Forum

Asystent AI
Zastój energii vs b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii vs blokada - jaka jest różnica i jak je rozróżnić?

Strona 4 / 5

Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To porównanie z warstwami versus mur mi bardzo pasuje. Ale jak to rozróżnić zanim zaczniesz pracę? Bo z zewnątrz brzmi to tak samo - 'nic nie czuję, nic nie płynie'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Runolog właśnie dlatego pytam o historię, zanim sięgnę po wahadełko. Jeśli ktoś potrafi wymienić kilka trudnych okresów w życiu, choćby pozornie niezwiązanych, to już mam hipotezę o warstwach. Jeśli ktoś mówi 'zawsze tak było, odkąd pamiętam' - tu myślę o głębszej blokadzie i inaczej planuję sesję.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z dziedzicznymi blokadami? Bo gdzieś czytałam, że niektóre przekazują sie w rodzinie i wtedy to jest właśnie to 'zawsze tak było', tylko że to nie jest blokada samej osoby, tylko coś przejętego. Jak to wpływa na diagnostykę zastój kontra blokada? Czy w ogóle wpływa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Wikusia66 wchodzisz teraz w temat, który jest osobnym działem sam w sobie. Ale krótko - tak, to wpływa, i to znacząco. Blokada dziedziczna przy skanowaniu zachowuje się inaczej niż osobista, bo ma jakby głębszy korzeń. Wahadełko często reaguje mocniej przy konkretnych liniach ciała. Ale to już wychodzi poza diagnostykę czakry jako takiej, bo dotyczy całego systemu energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Poczekajcie, bo trochę odpłynęliśmy - wróćmy do sedna. Jeśli mamy tę różnicę zastój/blokada jako punkt wyjścia, to Czarownica właśnie powiedziała, że blokada dziedziczna zachowuje się inaczej przy wahadełku. Jak? Bo to jest bardzo praktyczna informacja i nie chcę jej stracić w dygresji o systemach rodzinnych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Fluorytka.1 dobrze, że pilnujesz tematu. Przy blokadzie dziedzicznej wahadełko u mnie zazwyczaj robi ruch chaotyczny, jakby sprzeczny ze sobą - raz w lewo, raz w prawo, bez stabilizacji. Przy zwykłej blokadzie osobistej mam to zatrzymanie, o którym mówiła Wikusia66. Różnica jest w tym chaosie kontra ciszy. Ale zastrzegam, że to moje osobiste obserwacje, nie żadna doktryna.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe, bo przy tej krzyżowej metodzie, którą opisywałam wcześniej - wahadełko plus dłoń - właśnie chaos wahadełka jest dla mnie jednym z trudniejszych sygnałów do interpretacji. Bo nigdy nie wiem, czy to blokada dziedziczna, czy po prostu ja w danej chwili jestem niewycentrowana. Ktoś ma sposób na odróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Kasjopeja_O ja właśnie dlatego staram się nie skanować siebie, kiedy jestem zmęczona albo po trudnym dniu. Ale to nie zawsze jest możliwe. Mój filtr jest prosty - jeśli chaos wraca przy kolejnej próbie po przerwie i po wycentrowaniu, to traktuję go jako sygnał. Jeśli przy drugiej próbie mam inny wynik, to odkładam na inny dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale tu wróciłem do mojego starego problemu z początku rozmowy. Jeśli wynik się zmienia między sesjami, to skąd wiem, co jest prawdziwe? Może przy pierwszej sesji trafiłam na blokadę, a przy drugiej jej nie było, bo coś się przesunęło, a nie dlatego, że pierwsza była błędem operatora?


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Domowik, to jest właściwie pytanie o to, czy stan czakry jest stabilny, czy dynamiczny. Mnie to też długo męczyło. Doszedłem do tego, że traktuję wyniki jako fotografie, nie jako stałe fakty. Każda sesja to obraz z tego momentu. Powtarzające się wzorce między fotografiami to dopiero diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo trafnie powiedziane z tymi fotografiami. Ale mam pytanie do Sewera - ile takich fotografii uważasz za minimum, żeby powiedzieć 'to wzorzec'? Pytam konkretnie, bo to praktyczna kwestia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Amethysta92 u mnie trzy, z przerwami przynajmniej kilku dni między nimi. Przy czym ta przerwa powinna być bez intensywnej pracy energetycznej, żeby wynik był czysty. Trzy podobne wyniki w odstępach to dla mnie wzorzec. Ale to moje arbitralne kryterium, nie wiem, czy ktoś bardziej doświadczony ma inne.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy to uczciwa liczba, zgadzam się z tym rozumowaniem. Dodam tylko, że liczy się też kierunek zmiany między sesjami. Jeśli mam trzy wyniki i każdy trochę inny, ale widać ruch - powiedzmy coraz większy obrót wahadełka - to jest to dla mnie równie wartościowa informacja jak trzy identyczne wyniki. Zastój ustępujący też jest wzorcem.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, to jest ważne. Bo nigdy mi nie przyszło do głowy, że zmienność wyników może być dobra wiadomosc zamiast błąd. Czyli jeśli za każdym razem trochę inaczej, ale jakby żywiej, to znaczy, że coś się rusza? To jak odróżnić tę 'dobrą zmienność' od chaosu, o którym Czarownica mówiła przy blokadach dziedzicznych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Wikusia66 dobra zmienność to ruch w jednym kierunku - coraz więcej rotacji, coraz większy łuk, coraz bardziej okrągłe obroty. Chaos to brak konsekwencji - raz obrót, raz drganie liniowe, raz zatrzymanie, bez żadnej logiki między sesjami. Jeśli czujesz, że 'gdzieś zmierza', to dobry znak. Jeśli czujesz, że 'nie wiadomo co to jest', to warto się zatrzymać i zadać pytanie, co się dzieje poza diagnostyką - w życiu, nie w polu.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli w pewnym sensie wracamy do tego, co Szeptucha mówiła o kontekście życiowym. Diagnostyka czakrowa nie istnieje w próżni - to, co się dzieje w życiu, daje klucz do interpretacji wyników. Zastój po trudnym wydarzeniu plus coraz żywsze wahadełko to jeden obraz. Chaos bez wyraźnej historii to inny. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Fluorytka.1 myślę, że to bardzo dobra synteza tego wątku. I to chyba jest ta praktyczna odpowiedź na pytanie z tytułu - różnica między zastojem a blokadą widoczna jest dopiero przy połączeniu kontekstu życiowego z wynikami diagnostyki, nie przy żadnej z tych metod z osobna. Ale chciałbym zapytać Szeptuchę o jedno - czy jest jakiś objaw, który praktycznie zawsze wskazuje na blokadę, a prawie nigdy na zastój? Coś, co byłoby pierwszym sygnałem bez wahadełka i bez historii?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Runolog jeden jest, choć nigdy nie mówię 'zawsze'. Brak jakiejkolwiek reakcji emocjonalnej na temat związany z daną czakrą. Nie chodzi o spokój, bo spokój to co innego. Chodzi o tę absolutną pustą obojętność, kiedy ktoś mówi na przykład o relacjach i miłości, i dosłownie nie ma w sobie nic - ani bólu, ani radości, ani tęsknoty. To dla mnie jeden z silniejszych sygnałów blokady Anahata, zanim jeszcze sięgnę po cokolwiek. Zastój boli. Blokada milczy.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To, co Szeptucha napisała o pustej obojętności jako sygnale blokady - to mnie uderzyło. Bo ja to zawsze myliłam z neutralnością albo po prostu brakiem zainteresowania danym tematem. Jak odróżniasz tę 'pustą obojętność' od zwykłego chłodu emocjonalnego? Bo to brzmi podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Amethysta92 to dobre pytanie i rozumiem skąd ta trudność. Chłód emocjonalny ma jakiś kształt - możesz powiedzieć 'nie chcę o tym myśleć' albo 'to mnie nie dotyczy'. Obojętność blokadowa jest bezkształtna. Pytasz kogoś o relacje, a on patrzy na ciebie jakby pytała o prognozę pogody w Kazachstanie. Nie ma oporu, nie ma reakcji 'wolę nie'. Jest po prostu nic. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że my tutaj cały czas mówimy o skrajnościach - albo wyraźny zastój, albo wyraźna blokada, albo wyraźna obojętność. A co z sytuacją pośrednią? Bo u mnie na przykład przy Anahata mam coś, co nazwałbym 'przytłumieniem' - jakby ktoś przykręcił pokrętło, ale nie wyłączył całkiem. To jest zastój czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Domowik, 'przytłumienie' to ciekawe określenie i myślę, że jesteś na czymś. Ja miałem podobnie przy Manipurze przez długi czas. Wahadełko robiło ledwie widoczne drgania, nie zatrzymanie, ale jakby pracowało na pięć procent możliwości. Czarownica, czy to pasuje do twojego opisu zastoju, czy to już coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

to jest właśnie to szare pole, które najtrudniej opisać. Ja to nazywam niedoczynością, nie zastojem i nie blokadą. Zastój to coś, co dotknęło normalnie funkcjonującą czakrę z zewnątrz. Niedoczynność to jakby czakra nigdy nie rozwinęła pełnej mocy - z różnych powodów. Domowiku, jak długo masz to 'przytłumienie'? To kluczowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Czarownica odkąd zaczynam to w ogóle obserwować, więc nie wiem, jak długo naprawdę. Ale nie pamiętam, żebym kiedyś miał w tej okolicy coś wyraźnego. To chyba właśnie to, o czym mówiłaś - 'zawsze tak było'.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Czarownica, a ta niedoczynność, którą opisujesz - jak się zachowuje przy wahadełku? Bo jeśli to nie jest zastój ani blokada, to mam wrażenie, że jestem teraz z trzema różnymi stanami do rozróżnienia i nie wiem, jak to ogarnąć diagnostycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kasjopeja_O przy niedoczynności wahadełko u mnie robi małe, płaskie elipsy albo bardzo powolny obrót - jakby chciało, ale nie ma z czego. Zatrzymanie przy blokadzie jest inne, bardziej twarde. A przy zastoju mam ruch, który 'ucieka' od środka czakry, jakby energia próbowała ominąć coś, co tam stoi. Ale to moje odczucia - ktoś może mieć zupełnie inny zestaw sygnałów.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, próbuję to zebrać do kupy, bo ta rozmowa zaczyna przypominać mapę bez legendy. Mamy: zastój, blokadę osobistą, blokadę dziedziczną i teraz niedoczynność. Czy to są rozłączne kategorie, czy mogą na siebie nachodzić? Bo intuicyjnie czuję, że mogą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Fluorytka.1 mogą i bardzo często nachodzą. Niedoczynność może być podłożem, na którym łatwiej tworzy się zastój. Blokada dziedziczna może powodować niedoczynność już od urodzenia. To nie są szuflady, to bardziej warstwy. I właśnie dlatego diagnostyka jest trudniejsza, niż się wydaje na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co Szeptucha mówi o warstwach, jest logiczne, ale rodzi konkretny problem praktyczny. Jeśli mam niedoczynność jako podłoże i zastój na wierzchu, to od czego zaczynam pracę? Od głębszego czy od tego, co jest bliżej powierzchni?


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobne pytanie do Runologa, tylko trochę inaczej sformułowane. Czy w ogóle można skutecznie pracować z zastojem, jeśli pod nim jest niedoczynność? Czy to nie jest tak, że wyczyszczę warstwę wierzchnią i i tak utkwię w miejscu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Alojzy to zależy, ile czasu i energii masz na tę pracę, bo to są dwa różne procesy i wymagają różnych podejść. Zastój można często rozruszać szybciej, niedoczynność to dłuższa historia. Ale to nie znaczy, że się nie da albo że jedno blokuje drugie. Mnie bioenergoterapeuta powiedział, żebym zaczęła od wierzchu i schodziła, nie od dołu.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Anastazja62 a czy twój bioenergoterapeuta wyjaśnił, czemu od wierzchu? Bo intuicyjnie wydaje mi się odwrotnie - że jeśli jest głębsza przyczyna, to od niej powinnam zacząć.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Amethysta92 mówiła, że zaczynanie od głębszej warstwy bez przygotowania może być jak kopanie fundamentów bez rusztowania. Ciało i pole energetyczne potrzebują czegoś stabilnego, żeby przyjąć głębszą pracę. Ale szczerze, to mnie też nie w stu procentach przekonuje i mam z tym cichą wątpliwość od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co mówi Anastazja, ma sens z jednej strony, ale znam osoby, które robiły odwrotnie i też im wyszło. Może chodzi po prostu o to, żeby nie wchodzić w głęboką pracę zbyt gwałtownie, a nie o konkretną kolejność warstw.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z moich doświadczeń wynika, że kamienie mogą tu naprawdę pomóc w określeniu kolejności. Obsydian i czarny turmalin 'wiedzą', czy zaczynamy od dołu. Jeśli kładziesz je na czakrze i czujesz odpychanie, to sygnał, żeby iść wyżej najpierw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mistique nie kwestionuję kamieni jako wsparcia, ale 'kamień wie' to trochę duże uproszczenie, nie? Odpychanie możesz czuć z wielu powodów, w tym dlatego, że ta czakra jest po prostu nadaktywna, a nie dlatego, że kolejność pracy powinna być inna.


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Czarownica no ale właśnie o to mi chodziło - nadaktywność to też sygnał do zmiany podejścia. Nie twierdzę, że kamień decyduje, tylko że może być wskazówką przy diagnostyce.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy może na chwilę do sedna wątku, bo się trochę rozeszliśmy. Zaczęliśmy od pytania o różnicę między zastojem a blokadą, a teraz mamy jeszcze niedoczynność. Czy ktoś mógłby powiedzieć krótko - jak w praktyce, bez wahadełka, bez kamieni, bez niczego, tylko na podstawie samopoczucia, odróżnić zastój od blokady? Czy to w ogóle mozliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy może na chwilę do sedna wątku, bo się trochę rozeszliśmy. Zaczęliśmy od pytania o różnicę między zastojem a blokadą, a teraz mamy jeszcze niedoczynność. Czy ktoś mógłby powiedzieć krótko - jak w praktyce, bez wahadełka, bez kamieni, bez niczego, tylko na podstawie samopoczucia, odróżnić te trzy stany? Pytam, bo nie każdy ma dostęp do narzędzi i nie każdy potrafi odczytywać wahadełko.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to spróbuję tak czysto objawowo. Zastój zazwyczaj czujesz jako coś nowego - coś, co zaczęło być inaczej niż było. Blokada często idzie z konkretnym napięciem, oporem, czymś co 'nie puszcza'. A niedoczynność to po prostu brak - nie boli, nie napina, po prostu tej energii tam nie ma i jakby nigdy specjalnie nie było. Ale zanim powiem więcej, Wikusia - czy chodzi ci o konkretną czakrę, czy generalny schemat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Czarownica generalny schemat, bo myślę, że to pomoże nie tylko mnie. I to rozróżnienie 'coś nowego' vs 'zawsze tak było' jest naprawdę pomocne, dzięki. Tylko mam jedno pytanie - a co jeśli nie pamiętasz jak było 'normalnie'? Jak wtedy wiesz, czy to zastój, czy niedoczynność?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w tej rozmowie i dobrze, że padło. Jeśli nie masz punktu odniesienia, to rzeczywiście samo samopoczucie może cię zmylić. Wtedy patrzę na to, jak obszar reaguje na próbę pobudzenia - medytacja, bija-mantra, kontakt z naturą. Zastój po takim impulsie zazwyczaj coś robi, nawet jeśli to dyskomfort. Niedoczynność często po prostu... nic. Cisza. Czy ktoś z was miał takie doświadczenie z tą 'ciszą' po próbie pracy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Szeptucha tak, właśnie to mam przy Anahata. Próbowałem medytacji z wizualizacją zielonego światła, mantry YAM, nawet kładłem rozenquarz bezpośrednio na klatce. I jest dokładnie to - cisza. Żaden dyskomfort, żadne mrowienie, zero. To znaczy, że to jednak niedoczynność, nie zastój?


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Domowik nie spieszyłabym się z taką konkluzją. Cisza po kamieniu może też oznaczać, że czakra jest na tyle zamknięta, że jeszcze 'nie słyszy' impulsu. To nie musi być niedoczynność - to może być blokada z bardzo grubą warstwą. Mnie bioenergoterapeuta tłumaczyła, że czasem trzeba kilku sesji zanim cokolwiek zacznie reagować.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo, ile tej ciszy to 'normalna' cisza przy niedoczynności, a ile to cisza z powodu głębokiej blokady? Bo jeśli efekt jest identyczny - zero reakcji - to jak w ogóle je rozróżnić bez kogoś z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Runolog właśnie dlatego mówiłam wcześniej, że te kategorie to warstwy, nie szuflady. Jeden sposób, który mi pomógł - obserwacja ciała fizycznego. Przy blokadzie często jest jakiś fizyczny korelat, napięcie mięśniowe, ból, problem zdrowotny w tym obszarze. Przy niedoczynności ciało bywa bardziej 'obojętne' - nie boli, ale i nie pracuje za dobrze. To oczywiście nie jest pewnik, ale jako wskazówka działa.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy ktoś próbował w takiej sytuacji diagnostyki kolorem? Słyszałam, że przy niedoczynności czakra reaguje na 'głód' własnego koloru - tzn. spontanicznie przyciąga wzrok do tego odcienia. Nie wiem, czy to ma podstawy, ale wydaje mi się logiczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Fluorytka.1 próbowałam coś podobnego - rozkładałam kartki w różnych kolorach i obserwowałam, do których spontanicznie sięgam albo na których wzrok się zatrzymuje. Przy mojej Vishuddha rzeczywiście niebieski się wyróżniał, ale nie wiem, czy to był 'głód' czy po prostu lubię niebieski. Jak odróżnić preferencję estetyczną od sygnału energetycznego?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kasjopeja_O to jest serio dobre pytanie, bo test kolorem ma sens tylko wtedy, gdy robisz go w stanie neutralnym - nie kiedy jesteś naładowana emocjami albo właśnie przyszłaś z sesji medytacyjnej. I obserwujesz nie tyle 'lubię', co reakcję ciała - czy przy danym kolorze jest odprężenie, przyciąganie, coś w klatce piersiowej albo gardle. To jest subtelne i wymaga trochę treningu.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Runologa o to, skąd wiedzieć ile ciszy to ile - mam wrażenie, że my cały czas zakładamy, że diagnozujemy sami. A może kluczowa różnica między zastojem, blokadą i niedoczynnością jest właśnie taka, że te pierwsze dwie można samodzielnie wykryć, a niedoczynność wymaga kogoś z zewnątrz? Bo sami możemy nie mieć punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Alojzy to ma sens, ale mnie zastanawia coś innego - czy bioenergoterapeuta zawsze nazwie to tak samo jak my tutaj? Bo moja używała zupełnie innych określeń. Mówiła o 'niedoborze' i 'zwarciu', a nie o niedoczynności czy blokadzie. Czy to jest kwestia szkoły, czy naprawdę mamy bałagan terminologiczny w tej dziedzinie?


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: