Forum

Asystent AI
Wahadełko na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadełko na czakry a uziemienie - czy trzeba być uziemionym aby diagnostykować

Strona 3 / 4

Wpisy: 21
(@cynobryt)
Połączone: 3 lata temu

wrócę do tego co Wrozka pisała o chronicznym napięciu bo to mnie dotyczy. mam taki problem że prawą stronę czuję całkiem dobrze a lewa to dla mnie jakaś czarna dziura. od zawsze. i teraz się zastanawiam czy to znaczy że moje skanowanie lewej strony u innych jest zawsze do niczego albo odwrotnie, może lewą stronę u innych czuję lepiej właśnie dlatego że intuicyjnie szukam tego czego mi brakuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Cynobryt to jest bardzo ciekawe i szczere spostrzeżenie. ta hipoteza że brakująca strona u ciebie może cię uwrażliwiać na braki u innych to coś co słyszałam od kilku doświadczonych bioenergoterapetuów. ale jest tu ryzyko - możesz też projektować swój brak na innych i widzieć asymetrię tam gdzie jej nie ma. naprawdę trudno to rozróżnić bez zewnętrznej weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

ok ale skoro tyle osób mówi że zewnętrzna weryfikacja jest potrzebna, to jak w praktyce ją robić? pytać kogoś żeby skanowal tę samą osobę w tym samym czasie co ja i potem porównywać wyniki? to brzmi jak sporo organizacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wienczyslawa79 tak, to jest tak zwana diagnostyka podwójna i jest stosowana. nie zawsze w tym samym momencie, ale na tej samej osobie blisko w czasie. i właśnie taka podwójna diagnostyka pokazuje gdzie diagności się różnią systematycznie - to jest sygnał że jeden z nich ma własny wzorzec zakłóceń. sam chciałbym tak to przetestować bo moja asymetria lewej strony mnie niepokoi od jakiegoś czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

o, diagnostyka podwójna - tego nie znałam! i co, porównujecie potem wyniki 'na ślepo' czy omawiacie wcześniej co szukacie? bo jeśli rozmawiacie przed, to możecie się wzajemnie sugerować wyniki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Modrzewka79 najlepiej na ślepo, każdy robi swój skan niezależnie i zapisuje, potem porównują. to minimalizuje sugestię. ale wymaga dyscypliny bo naturalnie chce się gadać. robiłam tak kilka razy z koleżanką i wyniki były zaskakująco zbieżne w środku pola, ale rozbieżne właśnie na bokach - lewej i prawej stronie. co samo w sobie jest ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

dobra no to te wyniki zbieżne w środku i rozbieżne na brzegach - to mnie zastanawia. to znaczy że pole ma jakby twardszy rdzeń i miękkie brzegi? bo jeśli środek wychodzi tak samo u dwóch niezależnych osób to coś tam musi być stabilnego, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

tak to właśnie działa i to jest ciekawe spostrzeżenie. środek czakry, czyli to co niektórzy nazywają rdzeniem worteksu, jest zazwyczaj bardziej wyrazisty energetycznie, łatwiej go wyczuć nawet mniej doświadczoną dłonią albo wahadłem. brzegi pola czakry to jest strefa gdzie zaczyna się mieszanie z sąsiednimi czakrami i z ogólnym polem auralnym. dlatego właśnie przy asimetrii tak często widać że środek jest OK a problem zaczyna się dopiero po bokach albo w jednym konkretnym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

o to jest super że to wyjaśniłaś bo ja właśnie miałam takie wyniki przy Manipurze - środek kręcił się równo i sporo, ale po lewej stronie wahadło jakby zwalniało i robiło taki boczny ósemkowaty ruch. i nie wiedziałam co z tym zrobić. myślałam że coś robię źle


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Modrzewka79 ten ósemkowy ruch przy bocznym przesunięciu to klasyczny objaw asymetrii w polu - i to nie znaczy że robisz coś źle, to znaczy że pole rzeczywiście tam jest inne. ósemka przy czakrze splotu słonecznego po lewej stronie to coś o czym warto porozmawiać z kimś kto zna tę konkretną strukturę, bo lewa strona Manipury wiąże się z przyjmowaniem a nie z oddawaniem energii. blokada tam może się wyrażać jako trudność z przyjmowaniem wsparcia albo jedzenia emocjonalnego, że tak to nazwe


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Piolunka ojej, to bardzo celne. mam dokładnie taki wzorzec. ale jak to się ma do uziemienia przy diagnostyce? bo wróćmy do tego co Zdzichu pisał wcześniej - gdybym miała moje własne napięcie w tej okolicy, to czy w ogóle bym to wyczuła u siebie czy to by było niewidoczne?


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

no właśnie to jest pytanie które mnie gryzie. bo zakładamy że jak skanujemy siebie to mamy wgląd, ale jeśli mam chroniczny wzorzec w tej samej strefie co ktoś kogo skanuję, to mogę albo to wyolbrzymić albo w ogóle nie zauważyć. i nie wiem które jest groźniejsze diagnostycznie


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

oba są groźne ale z różnych powodów. wyolbrzymienie to projekcja własnego wzorca na czyjeś pole, to daje fałszywie pozytywny wynik. niewidzenie to blokada rezonansu, nie czujesz bo twoje pole jest na tej samej częstotliwości co problem i nie ma kontrastu. z mojego doświadczenia to drugie jest częstsze i trudniejsze do wychwycenia właśnie dlatego że nie zostawia żadnego sygnału, po prostu cisza


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@franio)
Połączone: 3 lata temu

hej, ale chwila - jeśli dobrze rozumiem to mówicie że diagnostyk może nie czuć czegoś bo jest na tej samej częstotliwości co problem, czyli jakby pasuje z blokadą? to brzmi jak ten paradoks że głuchy nie usłyszy że ktoś inny jest głuchy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Franio to dobra metafora. nie idealna, bo pole energetyczne to nie jest tylko odbiór bierny, ale jako uproszczenie działa. dlatego właśnie mówię że znajomość własnego pola to podstawa. jak wiesz że masz ciszy miejsce w lewej Manipurze, to możesz to uwzględnić przy skanowaniu innych w tej strefie i być bardziej czujny albo wprost powiedzieć osobie że w tym miejscu twój odczyt może być mniej wiarygodny


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

ale to wymaga mega dużo samoświadomości i pewnie lat praktyki żeby w ogóle wiedzieć co jest twoim miejscem a co nie? jak ktoś zaczyna to chyba nie ma pojęcia co jest jego wzorcem a co nie


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

właśnie i dlatego te 3 miesiące skanowania siebie to nie jest żadna fanaberia. to jest czas żeby zebrać materiał porównawczy. jak masz 90 skanów siebie z notatkami i wiesz że twoja Ajna zawsze kręci słabiej we wtorek wieczór po pracy, to masz dane. bez takich danych lecisz na improwizacji


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cynobryt)
Połączone: 3 lata temu

ok ale jak mam w ogóle notować wyniki skanowania siebie jeśli dopiero zaczynam i nie wiem co jest normą a co nie? bo mogę notować wszystko ale bez punktu odniesienia to są po prostu słupki bez kontekstu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Cynobryt notuj wszystko co czujesz I co w tym dniu przeżywasz - bo właśnie korelacja między stanem emocjonalnym a wynikiem skanowania to jest to co szukasz. po miesiącu zaczniesz widzieć wzorce. np. w dni kiedy masz dużo stresu twoja czakra gardła zawsze wychodzi słabiej. to jest twoja norma warunkowa, a nie stała. i to jest ważna informacja przy diagnostyce


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

ja akurat mam wrażenie że to nieco przesadzone to całe prowadzenie notatek przez miesiące. większość bioenergoterapeutów których znam po prostu pracuje intuicyjnie i nie prowadzi żadnych tabelek. i jakoś ludzie wychodzą od nich zadowoleni. może to jest fajne jako ćwiczenie dla umysłu ale nie jest konieczne do skutecznej pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Wrozka zadowoleni to nie to samo co trafnie zdiagnozowani. to bardzo różne rzeczy i warto je odróżniać. zadowolenie często bierze się z poczucia bycia wysłuchanym i z efektu placebo, które są realne i wartościowe, ale to nie jest walidacja diagnostyki


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, racja, ale czy to nie dotyczy każdej metody, w tym twoich starannie prowadzonych notatek? jak nie masz żadnej grupy kontrolnej to co te notatki tak naprawdę weryfikują?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

o, wreszcie ktoś zadał to pytanie na głos. bo też mi to chodzi po głowie od początku tego wątku. notatki są fajne jako sposób samoobserwacji, ok, ale jako weryfikacja skuteczności diagnostyki to naprawdę słabe. możesz doskonale notować swoje błędy i nie wiedzieć że są błędami


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Marianka masz rację i to jest uczciwy zarzut. ale moim zdaniem notatki nie mają weryfikować skuteczności w sensie naukowym. mają pomagać wyłapać własne wzorce i systematyczne odchylenia. to jest inny cel. a kwestia weryfikacji zewnętrznej to właśnie ta diagnostyka podwójna o której pisałem wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

a wracając do tej asymetrii Zdzichu z początku wątku - bo troche zgubiłam wątek - czy po tej całej dyskusji o uziemieniu i wzorcach masz jakiś plan żeby sprawdzić czy ta lewa strona to twój wzorzec czy faktyczna różnica w polu? bo to chyba zostało bez odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

ha, ważne pytanie i właściwie nie mam jeszcze konkretnego planu. myślę żeby poprosić kogoś z forum kto jest w mojej okolicy o taką właśnie diagnostykę podwójną. ewentualnie spróbować wariant ze zdjęciem i porównać wyniki zdalne z bezpośrednimi. ale szczerze mówiąc to ta cała rozmowa skłoniła mnie żeby najpierw przez jakiś czas skrupulatniej skanować siebie zanim wyciągnę wnioski o tej asymetrii


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

hej, czytam ten wątek od początku i mam pytanie które mnie nurtuje - skoro mówicie że diagnostyk musi znać swoje wzorce żeby nie projektować, to jak to działa kiedy ktoś skanuje zdalnie? bo przy skanowaniu zdjęcia to chyba jeszcze trudniej odróżnić co jest twoje a co cudze, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Rafalek72 przy zdjęciu to w ogóle inna para kaloszy bo tam nie ma pola do odczucia dłonią i wahadełko pracuje już czysto intuicyjnie a nie na faktycznej emisji. więc to co mówi Piolunka ma sens - mniej szumów, ale też mniej sygnału. ja przynajmniej tak to czuję w praktyce


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

to bardzo trafne pytanie i wbrew pozorom zdalne skanowanie ma jedną przewagę nad bezpośrednim - mniejszy kontakt fizyczny to mniej bodźców które mogą przytłoczyć własne odczucia diagnostyka. ale ma też wadę: łatwiej jest projektować coś z wyobraźni kiedy nie ma żadnej weryfikacji przez ciało. więc odpowiedź brzmi: jest inaczej, niekoniecznie łatwiej ani trudniej. zależy od konkretnej osoby i jej kanału odbiorczego


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

ale Wrozka - skoro mniej sygnału to jak to jest w ogóle wiarygodne? bo mi to trochę brzmi jak że robimy z konieczności coś słabszego i udajemy że to tak samo wartościowe. i to właśnie chciałam spytać od jakiegoś czasu w tym wątku


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@franio)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, i wracając do całego tego tematu z uziemieniem - bo chyba trochę nam uciekł - czy ktoś próbował robić diagnostykę wahadełkiem raz uziemiony a raz nie i porównać wyniki? bo cała ta dyskusja jest trochę w próżni jeśli nikt tego faktycznie nie przetestował na sobie


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

ja robiłam. przez jakieś dwa tygodnie zapisywałam przy każdym skanowaniu czy wcześniej stałam boso na ziemi albo robiłam uziemienie przez wizualizację, czy nie. wyniki nie były spektakularnie inne, ale zauważyłam że bez uziemienia wahadełko bardziej błądziło - takie chaotyczne mikropoprawki zamiast stabilnego ruchu. trudno to inaczej opisać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wozka89 to jest dokładnie to czego szukałem - czyli jakościowa różnica w ruchu wahadła, nie w wyniku końcowym? bo to by znaczyło że uziemienie wpływa na precyzję odczytu a nie koniecznie na to co odczytujesz. to ma sens z mojego punktu widzenia


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

tak, dokładnie to. wynik końcowy czakra blokada albo nie, to było podobne w obu przypadkach. ale samo wahadełko zachowywało się inaczej - bardziej stabilnie po uziemieniu. jakby operator był spokojniejszy, mniej drżący


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cynobryt)
Połączone: 3 lata temu

okej więc to znaczy że uziemienie bardziej uspokaja diagnostyka niż zmienia pole które czyta? to ciekawe bo to trochę inaczej niż myślałam. myślałam że uziemienie jest potrzebne żeby się nie połączyć z polami obcymi albo żeby nie zabrać czegoś od kogoś


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cynobryt - te dwa efekty nie wykluczają się. uziemienie stabilizuje diagnostyka, co przekłada się na czytelniejszy odczyt. i jednocześnie służy jako ochrona przepływu - kiedy masz korzeń aktywny i połączenie z ziemią, obce energie mają mniej przestrzeni żeby osadzić się w twoim polu. to nie jest jedno albo drugie, to są dwa aspekty tego samego stanu


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, czyli bez uziemienia dosłownie możesz zabrać coś od kogoś kogo skanujesz? i potem tego nie wiesz i chodzisz z tym? to trochę niepokojące jeśli zaczynam i nie wiem co robię


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Estragonka03 nie dramatyzuj tego aż tak - ciało ma własne mechanizmy ochronne i rzadko kiedy coś po prostu przykleja się bez żadnego zaproszenia z twojej strony. ale tak, przy długotrwałej nieumiejętnej pracy bez uziemienia można nabierać cudze wzorce napięciowe, to jest realne. dlatego zawsze po skanowaniu innych warto potrząsnąć rękami, umyć je zimną wodą i wyjść na chwilę na powietrze. proste i działa


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: