Forum

Asystent AI
Czakra korony a kon...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korony a kontemplatywny stoicyzm - czy istnieje połączenie


Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@gracjan62)
Połączone: 3 lata temu

Cześć wszystkim. Chciałem poruszyć temat który ostatnio mnie nurtuje i nie bardzo wiem czy ktoś sie tym zajmował na forum. Chodzi o Sahasrarę i jej związek z filozofią stoicką, konkretnie z kontemplacją - tym co Marek Aureliusz opisywał jako cofanie sie do wewnętrznej cytadeli, odcinanie od zewnetrznego chaosu i obserwowanie myśli z dystansu. Mam wrażenie ze ta praktyka działa na coronę podobnie jak medytacja, ale z innym 'smakiem'. Ktoś praktykował jedno i drugie i czuje różnicę w jak czakra reaguje? Mnie się wydaje ze stoicka kontemplacja bardziej wycisza korony niż ją pobudza, co jest akurat pożądane gdy Sahasrara jest nadaktywna. Ale nie wiem czy to nie jest moje własne nakładanie ram na cos co nie do końca ze sobą gra.


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

O, ciekawy temat! Też się nad tym zastanawiałam odkąd zaczęłam łączyć medytację czakrową z trochę filozoficznego podejścia do emocji. Mam pytanie do Ciebie, bo nie do końca rozumiem - mówisz 'wycisza korony', to znaczy że Sahasrara po stoickiej kontemplacji kręci sie wolniej przy wahadełku? Bo u mnie ta czakra bywa mocno nadaktywna i objawia sie przede wszystkim migrenami i takim przedziwnym poczuciem oderwania od rzeczywistości, jakby sie patrzyło na swoje życie z zewnątrz. I właśnie zastanawiam sie czy ta stoicka 'cytadela' nie jest przypadkiem takim wzmacnianiem tego oderwania zamiast leczenia go.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Interesujące zestawienie, ale muszę powiedzieć szczerze - uważajcie na mieszanie ze sobą tradycji które maja zupełnie inne ontologie. Stoicyzm wychodzi z założenia ze emocje to błędy poznawcze które trzeba korygować rozumem. System czakrowy mówi o energii która ma sie swobodnie przepływać, a nie być kontrolowana intelektem. To może tworzyć napięcie w pracy energetycznej. Widziałam ludzi którzy zaczęli kombinować ze 'racjonalną duchowością' i de facto budowali blokadę w Manipurze albo w Anahata bo chcieli mentalnie kontrolować to co ma płynąć. Nie mówię że tu na pewno tak będzie, ale to pytanie warte przemyślenia zanim sie wejdzie głębiej w tę praktykę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Shangie no właśnie! Mnie też to od razu tknęło. Stoicy mówili ze szczęście to cnota i rozum, a system tantry i czakr idzie w zupełnie inną stronę - akceptacja wszystkich energii łącznie z tymi ciemnymi. Jak to sie ma do siebie? Ale z drugiej strony - sam Marcus Aurelius pisał o obserwowaniu myśli bez identyfikacji z nimi, i to brzmi dokładnie jak świadek w medytacji wedyjskiej. Wiec moze jednak jest jakiś pomost. U mnie corona czasem sie 'otwiera' właśnie w momentach czystej obserwacji, nie żadnych wizualizacji ani mantr, tylko patrzenie na to co jest. Wiec może Gracjan62 ma punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz zaraz, zatrzymajcie sie na chwili. Mam wrażenie ze mieszacie dwie rzeczy. Stoicka kontemplacja to ćwiczenie mentalne - praemedytatio malorum, cofanie sie do hegemonikon. To nie jest żadna praca energetyczna, to jest praca z przekonaniami. Sahasrara odpowiada za połączenie z czymś większym, z wyższą świadomością, z poczuciem sensu. Może sie pokrywać na poziomie objawów i odczuć, ale mechanizm jest inny. Pytanie brzmi: czy chcecie stoicyzmu który WYGLĄDA jak praca z koroną, czy chcecie realnej pracy z Sahasrarą? Bo to są różne ścieżki i warto wiedzieć po co sie idzie którą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Gustlik71 ale w praktyce to nie ma znaczenia jak to nazwiemy, prawda? Jak efekt jest ten sam to efekt jest ten sam. Nie będę czytać stoików żeby wiedzieć czy moja corona jest ok 😛 Mam pytanie konkretne - jak w ogóle rozpoznać ze Sahasrara jest zablokowana a nie nadaktywna? Bo objawy sie nakładają trochę. Ta oderwana rzeczywistość co Modrzewka opisała to może być i jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam blokadę w koronie chyba od dawna, bioenergoterapeuta mi to potwierdził. Objawia sie takim brakiem sensu wszystkiego, nie depresja dokładnie ale jakieś zobojętnienie na sprawy duchowe. I właśnie zaczęłam czytać trochę o stoikach przez przypadek i - nie wiem czy to ma sens - ale te ćwiczenia z wyobraźnią, szczególnie to 'widok z góry' gdzie wyobrażasz sobie swoje życie z perspektywy kosmosu... poczułam jakby cos sie poruszyło w głowie. Serio, fizycznie. Może placebo, nie wiem, ale zapytałam tu bo byłam ciekawa czy ktoś miał podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Lunaki76 'Widok z góry' to jest właśnie ten fragment Marka Aureliusza który mnie przyciągnął do tego tematu. On to nazywa philosophia i opisuje dosłownie patrzenie na ludzkie życie z poziomu gwiazd. To brzmi jak naturalna aktywacja Sahasrary, bo corona jest czakrą która przekracza indywidualne ja. Fakt ze coś poczułaś fizycznie to nie jest bez znaczenia. Jak to odczułaś konkretnie? Ciepło, mrowienie, ucisk?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

takie mrowienie i lekki ucisk w czubku głowy, jakby ktoś delikatnie przyłożył dłoń. Trwało moze ze dwie minuty. Nie wiem co o tym sądzić bo jestem dość na początku tej drogi i nie ufam jeszcze za bardzo własnym odczuciom.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Lunaki brzmi jak typowe przebudzenie Sahasrara, u mnie tak samo sie zaczęło. Mrowienie w czubku to klasyk. Ale uważaj żeby nie wchodzić za głęboko bez ugruntowania, bo jeśli niższe czakry nie są stabilne to praca z koroną może dawać właśnie to oderwanie które opisywałam. Najpierw Muladhara, potem reszta - to jest żelazna zasada którą dostałam od swojej terapeutki i na której sie oparzylam gdy ją ignorowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do głównego tematu bo trochę odebrało - mam swoje obserwacje z notatek. Praktykowałem przez kilka miesięcy medytacje stoicką (głównie praemedytatio i ten 'widok z góry') i równolegle testowałem wahadełkiem stan czakr przed i po. Wyniki są niejednoznaczne. Corona przy stoickiej kontemplacji rzeczywiście zmieniała obroty ale nie zawsze w tę samą stronę - czasem zwalniała (co przy nadczynności jest dobre), a czasem przyspieszala. Zacząłem podejrzewać ze wynik zależy od stanu wyjściowego. Ktoś ma podobne obserwacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Okultysta80 to akurat nie dziwi. Energetyka zawsze zmierza do równowagi jeśli nie ma aktywnej blokady. Jeśli corona jest przymknieta to każda forma skupionej uwagi ją otworzy. Jeśli jest nadaktywna to kontemplacja która angażuje obserwatora - właśnie ten zdystansowany ogląd - może ją wyhamować. Problem z wahadełkiem jest taki ze badasz efekt bezpośrednio po praktyce a nie stan bazowy po kilku tygodniach. To jest różnica między temperaturą a klimatem.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, jestem dość sceptyczna wobec łączenia filozofii z systemem czakr bo każda z tych tradycji ma swój spójny wewnętrzny język i jak sie je zacznie mieszać to można dostać ładną sałatkę która nie jest ani jednym ani drugim. Stoicyzm jest systemem etycznym, nie energetycznym. Natomiast - i tu muszę przyznać Gracjanowi rację - to ze coś pochodzi z innej tradycji nie znaczy ze nie ma wpływu na nasze stany wewnętrzne, a te stany mają odbicie w polu energetycznym. Więc pytanie 'czy stoicyzm wpływa na koronę' jest OK, ale pytanie 'czy stoicyzm jest pracą z koroną' to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra rozróżnienie Gorzyslawa. Ale mnie ciekawi cos innego - skoro mówimy o dezynfekcji energetycznej (był taki wątek), to czy te filozoficzne praktyki mają jakieś działanie oczyszczające na pole korony? Bo mantry oczywiście działają, OM jest akurat najlepszy do Sahasrara i to czuć natychmiast. Ale stoicka kontemplacja? Nie wiem, nie testowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Na pytanie o dezynfekcję energetyczną Sahasrara odpowiem tak: to czakra która jest najbardziej podatna na zanieczyszczenie przez zbędny mentalny szum - cudze przekonania, dogmaty, mentalne pętle. To nie jest to samo co np. Aura która się brudzi od energii zewnętrznych. Oczyszczanie korony to raczej upraszczanie, ciszenie, rozrzedzanie. I pod tym kątem stoicka kontemplacja - szczególnie to ćwiczenie ze 'stratą' gdzie wyobrażasz sobie ze nie masz nic z tego co masz - może mieć działanie oczyszczające. Ale to moje własne rozumienie, nie doktryna.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@nikolka95)
Połączone: 4 dni temu

Ojej, bardzo ciekawy wątek! Ja nie znam sie za dobrze na stoicyzmie ale to co Shangie napisała o 'mentalnym szumie' bardzo do mnie przemawia. Mam pytanko - czy to oczyszczanie korony przez te filozoficzne ćwiczenia można połączyć z kryształami? Bo mam ametyst i selenitową różdżkę i zazwyczaj używam je przy medytacji, ale nie wiem czy to nie zaburzałoby tego stoickiego podejścia które chyba jest raczej bez żadnych pomocy?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie weszłam w ten temat bo sama borykam sie z blokada korony i szukam czegoś co faktycznie zadziała. Bioenergoterapeuta potwierdził mi zastój energii w Sahasrara i powiedział żeby pracować z czakrą przez OM i wizualizacje fioletowego światła. Robiłam to przez kilka tygodni i... nie powiem że nic, ale efekty sa niewielkie. Moze dlatego ze niższe czakry też mam w nie najlepszym stanie. Ale nie wiedziałam ze jest takie coś jak stoickie ćwiczenia do tego, trzeba będzie poczytać. Czy ktoś może polecić od czego zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@gracjan62)
Połączone: 3 lata temu

Reginka - od Marka Aureliusza 'Rozmyślania', to jest najbardziej dostepna ksiazka i ona jest pisana jako dziennik, więc czyta sie jak refleksje a nie jak suchą filozofię. Szczególnie szukaj fragmentów o 'obserwowaniu z góry' i o tym ze jesteś chwilowym gościem we wszechświecie. Ale wróce do glownego watku - czy ktoś wie jak to sie ma do dezynfekcji energetycznej? Mnie konkretnie chodzi o to, czy regularne stosowanie tej techniki czyści pole korony z obcych wzorców myślowych, tak jak to Shangie opisała.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, czytam ten wątek i mam mieszane uczucia. Z jednej strony brzmi to całkiem logicznie - intensywna filozoficzna refleksja musi jakoś wpływać na stan świadomości. Z drugiej - czy ktoś ma jakieś konkretne metody weryfikacji poza wahadełkiem? Bo wahadełko zależy od ideomotoryki i można sie nabić. Nie mówię ze to nieprawda, po prostu zastanawiam sie jak odróżnić realne zmiany energetyczne od sugestii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Storczyk61 sam sie nad tym zastanawiam i dlatego prowadzę notatki. Porownuje: samopoczucie przed i po jakość snu poziom tego 'oderwania' o którym byla mowa, zdolność do koncentracji. Plus wahadełko. Żaden pojedynczy test nie wystarczy, ale kilka razem daje jakiś obraz. Nie twierdzę ze to nauka, ale to lepsza metodologia niz samo 'czuję ze działa'.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Mogę sie wtrącić? Jestem dość nowa w temacie czakr i chciałam zapytać o te dezynfekcje energetyczną którą ktoś wspomniał - co to dokładnie znaczy w przypadku korony? Jak sie ją robi i skad wiadomo ze jest potrzebna? Nie do końca kumam czy to jest coś innego niż zwykłe oczyszczanie czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Ok, postaram sie lepiej zapytać - czyli dezynfekcja energetyczna korony to jest co innego niż samo odblokowanie? Bo ja myslalam ze to to samo. Jakis przyklad by mi pomógł bo troche sie gubię w tych pojęciach


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, bo to pytanie wraca kilka razy w tym wątku i warto to rozgraniczyć. Odblokowanie to praca ze stagnacją energii, z zastojami, z tym co nie przepływa. Dezynfekcja to osobna sprawa - to usuwanie tego co 'przylepiło sie' do pola, czyli obce wzorce myślowe, cudze przekonania które wchłonęłaś, mentalne pętle których nie jesteś autorem. W przypadku Sahasrara to ma znaczenie bo ta czakra jest jak antena - zbiera wszystko co lata w polu informacyjnym. Dlatego ludzie po np. długim scrollowaniu depresyjnych treści albo po intensywnych rozmowach z osobami o bardzo silnych poglądach czują sie 'zamuleni' na górze. To nie jest blokada w klasycznym sensie, to jest zaśmiecenie. I oczyszczenie OM działa inaczej niż praca z blokadą przez wizualizacje fioletu. Agatka71 - mam nadzieje ze to troche rozjaśnia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Shangie a jak ty to dezynfekujesz w praktyce? Bo OM rozumiem, ale piszesz o 'obcych wzorcach' - czy masz jakąs konkretna technikę żeby je wyciągnąć czy to sie dzieje samo przez mantry i wizualizacje?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Gustlik71 mam kilka metod. Przede wszystkim oddech - pełny wydech z intencją wyrzucenia, nie wciągania. Kilka takich cykli z konkretną myślą że wyrzucam to co nie moje. Potem OM trzy razy, wolno. Ale tak szczerze? Najskuteczniejsza dla mnie jest prosta afirmacja 'to nie moje' wypowiadana z pełną wewnętrzną intencją. Brzmi prosto ale jak sie to robi naprawde świadomie a nie mechanicznie to efekt jest zupełnie inny


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Hm, ale właśnie to mnie zastanawia - skąd wiadomo co jest 'moje' a co 'nie moje' w polu Sahasrara? Bo jeśli chodzi o przekonania i wzorce myślowe, no to chyba wszystko co mamy pochodzi skądś. Wychowanie, kultura, środowisko. Nie jestem pewna czy ten podział na 'moje i nie moje' jest w ogóle operacyjny


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Gorzyslawa55 no ale to trochę jak z jedzeniem, nie? wiesz kiedy zjadłeś cos co ci nie służy, nawet jak nie potrafisz tego chemicznie opisać. ja przynajmniej tak to czuje w Sahasrara - jest jakiś mentalny 'balast' który nie jest mój, wiem ze nie jest mój bo nie pamiętam żebym go sam wytworzył. to brzmi dziwnie napisane ale w praktyce sie to czuje


Odpowiedz
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Adept ok, rozumiem analogię, ale ona niestety nic nie dowodzi. 'Czuję że nie moje' to bardzo zawodny detektor, bo można w ten sposób odrzucić własne nieprzyjemne przekonania i przypisać je zewnętrznemu źrodłu. To sie nazywa eksternalizacja i jest dość powszechnym mechanizmem obronnym, zupełnie niezwiązanym z energetyką


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@tojadek02)
Połączone: 12 miesięcy temu

ale wracajac do pytania Agatki - jak sie robi tę dezynfekcje praktycznie krok po kroku? Bo ta dyskusja jest interesująca ale nie mówi mi co mam konkretnie zrobic 😛


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Mogę odpowiedzieć bo robiłam to parę razy i mi działa. Kładę sie lub siadam wygodnie, zamykam oczy i przez kilka minut po prostu obserwuję co sie kręci w głowie bez oceniania. Potem wyobrażam sobie jasne białe lub fioletowe światło wchodzące przez czubek głowy i wypłukujące wszystko w dół, przez ciało, do ziemi. Na koniec trzy razy OM. Cała sesja jakies 15-20 minut. Po tym jest uczucie lekkości w głowie, jakby sie 'odkorkowało'. Nie za każdym razem, ale często


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Modrzewka79 dziękuje! To brzmi wykonalnie, spróbuje. A czy to trzeba robic regularnie czy tylko jak sie czuje to zaśmiecenie o którym Shangie pisała?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Agatka71 moim zdaniem obie sytuacje. Regularnie żeby zapobiegać, a dodatkowo gdy czujesz ze jest potrzeba. Jak sie mywasz codziennie a nie tylko gdy jestes brudna 🙂 choc to trochę uproszczenie bo energetycznie to nie zawsze sie czuje od razu kiedy jest potrzeba


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do połączenia ze stoicyzmem bo sie troche odeszło od tematu - mam konkretne pytanie do Gracjana. piszesz ze Marek Aureliusz opisuje 'patrzenie z poziomu gwiazd'. Ale czy to nie jest dokładnie to co w Sahasrara nazywamy 'świadkiem'? Niezaangażowany obserwator bez identyfikacji z treścią myśli. Stoicy mówią cogito hegemonikon, tantra mówi Saksin. Różne języki, podobna mapa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Okultysta80 właśnie to mnie uderzyło kiedy to czytałem. Marek Aureliusz opisuje cofnięcie sie do tego wewnętrznego centrum i patrzenie na własne myśli i emocje jakby były zjawiskami zewnętrznymi. On nie mówi że masz zignorować emocje, on mówi że masz sie postawić w pozycji obserwatora który nie jest z nimi tożsamy. A w pracy z Sahasrara to jest chyba jedno z podstawowych ćwiczeń - rozluźnienie identyfikacji z umysłem. Nie twierdzę że to identyczne tradycje, ale mapa jest zbliżona


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

to co Okultysta napisał bardzo sie zgadza z moim doświadczeniem. Kiedy czytałam Rozmyślania i trafiałam na te fragmenty o obserwatorze, to właśnie wtedy czułam ten ucisk i mrowienie w czubku o którym pisałam wcześniej. Jakby jedno uruchamiało drugie. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej


Odpowiedz
Udostępnij: