Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a orgazm - czy energia wpływa na odczucia?

Strona 1 / 2

Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie które troche mnie nurtuje i nie wiem czy tu zadać czy może gdzieś indziej, ale chyba czakry to dobry dział. Chodzi mi o Swadhisthane - czakre sakralna. Wyczytałam że ona odpowiada za seksualność i przyjemność, i że jak jest zablokowana to człowiek w ogóle nie odczuwa przyjemności albo ma z tym problem. No i teraz pytanie - czy jak ktoś ma silnie otwartą sakralna to orgazm jest... intensywniejszy? Albo inaczej - czy praca z tą czakrą może w ogóle wpłynąć na odczucia fizyczne? Pytam bo koleżanka mi powiedziała że pracuje z tą czakrą i podobno dużo się u niej zmieniło, ale nie chciała mówić szczegółów. Może ktoś miał podobne doświadczenia?


Odpowiedz
43 odpowiedzi
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

No i wreszcie ktoś zapytał wprost bo temat jest na forum od dawna a nikt sie tego nie tyka 😀 Tak, zdecydowanie Swadhisthana ma z tym wszystkim bardzo dużo wspólnego. U mnie było tak, że przez dlugi czas miałam totalny zastój energii w tym obszarze - bioenergoterapeutka mówiła że chakra jest jakby 'przymknieta' i energia ledwo ledwo sie przez nią przeciska. I faktycznie - bliskość fizyczna była dla mnie wtedy jakby... tłumiona. Nie żeby nic nie czułam ale jakby przez watę. Jak zaczełam regularnie pracować z tą czakrą - medytacje z pomarańczowym światłem, VAM codziennie, troche kamieni - to stopniowo coś sie zaczęło zmieniać. Nie powiem że to jedyny powód bo dużo innych rzeczy też sie wtedy układało, ale korelacja była wyraźna. Więc moim zdaniem - tak, wpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Hazel74 opisuje to dość spójnie z tym co wiem, ale dodam kilka słów żeby nie było zbyt entuzjastycznie. Sakralna to nie tylko seksualność - to szerzej emocje, kreatywność, przepływ w ogóle. Więc jeśli ktoś 'odblokuje' tę czakrę i poczuje się lepiej pod różnymi względami, trudno powiedzieć czy chodzi akurat o orgazm czy o to, że generalnie zaczął żyć pełniej i być bardziej w kontakcie z ciałem. To są naczynia połączone. Pytanie do autorki tematu - masz jakiś konkretny objaw który cię niepokoił, czy to czysta ciekawość po rozmowie z koleżanką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Idzik bardziej ciekawość szczerze mówiac, ale też... no trochę własne obserwacje. Nie wiem czy to dobry moment żeby mówić, ale mam wrażenie ze coś u mnie nie gra w tym obszarze. Nie w sensie fizycznym bo nie mam żadnych dolegliwosci, ale emocjonalnie - trudno mi sie otworzyć, bliskość bywa niekomfortowa, ciezko mi sie dać ponieść. Koleżanka mówi ze to typowe dla zablokowanej sakralnej. Ale nie wiem czy wierzyć, dlatego pytam tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dobry temat, chociaz wrażliwy, więc dobrze ze wszyscy piszą z szacunkiem. Chce tylko zaznaczyć jedną rzecz bo widzę że koleżanka autorki zbyt pewnie postawiła diagnozę. Blokada sakralnej to jedno, ale trudność z otwarciem sie na bliskość może mieć naprawde dorzecza przyczyn - od doświadczeń emocjonalnych, przez stres, po inne czakry które też mogą tu grać rolę. Anahata na przykład, czakra serca, jest bezpośrednio powiązana z tym jak pozwalamy sobie na intymność. Nie twierdzę ze sakralna nie ma tu nic do rzeczy, bo ma, ale stawiam pytanie - czy ktoś sprawdzał też stan czakry serca w kontekscie tych objawów? Bo blokada może być wyżej a nie tylko w Swadhisthanie.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy wątek. Mam w notatnikach kilka przypadków (własnych i z rozmów na podobnych forach) i powiem szczerze - zależność jest ale niejednoznaczna. U jednej osoby którą znam praca z sakralną bardzo wyraźnie coś otworzyła, u innej zmiany były minimalne. Cały czas mi to daje do myslenia - może to kwestia tego jak głęboka jest blokada, może kwestia konkretnej metody, może po prostu podatności danej osoby. Hazel74, jak długo pracowałaś zanim poczułas różnicę? Kilka tygodni, miesięcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Obsydiankaa dobra, trudne pytanie bo nie prowadziłam żadnych systematycznych notatek, żałuję teraz. Powiedzialabym ze pierwsze odczucia ze coś sie rusza - może z 6-8 tygodni regularnej pracy. Ale 'praca' była dość intensywna - medytacja prawie codziennie, do tego sesja u bioenergoterapeutki, kamienie trzymałam przy sobie. Więc nie wiem co z czego. Gdybym teraz zaczynała to bym bardziej metodycznie podeszła do tematu i notowała.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

Czytam i mam głupie pytanie ale powiem. Czy to nie jest tak ze jak ktoś sie skupia przez tygodnie na tym obszarze - medytuje, myśli o tym, robi ćwiczenia - to normalnie jego ciało i psychika reaguja inaczej? Tzn. nie mówię ze czakry nie istnieja, ale może tu działa zwykła psychologia a nie energia? Serio pytam, nie chce być złośliwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Wieslaw61 to uczciwe pytanie i właściwie nie ma na nie prostej odpowiedzi. Nawet wśród praktyków część powie że 'energia' i 'psychologia' to nie są osobne rzeczy - to dwa języki opisu tego samego. Jeśli medytacja nad sakralną sprawia ze ktoś bardziej uwaznie podchodzi do swojego ciała i emocji, to czy to 'tylko' psychologia? Nie wiem czy to rozróżnienie ma sens praktyczny. Efekty moga być realne niezależnie od tego jak je nazwiesz.


Odpowiedz
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Idzik hmm, ok, to sensownie ujęte. To trochę zmienia jak na to patrzę. Ale dalej ciekawi mnie - czy są jakieś konkretne metody sprawdzenia stanu tej czakry zanim sie zacznie z nia pracować? Np. to wahadełko które gdzies tu czytałem?


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę sie bo temat bliski - kilka miesięcy temu robiłam dokładnie to samo i szukałam odpowiedzi na te same pytania. Wahadełko nad sakralną - trzymasz je nad dolną częscią brzucha, jakieś 3-4 cm powyżej kości łonowej. Jeśli się nie rusza albo ruch jest bardzo mały i chaotyczny, to wskazuje na zastój. Ruch okrężny, szerokie koło - czakra działa. Ale tu uwaga - to jest diagnostyka na poziomie 'pierwszego sygnału', nie wyrok. Sama sobie sprawdzałam przez kilka tygodni i wyniki były różne w zależności od dnia, pory dnia, nastroju. Więc jedno badanie to za mało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Astralka06 właśnie, i to jest ważne. Widziałam na innych forach ze ludzie biorą jedno wahadełkowe wskazanie za pewnik i potem sie nakręcają ze mają 'ciężką blokadę'. A wahadełko reaguje na wiele rzeczy - stan skupienia, oddech, napięcie mięsni nadgarstka. Ja polecam sprawdzać conajmniej przez tydzień, o tej samej porze, i zapisywać wyniki. Potem dopiero ma to jakąś wartość diagnostyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może trochę z boku - a co z sytuacją odwrotną? Tzn. nadaktywna sakralna? Bo ktoś mi kiedyś powiedział ze to też może być problem i objawiać sie właśnie nadmierną intensywnością przeżyć albo uzależnieniami od bliskości. Czy ktoś sie z tym spotkał? I jak sie to diagnozuje, bo z opisu wynika ze to chyba trudniejsze do rozpoznania niż blokada?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Marlenka50 pyta o ważną rzecz. Nadaktywna sakralna to faktycznie bywa przeoczone, bo ludzie myślą ze jeśli 'dużo czują' to jest dobrze. Ale nadczynność to przeciążenie systemu - objawia sie miedzy innymi uzależnieniem od doznań, niemożnością bycia samemu, intensywnymi wzlotami i upadkami emocjonalnymi w relacjach, niekiedy obsesyjnym myśleniem o seksie nie wynikającym z prawdziwej potrzeby bliskości a z lęku przed pustką. Diagnoza - w wahadełku bardzo szeroki, 'rozchełstany' ruch który trudno kontrolować. Odczuwanie dłonią - intensywne ciepło, pulsowanie, jakby za dużo energii próbowało sie wypchnąć. Ale Marlenka ma rację - to łatwiej pomylić z 'dobrze działającą' czakrą jeśli sie nie wie czego szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dużo tu mądrych rzeczy i trochę sie gubię 🙂 Mam podstawowe pytanie - te metody udrażniania sakralnej, ten VAM który wspomniała Hazel74, jak to dokładnie wygląda? Czy to sie śpiewa na głos, czy można w myślach? I jak długo? Pytam bo coś bym chciała spróbować ale nie mam pojęcia od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Niedola.ka VAM (mówi sie 'wam') to bidżamantra, czyli mniej więcej 'ziarno dźwięku' tej czakry. Można śpiewać na głos i to ponoć skuteczniejsze bo wibracje fizycznie działają na ten obszar ciała - jak to śpiewasz to starasz sie czuć rezonans w okolicy pępka i niżej. Ale można też w myslach jeśli jesteś w miejscu gdzie nie możesz robić hałasu. Ja zaczęłam od 5-10 minut dziennie, po kilku tygodniach wydłużyłam. Siedź wygodnie, oddychaj spokojnie, wyobrażaj sobie pomarańczowe ciepłe światło w dolnym brzuchu. Tyle wystarczy na start.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@danielka76)
Połączone: 4 lata temu

o jeny, ja tu wpadłam bo szukałam czegoś o sakralnej a w ogóle nie wiedziałam ze jest taki wątek, strzał w dziesiątkę 😀 Mam pytanie do Hazel74 albo do Kingusi - czy praca z sakralną ma sens jesli sie jest w zwiazku? Tzn. czy to może coś zmienić w dynamice miedzy partnerami, czy to działa tylko 'wewnętrznie' na siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@jagienka98)
Połączone: 3 lata temu

danielka, powiem ci ze praca z sakralną w związku to w ogule osobny temat i mega ciekawy. jak obie osoby pracuja ze swoimi czakrami to pole energetyczne między nimi sie zmienia, to nie jest tylko 'wewnętrzne'. byłam kiedyś na warsztacie gdzie pare ćwiczeń robiłysmy z partnerem i to było bardzo intensywne przezycie nawet bez żadnego dotyku. ale ostrzegam - jak jedno pracuje a drugie nie, to może być trudno bo jedno rośnie a drugie stoi w miejscu i ta różnica sie czuje


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i zastanawiam sie czy faceci w ogóle pracują z tą czakrą, bo tu same kobiety piszą. Mam wrazenie ze w tych kragach to jest bardziej 'kobieca' praktyka, nie wiem czy to stereotyp. Sam nie mam sie komu doradzić bo żaden kolega o tym nie słyszał. To żenuje mniej niż myślałem ale dalej nie wiem od czego zacząć. Idzik - czy wychodzi jakoś inaczej praca z sakralną u mezczyzn? czy to tak samo działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Wlodek.x Nie ma czegoś takiego ze sakralna to 'kobieca' czakra - to mit który krąży. Swadhisthana jest u każdego i potrzeby pracy z nią są równie powszechne niezależnie od płci. Różnice mogą wynikać z tego ze mężczyźni rzadziej rozmawiają o emocjach i ciele, więc sygnały blokady są dłużej ignorowane. U mężczyzn zastój w sakralnej może sie objawiać np. trudnością z wyrażaniem potrzeb emocjonalnych, sztywnością w relacjach, albo wręcz przeciwnie - powierzchownością kontaktów, unikaniem głębokości. Nie musisz pytać kolegów - metody są te same co dla kobiet.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

czytam od początku i nie za bardzo sie odzywam bo dopiero zaczynam sie tym interesować, ale chciałam zapytać - czy musi byc jakiś fizyczny dyskomfort żeby mówić o blokadzie? Bo u mnie nie boli nic, nie mam żadnych dolegliwosci, ale emocjonalnie to co opisała autorka na początku - ta trudność z otwarciem sie - bardzo mi sie kojarzy z sobą. I trochę sie zastanawiam czy nie mam tego samego co ona


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

czytam od początku i nie za bardzo sie odzywam bo dopiero zaczynam sie tym interesować, ale chciałam zapytać - czy musi byc jakiś fizyczny dyskomfort żeby mówić o blokadzie? Bo u mnie nie boli nic, nie mam żadnych dolegliwosci, ale emocjonalnie to co opisała autorka tematu trochę sie ze mną zgadza. Zamykam sie, trudno mi... no wiecie. Czy to już 'objaw' czy to po prostu charakter?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Walentyna_K nie, absolutnie nie musi boleć. Blokada energetyczna bardzo często nie daje żadnych objawów fizycznych, przynajmniej na początku. To o czym piszesz - zamykanie sie, trudność z otwarciem - to klasyczny sygnał że coś w tym obszarze nie przepływa. Charakter to nie jest wymówka, charakter też jest gdzieś zapisany w ciele i energii.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam do tej rozmowy bo sie zastanawiam - wlodek pytał czy faceci pracuja z sakralną i dostał odpowiedź od Idzika że to mit że to kobieca czakra. Ok. Ale mam inne pytanie, bardziej konkretne: czy u chłopaków objawy blokady wyglądają tak samo jak u dziewczyn? Bo mam wrażenie że te wszystkie opisy pasują raczej do kobiecych doświadczeń, no nie wiem jak to ująć...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Wieslaw61 uczciwe pytanie. Objawy są podobne co do mechanizmu, różnią sie często w warstwie jak to człowiek opisuje i co zauważa. Mężczyźni rzadziej mówią 'nie mogę sie otworzyć emocjonalnie', częściej to wychodzi jako problem z kontrolą, z impulsywnością albo odwrotnie - kompletne zniechęcenie do bliskości bez wyraźnego powodu. Mechanizm ten sam, język inny.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, to co powiedział Idzik dużo mi tłumaczy. Czyli jakby zablokowana sakralna u faceta to może nie być 'nie czuję bliskości' tylko raczej... nie wiem, jakiś chłód, odcinanie sie od emocji? Pytam bo trochę to do mnie pasuje ale nigdy bym nie powiedział że mam problem z 'otwieraniem sie' bo tego w sobie nie widze.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

słuchacie, a ja chce wrócić do samego tematu wątku bo trochę sie od niego odeszło. Hazel_L pytała na początku o konkretne rzeczy - czy praca z sakralną wpływa na intensywność doznań. I chce powiedzieć z własnego doswiadczenia że tak, że coś sie zmieniło, ale nie w sposób jakiego się spodziewałam. To nie było 'nagle wszystko lepsze', to było bardziej że zaczęłam to w ogóle odczuwać jako coś... swojego? Trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Hazel74 o właśnie to mi chodziło! 'Swojego' - to jest to słowo. Jakby nie ma blokady fizycznej ale jest jakieś odcięcie. Jakbyś była obok, a nie w środku. Nie wiem czy to dobrze opisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

to co obie Hazel opisują brzmi dla mnie jak dysocjacja a nie blokada czakry. Mówię to bez oceny, naprawdę, ale to są dwie różne rzeczy i nie chce żeby ktoś przez rok medytował nad sakralną zamiast np. pogadać ze specjalistą, jeśli to jest głębsze odcięcie od ciała. To ważna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Obsydiankaa tu sie z tobą zgodzę i nie zgodzę jednocześnie. Zgadzam sie że warto to rozróżniać i że przy głębszym odcięciu wsparcie z zewnątrz jest wskazane. Ale nie stawiałabym twardej granicy 'albo czakra albo psychologia' - te rzeczy często idą razem i praca z jednym może wspierać drugie. Nie trzeba wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

a mogę zapytać głupio? co to jest ta dysocjacja o której pisze Obsydiankaa? słyszałam to słowo ale nie za bardzo rozumiem w tym kontekscie o co chodzi. i jak to odróżnić od blokady sakralnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Marlenka50 upraszczając - dysocjacja to stan kiedy jakby wyłączasz sie z odczuwania ciała albo emocji, czujesz sie jak obserwator własnego życia. To mechanizm obronny psychiki. Blokada energetyczna to coś innego w opisie ale objawy mogą wyglądać podobnie z zewnątrz. Właśnie dlatego warto mieć oczy otwarte na oba tropy.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@jagienka98)
Połączone: 3 lata temu

no dobra ale czy ktos tu mowil ze to musi byc jedno albo drugie? bo ja rozumiem te pojecia jako warstwowe, jakby energia i psychika to jest to samo tylko patrzone z innego kata. jak ktoś ma traumę to ona siedzi i w energii i w psychice jednoczesnie i praca z czakrami moze byc jedną z dróg, nie musi byc jedyna.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

no ale jak nie wiadomo co sie ma to jak wybrać metodę? tzn. jesli ktos czuje to 'odcięcie' o którym pisze Hazel_L to od czego zaczyna? od terapeuty czy od medytacji nad sakralną? bo to robi różnicę chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

dobre pytanie Wieslaw i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ja bym powiedział tak: jeśli odcięcie jest silne, stałe, wpływa na codzienne funkcjonowanie - warto zacząć od rozmowy z kimś wykwalifikowanym. Jeśli to bardziej 'coś nie gra ale żyje sie normalnie' to praca energetyczna może być dobrym punktem wejścia. Nie jedno wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@danielka76)
Połączone: 4 lata temu

hej, wracam do tego co Jagienka pisała wcześniej o pracy w parach, bo to mnie bardzo ciekawi. Mówiłaś że byłaś na warsztacie gdzie robiło sie ćwiczenia w parze i to zmieniało pole energetyczne między partnerami. Jakie to były ćwiczenia, jeśli można zapytać? Nie intymne 😉 tylko czy to były np. medytacje, oddychanie razem, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagienka98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Danielka76 haha nie nie, nic intymnego, głównie oddychanie synchroniczne i kontakt dłonią - trzymałaś dłon partnera i starałaś sie poczuć jego pole. I wizualizacje wspólne, prowadzone przez prowadzącego. Efekt był taki że po kilku minutach czuło sie naprawdę inne napięcie między osobami. Przynajmniej ja czułam, nie wiem czy wszyscy.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

no właśnie, 'przynajmniej ja czułam' to jest klucz. Generalnie mam wrazenie ze na tych warsztatach jest dużo efektu grupowego i sugestii. Nie mówię że nic sie nie dzieje ale te synchronizacje oddechu to bardzo prosta fizjologia, nie potrzeba energetyki żeby to wyjaśnić. Nie ma co od razu mówić o 'polu energetycznym'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagienka98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Leokadia76 okej, niech bedzie fizjologia, nie zamierzam sie kłócić o nazwę. ale i tak cos sie dzialo i i tak cos potem bylo inaczej w tej parze. wiec czy to 'energetyka' czy 'fizjologia' - efekt był.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

chce wrócić do pytania Walentyny bo myślę że zostało trochę zbyte. ona pytała o różnicę między blokadą a charakterem i dostała odpowiedź że charakter też jest zapisany w energii. ok, ale to trochę jak powiedzieć 'wszystko jest wszystkim'. Czy jest jakiś bardziej konkretny sposób żeby to rozróżnić? Np. jeśli ktoś zawsze był zamknięty, od dziecka, to czy to też jest blokada? Skąd wiadomo?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: