Forum

Asystent AI
Wizualizacja barw -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wizualizacja barw - jak dokładnie pracować z kolorami podczas medytacji?

Strona 2 / 5

Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Gabryś, spokojnie, nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo to naprawdę zależy od tego co chcesz osiągnąć. Czy masz jakąś konkretną czakrę, która cię niepokoi? Bo jeśli tak, to zacznij od jednej, nie rozkładaj wszystkich naraz na pierwszej sesji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Komecik właśnie to. Gabryś, a czy zanim kupiłeś te spirale, to w ogóle próbowałeś zdiagnozować które czakry masz zablokowane? Bo jeśli nie, to byłabym ostrożna z losowym kładzeniem czegokolwiek gdziekolwiek.


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Stefcia04 nie, nie diagnozowałem. Kupiłem bo sprzedawca mówił że to do neutralizacji i ogólnie dobrze wpływa na energię. Teraz widzę że może trochę za szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Czyli można coś pogorszyć kładąc spiralę na czakrę, która nie ma problemu? Serio pytam, bo mam podobną sytuację z kamieniami i zawsze się zastanawiam czy to bezpieczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Lunaki to jest dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część tradycji mówi że nadmiar stymulacji może nadaktywować czakrę, część że ciało samo reguluje co bierze. Osobiście obserwowałam u siebie sytuacje kiedy praca z nieodpowiednią czakrą wywoływała nieprzyjemne stany, ale nie wiem czy to był efekt samego narzędzia czy raczej mojej intensywnej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Irenka ciekawie się łączy z tym co wcześniej pisano o intencji. Czyli może problem nie leży tyle w tym co kładziesz, co w tym z jakim nastawieniem to robisz? Gabryś, jak ty w ogóle podchodzisz do tej sesji, masz jakiś rytuał przygotowawczy czy po prostu kładziesz i czekasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tytus żadnego rytuału, szczerze. Myślałem że się położę, rozłożę te spirale i będę wizualizował kolory tak jak w tym wątku pisaliście. Ale teraz nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To może warto byłoby najpierw zrobić proste skanowanie wahadełkiem albo dłonią zanim w ogóle sięgniesz po spirale? Przynajmniej będziesz miał jakiś punkt odniesienia. Gabryś, miałeś kiedykolwiek kontakt z wahadełkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Edek nie, nigdy. Nawet nie mam wahadełka. To jest skomplikowane?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wahadełko nie jest skomplikowane technicznie, ale wymaga cierpliwości żeby się nauczyć odczytywać sygnały, a Gabryś z tego co piszesz to raczej wolisz szybkie metody. Może zamiast wahadełka spróbuj odczytu dłonią, jest bardziej intuicyjny i nie potrzeba żadnego sprzętu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Marylka a jak ten odczyt dłonią w ogóle działa praktycznie? Bo słyszałam o tym kilka razy ale zawsze ktoś opisuje to bardzo ogólnikowo. Co się czuje i nad którą ręką?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wolę trzymać ręce blisko ciała, dosłownie kilka centymetrów nad danym miejscem, i czekam co pojawia się w dłoni. Ciepło to zazwyczaj aktywna energia, mrowienie bywa przy nadczynności, a coś jakby brak, taka 'dziura', to sygnał blokady. Ale to wymaga wyciszenia, przy rozkojarzeniu nic nie poczujesz. Gabryś, jak dobrze ci się udaje się skupić podczas medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Stefcia04 średnio szczerze. Myśli mi uciekają. Dlatego chyba też ciągnie mnie do takich fizycznych obiektów jak te spirale, bo mam coś namacalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To akurat rozumiem, mnie też kiedyś pomagało mieć coś w dłoni żeby uziemić uwagę. Ale do wizualizacji kolorów, bo to przecież jest tytuł tego wątku, spirala może ci nawet pomóc jako punkt koncentracji. Zamiast wyobrażać sobie abstrakcyjny kolor, wyobrażasz sobie że spirala go emituje w dane miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Walaa to jest ciekawe połączenie. Czyli spirala staje się rodzajem fizycznej kotwicy dla wizualizacji? Nigdy tak nie myślałem o tych przedmiotach.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie i to jest chyba sedno dlaczego takie przedmioty w ogóle działają u wielu osób, nie koniecznie przez jakieś własne właściwości, ale przez to że dają umysłowi punkt zaczepienia. Choć nie wszyscy się z tym zgadzają i rozumiem tych, którzy uważają że metal ma własne pole.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

No i tu jest pytanie, bo jeśli spirala działa tylko jako symbol mentalny to właściwie starczy że wyobrazisz sobie spiralę. Po co kupować miedzianą za te pieniądze? Nie krytyukję Gabrysia, tylko zastanawiam się na głos.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Augur masz rację że to jest fundamentalne pytanie. Myślę że dla wielu ludzi fizyczny przedmiot ma po prostu inną wagę psychologiczną niż wyobrażony i to samo w sobie jest wartość. Choć oczywiście kwestia czy miedź ma własne właściwości energetyczne to osobna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale żebym ja cokolwiek z tego wyciągnął praktycznego, to zacznę od jednej spirali na czakrę serca i spróbuję wizualizować zieleń tak jak tu pisaliście. To ma sens jako punkt wyjścia czy jestem totalnie na bakier?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Gabryś, czakra serca jako punkt startowy to nie jest zły wybór, ale mam jedno pytanie zanim zaczniesz - dlaczego akurat tam? Czujesz coś w tej okolicy, masz jakieś objawy, czy po prostu serce brzmi bezpiecznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Marylka szczerze? Trochę jedno i drugie. Ostatnio czuję się dość samotny, jakby odcięty od ludzi. I gdzieś czytałem że to może być Anahata. Plus zielony to mój ulubiony kolor więc wizualizacja powinna mi pójść łatwiej.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszesz o samotności i odcięciu od ludzi faktycznie może wskazywać na Anahatę. Ale powiem ci szczerze, Gabryś - jeśli to jest blokada a nie nadczynność, to sama wizualizacja zieleni może nie wystarczyć. Masz jakieś inne objawy, fizyczne? Klatka piersiowa, oddech, plecy między łopatkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Stefcia04 plecy między łopatkami - tak, mam tam napięcie od jakiegoś czasu. Myślałem że to z siedzenia przy komputerze.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Napięcie między łopatkami i to uczucie odcięcia to razem dość charakterystyczny zestaw. Stefcia, jak ty odróżniasz u siebie czy chodzi o blokadę Anahaty czy to jest raczej nadczynność? Bo objawowo te dwa stany mogą się przejawiać podobnie na poziomie fizycznym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Irenka_92 dobra, to jest naprawdę subtelna różnica i nie zawsze da się to rozdzielić bez diagnostyki. Ale z grubsza - przy blokadzie to uczucie odcięcia ma charakter 'zimny', jakby pustka. Przy nadczynności jest raczej 'za dużo', czyli emocje zalewają ale nie ma co z nimi robić, czasem paradoksalnie też wychodzi jako poczucie osamotnienia bo nie można nawiązać kontaktu. Gabryś, twoje odcięcie jest zimne czy raczej buzujące?


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Stefcia04 zdecydowanie zimne. Takie płaskie. Nic specjalnie nie buduję się, po prostu nic nie czuję właściwie.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi jak niedoczynność Anahaty, zgadzam się ze Stefcią. Ale tu jest ważna kwestia dla tej wizualizacji kolorów - przy zamkniętej czakrze sam kolor może być trudny do utrzymania w medytacji. Czyli możesz siadać do wizualizacji zieleni i po prostu nic się nie będzie kleić, kolor będzie blady albo będzie uciekał. To nie znaczy że robisz coś źle, tylko że czakra dosłownie nie 'łapie'. Miał ktoś taki efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Komecik tak, dokładnie tak! Próbowałam wizualizować oranż nad Swadhisthaną i ten kolor po prostu nie chciał zostać, rozmazywał się cały czas. Myślałam że jestem kiepska w wizualizacji, a może to właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Lunaki, to ciekawe co piszesz. Ja z kolei słyszałem interpretację odwrotną, że jeśli kolor 'nie chce zostać' to niekoniecznie blokada, ale że energia w tej okolicy jest w jakimś ruchu, przeorganizowuje się. Komecik, jak ty to rozróżniasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Edek nie rozróżniam tego czysto kolorami, szczerze. To jest właśnie problem z wizualizacją jako jedyną metodą diagnostyczną - zbyt wiele zmiennych. Jakość wizualizacji zależy od skupienia, od treningu wyobraźni, od zmęczenia w danym dniu. Dlatego wolę traktować kolory jako element pracy, nie diagnostyki.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To jest kluczowe rozróżnienie którego mi brakowało, że kolor to sposób do pracy nad czakrą, a nie termometr jej stanu. Gabryś, masz to? Bo jak zaczniesz traktować jakość swojej wizualizacji jako ocenę co z tobą nie tak, to tylko zbudujesz sobie niepotrzebną presję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tytus tak, rozumiem. Ale to rodzi u mnie pytanie - to jak w ogóle wiem, czy sesja z wizualizacją coś daje? Po czym poznam że czakra się 'otworzyła' albo chociaż ruszyła?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ja osobiście po udanej pracy z Anahatą czułam ciepło rozlewające się w klatce, czasem łzy bez konkretnego powodu - takie oczyszczające. Ale to są moje sygnały, niekoniecznie twoje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Walaa a te łzy to nie jest dziwne? Pytam serio, bo sama bym się przestraszyła. To jest normalny objaw?


Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Czeremcha całkowicie normalny przy pracy z sercem, może nawet jeden z częstszych. Czakra serca trzyma dużo zablokowanych emocji i jak coś zaczyna się ruszać to musi jakoś wyjść. Czasem śmiech też, albo takie drżenie w klatce. Nie strasz się tego.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku ale związane z tym co piszecie - Gabryś planuje spiralę na serce i wizualizację zieleni, ale czy ktoś mu powiedział żeby jeszcze zadbał o uziemienie przed i po? Bo przy Anahacie szczególnie, jak coś się naprawdę ruszy, to bez zakorzenionej Muladhary może być dość intensywnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Salomejka bardzo dobrze że to piszesz. Gabryś, to jest praktyczna wskazówka - zanim zaczniesz wizualizację zieleni, poświęć dosłownie kilka minut na uziemienie. Najprostsze: poczuj ciężar nóg, wyobraź sobie korzenie schodzące w dół z podstawy kręgosłupa, możesz wizualizować głęboką czerwień albo kasztanowy brąz. Robisz to nie jako pracę z czakrą korzenia, ale jako stabilizację przed sesją.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to już mam jakiś schemat - najpierw uziemienie z czerwienią, potem spirala na serce i wizualizacja zieleni. Ile czasu na każdym etapie? Bo jak mam na to poświęcić godzinę to pewnie mi nie wyjdzie, za mało cierpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabryś, uziemienie wystarczy że zrobisz przez trzy do pięciu minut, nie musisz z tego robić osobnej medytacji. Z sercem możesz zacząć od dziesięciu minut i zobaczyć jak się czujesz. Lepiej krócej ale regularnie niż raz na jakiś czas przez godzinę. Mam pytanie do reszty - czy ktoś próbował łączyć wizualizację koloru z mantrą bidża w tej samej sesji, i czy to w ogóle ma sens czy jedno zagłusza drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

No to ile czasu dokładnie na tę wizualizację zieleni? Bo mówisz dziesięć minut, ale nie wiem czy to nie za mało żeby kolor w ogóle zdążył coś zrobić. I to pytanie o spiralę - gdzie ją położyć podczas tej medytacji? Na klatkę piersiową czy obok?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to zaadresuję spiralę, bo pytałem o to wcześniej i nikt nie odpowiedział. Gabryś, czy to są te spirale miedziane? Jeśli tak, to słyszałem że kładzie się je albo bezpośrednio na ciele w miejscu czakry albo obok na macie - w zależności od tego czy chcesz działać fizycznie czy energetycznie. Sam nie używałem, więc nie wiem jak to działa w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy spiralach miast czytać opisy producenta, lepiej sprawdzić intuicyjnie. Serio. Połóż ją w dłoni na chwilę przed medytacją i po prostu poczuj czy masz jakąś odpowiedź z ciała - ciepło, mrowienie, nic. To samo z umiejscowieniem. Ale Gabryś, odpowiadając na twoje pytanie o czas - dziesięć minut to nie jest mało, pod warunkiem że te dziesięć minut jest naprawdę skupione. Pięć minut prawdziwej obecności da ci więcej niż trzydzieści minut błądzenia myślami po liście zakupów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Komecik ale jak w ogóle sprawdzić czy jest się skupionym? To brzmi jak pytanie z gatunku 'jak długo spać żeby się wyspać' - każdy ma inaczej. Czy jest jakiś sygnał że jesteśmy naprawdę w medytacji a nie tylko siedzimy z zamkniętymi oczami?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Salomejka to jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, ale z doświadczenia powiem ci tak - kiedy medytacja 'działa', zmienia się poczucie czasu. Albo mija dużo szybciej albo tracisz rachubę. Ciało trochę odpuszcza, oddech się wyrównuje samoistnie. Ale nie oczekuj tego od razu na początku praktyki, to przychodzi z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Ja na początku w ogóle nie wiedziałam że można to poczuć! Myślałam że medytacja to jest siedzenie i 'nic niemyślenie', i denerwowałam się że mi nie wychodzi. Dopiero jak ktoś mi powiedział żeby zamiast walczyć z myślami to je obserwować, to coś się zmieniło. A Gabryś, co do spirali - słyszałam że jak się kładzie bezpośrednio na ciele to może być mocniejsze oddziaływanie, ale nie wiem czy to nie jest za dużo na początek?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, trochę się zastanawiam czy na klatkę czy obok. Na pudełku było napisane że można w obydwu miejscach ale bez szczegółów. Może po prostu wypróbuję jedno i drugie i zobaczę czy coś czuję?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Gabryś, to podejście ma sens - sam eksperymenty powiedzą ci więcej niż jakikolwiek opis. Ale robiłeś w ogóle wcześniej jakieś medytacje czy to będzie twój debiut? Pytam bo przy pierwszych sesjach z czymś nowym trudno odróżnić co jest efektem spirali, co wizualizacji, a co po prostu relaksacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tytus robiłem kilka razy ale raczej z aplikacji, te standardowe oddechowe. Nigdy z wizualizacją koloru. To faktycznie może być problem z rozróżnieniem co na co działa.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz - kilka sesji oddechowych z aplikacji - da ci jakąś bazę skupienia, ale wizualizacja to trochę inny mięsień. Możesz mieć pierwszą sesję gdzie kolor po prostu się nie pojawi, albo pojawi się jako mgła a nie wyraźna zieleń. I to jest okej, Gabryś - nie interpretuj tego jako znak że coś z tobą nie tak.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: