi, dotyka, myśli o nich. Ale mam pytanie do Simmy, czy w tym przypadku zalecałabyś jakiś rodzaj kontaktu świadomego, czy raczej obserwację?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Herga Na tym etapie obserwację. Lena nie ma jeszcze pełnego obrazu tego co się dzieje. Zanim zrobi cokolwiek świadomie, powinna wiedzieć więcej. Lena, czy ta osoba która odeszła, dawała ci jakieś sygnały za życia, że może wierzyć w takie rzeczy, w duchy, w kontakt po śmierci?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Nigdy o tym nie rozmawiałyśmy wprost. Ale pamiętam że zawsze mówiła żeby słuchać ciała, że ciało wie zanim głowa zdąży pomyśleć. Może to nie jest bezpośrednia odpowiedź, ale chyba coś mówi.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Lena_77 Słuchać ciała. A ciało Leny przy każdym kontakcie z tym fenomenem jest spokojne, ciepłe, bez lęku. Czy to nie jest już odpowiedź na jedno z pytań które tu padały?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie odzywałam się, ale to zdanie mnie zatrzymało. Moja babcia mówiła dokładnie to samo, słuchaj ciała, ciało wie. I też zostawiła mi rzeczy po sobie. Nigdy nie miałam żadnych dźwięków, ale teraz zastanawiam się czy może po prostu nie byłam uważna.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Habba To ważne co mówisz. Czy miałaś jakiekolwiek inne sygnały, niekoniecznie dźwięki? Ciepło, zapach, cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Nastie Zapach. Raz, przy jej swetrze. Poczułam jej perfumy choć sweter był dawno prany. Nie powiedziałam nikomu bo myślałam że to wyobraźnia.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Habba, to nie brzmi jak wyobraźnia. Zapach to jeden z najsilniejszych sygnałów, bo węch omija część filtrów racjonalnych w mózgu. Lena, czy ty kiedykolwiek czułaś jakiś zapach w tych momentach?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Dagma Zapach. To ciekawe pytanie Dagma. Teraz jak o tym myślę, to nie pamiętam żadnego konkretnego zapachu przy uderzeniach. Ale przy szkatułce, przy medaliku, jest coś jakby stary drewniany zapach, choć szkatułka jest plastikowa. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lena_77 Plastikowa szkatułka z drewnianym zapachem to jest coś o czym warto powiedzieć więcej. Lena, czy ta osoba miała coś drewnianego, co nosiła przy sobie albo często trzymała? Coś co mogło nasiąknąć jej obecnością?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Simma Właśnie o to chciałam zapytać. Zapach bez źródła fizycznego to jeden z najbardziej klasycznych sygnałów kontaktu. Ale Lena, ważne jest żebyś powiedziała, czy ten zapach pojawia się razem z ciepłem, czy osobno?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Razem. Teraz jak próbuję to poukładać, to tak, to jest razem. Ciepło i ten zapach, jedno i drugie przy szkatułce. Przy samych uderzeniach w ścianie nie, przy ścianie to tylko dźwięk.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Lena_77 Wracając do Leny, bo mnie bardziej ciekawi to rozróżnienie które Lurisk zauważył. Lena, czy te dwie rzeczy, ściana i szkatułka, wydarzyły się po raz pierwszy tego samego wieczoru? Czy najpierw były uderzenia, a potem szkatułka, czy odwrotnie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Dagma Najpierw uderzenia. Dużo wcześniej niż szkatułka. Przez długi czas tylko uderzenia i nic więcej. Szkatułka to było późniejsze, po kilku tygodniach kiedy już przestałam się bać dźwięku i zaczęłam go po prostu słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest interesujące rozróżnienie. Jakby były dwa różne punkty kontaktu. Ściana z dźwiękiem, szkatułka z ciepłem i zapachem. Czy to musi być jeden fenomen, czy mogą to być dwie niezależne rzeczy które Lena połączyła w całość przez kontekst?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Lurisk Właśnie to chciałem powiedzieć. Nikt nie udowodnił że to jest połączone. Zapach przy szkatułce to może być po prostu efekt wyobraźni wywołany emocjami. Mózg przy silnym wspomnieniu potrafi generować wrażenia zmysłowe. Dźwięki w ścianie to osobna sprawa, pewnie mechaniczna.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kanko Ale Kanko, ja też miałam zapach bez żadnego emocjonalnego przygotowania. Nie siedziałam przy swetrze i nie myślałam o babci, po prostu weszłam do pokoju i to było. Nie zamawiałam tego zapachem.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Habba Wejście do pokoju gdzie jest sweter po bliskiej osobie to jest emocjonalny kontekst nawet jeśli tego nie planujesz. Sam fakt że tam weszłaś.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Kanko Ale to rozumowanie można zastosować do wszystkiego i nigdy nic nie da się potwierdzić. Zawsze znajdzie się jakiś kontekst emocjonalny. To nie jest falsyfikowalne w żaden sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Przestałaś się bać i wtedy pojawiło się coś więcej. To jest schemat który słyszałam kilka razy w podobnych opowieściach. Jakby strach blokował, a spokój otwierał. Simma, czy to ma jakieś znaczenie w tym co znasz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Mirta Ma, choć nie powiedziałabym że to reguła. Bardziej że lęk skupia uwagę na sobie i człowiek przestaje odbierać resztę. Gdy lęku nie ma, percepcja jest szersza. Ale Lena, mam jedno konkretne pytanie. Czy próbowałaś kiedyś porozmawiać? Nie wołać, nie pytać głośno, ale po prostu powiedzieć coś w myślach w kierunku tego co czujesz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Simma Raz. Raz pomyślałam "wiem że tu jesteś" i ciepło natychmiast się nasiliło. Ale mogę się mylić co do kolejności, może najpierw się nasiliło a potem tak pomyślałam. Nie wiem.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77 Ten brak pewności co do kolejności jest ważny, ale nie dyskredytuje obserwacji. Pamięć przy intensywnym przeżyciu często przestawia kolejność zdarzeń. Lena, a jak długo po tej chwili trwało nasilenie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Kilka minut chyba. Potem wróciło do poprzedniego poziomu, ale nie znikło od razu. Powoli.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: