a właśnie, bo ja zauważyłam że rano moje wahadełko w ogóle nie chce pracować i myślałam że to kwestia niewyspania albo że jeszcze 'nie weszłam' w dzień. Ale może to właśnie ta temperatura ciała? Rano mam zawsze zimne stopy i ręce...
właśnie o to chodzi! Bo jeśli pole zmienia się w rytm dobowy to KIEDY robić diagnostykę żeby dostać 'prawdziwy' wynik? Czy jest jakaś pora uważana za bardziej wiarygodną? Gdzieś czytałam o tzw. złotej godzinie po wschodzie słońca ale nie wiem czy to nie jest już lekka przesada
ja robiłam testy o różnych porach i notowałam. moje obserwacje: wczesne popołudnie daje mi najbardziej stabilne i powtarzalne wyniki. rano wahadełko jest ospałe jak Anesja5 pisze, późny wieczór z kolei bywa chaotyczny - za dużo wrażeń z dnia chyba. środek dnia to złoty środek przynajmniej u mnie. ale to bardzo indywidualne.
ojej, nie miałam pojęcia że pora dnia ma takie znaczenie! Czyli jak robiłam diagnostykę wieczorem po szkole to mogłam dostać przekłamane wyniki?? To jest trochę przytłaczające bo myślałam że już wiem co mi dolega a tu tyle zmiennych 🙁 Chalcedonka, czy przy tym protokole co opisywałaś wcześniej jest jakaś sugerowana pora?
dobra ale to wszystko brzmi jakby idealne warunki do diagnostyki nigdy nie nastąpiły 😀 nie za zimno, nie za ciepło, nie za wcześnie, nie za późno, nie po jedzeniu, nie po stresie... kiedy w takim razie?? bo tak to można w ogóle nie zacząć
Rozana51 no właśnie, i to jest moim zdaniem problem z tym podejściem. Im więcej warunków 'trzeba spełnić', tym bardziej całość traci praktyczność. Może zamiast gonić za idealnymi warunkami lepiej po prostu robić diagnostykę regularnie i obserwować powtarzające się wzorce, zamiast przykładać wagę do każdego pojedynczego odczytu.
wiecie, im więcej tu czytam tym bardziej myślę że mój pierwotny eksperyment z zimnym pokojem vs ciepłym był po prostu za mało kontrolowany żeby cokolwiek z niego wyciągnąć. ale z drugiej strony te wszystkie wasze obserwacje - Mocarnaa z porą dnia, Anesja5 z zimnymy rękoma rano - to wszystko wskazuje że temperatura i stan ciała COŚ robi. tylko że nie wiemy dokładnie co i w jakim stopniu to 'energetyczne' a w jakim czysto fizyczne
Galaktyka72 a to akurat uczciwa konkluzja. i żeby nie było - doceniam że postawiłaś pytanie empiryczne, czyli 'co się faktycznie zmienia przy zmianie warunków'. tylko wyniki wahadełka to za slaby material zeby na nich budowac twarde wnioski. gdybys jednoczesnie mierzyla np. napięcie mięśni przedramienia to byłoby ciekawiej.
