Forum

Asystent AI
Bicie serca słychać...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bicie serca słychać w ścianie - czy to możliwe?

Strona 1 / 5

Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam dziwny problem i nie wiem co o tym myśleć. Mieszkam w bloku z wielkiej płyty, ściana między sypialnią a łazienką. Od jakiegoś czasu słyszę w nocy regularny rytmiczny dźwięk, dokładnie jak bicie serca. Nie rury, nie instalacja, nie sąsiedzi - sprawdzałem o różnych porach. Ale to nie jest jedyna sprawa. Moja córka, ma 8 lat, narysowała niedawno postać stojącą w kącie sypialni. Bez żadnej podpowiedzi z mojej strony. I ta postać ma szczegóły - rodzaj ubrania, pewien charakterystyczny gest - które znam tylko ze starych zdjęć mojej matki, która zmarła dwa lata temu. Córka jej prawie nie znała. Skąd to mogła wziąć?


Odpowiedz
189 odpowiedzi
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zanim przejdę do rysunku, bo to jest naprawdę ważny wątek - powiedz mi coś więcej o tym dźwięku. Mówisz, że sprawdzałeś o różnych porach. O której najczęściej go słyszysz? I czy jest stały, miarowy, czy czasem przyspiesza albo urywa się? Bo to ma znaczenie przy odróżnianiu zjawisk od np. rezonansu akustycznego w płytach.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wielka płyta ma całą masę rur i kanałów wentylacyjnych w środku. Zanim ktoś zacznie mówić o duchach, sprawdźcie najpierw czy to nie jest przepływ wody w instalacji albo zjawisko zwane 'uderzeniem hydraulicznym'. To generuje dokładnie takie rytmiczne dźwięki. Przyznaję, że rysunek dziecka to osobna i ciekawsza kwestia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Jasiek98 No ale on napisał, że sprawdzał. Mnie bardziej zastanawia synchronizacja obu tych rzeczy - dźwięk i rysunek dziecka. Czy one zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie? To by mogło coś sugerować.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Eteria Właśnie, mniej więcej w tym samym czasie. Dźwięk słyszę głównie między drugą a czwartą w nocy. Jest miarowy, może trochę wolniejszy niż normalne bicie serca, ale regularny. A rysunek córka zrobiła jakieś dwa tygodnie po tym jak dźwięki się zaczęły. Ja jej nic nie mówiłem, bo nie chciałem straszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Godzina 2-4 w nocy to tak zwana godzina duchów albo godzina czarownicy, to jest czas kiedy zasłona między światami jest najcieńsza. To w wielu tradycjach potwierdzone. Bicie serca w ścianie w tym właśnie czasie to bardzo mocny sygnał że ktoś próbuje nawiązać kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Jadzia88 Zasłona między światami najcieńsza między 2 a 4? To akurat jest relatywnie nowy pomysł, spopularyzowany głównie przez filmy grozy i współczesne fora. W tradycjach chrześcijańskich była to godzina trzecia jako tzw. godzina diabła, w innych kulturach były zupełnie inne pory. Nie mieszajmy tego do kupy.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten rysunek to mnie najbardziej zatrzymał. Mam córkę w podobnym wieku i dzieci w tym wieku rysują to co widzą albo co czują, nie wymyślają szczegółów których nie znają. Zapytałeś ją skąd wzięła ten pomysł? Co powiedziała o tej postaci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Rumianek79 Zapytałem. Powiedziała że 'pani stoi w kącie i patrzy'. Zdjęła mnie gęsia skórka bo dokładnie w tym kącie stało łóżko mojej mamy w jej ostatnim mieszkaniu. Córka nigdy tam nie była.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten szczegół z kątem to jest coś. Dzieci są naturalnie bardziej wrażliwe na obecność, ich percepcja nie jest jeszcze zablokowana przez racjonalizowanie. Ale chcę się upewnić - te szczegóły na rysunku, które znasz tylko ze zdjęć, czy córka mogła przypadkowo widzieć te zdjęcia? Chociażby na telefonie, na chwilę, nawet nieświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Aldona03 Wykluczyłem to jako pierwsze. Mam jedno zdjęcie mamy z tamtego okresu i jest na pendrive, nie na telefonie. Córka nie miała jak go zobaczyć. A charakterystyczny gest który narysowała - mama tak trzymała dłonie kiedy się modliła, specyficznie, nie klasycznie złożone - to coś co pamiętam z dzieciństwa i na żadnym zdjęciu tego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten gest mnie zatrzymuje. To by oznaczało że córka albo widziała coś rzeczywistego, albo że odebrała to telepatycznie od ciebie - z twojej pamięci. Są udokumentowane przypadki dzieci które odwzorowywały wspomnienia dorosłych bez świadomego przekazu. Czy dużo myślałeś o mamie w tym okresie? Czy córka widziała że jesteś w jakimś szczególnym stanie emocjonalnym?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Telepatia między bliskimi osobami? Czy to jest w ogóle możliwe między dorosłym a dzieckiem? Przepraszam że pytam, ale to dla mnie nowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Powojka Są całe badania nad tym, szczególnie dotyczące par bliźniaczych i rodziców z małymi dziećmi. Nie twierdzę że to pewnik, ale jako jedna z hipotez jest poważniej traktowana niż myślisz. Wróćmy jednak do głównego wątku - bo dźwięk i rysunek razem tworzą coś co warto rozpatrywać łącznie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

A czakry dziecka i twoje w tym kontekście - dzieci mają otwartą czakrę trzeciego oka znacznie szerzej niż dorośli, to jest w zasadzie powszechnie uznawane nawet poza ezoteryką w sensie intuicji i percepcji niewerbalnej. Ale mam pytanie do autora tematu - czy córka wydaje się przestraszona tą postacią, czy raczej neutralna? To bardzo dużo mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Edek Neutralna. To mnie zaskoczyło najbardziej. Narysowała tę postać spokojnie, powiedziała mi o niej jakby to była normalna rzecz. Żadnego strachu. Powiedziała że 'pani jest miła'.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli dziecko nie odczuwa strachu, to jest naprawdę dobry znak. Miałam podobną sytuację - mój syn przez pewien czas rozmawiał z kimś niewidzialnym w salonie. Nie bałam się kiedy zobaczyłam że on się nie boi. Był spokojny, uśmiechnięty. Potem samo przeszło. Nigdy nie dowiedziałam się z kim rozmawiał.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten rysunek z gestami których nie ma na żadnym zdjęciu to jest dla mnie najbardziej poruszający element tej historii. Naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zanim zaczniemy interpretować - czy masz ten rysunek? Możesz go opisać dokładniej albo wrzucić zdjęcie jeśli forum pozwala? Chcę wiedzieć co dokładnie jest na nim narysowane zanim powiem cokolwiek więcej. Bo 'szczegóły ze zdjęcia' to jedno, ale szczegóły z pamięci których nie ma na żadnym zdjęciu to jest zupełnie inna klasa zjawiska.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jarek83 Mogę opisać. Postać kobieca, starszawa, włosy upięte do tyłu, ciemna bluzka z kołnierzykiem. I te dłonie - skrzyżowane na piersi ale nie płasko, jedna dłoń lekko wyżej, specyficzny układ palców. Mama tak robiła kiedy się modliła przed snem. Nigdy nie rozmawiałem o tym z córką, to był taki prywatny gest mamy. Nie wiem jak to wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten opis rysunku jest naprawdę konkretny. Włosy upięte, kołnierzyk, układ dłoni. Ale mam jedno pytanie które mnie gryzie - czy córka widziała kiedykolwiek starsze kobiety modlące się w ten sposób? Babcia z drugiej strony rodziny, sąsiadka, ktokolwiek? Bo dzieci podpatrują i zapamiętują gesty.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To ważne pytanie od Jarka83, wróćmy do niego. Chcę doprecyzować jedną rzecz - napisałeś że gest jest specyficzny i że mama nigdy nie robiła tego publicznie. Ale czy na pewno? Czasem robimy rzeczy nieświadomie, przy rodzinie, i nie zdajemy sobie sprawy że ktoś to widzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Zenobia Mama mieszkała osobno od kiedy córka się urodziła. Widywały się może cztery razy, zawsze przy stole, przy jedzeniu. Nigdy przy modlitwie. Mama była bardzo prywatna w kwestiach religijnych, to był jej rytuał tylko dla niej, wieczorny.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cztery spotkania to mało. Ale powiedz mi - kiedy mama odeszła, jak córka na to zareagowała? Czy w ogóle rozumiała co się stało? Bo dzieci w pewnym wieku mają inną relację ze śmiercią, nie boją się jej tak jak my, i może stąd ten spokój kiedy mówi o 'pani w kącie'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Rumianek79 Miała wtedy niecałe cztery lata. Powiedzieliśmy jej że babcia pojechała daleko i już nie wróci. Klasyczne unikanie tematu, nie jestem z siebie dumny. Ale teraz myślę że może ona wie więcej niż my jej powiedzieliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz z tym brakiem strachu - to jest dla mnie kluczowe. Obecności które niepokoją mają określoną energię, dzieci to wyczuwają błyskawicznie. Spokój córki coś mówi. Ale mam pytanie o ten dźwięk - ty też jesteś spokojny kiedy go słyszysz, czy raczej odczuwasz lęk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Edek Na początku strach, teraz raczej... smutek? Trudno to opisać. Jakby coś ściskało w gardle. Nie jest to uczucie zagrożenia, bardziej tęsknota. Mój własna czy zewnętrzna - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten opis uczucia jest ważny. Smutek i tęsknota to nie są emocje które kojarzę z obecnościami złośliwymi. Miałam kontakt z czymś złośliwym i to zupełnie inne odczucie, dreszcze i niepokój, nie wzruszenie. Twoja mama odeszła niedawno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kinia05 Osiem miesięcy temu. Może to mało, może dużo, nie wiem jak to liczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Osiem miesięcy to stosunkowo niedługo. W wielu tradycjach mówi się o roku żałoby jako czasie kiedy dusza jeszcze bywa blisko. Nie twierdzę że to pewnik, ale ten czas ma znaczenie. Czy data śmierci mamy zbiega się z czymkolwiek? Z datą kiedy dźwięki się zaczęły?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Aldona03 Też chciałam o to zapytać, ale z innej strony - w numerologii data śmierci i data kiedy pojawiają się znaki mają swój rytm. Szeptun, czy pamiętasz dokładnie kiedy pierwszy raz usłyszałeś ten dźwięk? Który to był mniej więcej miesiąc?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Eteria Pamiętam bo nie mogłem spać. To był początek miesiąca, mniej więcej trzy miesiące po pogrzebie. Luty bodajże. Mama odeszła w listopadzie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, zanim pójdziemy dalej w kierunku dat i numerologii - mam jedno konkretne pytanie do autora tematu. Ten rysunek nadal istnieje? Czy mógłbyś go opisać jeszcze raz ale dokładniej - tło, kolory których użyła córka, czy postać ma twarz, czy twarz ma wyraz? Szczegóły mają znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jarek83 Mam go, schowałem. Kredki, dziecięcy rysunek więc trochę abstrakcyjny, ale kształt postaci wyraźny. Ciemna bluzka - użyła granatowej kredki. Twarz owalna, włosy brązowe upięte, bez uśmiechu ale bez smutku też. Taka spokojna mina. I te dłonie - narysowane starannie, jakby córka się skupiła na nich bardziej niż na reszcie.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Granatowy kolor to w symbolice ezoterycznej kolor nocy i przejścia, kolor który łączy światy. Że córka wybrała właśnie granat a nie czarny to jest znaczące. Czarny byłby niepokojący, granat mówi o spokojnym przejściu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Jadzia88 Skąd ten wniosek o granatie? Trzylatka sięga po kredki które ma pod ręką albo które uważa za ładne. Moja siostrzenica maluje niebo na zielono bo tak jej się podoba. Nie szukajmy symboliki w wyborach kolorystycznych dziecka.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Jasiek98 Dzieci często wybierają intuicyjnie. Nie mówię że to pewnik, mówię że to jeden z elementów obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie które mnie trapi od kilku postów. Dźwięk w ścianie i rysunek to dwie osobne rzeczy. Czy jest jakaś trzecia, może mniejsza, którą zbagatelizowałeś? Coś w mieszkaniu co zmieniło miejsce, jakiś zapach, nagła zmiana temperatury w tym kącie? Bo najczęściej to nie jeden czy dwa znaki, ale całe serie małych rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Zenek75 Teraz jak pytasz... jest jedno. Córka czasem przynosi do sypialni swoją ulubioną lalkę i zostawia ją pod ścianą gdzie słyszę ten dźwięk. Zapytałem czemu, powiedziała że 'pani lubi jak coś ma do patrzenia'. Byłem tak zaskoczony że nie drążyłem dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie córki... 'pani lubi jak coś ma do patrzenia'. Skąd trzylatka wie co lubi ktoś kogo według nas nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To zdanie mnie zatrzymało. 'Pani lubi jak coś ma do patrzenia' - to nie brzmi jak wymysł dziecka, bo trzylatki nie konstruują takich zdań o preferencjach kogoś innego. One mówią 'lalka tu siedzi' albo 'daję lalce'. Ale 'lubi' - to znaczy że córka wie co ta postać czuje. Szeptunie, czy ona mówi o tej pani w czasie teraźniejszym, jakby rozmawiała z nią na bieżąco?


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, zawsze czas teraźniejszy. 'Pani jest w kącie', 'pani patrzy', 'pani nie śpi'. Nigdy nie powiedziała 'była' ani 'przychodziła'. Dla niej to stała obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To ważne rozróżnienie. Stała obecność versus wizyta - to dwa różne typy kontaktu. Szeptunie, a kiedy córka ostatnio coś powiedziała o tej pani? Bo mam wrażenie że te jej komentarze są spontaniczne, nie w odpowiedzi na twoje pytania, zgadza się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Edek Zgadza się, nigdy nie pytam bo się boję co usłyszę. Ona mówi sama z siebie, mimochodem, jakby wspominała kogoś kogo zna. Ostatni raz kilka dni temu przy wieczornym myciu zębów - powiedziała że pani dziś jest zmęczona.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zmęczona. To jest słowo które mnie uderza. Skąd dziecko wie że duch może być zmęczony? I w jakim sensie zmęczona - czy to może znaczyć że ta obecność słabnie? Czy może odwrotnie, że coś ją wyczerpuje po tamtej stronie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Kinia05 Albo że dziecko projektuje swój stan - samo było zmęczone przed snem i przypisało to obecności. Nie przeceniałbym każdego słowa trzylatki. Ale mam inne pytanie do Szeptuna - ten rysunek. Napisałeś że dłonie były jakoś szczególnie narysowane. Urwałeś w połowie zdania. Co z tymi dłońmi?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jarek83 Racja, urwałem. Dłonie były złożone. Tak jak do modlitwy. Córka tego nigdy nie widziała - mamy ją przy sobie na każdej modlitwie, a mama modliła się zawsze sama, wieczorami. Skąd ma ten gest?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj. Napisałeś wcześniej że mama modliła się wieczorami, prywatnie, że to był tylko jej rytuał. Ale czy córka mogła kiedykolwiek wejść do pokoju w nieodpowiednim momencie, w czasie jednej z tych czterech wizyt? Dzieci pamiętają obrazy które dorośli uważają za niezauważone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Rumianek79 Myślałem o tym. Ale te wizyty były krótkie, zawsze przy stole, mama przychodziła na kilka godzin w ciągu dnia. Wieczorna modlitwa to jej dom, jej prywatność. Córka nigdy tam nie nocowała.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: